danavas Posted June 2, 2012 Author Posted June 2, 2012 Dawid_ napisał(a):Cisza się zrobiła na wątku. Danavas, co u was słychać, uszy Remika sprawdzone? ;) Pchełka ma już domek? co u tego nowego pieska? no cisza...widzisz...już tylko nieliczni się interesują.... Remigiuszek nie był jeszcze u weta z uszami...nie mamy za co...już na kreskę nie chciałam..... ale nie mogę tak zwlekać...w poniedziałek jedziemy z kotem Frankiem na kastrację to już na pewno zrobimy mu wymaz..... kasy nie ma ale nie cóż..... znów będę robić oczy kota ze Shreka i pytać czy mogę zapłacić później.... Remiczek ma koleżkę - Dredzika (w typie gryfonika belgijskiego)...takiego małego cudaka którego ktoś wyrzucił z auta...zrobię im po niedzieli jakieś foty to wrzucę.... Dredzio wylizuje mu ucholki i troszkę go terroryzuje, mały zazdrośnik, ale generalnie przyjaźń kwitnie, teraz ciepło to psiaki całymi dniami biegają po ogrodzie, jak idziemy do lasu to Remiczek bez smyczy...lata jak szalony na tych trzech łapinkach....na zawołanie przybiega z uśmiechem od ucha do ucha:) lubi być na powietrzu a jak przychodzi do domu to od razu pomyka do kuchni na swój kocyk....reaguje na siad...czasami siada, czasami się kładzie, ale wie że to znaczy ze nie można stać:) jest kochany i mega przytulaśny.... fajnie jakby ktoś nas wspomógł...np rozsyłając wątek, lub może jakimś bazarkiem..... Remigiusz byłby bardzo wdzięczny..... Pchełeczka po sterylizacji, za którą też zresztą musimy zapłacić (200zł)..zostaje w swoim dt już na zawsze:) ...podpisanie umowy to tylko formalność...i ona teraz nazywa się Zuza:) byłam u nowego pieska...chyba wreszcie do nich dotarło ze nie dam im spokoju...Pani pokazała mi szampon na insekty i rzeczywiście psiaczek został wykąpany, nie ma już kleszczy ani pchełek...troszkę chudziutki ale nie na tyle abym mogła go zabrać, już nie wiem czy to dobrze czy źle, nadal wystraszony.... nie kuleje i na prawdę nie mam podstaw do odebrania go na mocy ustawy..... nie ma wstępu do domu...siedzi na tych schodach....były pomysły że go przypną na łańcuch ale im zabroniłam.....to jest sam koniec wioski...praktycznie w lesie...zresztą psinka jest tak wystraszona ze nie wyjdzie poza posesję.... biedny malec...zabrany od mamy...już nie wiem czy ta kobieta go głaska na pokaz...czy jak nas nie ma to tez mu okazuje czułość...on sie cieszy jak ją widzi.... to jedyny dobry znak..... Quote
Dawid_ Posted June 10, 2012 Posted June 10, 2012 Ciężko z kasą, jak na wszystkich wątkach. Ale jakoś musimy sobie dać radę. Dobrze, że wet przychylnie spogląda na sytuację Remika. Powoli, bo powoli ale wszystko idzie chyba w dobrym kierunku. Pchełka-Zuza znalazła dom, Remik ma kumpla, chyba tylko kot Franek z wizyty u weta niezbyt zadowolony... :) Żeby jeszcze u nowego pieska się poprawiło. A jak łapka Remika, już się wygoiła? Quote
danavas Posted June 10, 2012 Author Posted June 10, 2012 łapka juz zagojona...ale mamy nowy problem....Remiczek dostaje jakiejś dychawicy od pewnego czasu.... jakby sie dusił....chodzi mu cała klatka i brzuch...miewa tak przynajmniej raz dziennie... kurde ciągle coś..... mnie teraz nie ma w domu bo wyjechałam...ale mama mi dzwoniła ze dziś to sie juz na maxa wystraszyła.... bo to długo trwało a nie kilka sekund jak do tej pory..... wracam pod koniec tygodnia i w piątek pędzimy do weta.... Quote
piescofajnyjest Posted June 11, 2012 Posted June 11, 2012 o rany!!!! mam nadzieje, ze sytuacja z Remikiem sie wyjasni!!!! Quote
danavas Posted June 11, 2012 Author Posted June 11, 2012 piescofajnyjest napisał(a):o rany!!!! mam nadzieje, ze sytuacja z Remikiem sie wyjasni!!!! jeszcze go odrobaczę bo to już dawno temu chłopak łykał tabsy....a dowiedziałam się ze robaki tak potrafią psiaka podduszać.....zresztą on je jak mały prosiak i nie tyje.... Quote
