ada89 Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 ayshe, jak to jest, że tylko "wybranych" poprawiasz, że nie ma czegoś takiego jak on krótkowłosy... :diabloti: ? Quote
Szira/Gosia Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 ada89 napisał(a):ayshe, jak to jest, że tylko "wybranych" poprawiasz, że nie ma czegoś takiego jak on krótkowłosy... :diabloti: ? Pewnie by nas wszystkich poprawiła:razz: trochę sie podenerwowała, co tu sie wypisuje:razz: ale niestety obecnie to ona nie ma nawet czasu w nos sie podrapać a co dopiero na dogomanii siedzieć:evil_lol: Quote
Mokka Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 Szira/Gosia napisał(a):Pewnie by nas wszystkich poprawiła:razz: trochę sie podenerwowała, co tu sie wypisuje:razz: ale niestety obecnie to ona nie ma nawet czasu w nos sie podrapać a co dopiero na dogomanii siedzieć:evil_lol: Kota nie ma, to myszy harcują :diabloti: . Quote
ayshe Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 ada89 napisał(a):ayshe, jak to jest, że tylko "wybranych" poprawiasz, że nie ma czegoś takiego jak on krótkowłosy... :diabloti: ?slonko ja dopiero wrocilam do domu.bardzo milo jest z wami dyskutowac na dogo ale niestety mamy teraz bardzo duzo pracy z psami i mam co robic.:eviltong: . no wiec poprawiam hurtem: nie ma onkow krotkowlosych tylko twardowlose.wlos krotki ma np.doberman,bokser. twardy wlos okrywowy daje onkowi gwarancje ze woda deszczowa i inne opady po prostu splywaja po onku i to doslownie a podszerstek jest suchy.jest to doskonala jakosc siersci,sprawdzona przez np.wilki od wielu,wielu lat:diabloti: . Quote
ayshe Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 mch napisał(a):a ja wiem a ja wiem :evil_lol: jak to jest . w miocie regulaminowym ONków moze sie urodzic psiak z długim wadliwym wlosem. otrzymuje on jak najbardziej metryke , jest zatatuowany , przysżły wlasciciel moze mu jak najbardziej na podst metryki wyrobic rodowód. jednak kwalifikacja do uprawnien hodowlanych u ON poza testami ,badaniem ,szkoleniem sa wyniki wystaw ,na których pies z wadliwym wlosem nie otrzyma pozytywnej oceny . wiec i nie ma opcji by w ramach ZK otrzymal uprawnienia hodowlane . jako ze DONki teraz popularne ,hodowcy ONków nie tylko cenią je na równi lub wyzej niz z normalnym wlosem ,ale i wiedząc ze ze skojarzenia danej pary wystapil długi wlos ,powtarzają je. krzyzowanie jednak psów z długim wlosem , tu juz pod szyldem innych organizacji niesie juz chyba wiecej niespodzianek , smiem przypuszczac ze sami ich autorzy sie dziwą ,co to moze wyrosnąć :evil_lol:. organizacje te po zawiązaniu sie stworzyly swoje regulaminy hodowlane, prawa ,przepisy ,swoje wystawy ,metryki ,rodowody . i nie mam nic do dodania. nie mam juz sily bo to iiiiiiiiii gadaj do sciany:diabloti: ale powtorze:gen recesywny dlugiego elosa jest obecny w genotypie onkow ze wzgledu na baze genetyczna z ktorej powstaly[patrz tez podworzowe psy niemieckie tzw.hovawarty,rasa teraz z sukcesem przywrocona].byly tez psy z klapnietymi uszami,male i wielkie,nawet szorstkowlose i z krecia sierscia.ten gen recesywny bedzie w genotypie dopoki nie zaczniemy stosowac inzynierii genetycznej;) podobnie jak 21% dysplazji w populacji onka. tak wiec onki niehodowlane[patrz wzorzec rasy]to wnetry,psy z dlugim wlosem,klapnietymi uszami itd.po rodzicach sv/fci dostaja oczywiscie metryki bo sa przeciez z pochodzeniem.natomiast sa niehodowlane.w kazdej rasie tak jest ze psy z wadami dyskwalifikujacymi sa niehodowlane co im w niczym w kochaniu nie uwlacza[chyba ze ktos ma problemy z