Agula99 Posted December 16, 2011 Author Posted December 16, 2011 Super, bo tak się o niego martwiłam, ale chciałabym kilka konkretów co i jak??? Quote
karolciasz28 Posted December 16, 2011 Posted December 16, 2011 Super! Czekamy na dalsze wieści:multi: Quote
Agula99 Posted December 16, 2011 Author Posted December 16, 2011 Beciu, a mówiłaś panu Konradowi żeby słał wieści i zdjątka Koksika??? Quote
karolciasz28 Posted December 16, 2011 Posted December 16, 2011 Agula99 napisał(a):Beciu, a mówiłaś panu Konradowi żeby słał wieści i zdjątka Koksika??? Właśnie, właśnie bo my przecież przyzwyczajone do tego jesteśmy:lol::lol: Quote
Agula99 Posted December 16, 2011 Author Posted December 16, 2011 karolciasz28 napisał(a):Właśnie, właśnie bo my przecież przyzwyczajone do tego jesteśmy:lol::lol: Mam nadzieję że tak, a jak nie to sama się upomnę bo to w końcu ja z panem pierwsza rozmawiałam, także mam namiary :) Quote
rozio Posted December 16, 2011 Posted December 16, 2011 Ale Was przetrzymałem ... :-) Dopiero pół godziny temu pojechał do nowego domku, ale byłem w ciągłym biegu i dopiero wróciłem do domu. Przyjechał P. Konrad z mamą, więc jedzie na kolankach na kocyku :-) Domek super, bardzo mili ludzie i miłości to on będzie tam miał duuuuużo, naprawdę duuuuuuużo. Dom z ogrodem, na przedmieściu Nowej Dęby, zabudowa zagrodowa wiec pojedyńcze domy, oddalony od drogi ok 100m na bocznej nieutwardzonej dróżce (dom na końcu) potem kawałek łąki i lasek, wiec pies nie wyleci z posesji prosto pod koła. Posesja duża ogrodzona w całości. Dom przed wejsciem zadaszenie z małym tarasikiem, potem przedsionek a potem w centralnym miejscu hall i schody. Z hallu otwarte pomieszczenia i widoki na pokój, salon bez drzwi i kuchnię -więc sam nie będzie. P. Konrad pracuje dosłownie z pół kilometra od domu. Miejsc do wybiegania w okolicy pełno. Rodzice i P. Konrad bardzo sympatyczni i wrażliwi na zwierzęta, o jakiś siłowych rozwiązaniach nie będzie tu mowy na 100 %. W domu zabrakło po prostu stworzenia do kochania po śmierci kota. Po wizycie w schronisku i obejrzeniu pieska P. Kondrad był bardzo zadowolony i stwierdził, że o takim psie marzył. Nie ukrywałem, że mi się ten piesek też strasznie podoba, ale nie mógł u mnie zostać. Przed drogą wział go na krótki spacer. Piesio załatwił co miał załatwić przed drogą. Poleciłem kupno książki "Okiem psa" Fishera, bo Państwo wcześniej mieli kota i z psami trochę mało do czynienia, chociaż w rozmowie wyszło, że już wiele czytali. Zapisali, obiecali, że ją na pewno kupią i będą na bieżąco przysyłać mi zdjęcia Koksika. Nie omieszkałem (jak to ja) dać kilku "instrukcji obsługi" psa, czyli podstawy jak już od dzisiaj uczyć czystości, co robić żeby ew. nie niszyczył lub kopał (oczywiście 1. wybiegać, 2. wymęczyć przez szkolenie w zabawie i myślenie 3. koniecznie dać zabawki do gryzienia) a dzisiaj to już bezwzględnie wybiegać i wybawić aż padnie (zobaczymy czy do rana da radę - tego nie mówiłem:-)). przestrzegłem, że weekend może być ciężki, ale to norma a potem to już tylko sama radość :-) P. Konrad nie pamięta na jakim serwisie w internecie wypatrzył Koksika (imię chyba zostanie bo mu się podoba), ale mówił, że widział na jakiś kilku stronach, gdzie były tylko psy z Boguchwały. Myślę, że będzie dobrze :-) Łezka mi się zakręciła jak go całowałem na pożegnanie (od Was wszystkich też), ale się cieszę, że tą noc spędzi już w domu. Quote
