Mazowszanka13 Posted February 10, 2012 Posted February 10, 2012 Nie odniosłam wrażenia aby była przerażona. I podczas spaceru podchodziła do kobiet. Quote
Martika&Aischa Posted February 10, 2012 Posted February 10, 2012 Bardzo się cieszę że Dinka już po kolejnym spacerku :) Farelek mnie bardzo martwi :( wierzę że jeszcze będzie dobrze!!! Bo dobrze musi być !!! Quote
DONnka Posted February 10, 2012 Posted February 10, 2012 Dinka chyba dawno nie miała tylu spacerków co teraz :):):) A jak Farel ??? Co z tymi wynikami moczu ??? Quote
Ewa Marta Posted February 11, 2012 Posted February 11, 2012 (edited) Wróciłam od Diny. Spacerowałyśmy 45 minut, dzisiaj ciągnęła niemiłosiernie, ale uczyłyśmy się też przychodzenia na wołanie... Raz się udawało, raz nie;-) Moim zdaniem wygląda troszkę lepiej niż w poniedziałek, jakby przytyła ciutkę:-) Wyczesałam sunię, co jej sie bardzo podobało. Jak zaczęłam na dworze, to od razu usiadła i grzecznie czekała. Kiedy sie schylałam niżej, dostawałam nieśmiałego buziaka. Sekundę po moim wyprostowaniu się, Dina ruszała żwawo do przodu. Spotkałyśmy psa, który koniecznie chciała do Dinki podbiec, ale powiedziałam właścicielce, że nei znam reakcji Diny, więc go zabrała za parkan i szłyśmy wzdłuż obie, a Dina zbliżała się do ogrodzenia, obwąchiwała psiaka merdając ogonkiem, ale tez cicho powarkując. Zrobiłam jej kilka zdjęć, ale wgram je pewnie jutro, bo dzisiaj ruszam za moment do kuchni szykować kolację dla gości. Zostawiłam jej piłkę, która jej sie bardzo podobała, w boksie ganiała za nią, mam krótki filmik, który też wgram jutro. Na koniec dostała kostkę, taka z białej skóry, wiązaną z kawałkiem suszonego mięsa w środku (ostatnio sporo ich sie pojawiło w sklepach, to firma 8 in 1). Bardzo jej się spodobała, zaczęła ogryzać, też mam zdjęcia:-) i pozwoliła mi bez problemu wyjść, a kiedy wracałam tą samą drogą wychodząc, podniosła łeb, popatrzyła i wróciła do gryzienia. A ja byłam zobaczyć Farela. Był akurat badany, były przy nim wetka i opiekunka ze szpitalika. Ta druga siedziała koło niego, głaskała go, widać, że zapadł jej w serce. Zapytałam co z jego wynikami i dowiedziałam sie tylko, że dzisiaj mial badana krew i ma w bardzo złym stanie wątrobę. O moczu panie nic nie wiedziały, zdziwiły się że miał badany. Nie miałam nawet jak do niego podejść, trudno było im przeszkadzać:-( Jest tam jeszcze jeden psiak, taki czarny z białymi końcówkami na łapkach, nieduży. Nie wiecie czyj jest? Mial w boksie dwie kupencje i miałam ochjotę i jego wyprowadzić choć na chwilkę, ale nie chciałam się wyrywać.... Dinka jest kochana, ale bardzo spragniona ruchu, ciągnełą mnie dzisiaj bardzo i cały czas była w ruchu. Jutro jedzie do niej Mazowszanka, a w poniedziałek? Edited February 11, 2012 by Ewa Marta Quote
auraa Posted February 11, 2012 Posted February 11, 2012 Jak to dobrze, ze sa bieżące relacje. Dzięki temu lepiej ją poznamy a i ona będzie się socjalizowała. Co myslicie o jej charakterze? Quote
Martika&Aischa Posted February 11, 2012 Posted February 11, 2012 Zaglądam do Dineczki i czekamy na wątek Farelka ...... Quote
Ewa Marta Posted February 11, 2012 Posted February 11, 2012 Goście właśnie wyszli, a ja siadam do wrzucenia zdjęć z dzisiaj:-) Węszenie jest podstawą:-) Tak wygląda po wyczesaniu:-) Na grzbiecie widać jeszcze przełysienia:-( Quote