wlasna osobowoscia,wartoscia itd]. w jakiejkolwiek rasie hodowla tzw.petow[czyli wlasnie psow do kochania a nie hodowli co nie jest nazwa uwlaczajaca na milosc bossska]jest nieetyczna.to wszystko. jesli ktos nie potrafi zrozumiec i tupie nozka:bo "ja chce"to juz jego problem i proponuje kozetke:cool3: .hodowla zwierzat rasowych musi kierowac sie jakimis zasadami. hodowla don/don z uwagi na geny skorelowane z wlosem jest .....noooo..... "owczarek niemiecki jest psem uzytkowym"-to wzorzec.tj.musi byc zdolny do calodniowego wysilku w upale i mrozie i przypominam ze procentowo psow dlugowlosych na zawodach jest bardzo malo,w sluzbie tez w porownaniu z normalnowlosymi,w sluzbie w skali swiata jest to 2% wsrod ON.i tyle. Quote
lisica Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 Hovawart , fajny jest ak wiec onki niehodowlane[patrz wzorzec rasy]to wnetry,psy z dlugim wlosem,klapnietymi uszami itd.po rodzicach sv/fci dostaja oczywiscie metryki bo sa przeciez z pochodzeniem.natomiast sa niehodowlane.w kazdej rasie tak jest ze psy z wadami dyskwalifikujacymi sa niehodowlane co im w niczym w kochaniu nie uwlacza[chyba ze ktos ma problemy z wlasna osobowoscia,wartoscia itd]. jesli ktos nie potrafi zrozumiec i tupie nozka:bo "ja chce"to juz jego problem i proponuje kozetke:cool3: .hodowla zwierzat rasowych musi kierowac sie jakimis zasadami. . Ale się wściekła, wow:angryy: w jakiejkolwiek rasie hodowla tzw.petow[czyli wlasnie psow do kochania a nie hodowli co nie jest nazwa uwlaczajaca na milosc bossska]jest nieetyczna.to wszystko. Ale etyczne jest sprzedawanie takich szczeniąt, mowa o DON po ON, za ciężką kasę,nie informowanie kupującego o tym, iż to piesek do kochania, ino -Panie on po championach, jest. Po najlepszych może byc, i gówno z tego, najfajniej jak posiadacz leci:multi: do ZKwP i zgłasza na wystawę, i opłaca tą wystawę, i lezie zachwycony, a tu bach, dyskwalifikacja:crazyeye:a kasa za składkę i wystawę jest, i to z DON-a Ale zaje-fajnie jest, jak kryje sie sukę ON z kupionym IPO, reproduktorem,również co hodowca wyszkolonko i te rózne testy, kupił, a parka? Mamunia ogon pod tyłek przy byle hałasie, tatunio, omal nie zżarł właściciela, w sensie hodowcy( czy posiadacz reproduktora jest hodowcą?). Ale mieszanka, i daj takiemu potomkowi owieczki do pilnowania to, albo zeżre, albo zwieje Tera trochu sie wścieknie:angryy::diabloti::angryy: hodowla don/don z uwagi na geny skorelowane z wlosem jest .....noooo..... "owczarek niemiecki jest psem uzytkowym"-to wzorzec.tj.musi byc zdolny do calodniowego wysilku w upale i mrozie i przypominam ze procentowo psow dlugowlosych na zawodach jest bardzo malo,w sluzbie tez w porownaniu z normalnowlosymi,w sluzbie w skali swiata jest to 2% wsrod A Border Colli,Owczarek szkocki długowłosy,Owczarek szetlandzki,Owczarek australijski (typ amerykański),Owczarek kraski, one wszyćkie som kudłate, a jakie ładne :lol:i pracujom:eviltong: A żeby było demokratycznie to można uznac nowa rasę Niemiecko-Polski Długowłosy Owczarek Kałkazowaty, i grupa I, ale jak to zrobić jak sie urodzi w ON, NPDOK, o w mordę ale mi nazwa wyszła, no własnie w jednej rasie rodzi sie nowa rasa OOOO Tera to napewno sie wścieknie:diabloti::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy: A tak z pełną powagą to , nie nam sądzić czy DON będzie uznany za nową rasę i jak to rozwiązać i nasze dywagacje i polemiki nie przyczynią sie w najmniejszym stopniu decyzji FCI i ewentualnie SV P.s.Dla mnie bardziej nieetyczne od hodowania DON jest, operowanie zdrowego 7 mieś. psa, bo może mieć dysplazję(lekkie luzy w stawach)przez weta, którego, jak mi sie wydaje równiez obowiązuje przysiega Hipokratesa(doniosła mi o tym fakcie kolezanka, właścicielka podobno dysplatycznego psa, a po fakcie dr Siembieda odczytał fote, jako wolny od dysplazji, a fotka zakwalifikowała psa do operacji w.g innego fachowca, podobno) Quote
