Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

W poście 1102 cytującem dr Ewę jest mowa o tym, że ona zapłaciła 55 zł i jeszcze trzeba dopłacić 80 zł. To by się zgadzało.
I dalej, że dopiszą to do rachunku i nie trzeba płacić gotówką. A mnie recepcjonistka powiedziała, że z wczorajszego utargu założyła i dr Ewa też coś dołożyła.
Strasznie to zagmatwane. Myślę, że trzeba przypilnować aby nie dopisali tego do rachunku.

  • Replies 2.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted (edited)

[FONT=Calibri]Mazowszanka napisała już co nieco o wizycie, ja dodam kilka szczegółów. [/FONT]

[FONT=Calibri]Generalnie Pani doktor stwierdziła, że suni morfologia pogorszyła się przez 2 miesiące mimo, że w zasadzie nadal jest w normie, ale zwiększyły się leukocyty, zmniejszyła objętość krwinki, hematokryt, a urosły tylko płytki.[/FONT]

[FONT=Calibri]Dinka została obejrzana, Pani doktor znalazła jej jednego kaszaka, którego nakłuła i stwierdzila, że jest stary. Wycisnęła go. Powiedziała, że dobrze, ze ma tylko jednego i to starego, bo nie jest to zła praca nadnerczy.[/FONT]
[FONT=Calibri]Dinka na pysczku ma urazy mechaniczne, wyrwane wąsy, co jej zdaniem świadczy o nerwowym ocieraniu się o klatkę.[/FONT]

[FONT=Calibri]Wykluczyła absolutnie, że zmiany mają powód w chorobie skóry, czy są na tle hormonalnym.[/FONT]
[FONT=Calibri]Powiedziała, że podstawowym czynnikiem jest STRES, że te zmiany mają tło psychogenne. Białe odbarwienia, to typowe dla owczarków i rotweilerów siwienie spowodowane stresem. Powiedziała, że dla niej najlepszym lekiem byłby DS. i wtedy po miesiącu wszystkie dolegliwości znikną.[/FONT]

[FONT=Calibri]Niestety nie ma badań na tarczycę, a powinny być sprzed sterylki, bo teraz nie ma sensu ich robić, dopóki po sterylce nie uspokoi się organizm (trwa to 8 tygodni). [/FONT]

[FONT=Calibri]Obejrzała wyniki badań moczu i powiedziała, że ma zapalenie pęcherza. Niestety te badania zostały u niej, zabierałam całą stertę i te musiała zostawić u siebie na biurku. Jutro Mazowszanka postara się je odzyskać, a jak nie da się, to poprosimy o ponowny wydruk. [/FONT]

[FONT=Calibri]Zaleciła do soboty kontynuację leków z SGGW, a od niedzieli takie postępowanie:[/FONT]
[FONT=Calibri]- należy sunię wykąpać 2 razy w szamponie Malaseb (ma go Joteska) w odstępach 10-dniowych. Sunia po namoczeniu i spienieniu musi pozostać z szamponem 15-20 minut, a potem trzeba ją spłukać.[/FONT]
[FONT=Calibri]-tydzień po braniu leku w zasadzie należałoby ją zaszczepić na wirusówki (choć z tym dyskutuje Joteska i pewnie ma rację, że najpierw trzeba ją wzmocnić)[/FONT]
[FONT=Calibri]- Po zaszczepieniu przez 3 kolejne weekendy podawać rano i wieczorem po ½ tabletki Rilexine 600 mg lub po 1 tabletce 300 mg. Dostałam 3 sztuki 600 mg i 6 sztuk 300 mg. Ten lek, to Cefaleksyna podawana w infekcjach skóry i dróg moczowych. Dla Dinki przepisana została z myślą o zapaleniu pęcherza. W sumie w ciągu doby w 3 soboty i niedziele ma dostawać 600 mg leku.[/FONT]
[FONT=Calibri]- Przez 3-4 tygodnie podawać Ipakitine wg wagi. Mam opakowanie.[/FONT]
[FONT=Calibri]- Przez 3 tygodnie urosept rano i wieczorem po ½ tabletki i Furagin rano i wieczorem po 1 tabletce.[/FONT]
[FONT=Calibri]- Za 3 tygodnie dobrze by było zrobić kontrolę moczu.[/FONT]
[FONT=Calibri]- Również za 3 tygodnie doktor chciałaby się dowiedzieć telefonicznie, jak wygląda skóra, czy zaczyna zarastać i ewentualnie coś by jeszcze podpowiedziała.[/FONT]


