Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 691
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Macie i cieszcie się :)





To na specjalne życzenie Wojtusia ;) Jedyne, jakie się nadawało do oglądania.







Tu widać, jak wygląda psi kocyk po intensywnym wycieraniu się z resztek topniejącego śniegu i przekąszaniu kości ;)







Fajne w nim jest to, że zawsze jest taki uważny i obserwuje bez przerwy całe otoczenie.







Trufelek traci szczenięcą miękkość i gubi mnóstwo podszerstka, nad czym bezustannie załamuję ręce ;) A wyczesać go to istny dramat, bo zawsze w trakcie stwierdza, że fajnie byłoby się właśnie w tej chwili pobawić i pobiegać :mad:

Posted

[quote name='dziki.nomada']Rudziu, malujemy obie, ale nie jest to takie tradycyjne malowanie, tylko Vedic Art :)

Na wszystkie bazarki zaglądamy, ale się nie ujawniamy - postaramy się poprawić i chociaż zacząć podnosić![/QUOTE]


Zdolniachy jesteście :) Pokażecie coś ?
A Truflątko Książątko cudowne :)

Posted

[quote name='dziki.nomada']E, nie będziemy pokazywać ;) Jak coś więcej wymalujemy (o ile Trufel nie zeżre materiałów), to się może pochwalimy.[/QUOTE]


Trufcio , zlituj się i nie zżeraj materiałów , ciotki chciałyby oczy nacieszyć sztuką :)

Posted

[quote name='dziki.nomada']E, nie będziemy pokazywać ;) Jak coś więcej wymalujemy (o ile Trufel nie zeżre materiałów), to się może pochwalimy.[/QUOTE]
no to czekamy:)

Posted

Uwaga, uwaga! Dzisiaj po raz pierwszy odkąd jest u nas Trufel wyszłyśmy obie z domu na 8 godzin i psy zostały same. Wbrew oczekiwaniom wszystko jest na swoim miejscu, a psy przywitały nas ziewaniem :) Ufff... :)

Posted

[quote name='dziki.nomada']Uwaga, uwaga! Dzisiaj po raz pierwszy odkąd jest u nas Trufel wyszłyśmy obie z domu na 8 godzin i psy zostały same. Wbrew oczekiwaniom wszystko jest na swoim miejscu, a psy przywitały nas ziewaniem :) Ufff... :)[/QUOTE]


Brawa dla słodziaków :) Grzeczne psinki :)

Posted

[quote name='dziki.nomada']Uwaga, uwaga! Dzisiaj po raz pierwszy odkąd jest u nas Trufel wyszłyśmy obie z domu na 8 godzin i psy zostały same. Wbrew oczekiwaniom wszystko jest na swoim miejscu, a psy przywitały nas ziewaniem :) Ufff... :)[/QUOTE]
tzn. że jest jak najbardziej "adopcyjny"? hmmmm... to chyba dobrze? ;)

Posted

Nie miałyśmy już siły wlec się jeszcze na spacer, więc zostały "wygnane" na cały wieczór na podwórko, ale co kilka minut pukały, żeby sprawdzić czy jesteśmy ;) Nie przeszkodziło im to oczywiście w podejmowaniu prób dokopania się do złóż ropy czy innego węgla :diabloti:

Posted

[quote name='dziki.nomada']No ja bym chyba umarła, gdybym miała zostawić go całkiem samego przez tyle czasu...[/QUOTE]
no to jak go wypuścisz do nowego domu, hę? ;)

Posted

[quote name='dziki.nomada']Nie chodzi o komfort psychiczny, ale o przewidywane uszczuplenie stanu posiadania ;)[/QUOTE]
a to już nie czaję...

Posted

Podejrzewamy, że sam jednak by narozrabiał, a tak, to bawi się z Yzmą, której w życiu zdarzyło się zniszczyć jedną jedyną rzecz, a mianowicie nadgryzła mały zielony dywanik (w wieku trzech miesięcy, od razu po przybyciu do nas). Może być stos książek na podłodze, buty, kable... Nigdy nie niszczy niczego, czego jej nie damy do zabawy, a i to bardzo rzadko. Ma chyba z dziesięć pluszowych małych maskotek, które przechowuje pod łóżkiem i nie rozczłonkowuje, tylko nosi sobie i śpi z nimi :) Ona zna na przykład znaczenie słów "pilnuj Trufla" i kłapie na niego paszczą, kiedy próbuje coś wykombinować :)

Posted

[quote name='dziki.nomada']Podejrzewamy, że sam jednak by narozrabiał, a tak, to bawi się z Yzmą, której w życiu zdarzyło się zniszczyć jedną jedyną rzecz, a mianowicie nadgryzła mały zielony dywanik (w wieku trzech miesięcy, od razu po przybyciu do nas). Może być stos książek na podłodze, buty, kable... Nigdy nie niszczy niczego, czego jej nie damy do zabawy, a i to bardzo rzadko. Ma chyba z dziesięć pluszowych małych maskotek, które przechowuje pod łóżkiem i nie rozczłonkowuje, tylko nosi sobie i śpi z nimi :) Ona zna na przykład znaczenie słów "pilnuj Trufla" i kłapie na niego paszczą, kiedy próbuje coś wykombinować :)[/QUOTE]
o kurde... zazdroszczę...a pies mojej mamy gryzie nawet ściany:)
ale wracając do Trufla-teraz ma Yzmę, no i Was przede wszystkim, a jak by sobie poradził sam w nowym miejscu na przykład? gdyby się jutro zgłosił miły, dobry i odpowiedzialny człowiek - oddałybyście go?