Ewa Marta Posted February 11, 2012 Posted February 11, 2012 I kolejne zdjecia. Dinka jest cały czas w ruchu i naprawdę ciężko zrobić jej przyzwoite zdjęcie:-) W kojcu stawała na moment... Tu wdzięczyła się i prosiła o piłęczkę:-) A tu dała nura za piłką:-) Mam piłeczkę i jest moja;-) Kostka jest chyba fajnioejsza od piłki, da się zjeść:-) Quote
Ewa Marta Posted February 11, 2012 Posted February 11, 2012 (edited) Teraz filmiki. Z góry przepraszam za kiepską jakość. Po pierwsze ciężko jest złapać tego kręcidupka w kadrze, po drugie aparat mam na wykończeniu, ale coś tam widać:-) Na spacerze: [video]http://youtu.be/0BofeEvK85w[/video] Bawimy się piłką po powrocie z 45-minutowego intensywnego spaceru. [video]http://youtu.be/ICZ7s-LXOLQ[/video] A tu gryzienie kości. Zwróćcie uwagę, że nawet szczekanie drugiego mieszkańca szpitala nie zrobiło na niej wrażenia: [video]http://youtu.be/bylfNjLfjx8[/video] Auraa pytasz o jej charakter. Moim zdaniem jest bardzo inteligentna, szybko się uczy, ale potrzebuje konsekwentnego opiekuna. Ja jestem dla niej za miękka;-) Na spacerze robiła ze mną co chciała, niewiele robiąc sobie z moich poleceń. Myślę jednak, że przy osobie bardziej stanowczej i konsekwentnej, miałaby szansę na nauczenie się posłuszeństwa. Wydaje mi się, że boi się nagle podniesionej ręki, skuliła się, kiedy chcąc ją przyciągnąć do siebie, podniosłam szybko rękę do góry i zawinęłam taśmę szybkim ruchem. Jak zobaczyła rzuconą piłkę, ruszyła przeszczęśliwa do jej łapania. Od razu załapała, że warto ją oddać bo wtedy ją rzucę. Podobało jej się, że coś dostała, że ma rozrywkę:-) Widać na filmie jak się ekscytuje, jak pije podniecona co chwilę wodę. Oczywiście piłka została, może któraś Ciocia porzuca jej po powrocie do kojca. Niestety tam są kiepskie warunki do zabawy. Może warto zabrać piłkę na spacer i jak już wywącha wszystko, podrzucić jej, żeby się pobawiła. Bardzo podobało jej się czesanie, siadała w miarę spokojnie, widać było, że sprawia jej to przyjemność. Nie wiem, czy samo czesanie, czy kontakt bezpośredni, ale była uśmiechnięta i jak się nachylałam, to delikatnie mnie lizała. To było takie jedno liźnięcie i przerwa. Acha, jak przyszłam, to była spokojna, cicha, ale jak już weszłam ze smyczą do kojca, to myślałam, że nie zapnę jej smyczy. Kręciła się w kółko i pokazywała jak bardzo chce wyjść na zewnątrz. Jest super sunieczką, kochaną, ale bardzo żywiołową. No, ale nie ma się co dziwić, ma coraz więcej siły, nabiera wagi, to i biegać jej się chce, a nie tkwić w zamknięciu:-( Edited February 11, 2012 by Ewa Marta Quote
bela51 Posted February 12, 2012 Posted February 12, 2012 Sliczna sunieczka ! Oby jak najszybcej znalazła wspaniały dom ! Quote
sylwija Posted February 12, 2012 Posted February 12, 2012 duuużo lepiej wygląda niż w momencie przyjechania na Nowoursynowską. Wygląda, że wszystko na dobrej drodze :) niepokoją mnie te wyniki moczu, co z nimi nie tak? Quote
Mazowszanka13 Posted February 12, 2012 Posted February 12, 2012 Ale Ewo się napracowałaś : i spacer długi i film i zdjęcia, czesanie i zabawa w "celi". Ja przy Tobie to leń patentowany. Quote
beka Posted February 12, 2012 Posted February 12, 2012 Sylwija, kiepskie wyniki moczu ma Farelek.. Quote
