Jump to content
Dogomania

SZNAUCERY(ŚREDNIE)


Recommended Posts

Posted
az tymze on juz teraz duzo umie tylko zmiany pozycji na odległosc i aport sąd la niego nowe i nie wiem jak sie za to zabrac;) pzdrowienia...

Madziorko, tak jak napisała Amiga - od początku tego roku obowiązuje nowy regulamin PT. Możesz go znaleźć np. pod adresem http://www.zkwp-rzeszow.org.pl/szkoleniaPT.htm Główną zmianą w stosunku do starego jest właśnie zastąpienie zmian na odległość przez komendy wykonywane w marszu. Akurat w przeciwieństwie do Amigi, uważam że to jest trudniejsze ;-)

Amigo, oczywiście trzymam kciuki za Wasz egzamin. Myśmy z Atosem zdawali dwa tygodnie temu. Atos zdał najlepiej z całej grupy - 196pt ;-) W każdym razie porozmawiaj ze swoją trenerką jak u Was wygląda egzamin - nam nikt nie kazał się meldować sędziemu, nie sprawdzał tatuażu ani nie przeprowadzał "próby charakteru". Od razu jeden piesek z pary szedł na zostawanie a drugi zaczynał chodzenie przy nodze.

Gratulacje dla Bastera i Amigi za zdobycze wystawowe!

Powodzenia

  • Replies 603
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

o rany!!!!!!!!!! siad w marszu tez uwazam za trudniejsze, ja nie wiem jak sie tego nauczymy.............ale DAMY RADE!!!!;) musimy dac rade a ja ostatnio wyczytałam na stronie zk ze egzamin jest w krakowie 28 sierpnia wiec chyba na niego bysmy sie zapisali, ale jak myslicie mam w ogóle jakakolwiek szance zdac trenujac sama swojego pierwszego psa? on jest pojetny i juz "coś" umie wiec mozejest szansa? bo chdzi o to ze ja najzlizsze szkolenie mialabym w krakowie a to godzina drogi ode mnie i kto bedzie mnie tsm woził kilka razy w tygodniu? odpowiedz jest prosta: nikt...niestety.......a prosze ci co chodza na szkolenie powiedzcie mi jak sie uczy tychk komend siad i waruj w marszu potrzebna jest druga osoba zeby przytzymała psa w pozycji siad a ja dalej zebym szła? xczy pradze sobie sama?

Posted

Wiesz co Madziorka? Przecież zawsze możesz sobie zrobić tak, że będziesz Deniska sama szkolić, a poświęcić się z raz czy dwa przed egzaminem i podjechać sobie do jakiejś szkółki i już pod okiem fachowca sprawdzić, czy wszystko jest oK.

Dzięki doroto za "dpbre słowo" GHratulujemy Atoskowi zdanego egzaminu. My wiemy, że meldować się trzeba, nie było mowy o sprawdaniu tauażu, ale ząbki będzie trzeba pokazać. Ja się najbardziej boję tego zostawania w momencie jak drugi pies ćwiczy, bo dla Amigi takie długie siedzenie w miejscu to ponad jej siły, nawet jak jest mocno wybiegana. Ona regeneruje siły w sekundę i już zaraz jest gotowa dom następnej rundy i szaleństw!!!

Posted

no super... ja tez wlasnie o tym myslałam a napisz mi amigo gdzie ty cjodzisz do szkółki i ile płącisz gdzie sa zajeia itd. acha i powiedzcie mi bp ja jestem w stanie nauczyc dfena komnend ale jest jedno ale bo on sie wyrywa do wszystkich psów i piszczy bo chce sie bawic i wtedy mnie nie słucha:) i nie wiem co robic czy mam go tego jakos oduczać czuy to po prosu wiek szczeniecy i jak dojrzeje to mu przejdzie? bo teraz zdanie egzaminu (a nawet przywołanie go do mne) byloby niemozliwe gdyby w zasiegu jego wzroku byl inny pies...

