Jump to content
Dogomania

MIX PODHALANKA ZULA - WIELE PRZESZŁA:( a teraz ma najwspanialszy DOM na świecie :)


Recommended Posts

  • Replies 151
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

wczoraj o 21.00 nastapilo powitanie. Wieści z wczorajszego wieczora:do ludzi ok. weszła do domu po schodkach bez smaczków.
jak dowiem się wiecej to napiszę

Posted (edited)

Prosze o zmiane tytulu watku. Zulusia dotarla do swojego domku.
Aklimatyzacja przebiega w dosc szybkim tempie. Nasz Bacek bardzo wylewnie okazuje jej swoje uczucia ;) Zulka jest niesamowicie ruchliwa, biega po podworku jak strzala. Zaczela sprawdzac brame czy przypadkiem nie da sie samodzielnie wyjsc na spacerek. Bardzo ladnie chodzi na smyczy. Pilnuje sie swojego Pancia, a wracajac do domu idzie dokladnie przy prawej nodze. Wydaje nam sie, ze Zulka kiedys mieszkala w domu. Pieknie sygnalizuje potrzebe wyjscia, doskonale wyczuwa kiedy nalezy przyjsc do kuchni zeby troszke posepic. Ale zauwazylismy juz, ze jest z niej maly psotnik. W kuchni wchodzila lapkami na szafki zeby sprawdzic co na nich lezy i czy da sie zjesc, a w sypialni wskoczyla na lozko zeby sciagnac nieco papieru z poleczki nad moja glowa. Papier wziela na dywanik i go sobie memlala. Oprocz tego w zabkach znalazly sie kapcie i marker pomaranczowy :) Zulka nie ukrywa sie przed nami. Korzysta z tych samych dywanikow, na ktorych wylegiwaly sie zawsze nasze psiulki. Wczoraj sama, bez specjalnego zaproszenia, weszla po schodach na gore. Dzisiaj poszla do naszej sypialni i polozyla sie na dywaniku w nogach lozka. Teraz spi slodko.

Edited by bacpani
Posted (edited)

A teraz kilka fotek. Wszystko od poczatku.

Znalezlismy dla Zulki kacik, zeby mogla sie ukryc w razie koniecznosci.
Okazalo sie, ze bardzo szybko zeszla ze swojego polarku na dywan zeby mogla obserwowac co sie dzieje w domu.

Nastepnego dnia, czyli wczoraj - po spacerku psiaki zostaly na podworku.








No i ostatnie z wczoraj - spanko.

Edited by bacpani
Posted

I krotka foto-relacja z dzisiaj.

Karmimy z reki


"Co tu daja?"


"To ja sobie troszke odpoczne"


Zwiedzanko...


W sypialni na dywaniku przy nogach Panci


Sami widzicie, ze Zulince sporo brakuje do podhalana :)))

Posted (edited)

Jak miło czytać te wieści. Zula szczęśliwa, bezpieczna , w oczach ogniki - A ja już mam nastepnego psiaka w typie w schronisku - roczniak. Ja je chyba przyciągam...

Edited by teresz10
Posted

No bezpieczna, ale jeszcze sie uchyla przed dotykiem. Sama podchodzi, ale jak sie czlowiek odwroci albo probuje schylic zeby ja poglaskac to ucieka.
Na podworku szczeka bez opamietania. W domu tez zaczyna glosowac. Musimy ja troszke poskromic, bo nasze psiaki sa domowo-podworkowe a nie kojcowo-budowe ;)
Dzisiajsza noc minela spokojnie. Spalismy rodzinnie w sypialni: ludzie na lozku, psiaki na dywanikach.
Siedzialam w nocy i robilam wpisy na forum, a jak moja corka sie obudzila na siusiu to Zulka przyszla mnie zawiadomic - tak wyszlo z calej sytuacji. Przyszla, popatrzyla na mnie, polozyla sie w innym miejscu, a jak polozylam Mala spac to Zula wrocila na swoje miejsce. Wiecie, mam wrazenie, ze ona doskonale zna i rozumie czlowieka i duzo z nim przebywala.

Ale jedna mala uwaga... Zuli do podhalana to troszke daleko :) Ona ani rozmiarem, ani pyskiem, ani charakterem podhalana nie przypomina :)
Na zdjeciach tego nie widac, ale pod naszego Backa to ona prawie na stojaco by weszla.

Posted

bacpani napisał(a):

Ale jedna mala uwaga... Zuli do podhalana to troszke daleko :) Ona ani rozmiarem, ani pyskiem, ani charakterem podhalana nie przypomina :)
Na zdjeciach tego nie widac, ale pod naszego Backa to ona prawie na stojaco by weszla.


