ada89 Posted January 14, 2007 Posted January 14, 2007 kiepsko to nie znaczy awykonalnie... :roll: no ale spoko Quote
saJo Posted January 14, 2007 Posted January 14, 2007 Pogadamy na zajeciach, bo to nie temat na forum. Quote
ayshe Posted January 14, 2007 Posted January 14, 2007 Ewa-Jo:znowu pozwalasz mu biegac za patyczkami rzucanymi przez innych?zalamalam sie.serio. jak myslisz spedzasz wtedy czas z psem czy obok niego? ada89-nie odpowiadam ci bo masz szkoleniowca i prowadzi cie saJo -w zwiazku z tym to ona podejmuje wszelkie decyzje i planuje prowadzenie twojego psa. ja po prostu nigdy nie wcinam sie w cudza prace. Quote
lisica Posted January 14, 2007 Posted January 14, 2007 Ada 89, najpierw jest posłuszeństwo potem obrona, nigdy na odwyrtke ,pies musi być posłuszny coby z nim ćwiczyć obronę nawet w wersji zabawy. Ja ze swoim jak był troszku młodszy, ok. 4 mieś, ćwiczyłam ślad , taki połączony z aportem, bo szczyl okrutnie nakręcony na noszenie, patyk albo zabawka lądowała w wysoką trawę, on oczywiście zasuwał po przedmiot pożądania, czasami nie mógł znaleźć i do roboty szedł nochal. Teraz szuka tak długo aż znajdzie. Czasami zdarza mu się zostawić patyka co sobie upatrzy i oddalić się, na co pozwalam, ale po ok. 30 do 50 m. dostaje polecenie, a raczej najpierw pytanie, -Gdzie zabawka( lub patyk), szukaj. I lezie, mało tego zawsze znajdzie i jest diablo uparty, nie interesuje go wtedy nic, ani inne psy, ani nawet ptaszyska. Raz posiałam na spacerze futerał od aparatu, kazałam szukać i znalazł, a wcale na to nie liczyłam wiec efekt jest. Quote
ayshe Posted January 14, 2007 Posted January 14, 2007 :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: ale offf:diabloti: gryzak i szmata,klin-od malucha.slady od malucha,posluszenstwo od malucha:cool1: Quote
ada89 Posted January 14, 2007 Posted January 14, 2007 ayshe napisał(a): ada89-nie odpowiadam ci bo masz szkoleniowca i prowadzi cie saJo -w zwiazku z tym to ona podejmuje wszelkie decyzje i planuje prowadzenie twojego psa. ja po prostu nigdy nie wcinam sie w cudza prace. no ale pomóc zawsze można... :cool1: zwłaszcza, że ja pytam tylko jak zorganizować psu czas, żeby się zmęczył... bo piszesz, ze praca i praca, no tak, ale jaka? bo na szkolenie chodzimy... jak saJo jest zdrowa :cool3: Quote
lisica Posted January 14, 2007 Posted January 14, 2007 ayshe napisał(a)::evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: ale offf:diabloti: gryzak i szmata,klin-od malucha.slady od malucha,posluszenstwo od malucha:cool1: Cicho:mad: Quote
ayshe Posted January 14, 2007 Posted January 14, 2007 lisica napisał(a):Cicho:mad: z bejsbolem na moja nieslychanie ustepliwa osobe?:icon_roc: :cooldevi: .co cicho?:obrazic: . w skrocie rowniez przedstawilam plan pracy z psem:B-fly: :sg168: Quote
ayshe Posted January 14, 2007 Posted January 14, 2007 ada89 napisał(a):no ale pomóc zawsze można... :cool1: zwłaszcza, że ja pytam tylko jak zorganizować psu czas, żeby się zmęczył... bo piszesz, ze praca i praca, no tak, ale jaka? bo na szkolenie chodzimy... jak saJo jest zdrowa :cool3: zmeczenie?a niech szuka wyrzuconej tak zeby nie widzial pilki w krzuny na polu,slady do woli,szukanie przedmiotow upuszczonych-rewir za zguba albo slad zwrotny....praca na szmacie do ipo albo gryzaku.....szukanie schowanej osoby...itd. Quote
lisica Posted January 14, 2007 Posted January 14, 2007 :mdleje::roflt::offtopic::modla::Rose: No przecie jak ciska patolem to pies gania, no chyba że na odwyrtkę;) Quote
Ewa-Jo Posted January 15, 2007 Posted January 15, 2007 ayshe napisał(a):Ewa-Jo:znowu pozwalasz mu biegac za patyczkami rzucanymi przez innych?zalamalam sie.serio. jak myslisz spedzasz wtedy czas z psem czy obok niego? . nie krzycz na rannych spacerach nikomu nie pozwalam mu rzucać ale tu była mama Moniki i powiedziałam - Monisia świadkiem ,zeby nie rzucała jak jej pierwszy raz wywalił patol pod nogi,ale przeca nic nie zrobie jak zaczęłą rzucać, bo pomimo pozorów hehehehe jestem dosyć kulturalna i ciężko zwracać mamie kumpelki uwage. Na dodatek sprawiało jej to straszną radoche- szarpała sie z oboma ponad godzine. A zmieniając temat to jednak donków ciagle jest więcej na polach niz onków. Dzisiaj były /pierwszy raz je widziałam/ 4 maluchy w tym 3 donki 6-8 miesiecy w tym jeden sie szkolił indywidualnie chyba z dziewczyna z Aki ale nie Agnichą i jeden onek chyba tak 4 miesięczny na smyczy -na moje pytanie dlaczego na smyczy padła odpowiedz ze dlatego ze nie przychodzi na wołanie .Z dorosłych były 2 psy donki jeden mniej wiecej w wieku Josha drugi starszy, Noras i długowłosa stała bywalczyni Dama na jednego onka Josha. Quote
