Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Agula, doczytaj spokojnie, co napisał rozio. Nie chodzi o to, żeby Koksik sterczał sam jak palec na podwórku, bez człowieka, ale o to, że faktycznie może się w bloku na kanapie nudzić , znajdzie sobie rozrywkę i skończy się to ekspresowym zwrotem małego szkodnika. A przecież chłopak jeszcze urośnie...
U moich rodziców są dwa psy - jeden kanapowy, drugi mieszkający w budzie - i uwierz mi, każdy z nich jest tam, gdzie mu lepiej. Misia woli kanapy i ciepełko, Drago woli budę, podwórko i swobodne zajęcia, mimo swobodnego wstępu do domu. Warunki, jakie proponują znajome rozio są naprawdę bardzo przyzwoite - psiaki moich rodziców mają zaledwie jeden maksymalnie dwugodzinny spacer dziennie i podwórko do dyspozycji,a nie wyglądają na nieszczęśliwe...

  • Replies 259
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Czytałam, czytałam, ale ja i tak widzę Koksika w domku, najlepiej z ogródkiem. Nie znam ludzi i nie mówię że są źli, ale ja już widziałam te kochające domy które mają psy, a te psy jak kołki u płocie, o to mi chodziło.

Posted

U moich rodziców np od wiosny do jesieni to życie rodzinne się koncentrowało własnie na ogrodzie a nie w domu. Po to się ma dom z ogrodem, żeby tam spędzać możliwie najwięcej czasu wg mnie. Zimą pies był w domu, ale nie wałęsał sie po pokojach, tylko miał miejsce w wiatrołapie. U mnie w mieszkaniu pies tez się wszędzie nie wałęsa mimo, że drzwi ma otwarte nawet do kuchni do której ma zakaz wejścia. Ma swoje miejsce w przedpokoju i tam najchętniej sobie siedzi. Ale ja do mieszkania wybrałem rasę psa, który może godzinami sam przebywać w domu i nie potrzebuje dużo ruchu. Przez to nic mi w domu nie zniszczył i nie jest uciążliwy. A wg Ciebie szczyt szczęścia to siedzenie w domu przez 8 -10 godzin i czekanie na właściciela ? Takiego "domowego" nieprzyzwyczajonego pieska nie wypuści się też w zimie na kilka godzin na ogród pod nieobecność właściciela bo zamarznie, a i znam też takich co nawet w lecie takim "domowym" pieskom tylko drzwi na ogórd otwierają, żeby mogły sobie załatwić potrzeby i powrót do domu, a spacer poza ogrodzenie to raczej nieznane pojęcie. Wszystko zalezy od ludzi,a nie od tego czy mieszka w budzie czy na salonach! Krzywda to mu się dzieje w tym kojcu teraz. Nie ma kontaktu z cżłowiekiem i nie bawi się z ludźmi dlatego nie ma wyczucia w zabawie. Same spacerki nie załatwią tu sprawy - jemu trzeba stałego kontaktu z człowiekiem od zaraz.

Posted

oj , tak sobie przecież rozważamy ;)
my byśmy chciały , dla naszych piesków , kanapy i ciepłe kocyki , tyle naokoło bid podwórkowych ,że słabo się robi
może to przewrażliwienie , ale głównie troska , nieba przychylić ot co !
ja choć z daleka , to bardzo przywiązuję się emocjonalnie do psiaków boguchwalskich :lol:, a co dopiero Agula :cool3:
ale jak psina woli podwórko to czemu nie ( ale czy są takie psiaki co wybierają podwórko zamiast bliskość pana ?)

Posted

figa33 napisał(a):

ale jak psina woli podwórko to czemu nie ( ale czy są takie psiaki co wybierają podwórko zamiast bliskość pana ?)


Figuniu są :lol:. Moi przyjaciele mają duży dom z ogrodem 40-arowym i owczarka niemieckiego który za chiny nie da się wciągnąc do domu. Co my tam czasem wyrabiamy żeby go zwabić do środka. Nie i już, on ma swój teren, swoją piękną budę i wybieg ogrodzony taki 10m/ 10 i tam czuje się najlepiej. Może chodzic po całej posesji ale uwielbia ten swój azyl i to w nim dużo czasu przesiaduje . Człowiek i owszem ważny dla niego bardzo ale nie cały czas, on też potrzebuje pobyć sam ze sobą.:lol:

Posted

tak , nie można uogólniać
moje psy na pewno nie są tak szczęśliwe jak bym chciała , ponieważ za mało z nimi chodzę , taka prawda
za to wakacje i wszystkie wyjazdy są dla nich :lol:

Posted

Agula99 napisał(a):
Ciotki, czy mamy kogoś do sprawdzenia domku w Nowej Dębie???


