Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 259
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

karolciasz28 napisał(a):
Właśnie, właśnie bo my przecież przyzwyczajone do tego jesteśmy:lol::lol:

Mam nadzieję że tak, a jak nie to sama się upomnę bo to w końcu ja z panem pierwsza rozmawiałam, także mam namiary :)

Posted

Ale Was przetrzymałem ... :-)
Dopiero pół godziny temu pojechał do nowego domku, ale byłem w ciągłym biegu i dopiero wróciłem do domu. Przyjechał P. Konrad z mamą, więc jedzie na kolankach na kocyku :-) Domek super, bardzo mili ludzie i miłości to on będzie tam miał duuuuużo, naprawdę duuuuuuużo. Dom z ogrodem, na przedmieściu Nowej Dęby, zabudowa zagrodowa wiec pojedyńcze domy, oddalony od drogi ok 100m na bocznej nieutwardzonej dróżce (dom na końcu) potem kawałek łąki i lasek, wiec pies nie wyleci z posesji prosto pod koła. Posesja duża ogrodzona w całości. Dom przed wejsciem zadaszenie z małym tarasikiem, potem przedsionek a potem w centralnym miejscu hall i schody. Z hallu otwarte pomieszczenia i widoki na pokój, salon bez drzwi i kuchnię -więc sam nie będzie. P. Konrad pracuje dosłownie z pół kilometra od domu. Miejsc do wybiegania w okolicy pełno. Rodzice i P. Konrad bardzo sympatyczni i wrażliwi na zwierzęta, o jakiś siłowych rozwiązaniach nie będzie tu mowy na 100 %. W domu zabrakło po prostu stworzenia do kochania po śmierci kota. Po wizycie w schronisku i obejrzeniu pieska P. Kondrad był bardzo zadowolony i stwierdził, że o takim psie marzył. Nie ukrywałem, że mi się ten piesek też strasznie podoba, ale nie mógł u mnie zostać. Przed drogą wział go na krótki spacer. Piesio załatwił co miał załatwić przed drogą. Poleciłem kupno książki "Okiem psa" Fishera, bo Państwo wcześniej mieli kota i z psami trochę mało do czynienia, chociaż w rozmowie wyszło, że już wiele czytali. Zapisali, obiecali, że ją na pewno kupią i będą na bieżąco przysyłać mi zdjęcia Koksika. Nie omieszkałem (jak to ja) dać kilku "instrukcji obsługi" psa, czyli podstawy jak już od dzisiaj uczyć czystości, co robić żeby ew. nie niszyczył lub kopał (oczywiście 1. wybiegać, 2. wymęczyć przez szkolenie w zabawie i myślenie 3. koniecznie dać zabawki do gryzienia) a dzisiaj to już bezwzględnie wybiegać i wybawić aż padnie (zobaczymy czy do rana da radę - tego nie mówiłem:-)). przestrzegłem, że weekend może być ciężki, ale to norma a potem to już tylko sama radość :-) P. Konrad nie pamięta na jakim serwisie w internecie wypatrzył Koksika (imię chyba zostanie bo mu się podoba), ale mówił, że widział na jakiś kilku stronach, gdzie były tylko psy z Boguchwały. Myślę, że będzie dobrze :-) Łezka mi się zakręciła jak go całowałem na pożegnanie (od Was wszystkich też), ale się cieszę, że tą noc spędzi już w domu.

Posted

dziękujemy Rozi za wyczerpującą wypowiedź i przede wszystkim za sprawdzenie domku bo w sumie 40 km musiałeś nadłożyć żeby tam dojechać. Ale warto było bo wszyscy jesteśmy spokojni że nasz Koksik świetnie trafił. I dobrze ze Koksik zostanie, a Andrzejek im się nie podobał ? :diabloti:

Posted

Rozio, jesteś wybitny :loveu: - pierwsza wizyta przedadopcyjna i od razu w tym samym dniu adopcja. :multi:

Treba jeszcze napisać o tym Baster i Lusi i podziekować jej, bo byla sponsorką ogłoszeń Koksika. :lol:

My z Karolciasz tez coś mu dorabialysmy, ale tylko jakieś pojedyncze.

Myslicie, że juz je usuwać czy jeszcze troszkę czekamy ?

