gusia0106 Posted March 7, 2012 Posted March 7, 2012 Kurde no..napisałam mega posta i zniknął... Spróbuję jeszcze raz. Po wczorajszej wizycie u Dinki mam wrażenie, że jest z nią gorzej. W takim sensie, że źle zaczyna znosić zamknięcie i nawet spacery nie rozwiązują sprawy. Jak weszłam do boksu nie mogłam jej opanować, kręciła się w kółko, łapała za ogon, skakała na mnie, nie reagowała na siad, nie była w stanie opanować się nawet na chwilę, miałam duży problem z zapięciem jej smyczy. Chciałam, żeby trochę opadło to szaleństwo i dopiero wtedy ją zabrać, ale nie opadało. W pomieszczeniu bałagan - powywracane miski, skotłuniona i pogryziona kołdra - jaj odgryzione kawałki leżały na podłodze. Na spacerze jakby się uwsteczniła - zataczanie kręgów, ciągnięcie na smyczy, nie skupiona na człowieku...w szoku byłam. Po jakiś 15 minutach spaceru się uspokoiła i było w miarę normalnie ale to tylko do czasu powrotu do boksu. Po powrocie znowu skakanie, podgryzanie rąk i nóg, nie mogłam jej wygłaskać bo nie chciała ani siedzieć ani się położyć. Nawet w mojej obecności zataczała kręgi, łapała się za ogon i za łapy, wyglądało to jak syndrom kojcowy. Wiem jakie są realia, ale ona nie powinna trafić do kojca. Najlepiej by było jakby trafił się jakiś DT albo domowy hotel, który z psem pracuje. Obawiam się, że w przypadku jej adopcji mogą pojawić się problemy takie jak lęk separacyjny a wtedy niestety jest duża szansa zwrotu z adopcji. Z nią trzeba pracować.... Zostawiłam chustę szukam domu na kracie, ale nie wiem mówiąc szczerze, czy jest sens jej zakładania. Nie wiem jak Wy Dziewczyny, ale ja nie wychodzę z nią poza teren SGGW, a tam szanse na spotkanie tego człowieka marne... Dina wczorajsza Quote
motyleqq Posted March 7, 2012 Posted March 7, 2012 zmartwiło mnie to, co napisałaś. ja dziś u niej będę, zobaczę, czy będzie tak jak piszesz. ale nie jest dobrze... Quote
gusia0106 Posted March 7, 2012 Posted March 7, 2012 motyleqq napisał(a):zmartwiło mnie to, co napisałaś. ja dziś u niej będę, zobaczę, czy będzie tak jak piszesz. ale nie jest dobrze... Zobacz jak możesz. Może wczoraj miała jakiś gorsze dzień, ale nie powiem, byłam mocno zdziwiona, bo było już całkiem inaczej. Quote
Mazowszanka13 Posted March 7, 2012 Posted March 7, 2012 Mam wrażenie, choć brzmi to paradoksalnie ale te nasze wizyty i spacery w tym uwstecznieniu pomogły, bo Dina przypomniała sobie co to towarzystwo człowieka i wolność poza boksem. Mam podobne odczucia co Gusia, niestety.:-( Siedzenie na SGGW jest fajne, bo darmowe ale jej chyba nie służy. Co gorsze szybka adopcja też jej nie posłuży jeśli niezadowolony właściciel szybko ją zwróci. Nie wiem co mądrego napisać. Quote
motyleqq Posted March 7, 2012 Posted March 7, 2012 coś w tym jest, że przez to, że ciągle ktoś do niej przychodzi i ma te spacery, to teraz Dina pragnie jeszcze więcej kontaktu z człowiekiem i takie są tego efekty... ale myślę też, że gdyby nikt do niej nie przychodził, to wpadłaby w depresję Quote
