Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 154
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

O ile wiem, domki albo się wycofały albo były nieodpowiednie...
Tamara straszliwie się umordowała tymi krakowskimi peregrynacjami z Brysiem pod pachą i wszystko na próżno.:-(

Posted

Bryś prawie nie załatwia się w domu, jest coraz mniej kłopotliwy. Szybko się uczy, im dłużej jest u mnie, tym grzeczniejszego psa dostanie nowy opiekun. Problem jest w tym, że przyzwyczajamy się do siebie. Niestety, piąty pies i to tak młody, nie jest wskazany w mojej obecnej sytuacji, pod żadnym względem.

Posted

Jeśli ktoś chciałby pomóc Brysiowi w sfinansowaniu kastracji, byłoby super. Nr. konta jest w pierwszym poście. Przed kastracją zawsze powinno się zrobić podstawowe badania.

Posted

Bryś jest dzisiaj w Gazecie Krakowskiej, dzięki Foksi i Dżekuś. Mało który pies ma taką reklamę. Jest ładny, młody a tak trudno o dobry dom dla niego.

Posted

tamb napisał(a):
Bryś jest dzisiaj w Gazecie Krakowskiej, dzięki Foksi i Dżekuś. Mało który pies ma taką reklamę. Jest ładny, młody a tak trudno o dobry dom dla niego.


Czyli rozumiem ,ze nie było telefonów ale pani Małgosia z gazety obiecała dać go jeszcze do Echa miasta

Posted

Witajcie,
mam na imię Magda, z mężem zakochaliśmy się w Brysiu. Moje doświadczenie, jeśli chodzi o opiekę nad psami jest blisko 18- letnie... nie dawno pożegnałam swojego 18 letniego przyjaciela.Walczyliśmy dzielnie z Alfim o jego zdrowie ponad rok...rehabilitacja oszczędziła wątrobę i żołądek dzięki Pani Halince(która zna również Lolusia z fundacji Braci mniejszych) uratowała nas, leki p. bólowe do pyszczka trafiały kiedy zmieniała się pogoda i widać było, że piesek gorzej chodził. Kilku weterynarzy, którzy go badali, nie dawali szans "bo stary" a ja walczyłam, spędziliśmy razem cudowny rok, w którym Alfi robił to co lubiał najbardziej-gonił ptaki na dworze:) jednak przed wigilią, coś w nim zgasło...nie było walki ani woli życia, oczy przestały świecić i tylko leżał, płakał i smutniał.... nic nie pomogło tym razem...30 grudnia poddałam się i w ciężkim żalu pochowałam swojego przyjaciela na cmentarzu dla zwierząt w Bytomiu... Żaden pies go nie zastąpi i nie będzie taki jak on.. jednak chciałabym Wam obiecać, że Brysiowi dam najlepszy dom i będę go kochała tak samo bardzo jak Alfiego, ponieważ oboje będą mieli miejsce w moim sercu :)

Pozdrawiam Was i życzę zdrowia dla Waszych przyjaciół aby każdy z nich nie został nigdy skręślony przez jakiegoś "weterynarza" który patrzy na psa przez pryzmat wieku ...

Magda

Posted

Witam na wątku, bardzo miła niespodzianka. Zdjęcia zrobię, togaa jakieś robiła dzisiaj w lecznicy.
Bryś czuje się dobrze, zjadł, wysikał się na podwórku i patrzy błagalnie, żeby zdjąć mu kołnierz. Niestety, nie mogę. W środę ma mieć zdjęte szwy, mam mu podawać od jutra antybiotyk i środek przeciwbólowy. Jak tylko to będzie możliwe, pójdzie do swojego domu stałego. Teraz to tylko kwestia umówienia się. Po rozmowie telefonicznej, ankiecie przedadopcyjnej i wizycie w przyszłym domku, wiem, że mogę być o niego spokojna. Wielkie podziękowania dla Togaa za błyskawiczną organizację wizyty i pomoc.

Posted

Wspaniałe wieści. Bardzo się cieszymy, że Brysio znalazł tak cudowny dom.

U nas adopcje stoją, ale fakt, że Brysio ma swój dom napełnia nadzieją, że na każdego pieska czeka jakiś dobry człowiek.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...