Posted

barb napisał(a):
Rozio, jesteś wybitny :loveu: - pierwsza wizyta przedadopcyjna i od razu w tym samym dniu adopcja. :multi:



To akurat nie moja zasługa, tylko szczęście, że mogłem dokończyć Waszą pracę. Mam nadzieję, że nie dałem ciała i dobrze oceniłem dom i z drugiej strony, że Koksik nie da im w kość w najbliższych dniach i tam już zostanie, bo mama P. Konrada zadała w pewnym momencie pytanie cyt. "czy on się uspokoi, czy on tak cały czas ?", na które tylko powiedziełem o konieczności wybiegania psa j.w. i że pies siedzi cały dzień w kojcu - zresztą zgdonie z prawdą :-). Od początku nie ukrywałem, że mały ma niezłą kondychę, jest wesoły i ciekawski świata.

Posted

rozio napisał(a):
To akurat nie moja zasługa, tylko szczęście, że mogłem dokończyć Waszą pracę. Mam nadzieję, że nie dałem ciała i dobrze oceniłem dom i z drugiej strony, że Koksik nie da im w kość w najbliższych dniach i tam już zostanie, bo mama P. Konrada zadała w pewnym momencie pytanie cyt. "czy on się uspokoi, czy on tak cały czas ?", na które poszedł wykład o konieczności wybiegania psa j.w. i że pies siedzi cały dzień w kojcu :-).


To trzymamy kciuki, żeby nie było reklamacji ;)

Posted

majuska napisał(a):
I ja dołączam się do trzymania kciuków za szybką aklimatyzację Koksa w nowym domku!!! Fajnie że już nie siedzi na tej wichurze:multi:

U nas właśnie teraz pada dosyć intensywny deszcz, ale już lepszy on niż śnieg i wielki mróz.

Posted

karolciasz28 napisał(a):
U nas właśnie teraz pada dosyć intensywny deszcz, ale już lepszy on niż śnieg i wielki mróz.

W sumie to nie wiadomo co lepsze, jak pogoda byle jaka to zaraz człowiek choruje, czasem troszkę mrozu nie zaszkodzi, ale te wichury dzisiaj ni z gruszki ni z pietruszki, to już przesada!!!

Posted

Dzwoniłem rano to P. Konrad nie odbierał. Zadzwonił przed chwilą to pogadaliśmy. Koksik mocno rozrabiał mimo, że wieczorem się wybiegał, ale w końcu dał im zasnąć. Usnął w końcu w przedsionku bo wczoraj w hallu na przygotowanym legowisku nie mógł usiedzieć na miejscu. Nic nie zniszczył, raz tylko siknął. Rano był na spacerku, i trochę dzisiaj już spokojniejszy. Pogadałem chwilę z P. Konradem bo miał trochę róznych pytań, a też chyba nie spodziewał się takiej energii w małym ciałku. Na razie uczą się tam wszyscy nawzajem, ale chęci reklamacji nie widać. Będzie dobrze :-)

Posted

początki zawsze są trudne , tak naprawdę to jest rewolucja w rodzinie
bardzo się cieszę ,że maluch bezpieczny i ma taki fajny domek !:lol:
będzie dobrze , musi być :multi:

Posted

rozio napisał(a):
Dzwoniłem rano to P. Konrad nie odbierał. Zadzwonił przed chwilą to pogadaliśmy. Koksik mocno rozrabiał mimo, że wieczorem się wybiegał, ale w końcu dał im zasnąć. Usnął w końcu w przedsionku bo wczoraj w hallu na przygotowanym legowisku nie mógł usiedzieć na miejscu. Nic nie zniszczył, raz tylko siknął. Rano był na spacerku, i trochę dzisiaj już spokojniejszy. Pogadałem chwilę z P. Konradem bo miał trochę róznych pytań, a też chyba nie spodziewał się takiej energii w małym ciałku. Na razie uczą się tam wszyscy nawzajem, ale chęci reklamacji nie widać. Będzie dobrze :-)


Dziękujemy za wiadomości o Koksiku. :lol:

Posted

Rozmawiałam z panem Konradem. Koksik jest już trochę spokojniejszy, ale żywioł to z niego jest. Ma zabaweczki, kosteczki i spacerki. Pan Konrad bardzo lubi z nim wychodzić na spacerki i dzięki temu sam lepiej się czuje, bo ma siedzący styl pracy. Ogólnie jest z niego bardzo zadowolony, bo zawsze chciał mieć pieska i wreszcie jego marzenie się spełniło :) Koksik będzie wykastrowany w najbliższej przyszłości, no i zdjęcia też będą!
Jaki z tego wniosek??? Na dobre samopoczucie najlepszy jest piesek :)

Posted

karolciasz28 napisał(a):
Fajnie że u Koksika wszystko git :)


Dobrze, że chociaz u Koksika bo na watku Lili zrobilo się nieprzyjemnie i smutno. :shake:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...