Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Kurde no..napisałam mega posta i zniknął...
Spróbuję jeszcze raz.
Po wczorajszej wizycie u Dinki mam wrażenie, że jest z nią gorzej. W takim sensie, że źle zaczyna znosić zamknięcie i nawet spacery nie rozwiązują sprawy. Jak weszłam do boksu nie mogłam jej opanować, kręciła się w kółko, łapała za ogon, skakała na mnie, nie reagowała na siad, nie była w stanie opanować się nawet na chwilę, miałam duży problem z zapięciem jej smyczy. Chciałam, żeby trochę opadło to szaleństwo i dopiero wtedy ją zabrać, ale nie opadało. W pomieszczeniu bałagan - powywracane miski, skotłuniona i pogryziona kołdra - jaj odgryzione kawałki leżały na podłodze.
Na spacerze jakby się uwsteczniła - zataczanie kręgów, ciągnięcie na smyczy, nie skupiona na człowieku...w szoku byłam. Po jakiś 15 minutach spaceru się uspokoiła i było w miarę normalnie ale to tylko do czasu powrotu do boksu.
Po powrocie znowu skakanie, podgryzanie rąk i nóg, nie mogłam jej wygłaskać bo nie chciała ani siedzieć ani się położyć. Nawet w mojej obecności zataczała kręgi, łapała się za ogon i za łapy, wyglądało to jak syndrom kojcowy.

Wiem jakie są realia, ale ona nie powinna trafić do kojca. Najlepiej by było jakby trafił się jakiś DT albo domowy hotel, który z psem pracuje. Obawiam się, że w przypadku jej adopcji mogą pojawić się problemy takie jak lęk separacyjny a wtedy niestety jest duża szansa zwrotu z adopcji. Z nią trzeba pracować....

Zostawiłam chustę szukam domu na kracie, ale nie wiem mówiąc szczerze, czy jest sens jej zakładania. Nie wiem jak Wy Dziewczyny, ale ja nie wychodzę z nią poza teren SGGW, a tam szanse na spotkanie tego człowieka marne...

Dina wczorajsza

  • Replies 2.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

motyleqq napisał(a):
zmartwiło mnie to, co napisałaś. ja dziś u niej będę, zobaczę, czy będzie tak jak piszesz. ale nie jest dobrze...


Zobacz jak możesz. Może wczoraj miała jakiś gorsze dzień, ale nie powiem, byłam mocno zdziwiona, bo było już całkiem inaczej.

Posted

Mam wrażenie, choć brzmi to paradoksalnie ale te nasze wizyty i spacery w tym uwstecznieniu pomogły, bo Dina przypomniała sobie co to towarzystwo człowieka i wolność poza boksem.
Mam podobne odczucia co Gusia, niestety.:-(
Siedzenie na SGGW jest fajne, bo darmowe ale jej chyba nie służy.
Co gorsze szybka adopcja też jej nie posłuży jeśli niezadowolony właściciel szybko ją zwróci.
Nie wiem co mądrego napisać.

Posted

coś w tym jest, że przez to, że ciągle ktoś do niej przychodzi i ma te spacery, to teraz Dina pragnie jeszcze więcej kontaktu z człowiekiem i takie są tego efekty... ale myślę też, że gdyby nikt do niej nie przychodził, to wpadłaby w depresję

Posted

Sama nie wiem bo się nie znam, ale wydaje mi się, że to jej nie tycie też może miec podłoże w głowie.

Aha, zapomniałam napisać - na jej karcie na boksie zostało zapisane, że 5 marca skończyła się karma.

Posted

Nie sądzę, żeby spacery jej szkodziły. Być może one jako tako trzymają ją przy życiu:-( Ona po prostu nie wytrzymuje krat i tak długiego osamotnienia:-( Nieważne, czy to będzie SGGW, czy kojec hotelowy, każde zamknięcie dla niej, to tragedia:-(
Dodatkowo oddanie jej w miejsce, gdzie nikt nie będzie z nią pracował spowoduje dalsze wycofanie, utratę wagi i łysienie. To koło zamknięte. Nie znajdzie wtedy domu i co dalej?

Fela, a gdyby sunia miała stałe deklaracje na odpowiednim poziomie, czy dałoby się znaleźć jej DT domowy, w którym ktoś by z nią pracował? Czy znacie w ogóle taki dom? Musiałaby być sama, co utrudnia sprawę. Uważam jednak, że zabranie jej do kojca to jest skazanie na powolne umieranie...

Posted

Znaczy to tylko moja ocena, nie wiem, może ja panikuję. Ale wczoraj byłam naprawdę w szoku.
Myślę, że to by mogło być też miejsce z innymi psami, które jednak są od siebie oddzielone.
Tak jak u Ronji. Ale Ronja jak zwykle (i nie ma się co dziwić) pewnie ma komplet.