lisica Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 krzyzowanie jednak psów z długim wlosem , tu juz pod szyldem innych organizacji niesie juz chyba wiecej niespodzianek , smiem przypuszczac ze sami ich autorzy sie dziwą ,co to moze wyrosnąć :evil_lol:. organizacje te po zawiązaniu sie stworzyly swoje regulaminy hodowlane, prawa ,przepisy ,swoje wystawy ,metryki ,rodowody . Jak podejdę do ZOND z którego mój psiochowy ma rodowód, a normalnie składke opłacam, to sie w tej kwestji wypytam fachowców, bo nie wiem, a jestem ciekawa Quote
Cortina Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 Ale etyczne jest sprzedawanie takich szczeniąt, mowa o DON po ON, za ciężką kasę,nie informowanie kupującego o tym, iż to piesek do kochania, ino -Panie on po championach, jest. ja z reka na sercu;) moge powiedziec ze nasz hodowca nas powiadomil o dlugim wlosie i powiedzial ze w ZK nie mam co myslec o wystawach, jedynie w ZONDzie, a zaplacilam normalna cene jak za normalnego ONa i jakby trzeba bylo wiecej to tez bym zaplacila, bo co mam oszczedzac na przyjacielu:evil_lol: Quote
lisica Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 zaplacilam normalna cene jak za normalnego ONa i jakby trzeba bylo wiecej to tez bym zaplacila, bo co mam oszczedzac na przyjacielu:evil_lol: A powinnaś mniej jak za peta, ja kupiłam z hodowli DON więc płaciłam jak za pełnowartościowego. A rodowód gdzie wyrabiałaś?W ZKwP czy z ZOND? Quote
mch Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 lisica :lol: ,nie wsciekaj się . ayshe ma swoje racje i mysle ze nic zlego ze je przedstawia . ja mysle w miare obiektywnie i łopatologocznie napisalam jak wygląda sytuacja . a zapewniam ze nie napisalam głosno i wyraźnie co wiem o dzialaniu niektórych hodowców tychze ,,różnych" organizacji . nigdzie nie jest idealnie , w żadnych ukladach , strukturach i organizacjach . wszedzie trafi sie ktos kto kupi papier o szkoleniu , wszedzie trafiają sie psy o spaczonej psychice na sile przepychane przez minimum hodowlane. nie ma ideałów . a Haga Moniki ma papier ZK. :lol: a o wetach żerujących na naszych uczuciach to juz zupelnie inna historia :evil_lol: Quote
BeataG Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 Ja się odniosę tylko do tego fragmentu, bo co do reszty, to nawet szkoda sobie język (czy raczej palce) strzępić: lisica napisał(a):P.s.Dla mnie bardziej nieetyczne od hodowania DON jest, operowanie zdrowego 7 mieś. psa, bo może mieć dysplazję(lekkie luzy w stawach)przez weta, którego, jak mi sie wydaje równiez obowiązuje przysiega Hipokratesa(doniosła mi o tym fakcie kolezanka, właścicielka podobno dysplatycznego psa, a po fakcie dr Siembieda odczytał fote, jako wolny od dysplazji, a fotka zakwalifikowała psa do operacji w.g innego fachowca, podobno) No to pogratulować koleżance ufności 5-letniego dziecka. :-( W życiu nie wyraziłabym zgody na operację psa na podstawie opinii jednego tylko lekarza. :angryy: No, może gdyby chodziło o operację ratującą życie, ale to też nie wchodzi w rachubę, bo w mojej lecznicy jest zawsze kilku lekarzy i wszelkie poważniejsze zabiegi są zawsze konsultowane. Quote
