Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Mazowszanka napisał(a):
A ja głupia nie zapisałam i szlag trafił całą moją pracę z 11 kwietnia a kupujących miałam sporo :diabloti:

Biedna Dinka, że tyle musiało jej się przytrafić :-(

"No to admin Huan napisał:Z powodu awarii sprzętowej dysku twardego serwis był wczoraj niedostępny. Przywróciliśmy dane z backupu, ale niestety stracone zostały posty (i wątki ) z ostatniego tygodnia.

EDIT: z uwagi na wiele takich samych zapytań: nie ma możliwości przywrócenia wiadomości wysłanych w ostatnich dniach."

Dinka, trzymaj sie.Dobrze,ze nic powazniejszego sie nie stalo.Ludziska strasznie smieca....

  • Replies 2.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted (edited)

zniknęły też wpisy Michała.. ale wizyta sobotnia jest potwierdzona :)
uzupełniłam jeszcze raz post rozliczeniowy Dinki
Gosia pisała, ze już te ranki na łapkach suche, Dinka musiała przespać noc w kołnierzu by ich nie lizać. Dziś będzie miała wizytę u wetek
Dince zeszły naloty po kapieli ze skóry ale nie widac jeszcze zarastania.
Trzymam mocno kciuki za jutrzejszą wizytę:thumbs::thumbs::thumbs:

Edited by joteska
Posted

Przyłączam się do trzymających kciuki za jutrzejszą wizytę :thumbs:
Tak bym chciała, żeby Dina miała wreszcie swojego człowieka :modla: :modla: :modla:

Posted (edited)

już jest po wizycie :) rodzinka Diny była z nią spacerze, sunia wygłaskana i przekupiona ciasteczkami ;) może Michał jeszcze nam więcej napisze o wrażeniach
z uwagi na dość napięte plany i wydarzenia rodzinne Dinka pojedzie do swojego domu około 13.05.:multi::multi::multi: Państwo chcą mieć dla niej wtedy więcej czasu :)

Edited by joteska
Posted

joteska napisał(a):
już jest po wizycie :) rodzinka Diny była z nią spacerze, sunia wygłaskany i przekupiona ciasteczkami ;) może Michał jeszcze nam więcej napisze o wrażeniach
z uwagi na dość napięte plany i wydarzenia rodzinne Dinka pojedzie do swojego domu około 13.05.:multi::multi::multi: Państwo chcą mieć dla niej wtedy więcej czasu :)


Czy to znaczy, że Państwo podjęli już ostateczna decyzję ???
Można się już choć trochę cieszyć ???

Czekamy na wrażenia Państwa ze spotkania z Dinką :razz:

Posted

zamawiam pędem dla sunieczki karme i puszki bo już się kończą
wetki furciaczka powiedziały, ze Dinka może przejść na karmę bytową, kupeczki ładne, zero problemów jelitowych :)

Posted

DONnka napisał(a):
Czy to znaczy, że Państwo podjęli już ostateczna decyzję ???
Można się już choć trochę cieszyć ???

z relacji zrozumiałam, ze decyzja jest podjęta na TAK :)

Posted

na prośbę Michała przeklejam od niego maila, po porzadkach na dogo nie mógł się zalogować:

"[FONT=Calibri]Jesteśmy już po wizycie u Diny.
Piesek niezwykle energiczny , co dodaje jej uroku, widać że jest młodziutka, grzeczna, kochana usmiechnieta przemiły psiak, jak mama otworzyła drzwi do samochodu od razu chciała wskakiwać [/FONT][FONT=Wingdings]J[/FONT][FONT=Calibri] Potrafi jeszcze zrobic siku w domu ale to mały szczegół do wyuczenia
Jest strasznie wychudzona, same zeberka jak na razie, ale z tego co Gosia mówiła już 2kg przytyła wiec dobrze ze chociaż tyle. Strasznie jest wyłysiała mysle ze z ¼ jak nie wiecej powierzchni calego ciała, martwi mnie to.
Jeśli chodzi o adopcję.
Tata na razie jeszcze nie jest w 100% przekonany, ja jestem na tak i mama też.
Pieska moglibyśmy adoptowac koło 12, 13 maja gdyż chcemy zaoszczędzić jej stresu w samotności, tak się złożyła ze przez 3 tygodnie każdy weekend po za domem będziemy, a na początku pies potrzebuje kontakt z człowiekiem wiec wolimy jeszcze zaczekac.
Warto pojechać i obejrzeć pieska, co nie jest problemem, a zawsze można dobrze poznać pieska.
Chcemy żeby została przebadana po względem tarczycy, żeby przybrała na masie i żeby odrosła jej sierść, co może być tego powodem, bo nie wyglada to ciekawie.
Chcemy, podejmując się adopcji aby piesiek był zdrowy.
Jest bardzo przyjazna i skora do zabawy co nam się strasznie podoba, pieszczoch widać że przyzwyczaja się do człowieka jak za Gosia krok w krok chodziła [/FONT][FONT=Wingdings]J[/FONT][FONT=Calibri]
Nie chcemy sytuacji gdzie będziemy musieli spędzać więcej czasu u weterynarza na leczeniu bo za duzo ostatniego czasu w tym miejscu spędziliśmy z Sara.
Oczywiście nie powinnp porównywac się Sary do Diny, ale nie ma prównania, musimy się z tym przespac.
Sara była potężniejszym psem 38kg wagi ciemnej masci rasowy, sunka jest mniejsza co jest plusem ze nie ciągnęła by za mocno mamy [/FONT][FONT=Wingdings]J[/FONT][FONT=Calibri]
Tak więc czekamy na informacje jak przebiega leczenie i stan zdrowia czy się polepsza.
w 90% jesteśmy na tak, mama by chciała ja od razu zabierać, ale tata postawił warunek, że po 12 maja jeśli badania tarczycy wyjda pozytywne i zacznie odrastać jej sierść i przybierze na wadze to adopcja dojdzie do skutku.
Z wizyty jesteśmy zadowoleni [/FONT][FONT=Wingdings]J"

