dziki.nomada Posted March 22, 2012 Posted March 22, 2012 Niezłe jaja! Bardzo brzydkie słowa mi się wyrwały, jak to przeczytałam... My też mamy różne ciekawe historie z zusem i us, dlatego się zainteresowałam ;) Quote
ang Posted March 22, 2012 Author Posted March 22, 2012 dziki.nomada napisał(a):Niezłe jaja! Bardzo brzydkie słowa mi się wyrwały, jak to przeczytałam... My też mamy różne ciekawe historie z zusem i us, dlatego się zainteresowałam ;) ja niedługo książkę będę mogła chyba napisać;) Quote
wojtuś Posted March 27, 2012 Posted March 27, 2012 [quote name='ang']wojtuś, przeczytaj proszę od postu 1366 http://www.dogomania.pl/threads/183865-Czarne-Kwiatki-czyli-na-kogo-warto-uwa%C5%BCa%C4%87./page55 podobno byłeś na pa u tego kolesia, przypuszczam że to zoofil, masz jakiś pomysł co zrobić z tym tematem? Tak tak byłem na wizycie p/a u tego pana, jak pisałem na krakowskim, nic nie wskazywało na taki obrót sprawy, nic nie wzbudziło podejrzeń, to kolejny domek - dla kotka, który sprawdzałem dla p.Ani ze ŚTOZ z instrukcjami co ważne, na co zwracać uwagę. Pan jeszcze przed wizytą dopytywał o karmę, jaką zakupić, jak przyszedłem było wszystko gotowe na przyjęcie kotka, kuweta i miski, na moje pytanie dlaczego pan chce kotka a nie pieska - odp., że kotek jest mniej problemowy od pieska (spacery), pan pracuje, wydawać by się mogło że idealny domek, a potem... kotek przyjechał w sobotę, w niedzielę wieczorem ten głupi sms do p.Ani, nie odbiera telefonów, ani od p.Ani ani ode mnie, w poniedziałek wieczorem BeataDz i Romi próbowali wyciągnąć kotka, nie udało się, Asior z KTOZ we wtorek wysłał zespół interwencyjny do tego pana, byli rano i po południu ale pana nie zastali (nie otwierał drzwi), pojechałem jeszcze wieczorem i z BeatkąDz próbowaliśmy się dostać do pana, nie otworzył nikt bramy - ani on ani sąsiedzi. Jaką tu mieć podstawę do interwencji, że napisał głupiego sms i unika nas i nie odbiera telefonu, W tym wypadku chyba inspektorzy KTOZ razem z Policją mogliby sprawdzić czy kotkowi nie dzieje się krzywda, ja jedynie mogę zadzwonić do niego i jeśli mnie wpuści - odwiedzić go. Jeśli jest zaburzony, to udawał znakomicie i ściemniał - i DT i mnie na wizycie p/a Quote
ang Posted March 27, 2012 Author Posted March 27, 2012 wg mnie powinna to załatwić policja, ale ja już co miałam napisać w tej sprawie to napisałam, pytałam czy potrzebują jakiejś pomocy - nikt się nie odezwał.... Kinga, Weronika - czy jutro Truflo ma cięcie jajców?:) o której godzinie? bo się będę denerwować i chciałabym wiedzieć od której do której mam to robić;) Quote
ang Posted March 31, 2012 Author Posted March 31, 2012 co z Truflem? było ciachanie? nic nie piszecie, martwię się:( Quote
Rudzia-Bianca Posted March 31, 2012 Posted March 31, 2012 Ja też się martwię ... cisza straszna zapanowała ... wszystko ok ? Quote
Zuzka2 Posted April 1, 2012 Posted April 1, 2012 ang napisał(a):wg mnie powinna to załatwić policja, ale ja już co miałam napisać w tej sprawie to napisałam, pytałam czy potrzebują jakiejś pomocy - nikt się nie odezwał.... Widzę,że i tutaj temat kieleckiej kici...:roll: Sprawa wygląda tak wojtuś,że facet ma obowiązek udzielać informacji o kocie osobie wydającej kota-takie są warunki adopcji.Nikt nie wydaje zwierząt na zasadzie-poszedł jak kamień w wodę...W połączeniu z nieracjonalnym smsem-jest o co robić larum.W końcu nieracjonalnego smsa może wysłać tylko osoba nieracjonalna (łagodnie mówiąc).Facet wiedział,że otrzyma kotkę wysterylizowaną,z tego powodu właśnie musiał na nią czekać blisko 2tyg.Dzwonił i pytał jak się czuje po zabiegu itd.Potem awantura,bo dostał kota pozbawionego kobiecości-to brzmi jak rozdwojenie jaźni... ang,pisałam Ci wiele razy,że z Kielc nic więcej nie możemy zrobić ponad to co mogła i zrobiła osoba wydająca kota.Była i jest potrzebna pomoc KTOZ w odzyskaniu kota-nikt poza KTOZ nie może tu nic zdziałać szybciej.Poza tym oczywiście prokuratura z policją,ale to potrwa. Quote
