Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)

przeklejam maila od dr Ewy z zaleceniami od prof endokrynologii na sggw
cyt.
""- ja załozyłam 55zł za kreatyninę i kortyzol w moczu
- rejestracja założyła za za wit B12 i kwas foliowy 80 zł (po 40zł każde z tych oznaczeń). Rejestracja upomnilala się tylko o 'swoje' bo w moje finanse nie wnikają :)
Reszta badan byla robiona u nas na sggw i oni to wpisuja do karty, nie trzeba im płacić od razu. A do labów z miasta trzeba dać pieniążki w momencie oddawania im próbek do badań.

Rozmawiałam z profesorem na temat tych wyników (mocz i kwas foliowy i wit B12, krew tę starą widział dawno i nie mial zasttzezen)
Profesor zalecił
- suplementacja wit B12 1000 mikrogramów na psa (tysiąc) poskórnie 1x w tygodniu przez 4 do 6 tyg
- metronidazol (możliwie że ma lekko zaburzoną florę jelitową- na podst tych badan) 1 tabl 2x dziennie przez 2 do 3 tyg
- Dog Vital na ogólne wzmocnienie.
Co do spraw hormonalnych to prof u niej nie podejrzewa ani tarczycy, ani nadnerczy i mówi żeby dać jej czas na rekonwalescencję.
Co do jej ran po sterylce to są one wynikiem odrzucenia nici przez organizm. Niestety to się zdarza i nie mamy na to żadnego wpływu. To jest wada nici wchłanialnych ale nie można ich niczym zastąpić. Antybiotyk w tym momencie pełni rolę osłonową, rany jako takiej nie wyleczy. To musi potrwać aż nici się wchłoną i rany się zagoją. ""

WAZNE poproszę by dr Czajka ustosunkował sie do tego, bo jak rano rozmawialiśmy mówił, że woli poczekać do wyniku posiewu a wtedy Dina zostanie w ogóle bez antybiotyku no i bez recept do wykupienia leków. Właśnie Ewa Marta dowiedziała się na sggw, że Dina jest bez antybiotyku od 21.03:shake::shake::shake:, po prostu dali jej tylko 3 dni Enroxil:angryy: Jak prosiłam by od poniedziałku dawali jej metronidazol to zgody nie było, teraz okazuje się, że są takie zalecenia ale na teraz zostawili Dinę bez antybiotyku, no ręce opadają...
przyszły wpłaty 4zł Ewa Marta zwrot nadpłaty za karmę oraz 100zł od sarna170, bardzo dziękujemy:Rose:

Dineczka szykuj się :) jeszcze troszeczkę suńka bo czeka na Ciebie "Sfora Prezesa" , Hotel dla Psow, Terapia Zachowan Zwierzat Towarzyszacych

Edited by joteska
  • Replies 2.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted (edited)

Byłyśmy z Gusią u doktora. Rana niestety nadal jest taka sobie. Znowu zebrała się ropa, którą doktor Maciek ponownie wycisnął. Dinka piszczała, ale mniej niż poprzednio. Doktor powiedział, że z całą pewnością znowu sie zbierze i trzeba będzie znowu wycisnąć. Powiedział, że może porozmawiać z osobą, która ewentualnie będzie to robiła na miejscu albo trzeba Dinkę zawieźć do weta. Ropy pomieszanej z krwią wyszło sporo, potem Dinka została przemyta nadmanganianem potasu.

To nie jest odczyn od nici, to regularna infekcja, której leczenie potrwa dłuższy czas.

Ponieważ nadal nie ma wyników posiewu, a trudno jest zmieniać na kilka dni antybiotyk i za kilka dni dawać kolejny, trzeci z rzędu,
Dinka dostała dzisiaj Enroxil, tyle, że w zwiększonej dawce i wzięłyśmy tabletki do wtorku, żeby we wtorek podjąć decyzję jaki antybiotyk jest dla niej najlepszy. Dawka enroxilu to 300 mg na dzień. To dawka celowo powiększona, żeby zadziałać uderzeniowo.
Dostała również zastrzyk z witaminy B12, ale jednorazowo, bo jeśli nie będzie miała biegunek, witamina wróci do normy.