Z pracy mam 20 km do Nowej Dęby, w piątek po 15-stej mogę podjechać jakby się nikt nie znalazł, ale o instrukcje bym wtedy prosił co i jak.
Poza tym to się chyba zapłacze. Sam się zastanawiałem czy go nie wziąść do siebie ale straszliwie dokucza mojemu psu i mi dziadka szkoda (a zasłużył na spokojne dokończenie żywota). Chodził mi po głowie od dawna taki piesek "z pazurem" jak Koksik bo myślałem o Storacie (czasami im pomagam w zajęciach), a on by się nadawał wg mnie do takiego szkolenia.

Posted

rozio napisał(a):
Chodził mi po głowie od dawna taki piesek "z pazurem" jak Koksik bo myślałem o Storacie (czasami im pomagam w zajęciach), a on by się idealnie nadawał wg mnie do takiego szkolenia.

Rozio daję ci jeszcze godzinę do zastanowienia bo o 18 godz. wdrażam procedurę adopcji tzn. jeśli już zadzwonię do Nowej Dęby i zacznę działać, to potem nie ma odwrotu.

Posted

figa33 napisał(a):

jejku , wyobrażam sobie ten stres...


Ciotki, żeby się odstresować zajrzyjcie na bazar z mojego podpisu. ;)
Dużo rzeczy dla Tż-ów. :lol:
Tylko do jutra. Na bdt Iwoniam

Posted

figa33 napisał(a):
Twojej procedury wdrażania adopcji Koksika ;):.


może to głupio sformuowałam :diabloti:. ale miałam na myśli że jeśli rozmawiam z ludżmi i kwalifikuje ewentualnie ten dom do adopcji, umawiam wizytę przedadopcyjną - to potem jest ciężko dzwonić i mówić, że jednak nic z tego nie będzie, tym bardziej że dom dość dobrze się zapowiada.
Rozmawialam z p.Konradem i wygląda to tak : jest dorosly, pracuje, mieszka z rodzicami i siostrą w domu z ogrodem. Koksik ma mieszkać w domu ale na wiosnę sprawią mu budkę, żeby i na zewnątrz mógł sobie przebywać jeśli zapragnie. W domu jest ktoś cały czas, tata to taki majsterkowicz dużo czasu spędza w ogrodzie i dłubie w drewnie. Oboje rodzice też pragną psa, no i siostra oczywiście. Ogrodzenie szczelne, nie ma możliwości żeby się Koksik wydostał na zewnątrz ogrodu.
Nie ma problemow z siusianiem w domu czy gryzieniem, toż to szczeniak i wszystkiego musi sie nauczyć. Dostanie zabawki i sztuczne kostki.
Tyle się dowiedziałam, oczywiście jest zgoda na wizytę przedadopcyną i tu będe prosić Rozio o pomoc bo oferowal parę postów wcześniej,że będzie w piątek w pobliżu Nowej Dęby i może pomóc sprawdzić dom.
Rozi proszę przeslij mi swój nr telefonu to zadzwonię i powiem ci co i jak.
Ewentualny odbiór psa w sobotę ok. godz.14 .

Posted

barb napisał(a):
Beciu a wiesz może,gdzie Państwo wypatrzyli Koksika ? To dla nas ważna wskazówka, gdzie warto robić ogloszenia.


nie pytałam o to, może Agula wie bo to do niej pierwszej pan dzwonił. Zapytam przy najbliższej okazji.

Posted

Becia66 napisał(a):
.... może Agula wie bo to do niej pierwszy pan dzwonił. Zapytam przy najbliższej okazji.


Agula wiesz moze gdzie Państwo wypatrzyli Koksika?

Posted

No to domek podobny do tego w Boguchwale 300m od przytuliska, z budką na lato i domem na zimę. Tu w domu oprócz rodziców fajny dziadek, dorosła córka (często gościnnie), chłopak w liceum i dwie sympatyczne zwariowane dziewczyny (końcówka podstawówki), które by mu zapewniły mnóstwo atrakcji. Kontaktu z człowiekiem miałby aż nadto, a na dodatek znam ludzi i może Agula też zna bo dziewczyny ponoć zaglądały do przytuliska z tego co z Magdą rozmawiałem. Ale niech mu tam dobrze będzie w tej Nowej Dębie :-). Najwyższy czas, żeby miał dom i bardzo się z tego cieszę. Becia - poszło PW w sprawie sprawdzenia domku.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...