jacenty Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 cieszę się że wszystko tak się ładnie ułożyło:) pozdrawiamy Daisy:) Quote
Klauzunka Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 znacie kogoś z Legnicy, kto zrobiły wizytę pa, potrzebuję pilnie :) Quote
Anula Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 Klauzunka napisał(a):znacie kogoś z Legnicy, kto zrobiły wizytę pa, potrzebuję pilnie :) docha jest z Legnicy.Jej wątek: http://www.dogomania.pl/threads/218092-Orlen-kud%C5%82acz-w-typie-rasy-PON-szuka-na-CITO-dt-Dolny-%C5%9Al%C4%85sk Quote
Satrina Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 olalolaa napisał(a):Przepraszam za OT, potrzebuję wizyty w Świdnicy dla szczeniaczka, czy któraś z Was dałaby radę? Ja ewentualnie,ale dopiero w weekend-jeżeli oczywiście nie znajdziesz nikogo innego, bo z Wałbrzycha do Świdnicy jest parę km. Quote
Patmol Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 Klauzunka napisał(a):znacie kogoś z Legnicy, kto zrobiły wizytę pa, potrzebuję pilnie :) ja jestem z Legnicy Quote
Klauzunka Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 ja jestem z Legnicy Patmol Kochana nie mogę wysłać do Ciebie pw, chyba masz zapchaną skrzynkę albo nie wiem co. Quote
Patmol Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 nie mam pełnej ale możesz napisać na maila patmol@xxx.wp.pl Quote
Klauzunka Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 nie mam pełnej ale możesz napisać na maila patmol@xxx.wp.plnie wiem co jest, do nikogo nie wyślę pw - nie wysyła mi i koniec :shake: Patmol dziękuję wysłałam maila :lol: Quote
kora78 Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 olalolaa napisał(a):Przepraszam za OT, potrzebuję wizyty w Świdnicy dla szczeniaczka, czy któraś z Was dałaby radę? ktos byl ze swidnicy, ale malo aktywny i nie kojarze nicka... moze wiec tylko Satrina by pojechala. a ja wciaz chora i jeszcze moze kolezanka jutro mi chorego synka podrzuci, bo musi pracowac, a maly to przedszkolak, jak moj. modlcie sie, by jej synek ozdrowial, bo nie bede miala, co z dziecmi zrobic, zeby jutro jechac po sunie... Quote
Klauzunka Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 olalolaa czy kojarzycie kogoś ze Świdnicy? Potrzebuję do przeprowadzenia wizyty P/A. Tusia&NN jest chyba ze Świdnicy :) Quote
kora78 Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 ja takiej nie znam kizi zmien tutaj tytul,ze kase zbieray na sterylke i leczenie pudelkowatej suni Quote
Patmol Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 Klauzunka napisał(a):nie wiem co jest, do nikogo nie wyślę pw - nie wysyła mi i koniec :shake: Patmol dziękuję wysłałam maila :lol: pewnie masz zapchaną skrzynkę wysłałam maila Quote
Klauzunka Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 pewnie masz zapchaną skrzynkę wysłałam maila właśnie, że nie mam, wszystko oczyściłam.... Quote
Bogusik Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 ...a ja wciaz chora i jeszcze może koleżanka jutro mi chorego synka podrzuci, bo musi pracowac, a maly to przedszkolak, jak moj. modlcie sie, by jej synek ozdrowial, bo nie bede miala, co z dziecmi zrobic, zeby jutro jechac po sunie... Kora,modlę się,trzymam kciuki i życzę szybkiego powrotu do zdrowia Tobie i maluchowi koleżanki.Miejmy nadzieję,że jutro wszystko ułoży się pomyślnie... Quote
kora78 Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 kolezanka nie dzwoni. chyba bedzie ok :) Quote
