Jump to content
Dogomania

Mamy happy end!!!!!:):) pieski bezpieczne, kochane, adoptowane... długi spłacone:):)


Recommended Posts

  • Replies 366
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Iljova napisał(a):
Wracam do Bydgoszczy 25 grudnia i jestem w Mysłowicach, Chorzów to moje rodzinne miasto :-), a kiedy Remik będzie w Chorzowie ?


w czwartek na 18ta ma kontrolę w gabinecie u dr Fabisza na ulicy Stefana Batorego....

Posted

a Teedinek ma DOM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
bardzo miła pani Iwonka zadzwoniła wczoraj i dziś po PA Teedy już został u siebie;) razem z wielkim kotem Leonem który będzie teraz jego kumplem:) obgryzł już troszkę dywan i podrapał w lustrze swoje odbicie:) Pani Iwona wejdzie niedługo na wątek i przekaże co nieco info :)

Posted

danavas napisał(a):
a Teedinek ma DOM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
bardzo miła pani Iwonka zadzwoniła wczoraj i dziś po PA Teedy już został u siebie;) razem z wielkim kotem Leonem który będzie teraz jego kumplem:) obgryzł już troszkę dywan i podrapał w lustrze swoje odbicie:) Pani Iwona wejdzie niedługo na wątek i przekaże co nieco info :)

no to super to została sunieczka no i Remiś

Posted

a ja chodzę podłamana i wyje... Remik jest takim przytulaskiem...w czwartek jedzie do Lilutosi do dt.....i będzie tam jednym z wielu psów....on tak dobrze odnalazł się w domu....lubi sobie poleżeć w spokoju....ale koniecznie przy człowieku....jak tylko ktoś z domowników znika mu z oczu to szuka nerwowo... nie mogę pójść do innego pomieszczenia żeby już nie dreptał za mną.... przychodzi często i domaga się głaskania...wtula się w ręce....nawet pod stopę się wciska....byle tylko go dotykać....ja nie wiem czy dam rade go odwieźć i tak spokojnie zostawić ...... boję się ze inne psy nie będą dla niego miłe...on jest taki delikatny....tak smutno patrzy.....jest pokorny.....usłuchany.....niczego nie niszczy w domu....nie hałasuje.... już tu truje wszystkim żeby został.....ale sama siebie chyba oszukuje bo wiem że nie może.... tak bym chciała żeby znalazł się dla niego dom....ale ludzie się boją...pies po operacji, wymagający specjalnej opieki...kto takiego zechce....:(

Posted

LILUtosi napisał(a):
Znajdziemy mu dobry domek.
Ale nie ukrywam że u mnie pusto nie jest ale jeszcze jedno miejsce w łóżku chyba się znajdzie.


w łóżeczku to on lubi.....to jest taka pierdoła co się non stop głaskać każe....będą Cię Lilutosi ręce bolały po pierwszym dniu;)

Posted

Oj, juz przelewam pieniadze. Zapomnialam, tak to jest, jak nie robi sie przelewu zaraz po zadeklarowaniu sie.

ciesze sie, ze Tediemu sie udalo. :)

I mocno Cie przytulam danavas, bo wiemy jakie rozterki przezywasz. :glaszcze:

Posted

Danavas ... dasz radę nie martw się już.
Wiem bardzo to przeżywasz ale obecnie to jedyne wyjście.
Może zdarzy się cud i Remik w miarę szybko znajdzie swój kochający i wspaniały dom .....

Posted

danavas napisał(a):
w łóżeczku to on lubi.....to jest taka pierdoła co się non stop głaskać każe....będą Cię Lilutosi ręce bolały po pierwszym dniu;)


Mój przygarnięty rok temu z fundacji Gucio też ciągle za mną chodzi, mimo, że minęło już tyle czasu odkąd jest z nami:) Czasami to ja się nawet ubrać nie mogę, bo wciska mi ciągle łepek w ręce:)

Posted

[quote name='danavas']a Teedinek ma DOM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
bardzo miła pani Iwonka zadzwoniła wczoraj i dziś po PA Teedy już został u siebie;) razem z wielkim kotem Leonem który będzie teraz jego kumplem:) obgryzł już troszkę dywan i podrapał w lustrze swoje odbicie:) Pani Iwona wejdzie niedługo na wątek i przekaże co nieco info :)

czyli mogę go usunąć z allegro? a może Remika wstawić zamiast niego? tylko nie wiem czy ten kontakt to był do Cebie czy kogoś innego...

http://allegro.pl/show_item.php?item=1986965523

Posted

Niech Boże Narodzenie zamiast okresem zakupowego szaleństwa,
stanie się czasem odpoczynku i wzajemnej miłości.
a spedzone wspólnie z rodziną godziny najwazniejszym prezentem.
Piękna jest radość lecz nie każdy ją zna
Piękne są święta i każdy z nas je ma.
Jedni w oddali inni przy jednym stole
Nieważne kto, gdzie,
lecz ważne byśmy zawsze pamiętali o sobie.
Wesołych Świąt.