danavas Posted June 16, 2012 Author Posted June 16, 2012 (edited) Remiczek przyjmuje już kilak dni rutinoscorbin.....tak profilaktycznie, bo pierwsze podejrzenie co do podduszania to robale wędrujące a drugie to infekcja.... przedwczoraj odrobaczyłam całą ekipę i jeśli do 2 tygodni mu nie przejdzie to będziemy szukać innej przyczyny.... mamy wyniki wymazu.....grzybki malasezja....Remiczek już dostaje leki...za 2 tygodnie idziemy na kolejny wymaz i okaże się czy ma chłopak już spokój z uszami.... mały Dredzik wyciął nam psikusa...przy czyszczeniu uszu Remiczek zawsze miał spokój bo nic nie było na patyczku nawet głęboko...a to ta mała weszka Dredziol mu wylizywał uchole...wet się śmiał że ma jęzor jak żaba bo dopiero bardzo głęboko znalazł materiał do wymazu....;) jak zaleczymy uszki i nie będzie chłopca dręczyć już to podduszanie to weźmiemy się za kastracje... Dzięki Dawid_ ....przyszła stówka od Ciebie:) mamy jeszcze od piescofajnyjest 10 dolców ale muszę iść do kantoru wymienić.... no i zauważyłam że rzadko bo rzadko ale jednak Remik się podpiera na chorej łapce.....:) dobra nasza:D Edited June 16, 2012 by danavas Quote
Awit Posted June 16, 2012 Posted June 16, 2012 To miejmy nadzieję, że tego podduszania już nie będzie. Moja Tereska cierpi na katar wsteczny, ale zanim to stwierdziliśmy to kilka m-cy upłynęło. Też mi wyglądało na duszności, ale na szczęście to nie to. Remiczku Ty bądź zdrowy. Quote
piescofajnyjest Posted June 19, 2012 Posted June 19, 2012 ale fetyszysta z tego Dredzika...(uszy wylizywac????) bleeeeeeeee;) to moze jest jednak szansa, ze Remigiusz bedzie na 4 latac???? Quote
danavas Posted July 3, 2012 Author Posted July 3, 2012 piescofajnyjest napisał(a):ale fetyszysta z tego Dredzika...(uszy wylizywac????) bleeeeeeeee;) to moze jest jednak szansa, ze Remigiusz bedzie na 4 latac???? Ola...ja tego małego lizacza muszę pilnować żeby mu maści nie zjadał z uszu..:) wczoraj wet powiedział , że jeszcze tydzień mamy smarować ucholki a w poniedziałek na wizytę i zrobimy wymaz.... Remiczek już się nie poddusza...dolegliwości przeszły po 2 dniach od zjedzenia tabsa na robale... teraz zostaje nam już tylko dokończyć sprawę uszu i wykastrować chłopca... chciałabym to zrobić w lipcu....ale najpierw jakoś trzeba zmniejszyć ten dług...288 zł Quote
piescofajnyjest Posted July 4, 2012 Posted July 4, 2012 fuj i tyle;))) ale co tam-byle wszyscy zdrowi byli;) Quote
danavas Posted July 18, 2012 Author Posted July 18, 2012 a Remigiusz zaczyna używać łapinki:):) jak jest na spacerze nasmyczy to ciagle na niej przystaje a na podwórzu oszczędza....ale jak się rozpędzi to już na czterech:):) i jakby mu się ona prostowała w stawie łokciowym.... Quote
piescofajnyjest Posted July 21, 2012 Posted July 21, 2012 :)))))) no i dobrze!!-na czterech do przodu:) Quote
danavas Posted July 25, 2012 Author Posted July 25, 2012 Dzięki Dawid za wpłatę....:) Ustaliliśmy że kastrujemy Remika w sierpniu...na kreskę ale trudno... trzeba to załatwić... Quote
danavas Posted July 26, 2012 Author Posted July 26, 2012 obiezyswiat75 napisał(a):poszlo paypalem 218 zl na splate dlugu ło matko...serio????? Super:):):):):):):):):):):):):) ale niespodzianka:) no to jesteśmy na zero:) jeszcze tylko kastracja Remika, sterylka Pchełki i psiaczki ogarnięte:) ale mi sie humor z rana poprawił:) Quote
danavas Posted July 26, 2012 Author Posted July 26, 2012 piescofajnyjest napisał(a):ale tutaj sie super zroblo:))) nooooooooooo:) z tego co wiem to Zuzy sterylka kosztowała 290 zł ale jej dom pokrył 90 zł i my mamy zapłacić te 200.....czekam na fakturkę jak dotrze to trzeba będzie wykrzesać...... kastrację Remika przekładam bo znów się bidula dusił w nocy...wszystkich postawił na równe nogi...nawet Dredzik się przystresił i mnie ugryzł , ta mała kąśliwa weszka......... jutro go zabiorę do weta.....robale już odpadły , więc może astma albo alergia.... ech ten Remik.... Quote