[FONT=Calibri]Jeśli chodzi o karmę, to powinna pozostać do końca worka na RC Intestinal, a następnie dobrze by było kupić jej znów RC, ale jelitową. Później RC bytową dla owczarków niemieckich. Nie pamiętała jej nazwy, bo nie prowadzi sprzedaży karm bytowych tylko weterynaryjne. Nie powinna jeść Boscha, bo potrzebna jest jej teraz lepsza karma. [/FONT]
[FONT=Calibri]Przeciw kleszczom nie można na razie dać kiltixa, bo może do końca wyłysieć. Na razie zaleciła Exspot, jeden między łopatki, drugi między lędźwie. Kupiłam 2 x 2 pipetki, bo powinna dostawać go 2 miesiące i w zależności od stanu skóry później coś mocniejszego.[/FONT]
[FONT=Calibri]Jutro Mazowszanka zgodziła się podjechać do drugiej kliniki, gdzie przyjmuje Pani doktor i ma dostać dla Dinki bezpłatnie jakiś zapas próbek leku na poprawę stanu skóry. Jutro też dowie się, jak go stosować. Można też podawać jej dermafit dog, ale radziła spróbować te próbki, bo może nam je dać bezpłatnie.[/FONT]
[FONT=Calibri]Pani doktor powiedziała, że na 100% nie ma 5 lat, a góra 3-4. Jest absolutnie pewna, że jak już Dinka będzie miała swój dom, wszystkie jej dolegliwości znikną. Dinka jej zdaniem jest wykończona samotnością, brakiem większej liczby spacerów i brakiem człowieka koło niej. [/FONT]

[FONT=Calibri]Nie wiedząc za bardzo co robić, a niestety okazało się, że nie mam telefonu, bo zostawiłam w biurze, zakupiłam leki zaordynowane i wzięłam receptę na te ludzkie. Pani doktor nie wzięla grosza za wizytę, a leki policzyła po cenach hurtowych, specjalnie dzwoniąc gdzieś, żeby je ustalić.[/FONT]
[FONT=Calibri]Za Rilexine zapłaciłam 36 zł[/FONT]
[FONT=Calibri]Za 3 Exspot-y 56 zł[/FONT]
[FONT=Calibri]Za Ipakitine (duże opakowanie) 42 zł[/FONT]

[FONT=Calibri]Razem 134 zł. Wstrzymam się jednak na razie z odebraniem pieniędzy, bo jeśli ustalimy, że np. przeciw kleszczom kupimy coś innego, to ja zabiorę te pipetki dla moich bezdomniaków na skarpie. Pozostałe leki też pewnie można oddać innym bidom, więc nie podaję narazie numeru konta do zwrotu:-)[/FONT]

[FONT=Calibri]Wyczesałam Dinkę w czasie, kiedy Mazowszanka walczyła w recepcji z uzyskaniem wyników. Do samochodu wsiadała z oporem, ale w sumie szybko dała się zwabić na indyka ugotowanego przez Mazowszankę. W czasie jazdy usiłowała wejść tylnymi łapkami na oparcie. W drugą stronę oparła się cała o mnie, dawała przytulać pyszczek i była bardzo wyciszona.[/FONT]

[FONT=Calibri]Wysłałam Jotesce wszystkie skany badań, nie dam rady dzisiaj wgrać ich tutaj. Martwi mnie to, że zostały gdzieś wyniki moczu, bo chciałam je pokazać mojemu wetowi, a tu się okazało, że musiały zostać tam. Miejmy nadzieję, że Mazowszanka je odzyska.[/FONT]

[FONT=Calibri]Kiedy dostała końcówkę indyka, myślałyśmy, że nam ręce odgryzie, taka była głodna. Chciałyśmy znaleźć kogoś, kto powie nam gdzie jest karma, bo w boksie z innymi karmami jej nie było, ale nie udało się. [/FONT]

[FONT=Calibri]Acha, kupka była jedna i do tego naprawdę ładna. [/FONT]

Edited by Ewa Marta
Posted

motyleqq napisał(a):
teraz dopiero zauważyłam ten post. jak myślicie, robić ten bazarek?

Napisałam tak, bo zauważyłam, że wielkanocnych jest akurat sporo, więc chyba mniejsza szansa na zainteresowanie, ale oczywiście mogę się mylić.

