Ania+Milva i Ulver Posted January 19, 2013 Posted January 19, 2013 Jestem w stałym kontakcie z domkiem. Raz jest lepiej raz gorzej, ale Państwo pracują z psami i się nie poddają. We wtorek Furciaczek podjedzie do nich i oceni sytuację. Quote
Evelin Posted January 19, 2013 Author Posted January 19, 2013 To jestem pod wrażeniem...rzeczywiście próbują... Quote
Patmol Posted January 21, 2013 Posted January 21, 2013 a nie wiecie gdzie jest wątek Nikity (tej u Pipi)? nie mogę znaleźć Quote
Ania+Milva i Ulver Posted January 23, 2013 Posted January 23, 2013 W domu u Tajgi spore postępy na plus. Psiaki się dogadały - nawet razem śpią, ale na razie dochodzi do spięć jeszcze - przede wszystkim w momentach zazdrości o człowieka. W sumie nie minął jeszcze tydzień nawet od adopcji, jestem pełna nadziei na dobre zakończenie. Quote
joteska Posted January 25, 2013 Posted January 25, 2013 [quote name='Ania+Milva i Ulver']W domu u Tajgi spore postępy na plus. Psiaki się dogadały - nawet razem śpią, ale na razie dochodzi do spięć jeszcze - przede wszystkim w momentach zazdrości o człowieka. W sumie nie minął jeszcze tydzień nawet od adopcji, jestem pełna nadziei na dobre zakończenie.[/QUOTE] nie ma opcji być inaczej ;) one lepiej sie dogadują jak sa same a to bardzo duzo, powoli przy madrym podejsciu bedą wiedzieć, że zazdrość jest niepotrzebna. Swoją drogą bardzo to dobrze świadczy o domu, że sie nie poddaje i stara ogarnąć towarzystwo :) Quote
Evelin Posted January 25, 2013 Author Posted January 25, 2013 Nie mogę sie nadziwic,że Ci państwo próbują ułożyć stosunki psio-psie i nad tym pracują..szybciej spodziewałbym się,że cos nie tak - i zwrot.Niezaleznie od tego,czy się uda czy nie-chwała im za pracę,którą wkładają ... Z pewna taką niesmiałością (:)) trzymam kciuki i zyczę im i Tajdze,zeby sie udało... Quote
joteska Posted February 17, 2013 Posted February 17, 2013 są wieści z domku? Jak Tagunia sie miewa? Quote
Ania+Milva i Ulver Posted February 18, 2013 Posted February 18, 2013 Jestem z domem w stałym kontakcie mailowym. Raz jest lepiej, raz nie, Tajga ma cały czas napady , że podgryza gości np, albo atakuje ta sunię - zwłaszcza na podwórku. Niestety Furciaczek nie dojechała tam. Ja z okolic znam tylko jedną osobę z Torunia , która pomaga w szkoleniu/behawiorze i Państwo są z nim w kontakcie. Mieli nawet prosić o wizytę. Z tego co rozumiem, to Tajga zostaje tam mimo wszystko... Quote
Ania+Milva i Ulver Posted April 25, 2013 Posted April 25, 2013 Chciałam tylko dać znać, że u Tajgi wszystko ok. Jakoś dają sobie radę z jej czasem trudnym charakterem;) Tajga jest członkiem rodziny i tak juz pozostanie. Wrzucam jej ostatnie fotki z przed kilku dni; Quote
Randa Posted April 28, 2013 Posted April 28, 2013 Jak to w rodzinie - lepsze i gorsze chwile i charaktery różne;) Super, że Tajga ma dom. Quote
Evelin Posted May 1, 2013 Author Posted May 1, 2013 Aż zamarłam,jak zobaczyłam nowy post na watku Tajgi...myslałam- że chcą Ją oddać....Fajnie,ze znalazła swój dom- sporo juz przeszła...Oby tak dalej Quote
Ania+Milva i Ulver Posted November 12, 2013 Posted November 12, 2013 No to Tajga wraca z adopcji.... niestety, ale jej zazdrosna zaborczość o swoich domowników doprowadziła do tego, że ich drugi psiak już drugi raz został bardzo poważnie przez nią pogryziony. Tajgi nienawiść do mniejszej suczki w ostatnim miesiącu się nasiliła znacznie , nie pozwala jej wychodzić na podwórko, atakuje w domu itp. Tajga również nie pozwala zbliżać się nikomu z odwiedzających do swoich państwa.... Była myśl, że mniejsza sunia pójdzie do dziadków , a Tajga zostanie z nimi , ale dzieci się nie zgadzają - uważają, że mniejsza była pierwsza- to też adoptowana sunia i nie chcą jej oddawać... Decyzja o oddaniu Tajgi jest dla nich bardzo, bardzo trudna. Nie uznają kojców , nie ma opcji, aby wybudować coś dla Tajgi. Tajga zostanie u nich jeszcze z tydzień - Pan wziął urlop , aby pilnować , a potem wróci do mnie - chyba , że coś się znajdzie szybko - jakiś ds lub dt ? U mnie kiepsko z miejscem, muszę pomyśleć jak psiaki poprzestawiać.... Quote