Becia66 Posted December 16, 2011 Posted December 16, 2011 dziękujemy Rozi za wyczerpującą wypowiedź i przede wszystkim za sprawdzenie domku bo w sumie 40 km musiałeś nadłożyć żeby tam dojechać. Ale warto było bo wszyscy jesteśmy spokojni że nasz Koksik świetnie trafił. I dobrze ze Koksik zostanie, a Andrzejek im się nie podobał ? :diabloti: Quote
barb Posted December 16, 2011 Posted December 16, 2011 Rozio, jesteś wybitny :loveu: - pierwsza wizyta przedadopcyjna i od razu w tym samym dniu adopcja. :multi: Treba jeszcze napisać o tym Baster i Lusi i podziekować jej, bo byla sponsorką ogłoszeń Koksika. :lol: My z Karolciasz tez coś mu dorabialysmy, ale tylko jakieś pojedyncze. Myslicie, że juz je usuwać czy jeszcze troszkę czekamy ? Quote
karolciasz28 Posted December 16, 2011 Posted December 16, 2011 Rozio świetny facet z Ciebie.:lol: I widzę że jak będzie jakiś problem z psem to do Ciebie jak w dym można :) Koksiku powodzenia w nowej chałupie!:multi: Quote
rozio Posted December 16, 2011 Posted December 16, 2011 barb napisał(a):Rozio, jesteś wybitny :loveu: - pierwsza wizyta przedadopcyjna i od razu w tym samym dniu adopcja. :multi: To akurat nie moja zasługa, tylko szczęście, że mogłem dokończyć Waszą pracę. Mam nadzieję, że nie dałem ciała i dobrze oceniłem dom i z drugiej strony, że Koksik nie da im w kość w najbliższych dniach i tam już zostanie, bo mama P. Konrada zadała w pewnym momencie pytanie cyt. "czy on się uspokoi, czy on tak cały czas ?", na które tylko powiedziełem o konieczności wybiegania psa j.w. i że pies siedzi cały dzień w kojcu - zresztą zgdonie z prawdą :-). Od początku nie ukrywałem, że mały ma niezłą kondychę, jest wesoły i ciekawski świata. Quote
barb Posted December 16, 2011 Posted December 16, 2011 rozio napisał(a):To akurat nie moja zasługa, tylko szczęście, że mogłem dokończyć Waszą pracę. Mam nadzieję, że nie dałem ciała i dobrze oceniłem dom i z drugiej strony, że Koksik nie da im w kość w najbliższych dniach i tam już zostanie, bo mama P. Konrada zadała w pewnym momencie pytanie cyt. "czy on się uspokoi, czy on tak cały czas ?", na które poszedł wykład o konieczności wybiegania psa j.w. i że pies siedzi cały dzień w kojcu :-). To trzymamy kciuki, żeby nie było reklamacji ;) Quote
majuska Posted December 16, 2011 Posted December 16, 2011 I ja dołączam się do trzymania kciuków za szybką aklimatyzację Koksa w nowym domku!!! Fajnie że już nie siedzi na tej wichurze:multi: Quote
Agula99 Posted December 16, 2011 Author Posted December 16, 2011 A ja się cieszę, że moje imię Koksik się spodobało :) to był taki malutki Koksik :) Quote
karolciasz28 Posted December 16, 2011 Posted December 16, 2011 majuska napisał(a):I ja dołączam się do trzymania kciuków za szybką aklimatyzację Koksa w nowym domku!!! Fajnie że już nie siedzi na tej wichurze:multi: U nas właśnie teraz pada dosyć intensywny deszcz, ale już lepszy on niż śnieg i wielki mróz. Quote
Agula99 Posted December 16, 2011 Author Posted December 16, 2011 karolciasz28 napisał(a):U nas właśnie teraz pada dosyć intensywny deszcz, ale już lepszy on niż śnieg i wielki mróz. W sumie to nie wiadomo co lepsze, jak pogoda byle jaka to zaraz człowiek choruje, czasem troszkę mrozu nie zaszkodzi, ale te wichury dzisiaj ni z gruszki ni z pietruszki, to już przesada!!! Quote