Dodatkowo dostała Gemollen na sierść i tego musi dostawać 4-5, a nawet 6 kapsułek dziennie. Opakowanie ma 60 tabletek. Jeśli uznamy później, że trzeba podawać jej coś innego, kupimy nowe opakowanie.

Ranę trzeba obserwować, w trakcie dezynfekowania ruszać, lekko ugniatać, żeby pobudzić wydalanie ropy.
Jeśli przy dotykaniu szwu wyczuje sie zgrubienia z ropą, należy je przeciąć skalpelem i wycisnąć jałowym gazikiem. Sporo ich zostawiłam w lecznicy, ale dołożę jeszcze, żeby był zapas.

Musimy nastawić się na 5-6 tygodniowe leczenie antybiotykiem.

Sprawdziłam w recepcji badania Diny i okazało się, że nie miała badania ogólnego moczu:-( Poprosiłam więc o sterylny pojemniczek i złapałam mocz Diny, podobnie zapakowałam kupencję panienki i zaniosłam do weta. Zbadali tam wstępnie i jedno i drugie i na szybko wyszło, że w moczu nie ma tragedii, ale jest sporo erytrocytów i leukocytów. W kale niestety pasożyty, nadal urcinaria i jeszcze jakieś. Doktor chcial nam zaoszczędzić kosztów i sami chcieli zbadać ale po obejrzeniu próbek pod mikroskopem dwoje lekarzy podjęło decyzję, że wysyłamy do laboratorium na badania szczegółowe.
Jutro po spacerze z moimi psami podjadę do lecznicy, odbiorę wynik i ewentualnie ustalimy co jej podać.

Jeśli chodzi o witaminy, to Maciek powiedział, że cokolwiek podamy, będzie dla niej dobrze. Żeby nie powiększać kosztów w tej chwili oddam Donce ok. 50 tabletek Multicalu mojego Semika, który niestety na kolejny suplement zareagował biegunką. Dinka może brać 2 tabletki dziennie.

W aptece kupiłam suni 21 tabletek probiotyku (w lecznicy zostało jeszcze kilkanaście moich) i butelkę Rivanolu, którym należy robić przymoczki na ranę. Nie było więcej Rivanolu w płynie, miałam kupić 3 butelki po ustaleniach z Joteską, ale niestety była tylko jedna.

Za wizytę, oczyszczanie rany i długą rozmowę nie zapłaciłyśmy nic:-)

Niestety leki i badania kosztują, więc w sumie wyszło 150 zł. (45 zł 10 tabletek Enroxilu, 25 zł Gemollen, 20 zl badanie moczu, 60 zł badanie kału łącznie z jakimiś dodatkowymi badaniami na jakis pasożyt...)
W aptece za probiotyk i Rivanol zapłaciłam 16,40 zł

Ponieważ płaciłam karta kredytową, może wstrzymać się z rzliczeniem wydatków do chwili rozliczenia się na sggw (podobno do zapłacenia jest coś koło 200 zl + 55 zł) Jak będzie na końcu, zobaczymy w niedzielę. W każdym razie trzeba mieć na rozliczenie się i na hotelik.

Acha, musimy pamiętać, że mamy w fundacji jeszcze 104 zł na badania. Trzeba wziąć na to fakturę na nich, a resztę na nas;-)

Jeśli chodzi o Metronidazol, to doktor nie jest jego zwolennikiem, zrobil nam wykład na czym polega róznica między antybiotykiem, a Metronidazolem, który nazwał jakoś chemicznie, ale ja oczywiście nie pamiętam. Może Gusia coś więcej załapała:-)

Zaraz wgram skany paragonów, ale wcześniej chciałam Wam pokazać wspaniałą sunieczkę, któa jest przekochana, grzeczna i nawet w czasie drogi do weta spotkała się z miłą sunią, którą powitała merdaniem ogonka i przyjaznym obwąchiwaniem. Zdecydowanie lepiej chodzi na smyczy z Gusią, niż ze mną;-)

W czasie spaceru, wizyty u weta i po niej sporo piła. Zabrałam jej wodę w butelce z poidełkiem. Piła chętnie, kompulsywnie.