Posted

jola_li napisał(a):
Napisałam tak, bo zauważyłam, że wielkanocnych jest akurat sporo, więc chyba mniejsza szansa na zainteresowanie, ale oczywiście mogę się mylić.


możemy zrobić z bombkami, alternatywnie :D

Posted

bombki na zaś z łapką Diny;)

odnosnie wytycznych dr K-T, chciałabym wszystko ustalić z dr Czajką

Na konto Dinki przyszedł przelew od Mazowszanki z bazarku 380zł :sweetCyb: - pięknie dziękujemy:loveu::Rose:
mazowszanko, od razu zrobiłam Ci zwrotny przelew 80zł za badania Diny na sggw, za które dziś zapłaciłaś
Ewa Marta zamówiła karmę RC sensitivity control za 249zł
http://allegro.pl/sensitivity-control-royal-canin-14kg-dostawa-5zl-i2207332002.html

stan konta Dinki na dziś plus 71 zł

Posted

Nie zamówiłam oficjalnie, zapytałam sprzedającego, czy jeśłi nie kliknę na aukcję, może sprzedać nam taniej na paragon bez faktury. Napisałam, że muszę mieć karmę do piątku i proszę o super pilną odpowiedź. Może uda się choć kilka groszy zaoszczędzić. Napisałam, że to dla bezdomnej suni...

Posted

motyleqq napisał(a):
możemy zrobić z bombkami, alternatywnie :D

Ponieważ to ja posiałam wątpliwości - być może wcale nie uzasadnione - na temat bazarku pisankowego i tym samym go przyblokowałam, to (z braku innych głosów) wycofuję się z tego i wyrażam gotowość przemalowania pisanki z łapką na różne kolory, jeśli będzie takie zapotrzebowanie ;-).

Posted

Mazowszanka napisał(a):
Jutro uruchamiam następny bazarek, z którego częćś dochodu przeznaczam na Dinę, więc znowu coś skapnie.


Bardzo Ci dziękuję za potężną pracę, którą włożyłaś w jego przygoptowanie:-)

A ja z innej beczki zapytam, czy ktoś wybiera się dzisiaj do Dinki? Męczą mnie te wyniki badań moczu Diny... Poziom mojego zmęczenia jest w tej chwili taki, że nie przypilnowałam oddania wszystkich papierków w gabinecie:-( Mazowszanka spacerowała już z Dinką, a ja sama miałam wszystko zabrać. Nie mogłam zgubić nigdzie pojedynczej kartki, bo wszystko miałam w jednej koszulce i każdy oddawany papierek z powrotem do niej wkładałam, a na koniec jeszcze patrzyłam, czy nic nie leży obok:-( Najlepiej, żeby wyniki dało się ponownie wydrukować już dzisiaj, ale jak nikt nie zgłosi sie do Diny, ja pójdę do rejestracji jutro. Dzisiaj muszę nadgonić pracę, bo za moment nie tylko nie pomogę psiakom, ale sama pójdę na zasiłek...

Posted (edited)

gusia0106 napisał(a):
Dzisiaj chyba MiK ma u niej być - nie martw się Ewa, jutro weźmiemy. A Ty wracaj do roboty i o nic się nie martw ;)


Dzięki kochana:-)
Dzisiaj po południu odbieram karmę, udało mi się "utargować" całe 4 złote... No nic, dobre i to;-) Za worek karmy zapłacę 245 zł. Nadpłacone przez Joteskę 4 złote oddam:-)

Mik, jeśłi tu zajrzysz, to bardzo Cię proszę, zawiąż silniej kołnierz Dinie po spacerze, wczoraj jak przyszłyśmy, była bez niego, sama sobie zdjęła. Zresztą przy nas po moim wiązaniu też go zdjęła i musiałyśmy poprawiać z Mazowszanką:-) Probiotyk jest, dałyśmy jej wczoraj kapsułkę.

Edited by Ewa Marta
Posted

Joteska zwróciła mi 80 zł zapłacone w środę za wyniki badań. Dziękuję :)
Ważne aby z rozpędu nie wliczyli tej sumy do rachunku końcowego. Bo przy takiej wielowładzy wszystko możliwe.

Posted (edited)

dziewczyny wielkie dla Was dzięki za zorganizowanie :)
Ewunia przystopuj bo będziesz miała tak jak ja, dostaję silne leki bo z rozpędu zapomniałam, że człowiek ma nerki:roll:. Zatrzymaj tez 4 zł, nie wygłupiaj się, zakupiłas sama z własnej kieszeni dużo rzeczy i leków dla Dinki
martwi mnie brak wyników badania hormonów tarczycy:shake: nie dostałam tego ani od feli ani od dr Ewy. Jeśli badania nie ma, powinno być zrobione. Jak Dinka wyjedzie koszty tego badania wzrosną bo będzie musiało być wysyłane.
dr Ewa napisała mi w smsie, że tarczycy nie badano....