majuska Posted December 17, 2011 Posted December 17, 2011 A jak tam u ciebie maluchu, dałeś sie wyspać swoim ludziom?? Quote
barb Posted December 17, 2011 Posted December 17, 2011 majuska napisał(a):A jak tam u ciebie maluchu, dałeś sie wyspać swoim ludziom?? A Twój maluch dał Ci sie wyspać ? :;) Quote
rozio Posted December 17, 2011 Posted December 17, 2011 Dzwoniłem rano to P. Konrad nie odbierał. Zadzwonił przed chwilą to pogadaliśmy. Koksik mocno rozrabiał mimo, że wieczorem się wybiegał, ale w końcu dał im zasnąć. Usnął w końcu w przedsionku bo wczoraj w hallu na przygotowanym legowisku nie mógł usiedzieć na miejscu. Nic nie zniszczył, raz tylko siknął. Rano był na spacerku, i trochę dzisiaj już spokojniejszy. Pogadałem chwilę z P. Konradem bo miał trochę róznych pytań, a też chyba nie spodziewał się takiej energii w małym ciałku. Na razie uczą się tam wszyscy nawzajem, ale chęci reklamacji nie widać. Będzie dobrze :-) Quote
figa33 Posted December 17, 2011 Posted December 17, 2011 początki zawsze są trudne , tak naprawdę to jest rewolucja w rodzinie bardzo się cieszę ,że maluch bezpieczny i ma taki fajny domek !:lol: będzie dobrze , musi być :multi: Quote
barb Posted December 17, 2011 Posted December 17, 2011 rozio napisał(a):Dzwoniłem rano to P. Konrad nie odbierał. Zadzwonił przed chwilą to pogadaliśmy. Koksik mocno rozrabiał mimo, że wieczorem się wybiegał, ale w końcu dał im zasnąć. Usnął w końcu w przedsionku bo wczoraj w hallu na przygotowanym legowisku nie mógł usiedzieć na miejscu. Nic nie zniszczył, raz tylko siknął. Rano był na spacerku, i trochę dzisiaj już spokojniejszy. Pogadałem chwilę z P. Konradem bo miał trochę róznych pytań, a też chyba nie spodziewał się takiej energii w małym ciałku. Na razie uczą się tam wszyscy nawzajem, ale chęci reklamacji nie widać. Będzie dobrze :-) Dziękujemy za wiadomości o Koksiku. :lol: Quote
baster i lusi Posted December 17, 2011 Posted December 17, 2011 Koksiku powodzenia i sprawuj się dobrze:loveu::loveu::loveu: Quote
Agula99 Posted December 19, 2011 Author Posted December 19, 2011 Rozmawiałam z panem Konradem. Koksik jest już trochę spokojniejszy, ale żywioł to z niego jest. Ma zabaweczki, kosteczki i spacerki. Pan Konrad bardzo lubi z nim wychodzić na spacerki i dzięki temu sam lepiej się czuje, bo ma siedzący styl pracy. Ogólnie jest z niego bardzo zadowolony, bo zawsze chciał mieć pieska i wreszcie jego marzenie się spełniło :) Koksik będzie wykastrowany w najbliższej przyszłości, no i zdjęcia też będą! Jaki z tego wniosek??? Na dobre samopoczucie najlepszy jest piesek :) Quote
karolciasz28 Posted December 19, 2011 Posted December 19, 2011 Agula99 napisał(a): Jaki z tego wniosek??? Na dobre samopoczucie najlepszy jest piesek :) Pokażę to moim rodzicom:lol:;) Fajnie że u Koksika wszystko git :) Quote
barb Posted December 19, 2011 Posted December 19, 2011 karolciasz28 napisał(a):Fajnie że u Koksika wszystko git :) Dobrze, że chociaz u Koksika bo na watku Lili zrobilo się nieprzyjemnie i smutno. :shake: Quote
baster i lusi Posted December 19, 2011 Posted December 19, 2011 karolciasz28 napisał(a):Pokażę to moim rodzicom:lol:;) Fajnie że u Koksika wszystko git :) ja to zawsze powtarzam na wszystkie smuteczki najlepszy psi jęzor. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.