Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 63
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ulaa napisał(a):
Nie ma. Wcześniej jeździły do Olkusza, teraz Mysłowice. Z Trzebini nie wiem gdzie są teraz zabierane.
Jest dramat. Nie ma nikogo i niczego.

Psy zabiera olkuska przechowalnia , gdzie dalej wozi niestety nie wiem ......O ile przeżyją :-( Szczeniaki jakiś czas temu porzucone w tej samej miejscowości zakończyły życie jeszcze w Olkuszu .
Ten malutki szczeniaczek już bezpieczny , od dzisiaj jest już w domu tymczasowym. Info o ONku i tej wilczastej suni najlepiej wysłać do wielbicieli rasy , te psiaki jeszcze mają szansę na normalne życie .

Posted

Figanna napisał(a):
kurcze..no faktycznie.. a w Libiązu były jakieś plany schroniskowe ale nie wiem czy coś z tego będzie..


Nie będzie, bo nie ma inwestora ani zarządcy, oprócz ludzi prawdopodobnie podstawionych przez Pałkę.

Posted

keria napisał(a):
Z tego co wiem to z rejonów Krzeszowic psy też są zawożone do Olkusza.

Olkusz je tylko wyłapuje , później chyba jadą do Jastrzębia . O życie niejednego trzeba później walczyć - to taka pamiątka po olkuskim SPA :shake:

Posted

Dziewczyny , ta ruda suczka jedziedo DT , tak ? czyli owczarkowata jest do pilnej sterylki . Ja wpłacam już od jakiegoś czasu na fundusz sterylkowy ale jeszcze żadnej suczki nie zgłaszałam . Może spróbujemy przynajmniej sterylkę zorganizować już ?

Posted

Pomysł z funduszem sterylkowym jest super , w takim razie musimy szukać kogoś , kto miałby możliwość przetrzymać sunię przez okres jakiś dwóch tygodni po sterylce na dt . Dałam wczoraj takie info na fb , proszę o rozsyłanie [URL]http://www.facebook.com/?ref=logo#!/photo.php?fbid=214274891983291&set=a.101789229898525.2437.100002023443913&type=1&theater[/URL]

Posted

Kochane, jak na razie nie jest potrzebny fundusz sterylkowy - dostałam info, że termin sterylki dla owczarkowatej suczki jest ustalony wstępnie na 12 grudnia - zajmie się tym Towarzystwo Ochrony Przyrody z Chrzanowa. Diana napisała też że jak kompletnie nic się nie znajdzie to awaryjnie ją gdzieś ulokują po zabiegu.

Posted

Odezwała się na fb osoba z okolicy , która ewentualnie mogłaby pomóc przy psiakach , w jakim zakresie jeszcze nie wiem , poogłaszać też . Hanek jeśli możesz to podaj jakiś kontakt do siebie , może bezpośrednio udałoby się coś uzgodnić.

Posted

[quote name='hanek']Kochane, jak na razie nie jest potrzebny fundusz sterylkowy - dostałam info, że termin sterylki dla owczarkowatej suczki jest ustalony wstępnie na 12 grudnia - zajmie się tym Towarzystwo Ochrony Przyrody z Chrzanowa. Diana napisała też że jak kompletnie nic się nie znajdzie to awaryjnie ją gdzieś ulokują po zabiegu.[/QUOTE]

Super . Nie trzeba się będzie już przynajmniej martwić o rozrastanie stadka . A co ze sterylizacją drugiej suni ? Są jakieś plany ?

Posted

[B]Pilnie szukamy tymczasowego schronienia na okres po sterylizacji dla suczki onkowatej![/B]

Termin zabiegu to przyszła środa (musi być wtedy bo inaczej złapie nas cieczka), a jedyne awaryjne miejsce jakim dysponujemy to kojec i buda :(

Posted

Obie suczki już po sterylizacjach. Suczka benkowata miała zabieg dzisiaj i ma dom tymczasowy zapewniony.

Suczka oneczkowata
miała zabieg wczoraj, ma dom tymczasowy tylko do przyszłego piątku! Państwo nie wyrazili zgody na dłużej, tylko do świąt. Ja już nie mam pomysłu do kogo dzwonić o pomoc :(
Nuka (tak ją nazywa pan karmiciel) jest ogromnie zestresowana, od wczoraj się właściwie nie rusza, ostatni raz sikała wczoraj popołudniu po zabiegu. W oczach ma tylko przerażenie, ja się czuję mega bezsilna bo nie znam się na psychice psów i nie wiem czy w jej przypadku lepiej ją wyciągać na siłę żeby pochodziła na smyczy po ogrodzie, czy ją zostawić na swoim miejscu wbitą w kąt i poczekać.
Po traumie jaką przeszła w tym cholernym zakładzie nie ma się co dziwić że tak reaguje.
Wczoraj pan karmiciel, który tam dorabiał od 10 lat w końcu wydusił z siebie co miał na myśli mówiąc, że suczka boi się ludzi w fartuchach i linek. Wcześniej wspominał o tym, ale nie wyjaśnił do końca dlaczego bo po prostu zaczął płakać (!), nie drążyłyśmy tematu... Wczoraj opowiedział nam o co chodziło. Tam teraz jest zakład mięsny, ale wcześniej był też ubój - prosiaczki, owce. Były tam też konie. No i kilka lat temu ten nieżyjący już właściciel zakładu wydał pracownikom od uboju polecenie żeby pozbyli się suczki bo znowu będą szczeniaki i mają zostać tylko same psy. Pracownicy przywiązali ją tak jak to robili z owcami, na takim metalowym stelażu (on tam stoi do dzisiaj) na lince i możecie się domyślać co chcieli robić dalej... Tym owcom podobno najpierw nacinali tętnicę, żeby się wykrwawiły... Suczce cudem udało się wyswobodzić, przeskoczyła ogrodzenie i zniknęła na kilka dni. Jak wróciła to już ją zostawili w spokoju. Potem ten zwyrodnialec zmarł, a spadkobiercy okazali się niewiele lepsi.

Posted

Biedna sunia . Jej też potrzebny taki hotelik , w którym ktoś cierpliwy próbuje przekonać psa do ludzi ale skąd na to brać fundusze :(

A sunia benkowata jak się zachowuje w domu tymczasowym wiecie coś ?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...