gusia0106 Posted March 7, 2012 Posted March 7, 2012 Sama nie wiem bo się nie znam, ale wydaje mi się, że to jej nie tycie też może miec podłoże w głowie. Aha, zapomniałam napisać - na jej karcie na boksie zostało zapisane, że 5 marca skończyła się karma. Quote
Ewa Marta Posted March 7, 2012 Posted March 7, 2012 Nie sądzę, żeby spacery jej szkodziły. Być może one jako tako trzymają ją przy życiu:-( Ona po prostu nie wytrzymuje krat i tak długiego osamotnienia:-( Nieważne, czy to będzie SGGW, czy kojec hotelowy, każde zamknięcie dla niej, to tragedia:-( Dodatkowo oddanie jej w miejsce, gdzie nikt nie będzie z nią pracował spowoduje dalsze wycofanie, utratę wagi i łysienie. To koło zamknięte. Nie znajdzie wtedy domu i co dalej? Fela, a gdyby sunia miała stałe deklaracje na odpowiednim poziomie, czy dałoby się znaleźć jej DT domowy, w którym ktoś by z nią pracował? Czy znacie w ogóle taki dom? Musiałaby być sama, co utrudnia sprawę. Uważam jednak, że zabranie jej do kojca to jest skazanie na powolne umieranie... Quote
gusia0106 Posted March 7, 2012 Posted March 7, 2012 Znaczy to tylko moja ocena, nie wiem, może ja panikuję. Ale wczoraj byłam naprawdę w szoku. Myślę, że to by mogło być też miejsce z innymi psami, które jednak są od siebie oddzielone. Tak jak u Ronji. Ale Ronja jak zwykle (i nie ma się co dziwić) pewnie ma komplet. Quote
bela51 Posted March 7, 2012 Posted March 7, 2012 Podaje wpłaty na Dine. Nawet nie pokrywają jej długów.:-( Biedna sunia... Grazyna M. Grobice - 100 zł DONnka - 10 zł + 10 zł + 10 zł = 30 zł Weimaromaniaczka - 10 zł + 10 zł + 10 zł = 30 zł bela51 - 10 zł + 10 zł = 20 zł auraa - 50 zł joteska - 10 zł + 10 zł = 20 zł bazarek Martiki - 81zł bazarek cegiełkowy Faith - 80 zł Razem: 411 zł Quote
motyleqq Posted March 7, 2012 Posted March 7, 2012 dziewczyny, czy jest ktoś inny, kto mógłby się wybrać dziś do Diny? ja jednak tym razem nie dam rady... :( Quote
auraa Posted March 7, 2012 Posted March 7, 2012 Martwi mnie Dina. Nie ma pieniędzy na ten hotel a co dopiero mówić o droższym... Quote
DONnka Posted March 7, 2012 Posted March 7, 2012 (edited) [quote name='bela51']Niestety, nie mam konta, nawet nie znam nazwy fundacji. Dzisiaj wpłyneły kolejne wpłaty : 10 zł - DONnka, 10 zł - Wiemaromaniaczka. Bardzo dziekujemy. Grazyna M. Grobice - 100 zł DONnka - 10 zł + 10 zł + 10 zł = 30 zł Weimaromaniaczka - 10 zł + 10 zł + 10 zł = 30 zł bela51 - 10 zł + 10 zł = 20 zł auraa - 50 zł joteska - 10 zł + 10 zł = 20 zł bazarek Martiki - 81zł bazarek cegiełkowy Faith - 80 zł Razem: 411 zł Belu, na wątku Farela Fela podała takie konto do wpłat Konto 65 1370 1109 0000 1706 4838 7306, Fundacja Viva, ul. Kawęczyńska 16/42a Warszawa Myślę, ze dla Dinki będzie takie samo z odpowiednim dopiskiem Kurcze, zmartwiłam się tym, co piszą dziewczyny :shake: Wychodzi na to, że zachowanie Dinki zaczyna powracać do stanu, który na początku opisywała Sarna :shake: Trudno będzie Jej znaleźć dom :shake: Edited March 7, 2012 by DONnka Quote