Posted

Awit napisał(a):
Remik jedzie do Lilutosi?
A sunieczka gdzie jest, zapomniałam?
Super, że Tedy ma domek.

sunia jest w bezpłatnym dt we Wrocławiu...może tam zostac az nie znajdzie domku...ale już coś jest na rzeczy bo jej obecna opiekunka...Pani Karolina już się umówiła na PA:) zobaczymy co z tego wyjdzie.....

Posted

wiecie co....nie mam pojęcia czy to magia świąt czy nagłe zaćmienie umysłów mojej rodziny......czy cud na przykład....
mamy taki obrót sprawy, że jeszcze z szoku wyjść nie mogę....
pamiętam jaka była wojna o to ze Remik zostaje u mnie te 10 dni....afera jakich mało.....a tu dzisiaj proszę...nagle wszyscy zapałali miłością do Remigiusza ....dziś kompletnie bez przekonania i widoków na sukces rzuciłam hasło że może by on z nami jeszcze trochę pomieszkał, bardziej do niego niż do rodzinki....i gdy zobaczyłam zawahanie na twarzy mojej mamy to już czułam że trzeba korzystać póki jest okazja.... no i skorzystałam:)
stanęło na tym że Remik nie zostanie u mnie dzień, dwa czy nawet miesiąc dłużej ale aż do momentu znalezienia mu DS!!!!!!!!!!:) założenie jest takie żeby mu nie mieszać w głowie....i nie przenosić co chwilę gdzie indziej....
jest tylko jeden warunek który muszę spełnić....Remik musi się przeprowadzić do pokoju moich psiaków....przez święta mu darujemy i będzie kimał jeszcze na pięterku a potem spinamy poślady, wzywamy psiego psychologa (bo my sami nie damy rady) i wprowadzamy Remika do mojej gromadki.....jak się dogadają Remik zostaje jak nie to idzie do innego DT.... wiem ze będzie ciężko....
jak trafił do nas Demol jakieś trzy lata temu to były ogromne psie awantury....nie raz się z Kubą złapali.....dużo czasu minęło zanim mogliśmy ich zostawić razem bez nadzoru....
potem Bobi...nie do ogarnięcia....trzeci samiec w dodatku ślepy...Demol się z nim skumał od razu ale Kuba dopiero po miesiącu go zaakceptował i już nie trzeba było ich izolować....niestety do tej pory jedzą osobno i sporadycznie słyszę jak powarkują jeden na drugiego....dlatego więc nie podejmę się sama do wprowadzenia miedzy nich Remika....tym bardziej ze on już chciał pokazać ze jest ważny i wskakiwał i Demolowi i Bobiemu na plecy....
wioskę obok mieszka bardzo fajny psi psycholog...już mi pomagał jak moi wujkowie adoptowali Sunię z dogo....jest niedrogi bo tylko 50 zł za godzinę...
co o tym wszystkim myślicie....to dużo tańsza opcja i chyba korzystniejsza dla Remika....
............


ja się tak zajarałam ze chyba się zsikam ze szczęścia...:)
kamień z serca...przynajmniej na chwilę....

Posted

Remiczek był dziś w Chorzowie...ma już zdjęte szwy i opatrunek...brzydko to łapa wygląda ...taka wymęczona....ale rokowania są super....a nawet lepsze bo chłopak już niedługo będzie śmigać jak ta lala:) ma tylko dużo spacerować i odzyska dawną sprawność:) już teraz na niej staje...jak chce szybko się przemieścić to zasuwa na trzech...ale spacerkiem już jej używa....
nic nas dziś nie skasowano za wizytę:) tylko za transport do weta trzeba było zapłacić 70 zł....
Remik naprawiony:) a teraz szybciutko...sto tysięcy ogłoszeń i szukamy mu domu najlepszego na świecie:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...