Posted

Jorgus, Amiga i ja życzymy, żeby maluchy się chowały jak najlepiej i żeby wyrosły na suuuper średniaczki - niech biorą ze mnie przykład :lukdot: :lol:

Madziorko my chodzimy do szkółki na stadionie Juvenia - tam jest szkoła Jacka Twardowskiego HITT DOG. Te szkołe mi poelcono w Związku Kynologicznym jak byłam składać papiery na rodowód. A co do zapłaty, to ciężko mi powiedzieć, bo myślmy chodziły tam strasznie różnie. Najpierw do grupy szczeniaczkó - tam płaciłam chyba 200 zł (ale już nie pamiętam dokłdnie). Potem jako ciągłość przeszłyśmy do szkółki i chyba tam płaciłam 250 zł (ale jako nowa "uczennica" płaciłabym więcej) Potem ukradli mi samochód i przerwałam szkółkę - to było we wrześniu. No i teraz - od maja chodzimy i zaliczyli mi część tamtej wpłaty tak więc trudno mi powiedzieć ile tak naprawdę tam kosztuje "turnus" :hand: :hand:

Posted

Oj przepraszam, muszę naprawić pomyłkę :oops: Nie wiem, skąd mi się wzięło to, że szkoła jest Jacka Twardowskiego. Bo to przecież szkoła HITT DOG JACKA LEWKOWICZA!! :o

Ewo, dlaczego piszesz, że "Psy" się popsuły? Przecież byłam tam i pisałam i jest wszystko ok?

Posted

Obecnie robię nową galerię na stronie Figi, ale nie wiem czy zdołam ją dokończyć przez pare dno bo jadę nad morze, ale jednak postaram się :wink: A czy mogę dodać zdjęcia Basterka (i jak będziesz mieć nowe) do glerii sznaucerków? (są też tam zdjęcia sznaucerków Dogomaniaków).

Posted
ale jak myslicie mam w ogóle jakakolwiek szance zdac trenujac sama swojego pierwszego psa?

Myśmy z Atosem praktycznie przygotowywali się sami. Niestety kurs (oficjalny, ZK) był tak prowadzony, że gdybym miała na tym bazować, to pies by niczego nie umiał :-( Natomiast na szkolenie poszliśmy, jak Atos miał 2,5 roku, "już" się trochę uspokoił ;-) i przede wszystkim chodziło o to, aby poćwiczył wśród innych psów. I dlatego Madziorka musisz to wziąć pod uwagę. W sumie nie jest tak trudno nauczyć psa tych wszystkich wymaganych komend. Ale żeby temperamentny sznaucer skupił się odpowiednio i chciał je wykonywać gdy wokół są inne psy... To jest dopiero wyzwanie i nad tym należy równie ciężko pracować co nad poszczególnymi komendami. Dlatego (zwłaszcza, że jak piszesz, Denis ma typowy temperament sznaucera ;-)) koniecznie poćwiczyłabym z nim w grupie. Czyli najpierw doszlifowanie komend u siebie. A potem wykonywanie ich w obecności innych psów. To nie musi być regularne szkolenie - może być po prostu grupa znajomych z psami. Ale po prostu na szkolenie zawsze ktoś przychodzi, a z takim umawianiem się, to paru razach większości się odechciewa :-(

a prosze ci co chodza na szkolenie powiedzcie mi jak sie uczy tychk komend siad i waruj w marszu potrzebna jest druga osoba zeby przytzymała psa w pozycji siad a ja dalej zebym szła? xczy pradze sobie sama?