Posted

A co? Masz jakiś domek na oku? Myślimy w ten sposób, że raczej nikomu "z ulicy" byśmy go nie oddały. Chyba że miałybyśmy możliwość osobiście wytłumaczyć wszystko i sprawdzić taki domek. Bo to nie jest zwyczajny pies, który reaguje na odległość. Jego trzeba dotknąć za każdym razem, kiedy nie widzi, że się przemieszczamy, budzić na spacer, bez przerwy być z nim w bezpośrednim kontakcie fizycznym. Inaczej się po prostu nie da. Dlatego z ewentualną nową rodziną musiałybyśmy spędzić przynajmniej jeden cały dzień, a potem odwiedzać, żeby upewnić się, że potrafią się z młodym komunikować, a nie przepychają go z kąta w kąt. Mimo że w bloku na przykład nie sprawiałby problemów, bo szczeka tylko wtedy, kiedy widzi coś dziwnego za oknem (i to takie stłumione jest to jego szczekanie), to idealny dla niego jest dom z ogrodem i drugim psem, a nie na przykład z dziećmi, bo nie słyszy, kiedy ktoś piszczy, że zbyt mocno się bawi i dla kogoś mógłby to być problem. Oczywiście można mu pokazać, że "tak się nie będziemy bawić", ale to też wymaga dobrej woli i cierpliwości, a nie każde dziecko będzie w stanie dostosować się do psa. Zawsze zwierzę w domu jest "układane" według wizji właściciela. Tutaj jest dokładnie odwrotnie. To my musiałyśmy się dostosować do psa. Gdyby trafił się naprawdę w porządku domek, to oddałybyśmy go, bo mimo wszystko jest dla nas sporym kłopotem posiadanie dwóch psów i codziennie w związku z tym mamy różne dylematy i małe problemy. Nie mogłybyśmy pomimo tego spać, gdybyśmy milion razy nie upewniły się, że ktoś dokładnie wie, na co się decyduje i nie były pewne, że pies do nas nie wróci za kilka tygodni . Od takiej sytuacji znacznie lepsze jest, kiedy mieszka z nami. Oczywiście nie twierdzę, że tylko my umiemy się nim zająć jak należy, ale wypracowaliśmy wspólnie sporo i nie można dopuścić, żeby to poszło na marne. Nie możemy Wam napisać, że Trufel z nami zostaje na 100%, bo nie mamy pojęcia, jak długo będziemy mieszkać w obecnym miejscu ani czy nie będzie niedługo tak, że będziemy zmuszone pracować poza domem. Wtedy nie będzie tak pięknie, jak jest teraz, że ktoś zawsze z psami jest, ma czas z nimi biegać i szkolić.

Posted

nie mam domku na oku:eviltong: ale też nie wydaje mi się, żeby kiedykolwiek się znalazł taki, jak Wasz:) i nie jest to szantażyk emocjonalny:) znacie Trufla dobrze, wiecie, czy by sobie poradził z kimś, kto może nie wie dużo o psach i może niekoniecznie poświęciłby typkowi tyle uwagi, co Wy, dlatego tak zapytałam wprost:) z perspektywy czasu bardzo się cieszę, że nie trafił mi się dla niego stały dom jeszcze jak był u mnie, bo nic dobrego by z tego nie wyszło, jestem pewna

Posted

Cieszymy się, że masz o nas takie dobre zdanie, choć czasem się nam wydaje, że może Trufel potrzebuje czegoś więcej niż to, co od nas dostaje. Anyway ;) Zobaczcie sobie, co robią pieski po powrocie z poszukiwania ropy naftowej.

Yzma od razu opowiada szczurkom, jakie miała niesamowite przygody i jak się cieszy, że w końcu odmarzły kretowiska i można zająć się porządkowaniem ogrodu...



Szczurki natomiast, wbrew oczekiwaniom Yzmy, mają te opowieści w głębokim poważaniu...


Trufel, korzystając z nieuwagi Yzmy postanowił wyjąć spod łóżka i przekąsić małpkę :)

Posted (edited)

Wyświetlają się Wam te zdjęcia?

Nie dostało mu się ;) Maskotki akurat pozwala sobie zabierać.

A czystszy jest zawsze, bo po pierwsze nie ma takiego zamiłowania do kopania, a po drugie z niego wszystko elegancko schodzi po przetarciu szmatką.

Nie znacie kogoś w okolicach Rybnika/Katowic, kto mógłby przygarnąć szczurzego samca? Wczoraj żona kuzyna znalazła ładnego hodowlanego szczurka na klatce, ale nikt w bloku się nie przyznaje, a mają tylko klatkę z której ucieka i jutro z samego rana wyjeżdżają...

Edited by dziki.nomada

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...