Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witam. Powiedzcie mi proszę czy mamy na forum jakiś weterynarzy lub studentów weterynarii? Albo chociaż osoby, które są w posiadaniu "mądrych" ksiąg weterynaryjnych. Otórz mam problem. Straszny problem.
Moja suczka miała robiony kilka tygodni temu wymaz z nosa. Zakres badań to: bakteriologia, mykologia. Wykryto u niej gronkowca Staphylococcus intermedius i gronkowca złocistego Staphulococcus aureus. Mykologia wykazała wzros kolonii grzybów drożdżowych zrodzaju Candida i alg z rodzaju Prototheca. I potrzebuję informacji, wszystkiego co macie na temat tych alg. Weterynarz do którego chodzę z psem pokazał mi książkę, tam przeczytalam, że jest to bardzo rzadka choroba u psów.Nie wykryto do dzisiaj jak dochodzi do zakażenia. Najgorsze jest to, że było tam napisane" pomimo leczenia zawsze prowadzi do zgonu". Obecnie poszukuję rad i różnych informacji od innych weterynarzy. W internecie nic na ten temat nie mogę znaleźć.

Posted

poszukaj na forum osobe kolka wet,ona jest wetem,ja wyslalam do niej wiadomosc i odpowiedziala,a wiec napewno cos poradzi.mam nadzieje,ze z twoim pieskiem bedzie dobrze.Trzymaj sie;)

Posted

Osiołek- dziękuję bardzo. Jednak zasięgnęłam już rady wieeeeelu weterynarzy, w tym koli_wet. Wszyscy mówią to samo. Algi nie są do wyleczenia. Moze da się zastopować. Leki jakie powinny być stosowane są,więc i tak nic nowego się nie dowiem. W przyszłym tygodniu dla pewności powtarzamy badanie.

Posted

Estera napisał(a):
Osiołek- dziękuję bardzo. Jednak zasięgnęłam już rady wieeeeelu weterynarzy, w tym koli_wet. Wszyscy mówią to samo. Algi nie są do wyleczenia. Moze da się zastopować. Leki jakie powinny być stosowane są,więc i tak nic nowego się nie dowiem. W przyszłym tygodniu dla pewności powtarzamy badanie.


Algi to chyba pierwotniaki?
A leczenie w nosie jest fatalne, tam chyba zaden antybiotyk czy wogole lekarstwo nie dochodzi, mialam krolika z klebsiella w nosie, tez sie nie dalo wyleczyc (ale nie na to odeszla).
Trzymam kciuki :-)

Posted

Moja suczka ma bakterie staphylococcus candida na górnej i częściowo dolnej wardze .... zauważyłam to po 1 cieczce (połowa grudnia). Gdy zobaczyłam to

" pomimo leczenia zawsze prowadzi do zgonu"

pobiegłam do weta u którego jest leczona suczka .... powiedział że dwa tygodnie smarowania i sierść narośnie. Strupki seszły po 1,5 tygodnia smarowania, po następnym tygodniu zeszło zaczerwienienie. Od końca grudnia narosło kilka włosów ..... strasznie się martwię, również proszę o pomoc doświadczonych. Weterynarz powiedział że to są bzdury i poltki, powiedział:
Ty też masz takie bakteria ... w uchu w gardle i nikt Cię nie poddaje eutanazji

Estera trzymaj się ... :-(

:placz: :-( :placz: :-( :placz: :-( :placz: :-( :placz:

Posted

Ja się nie znam ale wyczytałam tu 3 rodzaje bakteri w tym 2 które ma Boogie :-(

Staphulococcus, aureus, candida


Więc grzecznie się pytam i proszę o pomoc ...

Posted

Staphylococcus aureus to gronkowiec złocisty, a Candida to grzyby drożdżaki. Twój wet słusznie Cię uspokoił i spokojnie możesz zaufać jego słowom.

Natomiast śmiertelną chorobą jest prototekoza wywoływana przez algi Prototheca.

Posted

Palma gdyby moja sunia miała te dwa gronkowce i Candida nie przejmowałabym sie i nie pisałabym na forum. To wszystko jest do wyleczenia, tak jak powiedział Ci Twój wet i p.Kolka_wet. Tutaj jednak chodzi o algi, na które lekarstwa nie wynaleziono i prowadzą do śmierci mimo leczenia.
Staphulococcus aureus- to jest jedna nazwa i jedna bakteria...

Posted

Przykro mi że twój pies ma taką chorobę ... :-( I bardzo bym chciała aby było wszystko ok, trzymam kciuki .... ja pisałam bo się nie znam i też się martwiłam i dziękuję że mi tak napisałyście, bo większość znajomych jak mówiłam co jest to odskakiwali jak poparzeni i gadali o eutanazji .... to mnie wkurzało a z 2 strony zaczynałam się martwić zoraz bardziej .... nie wiedząc czy mogę ufać swojemu wetowi (różnie ludzie mówią o nim).

Pozdrawiam i trzymam za twojego pieska kciuki

  • 1 year later...
Posted

Nie dawałam tutaj dawno znaku, o wątku zapomniałam.
Wątek odkopałam, to i napisze, może kogoś to interesuje :)
Moja Diunka żyje, okazało się, że te nieszczęsne algi to była pomyłka. Nie wiemy dlaczego, nie wiemy jakim cudem. Na szczęście, żadnych alg nie ma.
Były 2 czy 3 gronkowce.
:)

Posted

No to i ja powiem że i nas też wszystko ok :) .

Po narośnięciu sierści, powtórzyło się to kolejny raz na szyi przy cieczce, ale od tamtej pory już ani śladu ;) .

Super że u Was wszystko ok :) .

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...