No wiec nasza trenerka chyba uważała, że pies "się domyśli". To znaczy jeśli umie zwykły siad i waruj, to jak wydasz komendę w marszu to pies ją wykona. Z mojego doświadczenia wynika, że tak nie jest ;-) Chociaż zawsze można powiedzieć, że nie dość dobrze nauczyłam komend "siad" i "waruj". Więc napiszę Ci, jak ja uczyłam Atosa (sama). Atos szedł przy nodze, ja w lewej ręce trzymałam smakołyk. Na polecenie siad trochę zwalniałam, odchylałam rękę ze smakołykiem nad nos psa (tak jak przy uczeniu zwykłego siad, tyle ze pies z boku a nie przed Tobą), Atos siadał, dawałam mu smakołyk, polecenie "zostań" (u nas jest to wystawienia palca wskazującego) i odchodziłam dalej. Na początku jest trudno to skoordynować i musisz się na chwilę zatrzymać, ale stopniowo dochodziliśmy do tego, że ja sadzałam psa machając mu ręką ze smakołykiem, ale nie dawałam smakołyka, pokazywałam "zostań", odchodziłam i po chwili przychodziłam do psa i mocno nagradzałam. Stopniowo wycofywany był smakołyk w ręce (nagroda dopiero po całym ćwiczeniu) i oddzielne pokazanie "zostan" - zostawał tylko znak optyczny w postaci machnięcia ręką nad nos. No a w końcu sama komenda.

Podobnie uczyłam z "waruj" - czyli smakołyk podawany bardzo nisko, aby pies zawarował. Trzeba uważać, żeby się nie potknąć i nie zabić, jak się chwilkę idzie w kucki ;-), ale da się zrobić.

Ciekawa jestem, jak inni uczą?

Aha, koszt 3-miesięcznego szkolenia w ZK (soboty i niedziele po ok. 2 godz.) u nas wynosił ok. 400zł (w tym jest już opłata za egzamin).

Pozdrowienia

Posted
ale ząbki będzie trzeba pokazać.

No, to jest oddzielne ćwiczenie, więc trzeba je wykonać. Ale dla psa wystawowego, który "profesjonalnie" pokazuje uzębienie, to żaden problem. Zwłaszcza, że na egzamine, gdy kolega chciał dokładniej pokazać zgryz swojego psa panu sędziemu, to usłyszał "proszę pana, mnie poprawność jego zgryzu zupełnie nie interesuje, chodzi tylko o sprawdzenie, czy pies da sobie spokojnie podnieść fafle" ;-)

Ja się najbardziej boję tego zostawania w momencie jak drugi pies ćwiczy, bo dla Amigi takie długie siedzenie w miejscu to ponad jej siły, nawet jak jest mocno wybiegana.

To była również nasza pięta achillesowa. Właściwie do końca nie mamy tego nauczonego tak na blachę. Całe szczęście, że udało mi się być w parze z naprawdę dobrym psem i ćwiczył szybko i sprawnie. No i w sumie za to zostawanie jest mało punktów - tylko 10. Więc w najgorszym razie tylko tyle można stracić ;-).

Pozdrowienia

Posted

strasznie ci dziekuje doroto;) wiele mi pomogłac i ja pocwicze z deniskiem a keidys tam pójde na szkolenie i mzoe wtedy zdamy....ae wlasnie najpierw nauczymy sie wszystkeigo sami a potem w obecnoaci psów, czyli szkolenie mialas tylko w soboty i niedziele? bo raz w tygodniu czy 2 to by sie dalo dojerzdzac a 3 razy w srodku tygodnia jak amiga to spory problem...

Posted
strasznie ci dziekuje doroto;)

Ależ... Polecam się ;-)

czyli szkolenie mialas tylko w soboty i niedziele? bo raz w tygodniu czy 2 to by sie dalo dojerzdzac a 3 razy w srodku tygodnia jak amiga to spory problem...

Mój oddział (Legionowo) robił tylko dwa razy w tygodniu (soboty i niedziele), ale wiem że w Warszawie było trzy razy (środy, soboty i niedziele). Z tym, że po pierwsze zajęcia w tygodniu raczej są po południu (dla większości osób po pracy lub szkole) a poza tym nie musisz być na wszystkich. Jeśli dużo pracujesz z psem sama, to ta nieobecność w środku tygodnia w niczym Wam nie przeszkodzi. W każdym razie lista obecności nie jest sprawdzana ;-) i warunkiem dopuszczenia do egzaminu jest poziom wyszkolenia psa a nie obecność na zajęciach.

Doroto a masz jakies zdjęcia Atosa?

Mam nawet całkiem świeże - sprzed dwóch tygodni ;-) - z testowania nowej cyfróweczki...

atos1.jpg

atos2.jpg

Pozdrowienia

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...