piescofajnyjest Posted July 27, 2012 Posted July 27, 2012 jak nie sraka to......;) co Wy tam ostatnio macie z tym gryzieniem?????;) Quote
Dawid_ Posted August 5, 2012 Posted August 5, 2012 A już przez chwilę tak fajnie było. Eh :| Coś się wyjaśniło z duszeniem? Quote
danavas Posted August 5, 2012 Author Posted August 5, 2012 Dawid_ napisał(a):A już przez chwilę tak fajnie było. Eh :| Coś się wyjaśniło z duszeniem? Byliśmy jeszcze raz na oględzinach...wet ponownie odrobaczył chłopaka.... i od tygodnia spokój.... jest wersja nieciekawa jesli tym razem nie minie....możliwe ze to padaczka.... wygląda to tak jakby Remik gdy zaśnie i się już uspokoi... miał objawy przed atakiem...ale w trakcie się budzi i do ataku nie dochodzi.... to tak w skrócie przełożone na język polski no ale to jest ten zły scenariusz który na razie odkładamy na bok... mam go nadal obserwować..... biedny ten Remigiutek....:(:( Quote
piescofajnyjest Posted August 6, 2012 Posted August 6, 2012 jak znajdziesz troche czasu.....(moze kiedys to nastapi;), to wrzuc jakies foty Remigiusza..... Quote
danavas Posted August 6, 2012 Author Posted August 6, 2012 piescofajnyjest napisał(a):jak znajdziesz troche czasu.....(moze kiedys to nastapi;), to wrzuc jakies foty Remigiusza..... będę się starać kochana...... jutro mam wolny dzień w pracy ...ale to właśnie okazja aby nadrobić psie sprawy w terenie.... jak wrócę i będę mieć siłę to zrobię Remiczkowi fotki:) Leży mi tu właśnie leniwiec na stopach pod stołem..... to jego ulubione miejsce pozawija się między nogi od krzeseł i kima.... Na łapce staje poza placem...a u siebie ją oszczędza...nie wiem od czego to zależy....staramy się często chodzić do lasu...Remik pomyka jak sarenka:):) w sumie to jeszcze tylko brakuje kastracji aby był całkowicie ogarnięty.... teraz jak jesteśmy na czysto z wydatkami i wszystko opłacone to mogę go machnąć na kreskę... załatwie to jeszcze w sierpniu.... oczywiście pod warunkiem ze nie bedzie miał ataków tych duszności... bo jeśli to padaczka to ten lek podawany przy narkozie moze pogłebiać chorobę.... no ale to jeszcze będziemy konsultować.... tak czy owak potrzebujemy mieć coś grosza....albo na kastrację albo na leczenie... oby to było to pierwsze... Quote
danavas Posted August 21, 2012 Author Posted August 21, 2012 Dawid_.....ogromne dzięki za kolejne wsparcie:):) gdyby nie Twoje wpłaty to Remik byłby goły i.....niewesoły.... a teraz już nam niewiele brakuje aby chłopaka wykastrować.... i tak Wam powiem w tajemnicy ze prowadzę rozmowy i już prawie namówiłam rodzinkę aby go adoptować.... ale to jeszcze w fazie rozmów.... Remigiusz już się nie poddusza.... drugie odrobaczenie załatwiło sprawę...:):) Chłopak na koncie ma prawie 70 zł.... jeszcze troszkę i możemy go kastrować...a właściwie musimy bo już zjadł kilka sztachetek w płocie aby się dostać do Labki sąsiadów....;) Quote
danavas Posted August 22, 2012 Author Posted August 22, 2012 no i stało się...dziś w nocy Remik dał taki koncert ze głowa mała.... zasikał wszystko co się da.... salon i kuchnia spływała jego moczem.... wył i wył.... o 2 w nocy przestał...taki zakochany... jutro na 14 jedziemy do weta i raz na zawsze uciszymy tego lowelasa.... będzie biegał bez jajeczek.... Quote
danavas Posted August 23, 2012 Author Posted August 23, 2012 meldujemy posłusznie że jesteśmy wykastrowani:):) Doktorek policzył nam tylko 100zł:):) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.