kora78 Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 jest ok :) nie laczymy dzieci z roznymi chorobami,zeby sie nawzajem dodatkowo nie pozarazaly. tz wyjezdza daleko. zalatwie sobie dziadka, ktory jeszcze o tym nie wie. Anula, rano dam Ci znac przez sms, kiedys wychodze do schronu, tam zanim dojade prawie godz, odbior suni z pol godz, powrot prawie godz i u weta, zaleznie, czy bedzie kolejka (kolejka bywa mala, ale wet lubi sobie duzo pogadac, niby jest to pozytywne, ale jak sie jest 1szym w kolejce i czeka pol godz, to szlag trafia ;P ). dam wiec znac moze, jak bede wychodzic z domu. bo ile Ty bedziesz do Wcha jechac? z 1,5 godz? zreszta mozesz byc wczesniej, u weta mozemy byc razem. wet Turbański, ul Fredry 4. dzielnica Nowe Miasto. poszukaj w google, jak trafic. jak wjezdzasz do Wcha kolo Ksiaza, jedziesz wciaz prosto glowna droga. skrecasz dopiero zaraz za Dwocem Miasta, w lewo, na Klodzka i Nowa Rude. pozniej po kilku km, w prawo, ale nie kojarze na jakie miasto, krzyzowka bez swiatel, takie rozwidlenie, trojkat drog. no i stamtad juz niecaly km i po prawej stronie jest ta ulica i wet, kolo postoju taksowek malutkiego. Quote
Anula Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 Dobrze zawiadomisz jak będziesz wychodzić z domu.Wyliczyłam,że potrzebujesz trzy godziny.Spotkamy się w Lecznicy.Mam nawigację a więc nie będzie problemu.Biorę TZ bo nie wiem jak sunia będzie zachowywać się w samochodzie.Mam 1,5 godz.do Wałbrzycha. Quote
kora78 Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 to moze dam znac ze schronu, jak juz bede ja wyciagac. akurat wyjdzie te 1-2 godz do konca "operacji Walbrzych". :) ja sie czasowo bede musiala streszczac, bo dziecko samo z dziadkiem, a wiadomo, jak to z dziadkami jest... Quote
kora78 Posted December 13, 2011 Posted December 13, 2011 wszystko idzie ok. czekam na dziadka- ma byc kolo 10tej. telefon naladowany, aparat naladowany. Quote
kizimizi Posted December 13, 2011 Author Posted December 13, 2011 operacja walbrzych, podoba mi sie Quote
kora78 Posted December 13, 2011 Posted December 13, 2011 sunia juz z anula :) wazy 8kg, bez 100g super grzeczna u weta, to Maja zeby pokazywala, rzucala sie niedawno przy sciaganiu szwow, a ta sunia idealnie grzeczna, ani nie pisnela, ani nie warknela. krew pobrana i zaniesiona do morfologii za 8zl. dzis byly wyniki - pol godz przed zamknieciem laboratorium, ja nie zdazylam, gotowalam obiad dla rodziny i psa. odbiore jutro i podejde do weta na konsultacje darmowa od razu. sunia ma strasznie zagrzybione uszy, czerwone, bolace. ale pieknie dala je sobie wyczyscic i zakropic. dostala u weta od razu zastrzyk z antybiotykiem i drugi przeciwbolowy, zeby dala sobie te uszy dotykac i czyscic. Anula dostala plyn taki nawilzajacy w strzykawce, kilka ml, zeby moczyc patyczki i tym czyscic, oraz Surolan za 33zl, do walki z grzybem. leczenie od 1 do 3 tyg trwa i trzeba dawac kilka dni dluzej, niz nam sie wydają juz zdrowe. paluch, masakra, jest zmiazdzony. lapka jest zmiazdzona w ogole. poszly jakies tam sciegna, ktore podtrzymuja palce psa podkulone- czlowiek ma prosto palce z dlonia, pies ma w łuk. tak na chlopski rozum. i ona ma zerwane i jej nie trzyma. albo wiec- przecietne te sciegna, jak sie skaleczyla od dolu, albo lapa przejechana. pazur obciety prawidlowo, ruszac go nie trzeba. zostawic tak. dostala tez tabletki- antybiotyk do podawania na te uszy. i tyle. Maja byla chudsza, jak do mnie trafila. ale Daisy jest wyzsza tez. panienki sie poznaly dzis u mnie w domu przez pol godz :) grzeczne obie super byly. Daisy sie krecila, piszczala, chciala wyjsc. na smyczy ciagnela wciaz naprzod. do auta bala sie wejsc- pod schronem, w podrozy piszczala, pozniej sie polozyla. ogolnie poddenerwowana. u weta prosila lapkami zlozonymi razem;) slicznie :) kizi, zmien ten tytul, czy mam ci pm wyslac na ten temat? i wpisz rozliczenie w 1 post. wydatki- 63zl plus 8zl w laborku anula dala mi od razu za to 60zl. reszta odpuszczam transprt za darmo Quote
Satrina Posted December 13, 2011 Posted December 13, 2011 A co z tą łapką? Z tego co pamiętam ona chodzi normalnie na niej????Czy będzie potrzebny jakiś zabieg? Quote
kora78 Posted December 13, 2011 Posted December 13, 2011 napisalam. przjechana lub przecieta od spodu. chodzi normalnie. nie ruszac. teraz pewnie sunka siedzi w kapieli i pod nozycami, bo kotunkow ma sporo, choc niewielkich, na tych lapkach miedzy innymi. Anula, wymyslaj imie od razu porządne :_ Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.