ayshe Posted January 15, 2007 Posted January 15, 2007 jest ich wiecej bo sa modne.tak jak wiecej jest labow niz...hmmm....onkow?i na szczescie.:diabloti: a z tym maluchem na smyczy -no to pieeeknie:mad: . Quote
shami Posted January 15, 2007 Posted January 15, 2007 ada89 ja proponuję zaopatrzeć się w jakaś taką fajną książeczkę, ktora przystepnie obrazuje jak zaczynać pracę/zabawę ze szczeniorem. I w ogole wychowywanie szczeniora w domu. Fajne sa ksiązki Inki Sjosten "Posluszenstwo na co dzien" i "Obedience. Trening posluszenstwa". Ta pierwsza jest z płyta dvd, do pooglądania jak to powinno wyglądać. Z połową sie tam nie zgadzam co prawda, ale poczytać warto i wyrobic sobie na tej podstawie wlasny obraz pracy z psem ;-) No i na początek dobry jest też "Poradnik podstawowego szkolenia psów" autorstwa Schmidt/Koch. Każda z nich kosztuje nie więcej niż 30zl. A z książeczek śladowych, swietne jest "Nowoczesne szkolenie psów tropiących" Górnego. Kup, poczytaj, powinno Ci to wiele rozjaśnić :) Quote
Basia i V Posted January 15, 2007 Posted January 15, 2007 Dyskusja w tym topicu odbiegla dosc daleko od tytulu, ale ja chcialam wrocic do poczatku. Otoz wydaje mi sie, ze cale zamieszanie powstalo stad, ze ktos wszedl na strone wystawy swiatowej Sztokholm 2008 i zobaczyl, ze sa tam sedziowie powolani do sedziowania DON-ow. Weszlam na ta strone i jedyne co znalazlam to: 2 sedziow do sedziowania German Shepherd oraz chyba 3 sedziow do sedziowanie roznych odmian Dutch Shepherd. Odnosze wrazenie, ze komus pomieszalo sie Deutch z Dutch i stad cale zamieszanie. A co do propozycji wlaczenia DON do SV - ktos slyszal ploty, jakoby SV sklanialo sie ku tej propozycji z powodow finansowych. Bo DON-ki nie chca placic skladek, jak ich w SV nie chca. I byc moze tak sie kiedys stanie, ale nie na swiatowce 2008. Quote
ayshe Posted January 15, 2007 Posted January 15, 2007 no i wszystko jasniejsze. osobiscie nie wierze zeby sv przyjelo zmiane wzorca do rozszerzenia o wlod dlugi.na takie moje pytanie odpowiedz zawsze brzmiala-nie.co zrobi fci niewiele mnie interesuje bo powstawanie nowej rasy [jakiejkolwiek]niewiele mnie interesuje.moze nie tyle powstawanie co rejestracja.chociaz oczywiscie zycze kazdej rasie rejestracji itd albo nie rasie stania sie rasa.wogole peace.:diabloti: Quote
lisica Posted January 15, 2007 Posted January 15, 2007 No, i jest po staremu, to sie kłócić nie bedziem:knajpa::popcorn::painting::ylsuper::drink1::eviltong: Quote
ayshe Posted January 15, 2007 Posted January 15, 2007 lisico-a mysmy sie klocili?nieeee:cool1: :lol: Quote
lisica Posted January 16, 2007 Posted January 16, 2007 To była konstruktywna wymiana poglądów,przydatna, a co :lol::cool1: Quote
saJo Posted January 16, 2007 Posted January 16, 2007 ayshe napisał(a):i nastala ogolna szczesliwosc....:cool3: eeeeeeee, teraz sie nudzic bedziemy :shake: ;) Quote
KOT I MYSZ Posted January 17, 2007 Posted January 17, 2007 saJo napisał(a):eeeeeeee, teraz sie nudzic bedziemy :shake: ;) eeeeeeeeeee :popcorn: :knajpa: :drinka: coś znajdziem:evilgrin: :peace: :knuje: Quote
ayshe Posted January 17, 2007 Posted January 17, 2007 [quote name='KOT I MYSZ']eeeeeeeeeee :popcorn: :knajpa: :drinka: coś znajdziem:evilgrin: :peace: :knuje:to moze pojedziem wzorcem po psach w hipertypie ktorym tu i owdzie udaje sie nawet wygrac na ringu?:razz: .ale co najwazniejsze a moze smutne i do tego-ludzie mysla ze onek rasowy ma byc w hipertypie i wtedy to daje dowod jego super walorom wystawowym. wzorzec "aparat ruchu owczarek niemiecki jest klusakiem.konczyny musza byc tak dopasowane do siebie co do dlugosci i katowania ,aby bez znacznej zmiany linii grzbietu konczyny tylne mogly siegac az pod tulow ,a konczyny przednie powinny rownie daleko siegac w przod.kazda sklonnosc do przekatowania konczyn zmniejsza sztywnosc i wytrzymalosc ,a zatem uzytkowosc.[wytluszczenie moje].przy prawidlowych proporcjach budowy i katowania uzyskuje sie pokrywajacy przestrzen ,plasko nad ziemia dzialajacy aparat ruchu ktory umozliwoa wrazenie niezmordowanego ruchu w przod .przy wysunietej do przodu glowie i lekko podniesionym ogonie uzyskuje sie przy spokojnym klusie lekko drgajaca ale nie przerywana linie przebiegajaca od szczytow uszu poprzez kark i grzbiet ,az do konca ogona.":cool1: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.