Martika&Aischa Posted February 12, 2012 Posted February 12, 2012 Widok szczęśliwej Dinki Bezcenny :) Kochany ...uśmiechnięty z niej pychol :) Cioteczki podeślijcie na PW numerek konta do wpłat brakuje nam tylko jednej wpłaty jak doleci zaraz prześlę obiecane z bazarku pieniążki dla dziewczynki. Quote
Ewa Marta Posted February 12, 2012 Posted February 12, 2012 Mazowszanka napisał(a):Ale Ewo się napracowałaś : i spacer długi i film i zdjęcia, czesanie i zabawa w "celi". Ja przy Tobie to leń patentowany. Kochana, Dinka byłaby najszczęśliwsza mając takich "leni patentowanych" jak Ty, którzy przyjadą autobusem i 45 minut będą zasuwać za nią na spacerze;-) To naprawdę najważniejsze, żeby codziennie miała kontakt z człowiekiem, który przyjeżdża dla niej:-) Czy jest ktoś na jutro do Dinki? Mam dużo pracy i nie wiem, czy uda mi się urwać do niej:-( Quote
motyleqq Posted February 12, 2012 Posted February 12, 2012 kurcze, jest piękna! nie mogę się doczekać środy, kiedy ją poznam :) Quote
joteska Posted February 12, 2012 Author Posted February 12, 2012 dziękujemy za zdjęcia i filmiki Ewuniu :) widać, ze suńkę rozrywa energia i jest żywo zainteresowana nie tylko otoczeniem ale tez człowiekiem, super! może warto zapinać jej smycz, którą ona juz i tak kojarzy ze spacerem, z wyjściem ale jak tylko sie w boksie uspokoi, nie będzie to trwało dłużej niż kilka minut, odczekać to jej pobudzenie na spokojnie i cierpliwie- tak by zrozumiała, ze jak spokojna to dostaje w nagrodę spacer :) czy sunia ma coś z nerkami czy to infekcja?, czekamy na wieści Quote
Mazowszanka13 Posted February 12, 2012 Posted February 12, 2012 Spacer z Diną odbyty ( i przy okazji niedzielny z TZ- em ). Zdam relację po obiedzie. Quote
Martika&Aischa Posted February 12, 2012 Posted February 12, 2012 Mazowszanka napisał(a):Spacer z Diną odbyty ( i przy okazji niedzielny z TZ- em ). Zdam relację po obiedzie. Super :) zatem czekamy na relację z niedzielnego spacerku :) Quote
DONnka Posted February 12, 2012 Posted February 12, 2012 [quote name='Martika@Aischa']Widok szczęśliwej Dinki Bezcenny :) Kochany ...uśmiechnięty z niej pychol :) Cioteczki podeślijcie na PW numerek konta do wpłat brakuje nam tylko jednej wpłaty jak doleci zaraz prześlę obiecane z bazarku pieniążki dla dziewczynki. Martiko, skarbnikiem Dinki jest nasza bela51, a Jej konto pewnie masz :) Jeśli Ci się zawieruszyło, to oczywiście mogę podesłać :) I bardzo, bardzo dziękujemy za bazarek dla suni :modla: :modla: :modla: Ewo, rozpieszczasz nas :) Relacja z ostatniego spaceru suuuuuper :):):) Chcemy takich więcej :eviltong: Quote
Ewa Marta Posted February 12, 2012 Posted February 12, 2012 [quote name='motyleqq']kurcze, jest piękna! nie mogę się doczekać środy, kiedy ją poznam :) Wsiąkniesz, jak każdy, kto ją poznaje:-) [quote name='joteska']dziękujemy za zdjęcia i filmiki Ewuniu :) widać, ze suńkę rozrywa energia i jest żywo zainteresowana nie tylko otoczeniem ale tez człowiekiem, super! może warto zapinać jej smycz, którą ona juz i tak kojarzy ze spacerem, z wyjściem ale jak tylko sie w boksie uspokoi, nie będzie to trwało dłużej niż kilka minut, odczekać to jej pobudzenie na spokojnie i cierpliwie- tak by zrozumiała, ze