dziki.nomada Posted April 1, 2012 Posted April 1, 2012 Wszystko ok, mamy ostatnio bardzo dużo pracy i nie miałyśmy czasu się pojawic. Ciachania nie było, bo marcowy cennik przeżył prawdziwe oblężenie i nie było jednak szans się dopchac ;) W każdym razie gdyby ciachanie doszło do skutku, to dałybyśmy znac. U Trufla ok, czuje się dobrze, trochę go nosi ostatnio. Quote
wojtuś Posted April 1, 2012 Posted April 1, 2012 (edited) ang napisał(a):co z Truflem? było ciachanie? nic nie piszecie, martwię się:( Rudzia-Bianca napisał(a):Ja też się martwię ... cisza straszna zapanowała ... wszystko ok ? Wszystko dobrze, Dziewczyny zabiegane i nie miały czasu wejść na Dogo, Z ciachaniem Trufelka na razie nic nie wyszło, nie załapał się na tą marcową akcję, ale po rozmowie z Weroniką zrobimy tak, że ciachanie będzie u dr. Szpeyera w Krakowie, przy usypianiu jesteśmy z Truflem i potem przy wybudzaniu też - jest to dla niego ważne, nie będzie się stresował "oddaniem nie wiadomo gdzie", musi widzieć kochane mu osoby i jest dobrze, Wstępnie umówimy się na ten piątek, mam urlop to i godziny do południa albo wczesnym popołudniem byłyby możliwe:) Dzikie dzisiaj nam napiszą;), choć króciutko byśmy nie martwili się;) Edited April 1, 2012 by wojtuś poprawa zapisu Quote
Rudzia-Bianca Posted April 1, 2012 Posted April 1, 2012 dziki.nomada napisał(a):Wszystko ok, mamy ostatnio bardzo dużo pracy i nie miałyśmy czasu się pojawic. Ciachania nie było, bo marcowy cennik przeżył prawdziwe oblężenie i nie było jednak szans się dopchac ;) W każdym razie gdyby ciachanie doszło do skutku, to dałybyśmy znac. U Trufla ok, czuje się dobrze, trochę go nosi ostatnio. No to dobrze bo my tu już się martwimy co z Wami :) Nie przepracujcie się ;) Quote
ang Posted April 1, 2012 Author Posted April 1, 2012 to cieszę się, że ok:) czy zamówienie na karmę mam zrobić w tym tygodniu czy po świętach? jak Wam lepiej pasuje. Kasę za kastrację puszcze tak jak się umawiałam, w tym tygodniu. Quote
ang Posted April 1, 2012 Author Posted April 1, 2012 Zuzka - ja napisałam 2 posty na krakowskim, zostałam olana, tak samo mam zamiar ignorować wszystko, co napiszą do mnie osoby związane z ktoz, każdą prośbę czy zaproszenie Quote
Zuzka2 Posted April 1, 2012 Posted April 1, 2012 ang napisał(a):Zuzka - ja napisałam 2 posty na krakowskim, zostałam olana, tak samo mam zamiar ignorować wszystko, co napiszą do mnie osoby związane z ktoz, każdą prośbę czy zaproszenie Wiem ang.Nie tylko Ty zostałaś tak potraktowana.Bardzo Ci dziękuję za zaangażowanie.Dostałam cynk,że jakaś kociara z KTOZ "zrobi wszystko,żeby pomóc".To kolejna osoba w łańcuszku dobrych duszek:-)Musi się udać:-) Quote
dziki.nomada Posted April 2, 2012 Posted April 2, 2012 Karmy spokojnie starczy do przyszłego tygodnia, więc nie ma pośpiechu - a jakby brakło, to Yzma ma jeszcze spory zapasik i chętnie się podzieli. Wprawdzie Yzmy karma jest mało szczeniaczkowa, ale on czasem podkrada i jakoś mu służy - bo książątko czasami jada po dwie kolacje ;) I tak jak Wojtuś pisał jajeczka chyba tniemy w piątek. A teraz uchylę rąbka tajemnicy nad czym to ostatnio pracujemy i co może pozwoli nam stanąć na nogi i przyjąć kolejnego członka rodziny, czyli księcia Trufisa... Powstaje właśnie w Krakowie Cafe Mana Mana, którą otwieramy tuż po świętach. Fejsbukowiczów zapraszamy na fb: http://www.facebook.com/CafeManaMana Od przyszłego tygodnia zapraszamy na pyszną organiczną kawę Fair Trade razem z psiakami :) Może kiedyś tam zorganizujemy jakiś stacjonarny bazarek? W każdym razie zapraszamy! Quote