Czepiasz sie szczegółów ;)
Szczerze powiem, że nie wiedziałam, że prawdziwe podhalany są takie wielgachne.

Fajnie, że się tak szybko klimatyzuje. Cudnie wygląda :)

Posted (edited)

Tak sobie wymyśliłam i zadzwoniłam do pani redaktor ktora pisała o Zuli artykuł i poprosiłam o artykuł który opowiedział by o szczesliwym zakonczeniu, zachecił by do REAKCJI zwykłych ludzi. Wystarczyła dobra wola wielu ludzi a tragiczny i beznadziejny los psa całkowicie się odmienił. W mediach jest mnóstwo artykułów o tym jak trudno coś zrobić , jakie są przeciwności - co w gruncie rzeczy powoduje ze ludzie nie chcąc kłopotów nie angażują się, obojętnieją
Omija ich wtedy również to co czujemy dzisiaj tu wszyscy czyli radość ze sie udało...patrząc na pychol Zuli...

Tak więc proszę jezeli nie macie nic przeciwko temu o przesłanie kilku zdjęć w zwykłym formacie bezpośrednio na e mail do pani redaktor ze zgodą na publikację zdjęcia.
Izabela.Izdebska@dziennikwschodni.pl

Edited by teresz10
Posted (edited)

super pomysł,dziękuje teresz:loveu:
ps. a pani redaktor zgodziła się?

ps2. do tego artykułu przydałoby się zdjęcie Lenki wyprowadzającej Zulę na spacer- bacpani słyszysz????

Edited by akrim
Posted

akrim napisał(a):
ps2. do tego artykułu przydałoby się zdjęcie Lenki wyprowadzającej Zulę na spacer- bacpani słyszysz????

No wiesz, wczoraj wlasnie takie zrobilismy :) Mam nadzieje, ze bedzie sie nadawalo do publikacji.
Moze jeszcze uda sie jakies fajne zdjecia zrobic jutro, albo w weekend. Mam nadzieje, ze to nie jest bardzo pilne.
A jak pilne to wyslemy z tych co mamy juz zrobione.

Posted

Zula dziekuje za pozdrowienia :)
Dzisiaj u nas byl straszny mroz, jakies -18st, a psiury bez opamietania siedzialy na podworku. Zula nawet zwijala sie w klebek do spania na tym mrozie. Jak tylko to zauwazylismy to ciagnelismy je do domu.
W nocy, poki co, mamy -24st.

Posted

Przesle dzisiaj wieczorem. Troszke zaleglam w ostatnich dniach.
A jak juz tu jestem - Zulka dzisiaj spala w poludnie z brzuszkiem na wierzchu :) i chodzi za swoim panciem krok w krok :)))

Posted

Poprosimy o zdjęcia ....skromnie. A ja zeby nudno nie było przedstawię jak to nazwała MURKA mojego nowego podopiecznego nazwanego przez Murkę ZULEK a przeze mnie BEJ...ma nieco ponad rok, nie dałam go chłopu na łancuch wiec na razie go sobie mam do wtorku w schronie a potem zobaczymy... on na tym łancuchu w schronie bardzo sie podoba na psa łańcuchowego ...

Posted

Zulek... czyzby rodzenstwo naszej Zulki? Mozliwe... niestety...
A co do zdjec - bardzo prosze. Nie ma ich zbyt wiele, bo ostatnio troche chorujemy, ale cos sie znalazlo :)

Tak wspolnie spedzamy wieczory. Zulka jeszcze niesmialo, ale zbliza sie coraz bardziej do rodziny.


Na schodach miesci sie bez zadnego problemu.

I chyba je lubi. Jak wraca z podworka to biegnie prosto na gore ;) Tam ma swoj ulubiony kacik.
Ale zdjecia Wam nie wstawie, bo to jest tez kacik na nasze rzeczy do prasowania ;)))

I mam jeszcze jedno zdjecie dla Was. Mysle, ze mimo unikow przed dotykiem to Zulinka czuje sie u nas bezpiecznie :)

Posted

Zulek a raczej Bej nie jest raczej bratem , bo zupełnie z innego miejsca odłowiony - aczkolwiek nigdy nie wiadomo - w tamtym roku była Śnieżka , w tym Zulka i Bej - wszystkie są do siebie podobne w wyglądzie i zachowaniu - takie mini podhalany , może ktoś pseudo opróżnia...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...