AM Posted January 11, 2007 Author Posted January 11, 2007 ayshe napisał(a): w jakiejkolwiek rasie hodowla tzw.petow[czyli wlasnie psow do kochania a nie hodowli co nie jest nazwa uwlaczajaca na milosc bossska]jest nieetyczna.to wszystko. jesli ktos nie potrafi zrozumiec i tupie nozka:bo "ja chce"to juz jego problem i proponuje kozetke:cool3: .hodowla zwierzat rasowych musi kierowac sie jakimis zasadami. Ja też uważam, że skoro długi włos jest wadą dyskwalifikującą to nie powinno się go hodować. Inaczej zaraz miłośnicy białych bokserów będą chcieli hodować białe, miłośnicy błękitnych dobków będą hodować błękitne - bo im się podobają itd. Skoro wzorzec mówi, że jest to wada dyskwalifikująca to należałoby to uszanować. Zaraz ktoś wyskoczy z pomysłem, żeby hodować ONki z oklapniętymi uszami albo wnętry bo taki będzie miał kaprys. Hodowla ma służyć rozwojowi rasy a nie rozmnażaniu psów nie zgodnych ze wzorcem... Quote
ayshe Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 lisica-ja sie nie denerwuje donkami.owszem uwazam za wysoce nieetyczne prowadzenie hodowli psow o wadach w danej rasie dyskwalifikujacych.i prosze zebyscie uwaznie czytaly donkowcy bo zaczynam podejrzewac rozne rzeczy:evil_lol: . kazdy pies z wada dyskwalifikujaca jest petem i branie za niego kasy jak za pelnowartosciowego psa jest rowniez nieetyczne,to zarabianie na modzie na dony. lisico-argumentacja ze sa tez inne rzeczy fuj i dlatego mozna robic rzeczy fujjest dla mnie nie do przyjecia. nie do przyjecia jest:operowanie psow z jakakolwiek wada i udawanie ze sa ok,kupowanie lub zalatwianie jakichkolwiek dokumentow dopuszczajacych do hodowli,podstawianie szczeniat,oszustwa,klamstwa,pomowienia,hodowla psow z wadami dyskwalifikujacymi,hodwola zwierzat "porodowodowych",usypianie starszych zwierzat,nie informowanie o wadach genetycznych miotu,padnieciach badz uspionych szczenietach,krycie reproduktorem suki o ktorej wiemy ze takie skojarzenie bedzie bezsensu,krycie suki ktore dala w dwoch miotach szczenieta z wadami psychiki[brak pasji,miekki chwyt,brak aportu,brak checi do pracy,"plastikowe psy"] lub eksterieru,juz nie mowiac o chorobach genetycznych[dysplazja biodrowa,lokciowa,choroby serca,oczu,kregoslupa,niewydolnosc trzustki,padaczkaitp].... i w zwiazku z tym co?wolno rozmnazac donki bo dzieja sie gorze rzeczy?no z takim podjsciem to Polska nie ma szans na rozwoj czegokolwiek.jesli sa morderstawa to ja moge krasc?co to za moralnosc?co to za etyka?ludzie...co sie z wami dzieje?:crazyeye: :roll: :cool1: Quote
ayshe Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 AM napisał(a):Ja też uważam, że skoro długi włos jest wadą dyskwalifikującą to nie powinno się go hodować. Inaczej zaraz miłośnicy białych bokserów będą chcieli hodować białe, miłośnicy błękitnych dobków będą hodować błękitne - bo im się podobają itd. Skoro wzorzec mówi, że jest to wada dyskwalifikująca to należałoby to uszanować. Zaraz ktoś wyskoczy z pomysłem, żeby hodować ONki z oklapniętymi uszami albo wnętry bo taki będzie miał kaprys. Hodowla ma służyć rozwojowi rasy a nie rozmnażaniu psów nie zgodnych ze wzorcem...absolutnie sie zgadzam. nie kazde zwierze z ocena doskonala ,zdanymi testami,wyszkoleniem itp nadaje sie do hodowli .nie kazde zwierze nusi byc uzyte do hodowli bo nie kazde zwierze wniesie cos do rasy.i nie znaczy to ze jest be.znaczy to tylko tyle ze kocham swojego psa/psy.i to nie dlatego zeby sprzedawac po nie szczenieta.kocham je bo posiadanie ich jest moim swiadomym wyborem.nie musze patrzec na szczenieta po nich -to takie infantylne przelozenie[kocham swojego psa=on taki sliczny ze musi miec dzieci:cool1: ].to podejscie malego dziecka. patrze na swoje psy i mysle-jak wspaniala rasa,jestem wdzieczna wszystkim ludziom ktorzy prowadzili tak hodowle zebym mogla miec psa/psy rasy owczarek niemiecki.moge im sie odwdzieczyc nie niszczac ich zamyslu,pracy,celu. nie "bo ja ,bo moj,bo chce.....".:shake: Quote