Rudzia-Bianca Posted April 2, 2012 Posted April 2, 2012 dziki.nomada napisał(a):Karmy spokojnie starczy do przyszłego tygodnia, więc nie ma pośpiechu - a jakby brakło, to Yzma ma jeszcze spory zapasik i chętnie się podzieli. Wprawdzie Yzmy karma jest mało szczeniaczkowa, ale on czasem podkrada i jakoś mu służy - bo książątko czasami jada po dwie kolacje ;) I tak jak Wojtuś pisał jajeczka chyba tniemy w piątek. A teraz uchylę rąbka tajemnicy nad czym to ostatnio pracujemy i co może pozwoli nam stanąć na nogi i przyjąć kolejnego członka rodziny, czyli księcia Trufisa... Powstaje właśnie w Krakowie Cafe Mana Mana, którą otwieramy tuż po świętach. Fejsbukowiczów zapraszamy na fb: http://www.facebook.com/CafeManaMana Od przyszłego tygodnia zapraszamy na pyszną organiczną kawę Fair Trade razem z psiakami :) Może kiedyś tam zorganizujemy jakiś stacjonarny bazarek? W każdym razie zapraszamy! Ha właśnie się zastanawiałam czy to Wasze ;) No to teraz będę miała pretekst do wyjazdu do Krakowa ;) POWODZENIA :thumbs::thumbs::thumbs: kawiarnia to było kiedyś moje marzenie :) Quote
ang Posted April 3, 2012 Author Posted April 3, 2012 super! gratuluję:) jak tylko będę w Krakowie odwiedzę Was:) karmę zamówię i opłacę do końca tygodnia - pewnie w piątek, więc dotrze dzień-dwa po świętach co mam zamówić do karmy? Quote
dziki.nomada Posted April 13, 2012 Posted April 13, 2012 Zeżarło nam całą stronę wątku? Szkoda... W każdym razie zawiadamiam, że paczka z karmą dotarła i wszystko było tym razem w porządku :) Jako gratis psiaki dostał piszczącą zabawkę, ale na szczęście Trufel szybko sprawił, że straciła tę irytującą cechę ;) Quote
ang Posted April 13, 2012 Author Posted April 13, 2012 dziki.nomada napisał(a):Zeżarło nam całą stronę wątku? Szkoda... W każdym razie zawiadamiam, że paczka z karmą dotarła i wszystko było tym razem w porządku :) Jako gratis psiaki dostał piszczącą zabawkę, ale na szczęście Trufel szybko sprawił, że straciła tę irytującą cechę ;) to cieszę się, że tym razem sklep nie dał ciała;) zabawkę wpisałam jako gratis, bo tam są miski, zabawki, obroże i chyba kości prasowane, nie bardzo wiedziałam na co się zdecydować:) a piszczące zabawki są przecież takie fajne.... a karma duża jest? bo zamawiałam 15 kg Quote
dziki.nomada Posted April 13, 2012 Posted April 13, 2012 No duża duża. Czyli to Twoja sprawka? Fajne, zwłaszcza dla głuchego psa ;) Quote
ang Posted April 13, 2012 Author Posted April 13, 2012 dziki.nomada napisał(a): Czyli to Twoja sprawka? Fajne, zwłaszcza dla głuchego psa ;) a wiesz, że nie pomyślałam o tym w ogóle....:oops: Quote
dziki.nomada Posted April 13, 2012 Posted April 13, 2012 Pies głuchy, za to ja niezupełnie ;) Yzma się nie interesuje piszczącymi zabawkami - chyba nie lubi też tego dźwięku, bo ma swoje żywe szczurki i wie, że niedobrze tak przyciskać, żeby piszczały :) A Truflo na szczęście szybciutko rozgryzł. Nawet Weronika do mnie dzwoniła jakoś niedługo po wizycie kuriera i pytała, co to za przeraźliwy dźwięk, a ze dwie minuty później już go nie było :D Quote
Rudzia-Bianca Posted April 13, 2012 Posted April 13, 2012 dziki.nomada napisał(a):Pies głuchy, za to ja niezupełnie ;) Yzma się nie interesuje piszczącymi zabawkami - chyba nie lubi też tego dźwięku, bo ma swoje żywe szczurki i wie, że niedobrze tak przyciskać, żeby piszczały :) A Truflo na szczęście szybciutko rozgryzł. Nawet Weronika do mnie dzwoniła jakoś niedługo po wizycie kuriera i pytała, co to za przeraźliwy dźwięk, a ze dwie minuty później już go nie było :D No nie dogodzisz nigdy ;) Quote
dziki.nomada Posted April 13, 2012 Posted April 13, 2012 (edited) Rudzia-Bianca napisał(a):No nie dogodzisz nigdy ;) Oj tam oj tam :) Chciałam Wam wstawić zdjęcia Trufla, ale po godzinie szukania przypomniałam sobie, że Weronika zabrała aparat! To sobie poczekacie jeszcze troszkę ;) Edited April 14, 2012 by dziki.nomada Quote
Rudzia-Bianca Posted April 15, 2012 Posted April 15, 2012 dziki.nomada napisał(a):Oj tam oj tam :) Chciałam Wam wstawić zdjęcia Trufla, ale po godzinie szukania przypomniałam sobie, że Weronika zabrała aparat! To sobie poczekacie jeszcze troszkę ;) No to czekamy oj tam oj tam ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.