jak spokojna to dostaje w nagrodę spacer :) czy sunia ma coś z nerkami czy to infekcja?, czekamy na wieści Joteska, obawiam się, że pobyt w boksie nie jest najlepszym czasem na uczenie ją uspokajania się przed wyjściem. Ona wychodzi tak rzadko, że jak juz zobaczy kogoś, trudno jest przedlużać jeszcze wyjście, zwłaszcza, że natychmiast po wyjściu siada i załatwia się:-( Sunia nie ma nic z nerkami. Informacje o złych wynikach badań moczu, a nastęopnie wątroby dotyczą innego psa, który przebywa w tym samym szpitaliku. To staruszek Farel, któy nie ma swojego wątku. [quote name='Mazowszanka']Spacer z Diną odbyty ( i przy okazji niedzielny z TZ- em ). Zdam relację po obiedzie. Super! Bardzo jestem ciekawa, jak reagowała, kiedy były z nią dwie osoby:-) [quote name='DONnka']Ewo, rozpieszczasz nas :) Relacja z ostatniego spaceru suuuuuper :):):) Chcemy takich więcej :eviltong: DONnka, gdybym nie pracowała i nie miała innych obowiązków, to codziennie byłabym u suni, ale niestety doba jest za krótka i nie daję rady. Martwię się o jutro, nikogo chyba nie ma do niej? Quote
Martika&Aischa Posted February 12, 2012 Posted February 12, 2012 [quote name='DONnka']Martiko, skarbnikiem Dinki jest nasza bela51, a Jej konto pewnie masz :) Jeśli Ci się zawieruszyło, to oczywiście mogę podesłać :) I bardzo, bardzo dziękujemy za bazarek dla suni :modla: :modla: :modla: Ewo, rozpieszczasz nas :) Relacja z ostatniego spaceru suuuuuper :):):) Chcemy takich więcej :eviltong: A no tak :) Z Belcią będę się niebawem widziała to przekażę jej osobiście pieniążki :) Zaraz napiszę do cioci Crys która zalega wpłatą kiedy podjedzie po bazarkowy fant ;) Mam nadzieję że Dinka jutro pójdzie na spacerek i znowu ogonek będzie w ruchu z radości ;) Quote
Mazowszanka13 Posted February 12, 2012 Posted February 12, 2012 Oto dowód rzeczowy odbytego spaceru. Węszenie to ulubione zajęcie na spacerze. Może to pozostałość po czasach kiedy sama musiała o siebie zadbać poszukując jedzenia. Moja suczka tak ma. Na spacerze chętnie przerywała węszenie aby poprzytulać się. Do mijanych ludzi podchodziła, niestety widząc ich miny odciągałam ją. Tu po spacerku (50 min.) Piłką nie była zbyt długo zainteresowana gdyż wiedziała, że... na odchodne ciocia da coś dobrego do chrupania. Tym razem wędzone łapki kurze( z bazarku zresztą). Na widok drugiej osoby nie zareagowała jakoś specjalnie. Raz szła ze mną, raz z TZ-em, bez różnicy. Tylko ciągnie na spacerze i kręci się w kółko. Ja , podobnie jak Ewa Marta jestem za miękka dla psów. Moje chodzą bez smyczy lub na smyczy byle jak Z tym zataczaniem kręgów Dina przypomina mi nieżyjącą już Różyczkę z pabianickiego schroniska wywaloną z pseudo (100 onków), która w lepszym życiu mieszkała na mojej ulicy. Ona nie umiała chodzić po prostej tylko zataczała kręgi. Ale u Diny nie wygląda to tak strasznie. Jednak wcześniej żyła z ludzmi. A czy u pani na wsi była zamykana w kojcu ? Już po atakach na drugą suczkę ? A i jeszcae jedno. Dina przeprowadziła się do większego pomieszczenia. Quote
Ewa Marta Posted February 12, 2012 Posted February 12, 2012 Super miała spacer:-) Cudownie, że jest w większym pomieszczeniu! Zawsze to zwiększa możliwość poruszania się:-) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.