ayshe Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 i lisico-spokojnie bo nerwy sa niezdrowe dla serduszka i otoczenia:evil_lol: .uwazam ze kupowanie donkow nie jest zle bo jak mi sie podoba taki pies to co za problem?o gustach sie nie dyskutuje.kazdy ma prawo do zboczen:razz: :eviltong: . natomiast HODOWLA donkow to juz jest fuj .rozumiesz roznice czy nie?:lol: .czy prosciej? kupno donka-naturlich,bitte sehr:diabloti: hodowla donka jak i innych psow z wadami dyskwalifikujacymi-ausgeschlossen:diabloti: :diabloti: Quote
KOT I MYSZ Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 ayshe napisał(a):slonko ja dopiero wrocilam do domu.bardzo milo jest z wami dyskutowac na dogo ale niestety mamy teraz bardzo duzo pracy z psami i mam co robic.:eviltong: . no wiec poprawiam hurtem: nie ma onkow krotkowlosych tylko twardowlose.wlos krotki ma np.doberman,bokser. twardy wlos okrywowy daje onkowi gwarancje ze woda deszczowa i inne opady po prostu splywaja po onku i to doslownie a podszerstek jest suchy.jest to doskonala jakosc siersci,sprawdzona przez np.wilki od wielu,wielu lat:diabloti: . twardowłosych,twardowłosych:wallbash: sklerozę mam ,nie nauczę się:grab: :flaming: Quote
ayshe Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 orginalny wzorzec obowiazujacy z 1991roku.podalam na poczatku polskie tlumaczenie ale moze ktos chce prosto z sv ;) . jedynym dopuszczalnym rodzajem wlosa w rasie owcarek niemiecki jest wlos stockhaarig czyli twardowlosy. "Beschaffenheit des Haares Die korrekte Behaarung fur den Deutschen Schaferhund ist das Stockhaar mit Unterwolle.Das Deckhaar soll moglichst dicht ,gerade harsch und fest anliegend sein.Am Kopf einschliesslich des Ohrinnern ,an der Vorderseite der Laufe ,an Pfoten und Zehen kurz,am Hals etwas langer und starker behaart.An der Ruckseite der Laufe verlangert sich das Haar bis zum Vorfusswurzelgelenk bzw.bis zum Sprunggelenk ,an der Ruckseite der Keulen bildet es massige Hosen". Quote
Cortina Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 kazdy pies z wada dyskwalifikujaca jest petem i branie za niego kasy jak za pelnowartosciowego psa jest rowniez nieetyczne,to zarabianie na modzie na dony generalnie powiem tak:evil_lol: dla mnie sa dwie rozne wady dyskwalifikujace czyli: zdrowotne i inne zwiazane z wygladem czy charakterem. Jezeli kupuje onka z zalozeniem ze wystawiac nie bede to mi wszystko jedno czy biore dlugo czy twardowlosego i jakby mi hodowca powiedzial ze za dlugo chce tylko symboliczna oplate to bym zaczela byc podejrzliwa. Dlatego uwazam ze cena powinna byc ta sama w takim przypadku. :evil_lol: Quote
Nanami Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 AM napisał(a):Ja też uważam, że skoro długi włos jest wadą dyskwalifikującą to nie powinno się go hodować. Inaczej zaraz miłośnicy białych bokserów będą chcieli hodować białe, miłośnicy błękitnych dobków będą hodować błękitne - bo im się podobają itd. Skoro wzorzec mówi, że jest to wada dyskwalifikująca to należałoby to uszanować. Ale sęk w tym, ze przy tych zakazach matka natura wspomogła, i przy takim hodowaniu wychodzą na wierzch geny letalne albo upośledzające. Białe boksery, czy i inne całkowicie białe krótkowłose, zazwyczaj przy okazji dziedziczą głuchote. Niebieski gen