Pozdrawiam serdecznie :)[/FONT]

na prosbę załączam też foto Sary [TM*]
http://a1.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/545584_363212187049002_100000806723184_937563_806675293_n.jpg

Posted (edited)

jeśli jakakolwiek dysfunkcja tarczycy u Dinki by się okazała wystarczy podawać tabletki, to wszystko:roll:
w żaden osób nie stanowi to zagrożenia jej życia. Nierzadko pod górkę mają piesy np. z niedoczynnością trzustki, muszą brać po prostu tabletkę przed posiłkiem i ta właśnie tabletka może stanowić zaporę psychiczną. Jak człowiek sam musiałby brac tabletkę, to już jest inna optyka. Od siebie dodam, że osobiście miałam dziką satyfakcję i ogromną radość z tego ,że podleczyłam adoptowane psiaki ze schronu, które nie były w dobrej formie i nie miały szans wyzdrowienia w schronie, po tym jak przegrałam walkę o życie i zdrowie mojego poprzedniego kochanego psa [***].

Jestem jednak dobrej myśli, za mało czasu minęło od zabrania Diny z jej długotrwałych poprzedniego miejsc pobytu by spodziewać sie rewolucji w poprawie formy ogólnej, wczoraj skończyła dopiero antybiotyki. W nie najlepszej formie była też poddana sterylce co jednak przyczyniło sie do pogorszenia stanu ogólnego. 17.04. minie dokładnie 8 tyg od sterylizacji suni, po tym terminie można się umawiać pobranie krwi by skontrolować tarczycę :) muszą być tez powtórzone badania kału za ok. 7-8 dni jak ustabilizuje się flora jelitowa. Z Ewa ustaliłyśmy, że kupimy Dince Joserę na dalsze dokarmianie + dobre bogatomięsne puszki mięsne :)
Głaski dla Dinulki:loveu:

Edited by joteska
Posted

Jolcia wstepnie na poniedzialek sie umowilam w tym celu, kuriera mamy juz zamowionego na 10 rano zeby raz dwa dostarczyc do lab probki. (tarczycowe badanka mam na mysli). Czy przy okazji sprawdzamy cos jeszcze?

Posted

Hmmm.... troszkę jestem zaskoczona tym odroczeniem terminu adopcji Dinki i mam jedno pytanie do Michała... A co będzie, jeśli za miesiąc sunia nie porośnie sierścią? W zasadzie nie mamy pewności, czy za miesiąc Tata zdecyduje się na adopcję:-(
Wydawało mi się podczas rozmowy, że byliście zdecydowani sami badać Dinkę, nie ukrywałyśmy jej problemów z łysieniem i koniecznością zbadania tarczycy... Mówiłeś Michał o rozmowie ze swoją wetką, którą uprzedzałeś o ewentualnej adopcji Diny.

A co mamy zrobić, jeśli nagle pojawi się dom gotowy adoptować ją już teraz? Dodam, że musiałby to być dom równie dobry, jak Wasz, no ale cudy się zdarzają.

Oczywiście trzeba uszanować Waszą decyzję. Bardzo dziękujemy, że pojechaliście do Diny. Jeśli jesteście sobie pisani, to Dinka zaczeka i nie pojawi się inny dom na jej drodze.
My niestety utrzymujemy nasze psy z deklaracji ludzi, którzy najczęściej utrzymują wiele psów. Nie możemy wstrzymać ogłoszeń na miesiąc, żeby po tym czasie dowiedzieć się, że jednak nie zdecydowaliście się adoptować Diny. Możliwe, że ona za miesiąc nadal będzie czekala na dom, że pięknie zarośnie sierścią i że ta adopcja zakończy się pomyślnie. Musicie jednak zrozumieć też nas, że musimy ją ogłaszać i starać się znaleźć jej szybciej dom.
Ja nadal mam nadzieję, że to u Was znajdzie swoje miejsce. Trzymam za to kciuki!

Posted

Ja napiszę tylko tyle,że trzeba moim zdaniem szukać domku.To chyba jeszcze nie ten adres.Nie oceniam tu decyzji Tego Domku,myślę po prostu,że nie zaiskrzyło.Miesiąc to bardzo dużo i długo dla psiaczka.Ja przed adopcją swojego wilka tylko widziałem na zdjęciach a po zobaczeniu na żywo też byłem lekko zdziwiony jego kondycją a mimo to wiedziałem,że "wchodzę w to" mimo wszystko.
Bo byłem zdecydowany.A tu jeszcze jest i da się wyczuć duże wahanie.Ludzie porównują,co nie jest niczym dziwnym ale myślę,że Pan jeszcze chyba nie chce psa.Lepiej oszczędzić Dince powrotu z adopcji.Zaznaczam,to jest tylko moje zdanie.Jestem ostatnią osobą,która tu ma prawo zabierac głos w temacie adopcji ale forum jest otwarte i wyraziłem swoje zdanie.Obym się mylił.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...