joteska Posted November 12, 2013 Posted November 12, 2013 (edited) Aniu, czy był w przeciągu 9 mies. u Państwa i i Taygi behawiorysta? tak bylo uzgadniane, od początku były wątpliwości wobec zachowana Tajgi do malej suni. Oni faktycznie nie chcą suni oddawac, kochają ją a ona ich. Może spróbować pomóc ds teraz, jak nie wyjdzie zrozumiem ale może jest cień szansy by behawiorysta na miejscu pomógł. Dla Taygi to będzie kolejna duża trauma. Edited November 12, 2013 by joteska Quote
Ania+Milva i Ulver Posted November 12, 2013 Posted November 12, 2013 Nie ma na miejscu behawiorysty , osoba , którą polecałam z Torunia jest niemobilna i w końcu nic nie wyszło ze spotkania, a druga osoba w ogóle nie dojechała...Wydawało się, że wszystko będzie ok, a tu w ciągu ostatniego miesiąca pogryzienia tak okropne. Po wczorajszej rozmowie z Panią ja osobiście nie widzę możliwości, aby obydwa psiaki pozostały w domu . Quote
Randa Posted November 13, 2013 Posted November 13, 2013 Ręce opadają...Co do behawiorysty, to uważam, że jej obecni właściciele jeśli rzeczywiście są zainteresowani, powinni sami zadać sobie trud, oczywiście możemy pomóc z namiarami, itp. Albo trud wybudowania kojca i ,,kierowania ruchem" psiaków, przecież można odizolować, jeśli to główny problem. Sama tak mam i nie przychodzi mi do głowy oddawanie psiaka, bo się gryzą, po prostu nie chodzą razem luzem- albo jeden, albo drugi. Kojec chyba lepszy i miłosierniejszy niż oddanie psa. Szkoda, że tak wyszło. Quote
Evelin Posted November 13, 2013 Author Posted November 13, 2013 (edited) Czasem brak sił na to co sił..na to co sie dzieje... Wg mnie- to wszystko jest nieodpowiedzialne...tyle czasu,a potem- rróbcie co chcecie..makabra... A państwu zycze tego samego na przyszłość- jakby kiedyś sprawiali problem- to niech dzieci wykorzystają ich nauki Tajga sprawia jest problem- to się trzeba problemu pozbyć....A wystarczyłby kojec.Tylko i aż.....Jak to w zyciu ... Państwo nie uznają kojców....a jakby Tajga trafia do schronu np w Radysach???? Zero kompromisów, kojca nie uznajemy, psa zwracamy jak paczkę na poczcie....A jak dzieci nie będą uznawały sprawiających problemów rodziców? Wcale sie nie zdziwię.... Nie wiem jak to rozwiążemy....Oni pozbywają sie problemu, dla nas problem się zaczyna...Dziś nic nie wiem.... Edited November 13, 2013 by Evelin Quote
Ania+Milva i Ulver Posted November 14, 2013 Posted November 14, 2013 Wczoraj poszło do gazety Nowości toruńskich info o tajdze- ukarze się w tym tyg ogłoszenie. Dałam info do moich wetów, do kierownika , że jakby ktoś szukał owczarka, to do mnie mają dzwonić. Na razie jeszcze się łudzę, że zgłosi się odpowiedzialny dom szybko i tylko przeniesiemy ją z miejsca na miejsce . U mnie zwolni się kojec po 19 listopada i wtedy dopiero mogę ją przyjąć. Będę dziś dzwoniła do Państwa z informacjami, dowiem się co nowego... Ostatnie dni ,t o tylko strzelić sobie w łeb.... Quote
Ania+Milva i Ulver Posted November 14, 2013 Posted November 14, 2013 Rozmawiałam dziś z domem Tajgi - Państwo chcą jeszcze powalczyć. Postawią kojec , są w kontakcie z panem Markiem z Torunia- behawiorystą , do którego dałam im kontakt. Nie będzie łatwo, tzn dla Tajgi i dla nich w kwestii emocjonalnej, bo co najważniejsze : bezpieczeństwo małego psa, oraz osób ich odwiedzających zostanie zachowane, gdy Tajga będzie zamykana na czas gości. Moim zdaniem to rozsądne wyjście. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.