jest bardzo rzadki i rzadko sie ujawnia (u ON tez przecie wystepuje), wiec moze to ogranicza hodowców. Przy krzyzowaniu dwóch marmurków wychodzą geny letalne, dlatego porządny hodowca nigdy takich błędów nie robi. Natomiast przy długim włosie jest po prostu wieksza masa. A co do tematu, kopiuje ze strony FCI: BREEDS PROVISIONALLY ACCEPTED GOŃZCY POLSKI CIMARRON URUGUAYO RUSSKIY TOY CIOBANESC ROMANESC MIORITIC CIOBANESC ROMANESC CARPATIN AUSTRALIAN STUMPY TAIL CATTLE DOG TAIWAN DOG BERGER BLANC SUISSE DOGO CANARIO CANE CORSO ITALIANO AUSTRALIAN SHEPHERD TERRIER BRASILEIRO CÃO FILA DE SÃO MIGUEL Jak widac, nie ma długowłosego niemieckiego wsród nich. Quote
BeataG Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 Umowa sprzedaży jest umową zawieraną przez 2 strony - sprzedającego i kupującego. Jeśli nie ma zgody co do przedmiotu umowy i ceny sprzedaży to nie ma umowy. Jeśli kupujący wie, że pies ma określoną wadę i przez to nie będzie nadawać się do hodowli, a mimo to zgadza się zapłacić za niego normalną cenę, to jego sprawa. Jest w prawie stara zasada wywodząca się jeszcze z prawa rzymskiego - "chcącemu nie dzieje się krzywda". :evil_lol: Quote
AM Posted January 12, 2007 Author Posted January 12, 2007 BeataG napisał(a):Jeśli kupujący wie, że pies ma określoną wadę i przez to nie będzie nadawać się do hodowli, a mimo to zgadza się zapłacić za niego normalną cenę, to jego sprawa. Normalną? :-o :evil_lol: Jak widze na allegro ceny za DONki to zawału serca prawie dostaję... 3000zł, 2500zł... szok!! Ale jak jest popyt to cena rośnie... :evil_lol: W Czechach można DONka kupić za 3000Kc-4000Kc (420-560zł) bo tam nie ma mody na DONki... Quote
BeataG Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 AM, ja się odniosłam do tego, co napisała Cortina. A jeśli ktoś za psa z wadą dyskwalifikującą zgadza się zapłacić wyższą cenę niż za psa zgodnego ze wzorcem, to jeszcze raz powtórzę - "chcącemu nie dzieje się krzywda". No i mogę jeszcze dodać inny cytat, tym razem z wykładu prawa cywilnego mojej ukochanej Pani Profesor Elżbiety Skowrońskiej - "głupota i naiwność nie podlegają ochronie sądowej". :evil_lol: Quote
AM Posted January 12, 2007 Author Posted January 12, 2007 BeataG napisał(a):AM, ja się odniosłam do tego, co napisała Cortina. A jeśli ktoś za psa z wadą dyskwalifikującą zgadza się zapłacić wyższą cenę niż za psa zgodnego ze wzorcem, to jeszcze raz powtórzę - "chcącemu nie dzieje się krzywda". No i mogę jeszcze dodać inny cytat, tym razem z wykładu prawa cywilnego mojej ukochanej Pani Profesor Elżbiety Skowrońskiej - "głupota i naiwność nie podlegają ochronie sądowej". :evil_lol: BeataG, jasne, rozumiem ;) Jak ktoś ma taki kaprys zapłacić tyle to jego sprawa, jego pieniądze...:cool3: Quote
Cortina Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 głupota i naiwność nie podlegają ochronie sądowej". :evil_lol: hmmm to sie ma do mnie? jezeli tak to dosc obrazliwe. kazdy ma swoj jakis kaprys jedni chca onka uzytka inni belga a jeszcze inni donka i glupota jest cokolwiek z tego nazywac glupota:roll: Quote
mch Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 eeee, ja mysle ze to sie odnosi do tych którzy niczego nie swiadomi i nie doinformowani przez hodowców rozczarowali sie nagle wlasnie przy próbie wystawienia na wystawie ZK , czy np niektórzy przy próbie wyrobienia rodowodu w ZK ,gdy szczeniak np z PKPR. a ceny donków fakt wysokie dosyc .ale i zaczyna byc coraz wiecej rozmnazaczy donków ,korzystają z dobrej koniunktury :roll: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.