Edited by joteska
uzupełnenie
Posted

Ktoś mi mówił, chyba Fela przez telefon, że nie może się doprosić wyników tarczycy. To znaczy, że były robione.
Chyba, że coś pokręciłam.
I mam pytanie do joteski co mam robić z karmą Boscha, która zalega w moim samochodzie.
Jakby co to ja w niedzielę podjadę pożegnać Dinę.

Posted

tarczyca nie była badana ( byłam pewna , że była i że jest ok) , bedzie zbadana jutro rano, bedą jeszcze pobrane ew. inne paramentry po konusultacji z endokrynologiem, na wieczór Dinka musi być na czczo, info juz przekazałam do rejestracji na sggw po uzgodnieniu z dr Ewą
proponuję zadzwonić do feli i jej tą karmę zostawić gdzieś na sggw, Dince raczej się nie przyda a może się przyda innym psiakom

Posted

Dziewczyny, dr Karaś powiedziała, że badanie tarczycy w tej chwili mija się z celem. Po sterylce musi minąć 8 tygodni, żeby badanie było miarodajne. Musimy sensownie wydawać kasę Diny, bo ona szybko do domu nie pójdzie...
Trzeba bezwzględnie dpilnować w niedzielę sprawiedliwego podsumowania tego, co jest do zapłacenia na sggw, poprosić o wydrukowanie jeszcze raz WSZYSTKICH robionych jej badań i karty pobytu i od tego momentu będzie wiadomo co jest, a czego nie ma i co trzeba zrobić.

A karmę Boscha najlepiej byłoby odsprzedać innemu psiakowi, może Fela ma jakiegoś, który będzie go potrzebował. Pamiętam, że pisała, że miała na sggw psa, który Boscha jadł i pożyczał ją na początku Dince. Jeśli Fela jej nie będzie chciała, trzeba szybko podjąć decyzję, czy brać ją do hoteliku na później, kiedy Dina zacznie porastać czy szukać innego psa, który ją od Dinki "odkupi". A może furciaczek chciałaby ją dla jakiegoś psiaka i zgodziłaby się wziąć ją w rozliczeniu za hotelowanie;-)

Ja też będę w niedzielę, żeby przekazać co trzeba i pożegnać Dinkę:-)

Posted

Jak Wy to wszystko ogarniacie -pojecia nie mam.

Wtrace sie tylko w jedno . Bardzo prosze zaufajcie Jotesce i nie szczepcie suni. Na to stanowczo za wczesnie.
Dina jest chora, a wpakowanie w nia jeszcze drobnoustrojow chorobotworczych moze byc niebezpieczne. Nie wiadomo jaki ma system immunologiczny , czy wystarczajaco silny by walczyc dodatkowo ze "szczepionkami". Troche mnie dziwi , ze p. Doktor dala takie zalecenie.
Przy moich chorych psach zawsze moi weci zabraniali mi kategorycznie szczepic do momentu wyzdrowienia.
Ale ja sie nie znam ;)

Posted

O tarczycy mówiłam chyba, że została wykluczona przez 2 lekarzy: profesora Lechowskiego i dra Dembele.
Stan zapalny rany po sterylizacji to nie zaniedbanie, tylko odczyn alergiczny na nici. Zdarza się niestety - lekarz, ktróry robił sterylizację, ma doświadczenie ogromne. Lepiej jej teraz nie kąpać, póki rana się babrze (taka sugestia laika)
Karma i faktura: nie mam jak odebrać, nie bywam na sggw, rzadko bywam w Warszawie. Jakieś propozycje?

Posted

Fela napisał(a):
O tarczycy mówiłam chyba, że została wykluczona przez 2 lekarzy: profesora Lechowskiego i dra Dembele.
Stan zapalny rany po sterylizacji to nie zaniedbanie, tylko odczyn alergiczny na nici. Zdarza się niestety - lekarz, ktróry robił sterylizację, ma doświadczenie ogromne. Lepiej jej teraz nie kąpać, póki rana się babrze (taka sugestia laika)
Karma i faktura: nie mam jak odebrać, nie bywam na sggw, rzadko bywam w Warszawie. Jakieś propozycje?