A oto Dinka dzisiaj:-) Puściłam ją troszkę i mam fajne filmiki dla sympatyków Dinki, które też wgram:-)
Od razu dodam, że puszczana była wcześniej przez inne osoby i dlatego jak do niej przychodziłam, też się na to odważałam. Ona nie ucieka absolutnie, Wołana przybiega natychmiast.




Edited by Ewa Marta
Posted

Rivanolu nie kupujecie, mam tego na litry u siebie prawie bo wiecznie cos trzeba przemywac. Jak bedzie trzeba cos jeszcze kupowac to dzwoncie i pytajcie czy przypadkiem nie mam w apteczce, zawsze to sie pare groszy zaoszczedzi. Jak cos trzeba podawac w zastrzykach to nie problem.
Tylko prosze o dokladny spis, co, w jakiej ilosci i w jakich godzinach podawac.

Posted

A tu filmiki na osłodę:-) Wprawdzie krótkie i nieskładne, ale w końcu jest na nich radosna Dinka, a to najważniejsze:-)

[video]http://youtu.be/BdEd-5wDJvA[/video]


Zanim zaczęłam nagrywać, rzuciłam jej kawałek paska wołowego i ona go szukała:-)

[video]http://youtu.be/fFvYItJroVs[/video]


[video]http://youtu.be/RjHqMTL0wc0[/video]

Posted (edited)

furciaczek napisał(a):
Rivanolu nie kupujecie, mam tego na litry u siebie prawie bo wiecznie cos trzeba przemywac. Jak bedzie trzeba cos jeszcze kupowac to dzwoncie i pytajcie czy przypadkiem nie mam w apteczce, zawsze to sie pare groszy zaoszczedzi. Jak cos trzeba podawac w zastrzykach to nie problem.
Tylko prosze o dokladny spis, co, w jakiej ilosci i w jakich godzinach podawac.


A widzisz, a już się martwiłam gdzie dokupić kolejne butelki:-) No to dostaniesz jedną:-)
Furciaczek, zobaczysz, jaka to wspaniała sunia jest:-) Przy konsekwentnym postęowaniu będzie idealna! Mnie troszkę wchodzi na głowę, bo czuje, że wszystko jej wolno. Po nagraniu filmików chciałam się schylić do torby i wszystko pozbierać, skoczyła na mnie radośnie myśląc, że to zabawa i ciężko mi było się podnieść:-)

Joteska przygotuje Ci dokładną rozpiskę co i kiedy. Musimy tylko wstrzymać się do jutra, żeby zobaczyć co wyjdzie w wynikach.

Furciaczek, nawet nie wiesz jak bardzo Ci jestem wdzięczna, że zgodziłaś sie przyjąć Dinkę:-) Dziękuję!!!

Edited by Ewa Marta
Posted

Ewunia, Gusia, wielka robota! wielka, najważniejszy dzień Dinkowy, wielki szacun za działania :) najważniejsze badania to były dziś pobrane, pewnie wzięli też na lamblie, główne wytyczne są, suplementy, czekamy na posiew. Wszytko furciaczkowi spiszemy na kartce kiedy, co i jak, będzie miała z Dinką sporo roboty
wydatki dopisze na razie do nierozliczonych i dźwigniemy w najbliższym czasie, bardzo dziękujemy!