Posted

Podaje wpłaty na Dine. Nawet nie pokrywają jej długów.:-(
Biedna sunia...
Grazyna M. Grobice - 100 zł
DONnka - 10 zł + 10 zł + 10 zł = 30 zł
Weimaromaniaczka - 10 zł + 10 zł + 10 zł = 30 zł
bela51 - 10 zł + 10 zł = 20 zł

auraa - 50 zł
joteska - 10 zł + 10 zł = 20 zł
bazarek Martiki - 81zł
bazarek cegiełkowy Faith - 80 zł
Razem: 411 zł

Posted (edited)

[quote name='bela51']Niestety, nie mam konta, nawet nie znam nazwy fundacji.
Dzisiaj wpłyneły kolejne wpłaty : 10 zł - DONnka, 10 zł - Wiemaromaniaczka. Bardzo dziekujemy.

Grazyna M. Grobice - 100 zł
DONnka - 10 zł + 10 zł + 10 zł = 30 zł
Weimaromaniaczka - 10 zł + 10 zł + 10 zł = 30 zł
bela51 - 10 zł + 10 zł = 20 zł

auraa - 50 zł
joteska - 10 zł + 10 zł = 20 zł
bazarek Martiki - 81zł
bazarek cegiełkowy Faith - 80 zł
Razem: 411 zł


Belu, na wątku Farela Fela podała takie konto do wpłat
Konto 65 1370 1109 0000 1706 4838 7306, Fundacja Viva, ul. Kawęczyńska 16/42a Warszawa
Myślę, ze dla Dinki będzie takie samo z odpowiednim dopiskiem

Kurcze, zmartwiłam się tym, co piszą dziewczyny :shake:
Wychodzi na to, że zachowanie Dinki zaczyna powracać do stanu, który na początku opisywała Sarna :shake:
Trudno będzie Jej znaleźć dom :shake:

Edited by DONnka
Posted

Dzieki DONnka, ale chcialabym aby jednak Fela sie tu odezwała. Nie wiem czy mam przekazac wszystkie pieniądze, czy część ?
Napisałam jej pw, ale dalej milczy.

Posted

bela51 napisał(a):
Dzieki DONnka, ale chcialabym aby jednak Fela sie tu odezwała. Nie wiem czy mam przekazac wszystkie pieniądze, czy część ?
Napisałam jej pw, ale dalej milczy.


wydaje mi się, że ona coś pisała na temat kiepskiego dostępu do neta albo że ma bardzo mało czasu, nie pamiętam już dokładnie

Posted

auraa napisał(a):
Fela ma bardzo kiepski dostęp do netu. Praktycznie nie ma.

Kochane, ale tak nie moze byc, kontaktujcie sie z nia telefonicznie.
Ktos napisał, ze suni skonczyla sie karma kilka dni temu. Są pieniadze, ja czuje sie w jakis sposob odpowiedzialna.

Posted

[quote name='DONnka']Belu, ja mam gdzieś zapisany telefon do Feli
Jeśli się zgodzisz, to podałabym Jej Twój numer z prośbą o kontakt
Oczywiscie , mozesz podac.

Posted

Rozmawiałam dzisiaj z Felą i przelałam na konto Fundacji 411 zł.
Wpłaty:
Grazyna M. Grobice - 100 zł
DONnka - 10 zł + 10 zł + 10 zł = 30 zł
Weimaromaniaczka - 10 zł + 10 zł + 10 zł = 30 zł
bela51 - 10 zł + 10 zł = 20 zł

auraa - 50 zł
joteska - 10 zł + 10 zł = 20 zł
bazarek Martiki - 81zł
bazarek cegiełkowy Faith - 80 zł

Razem: 411 zł
Wydatki:
8.03.2012 - 411 zł - wpłata na konto Fundacji Viva
Saldo : 0,00 zł

Posted

Ewa Marta napisał(a):
Fela, a gdyby sunia miała stałe deklaracje na odpowiednim poziomie, czy dałoby się znaleźć jej DT domowy, w którym ktoś by z nią pracował? Czy znacie w ogóle taki dom? Musiałaby być sama, co utrudnia sprawę. Uważam jednak, że zabranie jej do kojca to jest skazanie na powolne umieranie...


Tak na dobrą sprawe to nie wiem czy Fela jest osobą decyzyjną. Z tego co wiem to Elka zgodziła sie pomóc w sterylizacji suni na sggw boi był taki program dla studentów i miała możliwość Dinkę tam umieścić. Ale to nie był pies fundacyjny z tego co wiem. Auraa prosiła o pomoc dla niej....

To tak naprawde pies bez opiekuna :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...