bela51 Posted March 7, 2012 Posted March 7, 2012 Dzieki DONnka, ale chcialabym aby jednak Fela sie tu odezwała. Nie wiem czy mam przekazac wszystkie pieniądze, czy część ? Napisałam jej pw, ale dalej milczy. Quote
motyleqq Posted March 7, 2012 Posted March 7, 2012 bela51 napisał(a):Dzieki DONnka, ale chcialabym aby jednak Fela sie tu odezwała. Nie wiem czy mam przekazac wszystkie pieniądze, czy część ? Napisałam jej pw, ale dalej milczy. wydaje mi się, że ona coś pisała na temat kiepskiego dostępu do neta albo że ma bardzo mało czasu, nie pamiętam już dokładnie Quote
auraa Posted March 7, 2012 Posted March 7, 2012 Fela ma bardzo kiepski dostęp do netu. Praktycznie nie ma. Quote
bela51 Posted March 7, 2012 Posted March 7, 2012 auraa napisał(a):Fela ma bardzo kiepski dostęp do netu. Praktycznie nie ma. Kochane, ale tak nie moze byc, kontaktujcie sie z nia telefonicznie. Ktos napisał, ze suni skonczyla sie karma kilka dni temu. Są pieniadze, ja czuje sie w jakis sposob odpowiedzialna. Quote
DONnka Posted March 7, 2012 Posted March 7, 2012 Belu, ja mam gdzieś zapisany telefon do Feli Jeśli się zgodzisz, to podałabym Jej Twój numer z prośbą o kontakt Quote
bela51 Posted March 7, 2012 Posted March 7, 2012 [quote name='DONnka']Belu, ja mam gdzieś zapisany telefon do Feli Jeśli się zgodzisz, to podałabym Jej Twój numer z prośbą o kontakt Oczywiscie , mozesz podac. Quote
DONnka Posted March 7, 2012 Posted March 7, 2012 bela51 napisał(a):Oczywiscie , mozesz podac. Wysłałam Feli smsa :) Powinna jutro zadzwonić :) Quote
bela51 Posted March 8, 2012 Posted March 8, 2012 Rozmawiałam dzisiaj z Felą i przelałam na konto Fundacji 411 zł. Wpłaty: Grazyna M. Grobice - 100 zł DONnka - 10 zł + 10 zł + 10 zł = 30 zł Weimaromaniaczka - 10 zł + 10 zł + 10 zł = 30 zł bela51 - 10 zł + 10 zł = 20 zł auraa - 50 zł joteska - 10 zł + 10 zł = 20 zł bazarek Martiki - 81zł bazarek cegiełkowy Faith - 80 zł Razem: 411 zł Wydatki: 8.03.2012 - 411 zł - wpłata na konto Fundacji Viva Saldo : 0,00 zł Quote
Ewa Marta Posted March 8, 2012 Posted March 8, 2012 Czy ktoś był dzisiaj u Dinki? Straciłam rachubę, kto mial być, chyba MIK Jozefow? Quote
beka Posted March 9, 2012 Posted March 9, 2012 Ewa Marta napisał(a):Fela, a gdyby sunia miała stałe deklaracje na odpowiednim poziomie, czy dałoby się znaleźć jej DT domowy, w którym ktoś by z nią pracował? Czy znacie w ogóle taki dom? Musiałaby być sama, co utrudnia sprawę. Uważam jednak, że zabranie jej do kojca to jest skazanie na powolne umieranie... Tak na dobrą sprawe to nie wiem czy Fela jest osobą decyzyjną. Z tego co wiem to Elka zgodziła sie pomóc w sterylizacji suni na sggw boi był taki program dla studentów i miała możliwość Dinkę tam umieścić. Ale to nie był pies fundacyjny z tego co wiem. Auraa prosiła o pomoc dla niej.... To tak naprawde pies bez opiekuna :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.