Dina cudna słodka psica, radosna, śmieje sie do Ciebie , jakby mogła wylizała by Cię po twarzy na całym filmiku ;)

Posted (edited)

Całowała mnie później, choć starałam się zabierać twarz:-) Ona jest naprawdę przekochana! Powiedziałam jej, że teraz będzie już tylko lepiej:-)

Wielką robotę robimy tu wszyscy:-) Każdy dokłada swoją cegiełkę i mam nadzieję, że zostaniecie z nami, a przede wszystkim z Dinką która potrzebuje dobrych myśli, stabilizacji, deklaracji i DS:-)

Ach, zapomniałam o Neuroxiwecie... dr Maciek go nie znał, ale zajrzał do internetu, poczytał i powiedział, że skład jest ziołowy i jeśli osoba opiekująca się Dinką (Furciaczek;-) ) uzna, że powinna dostać coś uspokajającego, to można podać spokojnie.

Jotesko, w rozliczeniu Dinki popraw bardzo Cię prosze tę pozycję:

21.03. 134zł Ewa Marta - do rozliczenia leki od dr Karaś- Tęczy, konsultacja gratis

Nic nie jest do rozliczenia, ja płacę za to sama:-)

Edited by Ewa Marta
Posted (edited)

melduję, że przyszły pieniążki za karmę Bosch od Cantadorry na konto Diny z nadpłatą o 1 złoty, bardzo dziękujemy :)

Edited by joteska
Posted

[video=youtube;BdEd-5wDJvA]http://www.youtube.com/watch?v=BdEd-5wDJvA&feature=youtu.be[/video]

[video=youtube;fFvYItJroVs]http://www.youtube.com/watch?v=fFvYItJroVs&feature=youtu.be[/video]


[video=youtube;RjHqMTL0wc0]http://www.youtube.com/watch?v=RjHqMTL0wc0&feature=youtu.be[/video]



Piękne zdjęcia i filmiki:loveu:.Sunia przekochana.Mam nadzieję,że przy takiej grupie wspaniałych ludzi sunia w końcu będzie miała dobre życie:loveu:.

Posted

Alez ta psica jest piekna:loveu:, Ewa, filmiki super .....ogromnie mnie wzruszyly ( co mnie sama nie dziwi ...rycze przy psach z kazdego powodu ;) :oops:)...to bardzo radosna panienka mimo dolegliwosci i dyskomfortu ze szwami :multi:
Chudziutka jest bardzo , na fotach tego widac nie bylo , na filmach -tak :shake: Dobrze , ze ma dobra karme.
Ja bede Wam dziekowac do konca swiata i jeden dzien dluzej :)

Posted

Dinka ma mocz w iarę dobry, nie wymagający w każdym razie leczenia, ale w kale znalezione zostały jaja włosogłówki:-( Nie mamy kompletu badań z laboratorium, ale wynik już uzyskany wskazuje, że Aniprazol nie wybił wszystkiego.
Dinka dostała 6 tabletek Doplac. Przez 3 dni ma brać po 2 tabletki rano, a antybiotyk po południu.
Podjęłyśmyz Jolą decyzję, że ne zaczniemy dawać jej tego dzisiaj, bo trudno powiedzieć jak jej słaby organizm zareaguje, a jutro stresująca podróż przed nią. Pierwsze 2 tabletki dostanie więc jutro od razu po przyjeździe na miejsce.
Koszt 6 tabletek 90 zł

Zaczekam na odebranie do rozliczenia z sggw i hotelikiem. Znowu zapłaciłam kartą kredytową, więc mogę chwilkę poczekać.

Czy ktoś jedzie do niej dzisiaj po południu? Około godziny 17-18 trzeba jej podac 2 tabletki Enroxilu, które zostawiłam w boksiku. Jeśłi nikogo u niej nie będzie, ja podjadę i dam go jej. No i wyprowadzę sunię na spacer.