Felu, wybacz, ale tego szwu nie robił doświadczony wet:-( To szew założony przez kogoś, kto robił to być może po raz pierwszy i nie został dopilnowany:-(

Jeśli nie będzie co zrobić z karmą, ja ją odkupię od Diny. Pozwólcie jednak, że zrobię to w przyszłym miesiącu, bo ten mnie wykończył finansowo:-( Wezmę ją dla mojego podopiecznego Kaira albo oddam ją jakiemuś psiakowi w potrzebie. Dinki nie stać na dawanie prezentów w tej chwili, każdy grosik musi być zbierany na jej konto. Dlatego jeśli nie wykorzysta tej karmy, jej konto musi powiększyć się o 99 zł.
Rozumiem, że fundacja w rozliczeniu potrąciła sobie tę należność za karmę ze zbiórejk na Dinkę? Fela, tak? Jeśli tak, to pieniądze za karmę muszą trafić do Dinki, czyli do Joteski. Czy mam rację? Muszę wiedzieć komu mam ją wpłacić, gdyby nie było innych chętnych na odkupienie karmy:-)

Posted

Teraz badanie tarczycy nie ma sensu - wynik będzie zupełnie niemiarodajny.
Myślę, żeby odwołać to badanie - dla Diny to kolejny stres, a wynik zupełnie nic nam nie powie.

Posted

gusia0106 napisał(a):
Teraz badanie tarczycy nie ma sensu - wynik będzie zupełnie niemiarodajny.
Myślę, żeby odwołać to badanie - dla Diny to kolejny stres, a wynik zupełnie nic nam nie powie.

faktycznie, nie ma sensu bo jest powikłanie sterylki stanem zapalnym i jeszcze za mało czasu minęło ( błąd 10%), odwołałam badanie, mam nadzieję, ze przekażą, lepiej odczekać

Posted

[quote name='Mazowszanka']Dr Karaś-Tęcza mówiła żeby z wirusówkami zaczekać. Ewa zapisała do kiedy.

Podobnie odradzała robienie teraz badań tarczycy z powodu robionej niedawno sterylki.

Dr Karaś radziła zaczekac tydzień, ale zgadzam się z dziewczynami, że trzeba zaczekać dłużej, bo ma za słabą odporność teraz. Nie będę się mądrzyła w tej sprawie, bo zwyczajnie się nie znam, dlatego powtórzyłam co mówiła wetka:-)
Działamy w tej chwili troszkę na "hura", ale za moment wszystko się uspokoi. Dinka będzie miała świetną opiekę, ustabilizuje się jej życie. Nie będzie miała kilkunastu różnych opiekunów, wetów i innych;-) tylko jedną osobę, której zaufa, która będzie ją prowadziła. To już pownno pomóc jej w dojściu do siebie.

Jutro idziemy do doktora Czajki. Mam nadzieję,że USG wykaże, że stan się poprawia, a po otrzymaniu wyników posiewu dostanie
najwłaściwszy lek.

Joteska, rozmawiałyśmy o tym, że chciałabys porozmawiać z doktorem w czasie wizyty przez telefon. Zaczęłam się zastanawiać nad tym, i sądzę, że warunków na to za bardzo nie będzie. Musimy maksymalnie skrócić tę wizytę, bo Dina znowu będzie leżała, znowu będzie pewnie ją bolało i czekanie na oddanie telefonu, na wynik rozmowy, która pewnie trochę potrwa, bo jesteś tak jak ja gadułą;-) będzie trudnie do zrealizowania. Ale może zadzwonisz do doktora po wizycie i chwilkę z nim porozmawiasz (o ile nie będzie kolejki w lecznicy).

Musimy ustalić czy ja mam kupować jakieś leki, czy tylko poprosić o zapisanie co ona ma brać. Mogę tylko zapisać i w razie czego podejść do lecznicy w sobotę i kupić co trzeba. Tak chyba wolę, bo nie chciałabym znowu zostać z lekami;-)

Zależy mi bardzo na tym, żeby doktor sam powiedział, co ona ma w końcu dostawać, bez sugerowania mu leków, które Dina dostała wczoraj. Niezręcznie wydaje mi się mówić, że jakis wet podjął inną decyzję i on ma się do niej ustosunkować.
Tak więc zapomnijmy o wczorajszych lekach, ja pokryję ich koszt w całości, chyba, że któryś zostanie przepisany Dinie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...