Posted

[quote name='Mazowszanka']Ja nie mogę, niestety. Idę w goście.
Ewa, bardzo Ci dziękujemy!:loveu: już wpisałam do wytycznych by kał skontrolować za 2-3 tyg u furciaczka, co tydzień- dwa kontrola rany poza codziennym masowaniem i przemywaniem
jutro spotykamy się o 10.30 przy sggw
mazowszanko, proszę przywieź karmę Boscha dla Rudaska :)
weźcie chusteczki bo coś czuję, że komitet pożegnalny będzie płakać, że Dinka odjeżdża:placz: ale jedzie ku dobremu i większej swobodzie :) ja też wezmę bo na pewno sie porycze już w hoteliku

Wolf, Kajeczko, auraa i wszyscy przyjaciele sunieczki, dziękujemy Wam za wsparcie, to bardzo ważne, że sunia ma tyle ciepłych myśli i fluidów :)

Posted

[quote name='joteska'].................
weźcie chusteczki bo coś czuję, że komitet pożegnalny będzie płakać, że Dinka odjeżdża:placz: ale jedzie ku dobremu i większej swobodzie :) ja też wezmę bo na pewno sie porycze już w hoteliku

Wolf, Kajeczko, auraa i wszyscy przyjaciele sunieczki, dziękujemy Wam za wsparcie, to bardzo ważne, że sunia ma tyle ciepłych myśli i fluidów :)

O matko, to i ja sie zaopatrze i na odleglosc z Wami polacze ;) jestem w tym calkiem niezla :oops:
Zycze Sunieczcie tylko szczesliwych dni i swojego czlowieka niebawem :loveu: Jest taka cudna, ze znajdzie szybko swoj DS :)

Posted (edited)

Narazie nie płaczę tylko pakuje wyprawkę Diny i dokładam co nieco:-) Jakieś smaczki na początek i dodatkowo duży ręcznik kąpielowy, żeby pannę można było dobrze wytrzeć, jak już będzie kąpana. No i podusię - mięciutkie czerwone serduszko, które pewnie w minutę potraktuję jak zabawki pluszaki, ale chcę jej ją dać, żeby miala cos mięciutkiego na pierwsze chwile w nowym, miejscu;-)

Niebawem jadę do niej, dam jej antybiotyk, pospacerujemy sobie i na koniec dostanie gotowaną pierś kurczaka. Czekam, aż się skończy gotować:-)

Edited by Ewa Marta
Posted

Byłam u Dinki, dałam jej antybiotyk i pospacerowałyśmy trochę:-) Kurczaka zjadła rzucając sie na niego;-) Po drugiej stronie parkanu maszerowal akurat Kajak z Gusią i jej TZ-em. Podeszłyśmy, Dinka przywitała się b ardzo przyjaźnie:-)
Najtrudniej było założyć jej ponownie kołnierz, Ci ja się namęczyłam;-) W końcu przełożyłam go przez rękę, a w niej schowałam kawałek kurczaka... podstęp się udał. Dina wystawiła pysio, a ja myk kołnierz na szyję. Nie była zachwycona, ale ważne, że nie została bez niego.
Sunia nadal radosna, rozbiegana, szczęśliwa ze spaceru. Kupka bardzo ładna, kilka razy siusiała.

Powiedziałam jej, że jutro wybiera się do niej spory orszak pożegnalny;-)

Pomyślałam, że skoro umawiamy się na 10:30 to ja spróbuję być o 10 i już ją nakarmić puszeczką, żeby zdążyła trochę strawić do chwili podróży. Co o tym myślicie? Czekałabym z nią na dworze:-)

Posted

cieszę sie , że humor jej dopisuje, pewnie już przeczuwa, że ma obok siebie kogoś kto dał jej serce i szykują się zmiany :)
Ewcia może tak być ale suńka musi być co najmniej godzinę- dwie po niewielkim jedzeniu bo 200km przed nami a mam twardy samochód, jak dojedziemy dam jej zjeść solidnie.

Posted

Jutro wielki dzień. Myślę, ze Dinka znajdzie szybko nowy dom. Oby tylko wreszcie była zdrowa. Miałam w jej sprawie naprawdę sporo telefonów i myślę, że w końcu zadzwoni ten jeden, na który czekamy!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...