Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Tak Szarotko.To , że się prónuje , że przypomina się to co robił nasz pies nie dodaje siły.A zycie idzie dalej, do przodu.Dzień po dniu, tydzien po tygodniu.I nie mozemy nic ponad to jak sie z tym trochę pogodzić.

Morusku, dzis przyszedł Święty MIkołaj.Rozdaje prezenty.

  • Replies 594
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Morusku wy to pewnie macie tam zabawę, a my tu ciągle placzemy i wspominamy, wspominamy i placzemy, ale pamietajcie że to nie jest wasza wina, ktoś po prostu zadecydował że chce miec Was przy sobie. Nie jesteśmy sobie w stanie poradzić z tym faktem, że teraz dzielimy się naszym szczęściem z innymi.

Posted

Morusku , mam nadzieję, że bawisz się z moim kotkiem Simonem za tęczowym mostek, który dokładnie rok temu wyszedł z domu i nie wrócił więcej.... Opiekujcie się sobą wzajemnie. :-( :bluepaw:

Poza tym wszystkiego najlepszego dla Ciebie i Simona z okazji Bożego Narodzenia.

Posted

KOLĘDA DLA NIEOBECNYCH

A nadzieja znów wstąpi w nas,
Nieobecnych pojawia się cienie,
Uwierzymy kolejny raz
W jeszcze jedno Boże Narodzenie.

I choć przygasł świąteczny blask
Bo zabrakło znów czyjegoś głosu
Przyjdź tu do nas i z nami trwaj
Wbrew tak zwanej ironii losu

Ref.
Przyjdź na świat
By wyrównać rachunki strat,
Żeby zająć wśród nas
Puste miejsce przy stole
Jeszcze raz
Pozwól cieszyć się dzieckiem w nas
I zapomnieć,
Ze są puste miejsca przy stole.

Daj nam wiarę, że to ma sens,
Ze nie trzeba żałować przyjaciół,
Ze, gdziekolwiek są, dobrze im jest,
Bo SA z nami, choć w innej postaci.

I przekonaj, że tak ma być,
Ze po glosach tych wciąż drży powietrze,
Ze odeszli po to, by żyć
I tym razem będą żyć wiecznie.

Ref.

Słowa Sz. Mucha, Muzyka - Preisner

Wesołych Świąt ANIOŁECZKI

Posted

Morusku dzisiaj mija rok, jak Ciebie nie ma. To aż 365 dni, a może tylko???
Przez ten rok tyle sie zmieniło. Odeszło do wieczności kilku sąsiadów. Odeszła właścicielka psa, z którym spotykałeś się na spacerze.
W naszej rodzinie na szczęście wszystko w porządku.
Tylko po Tobie "wciąż drży powietrze".
Morusku moja MIŁOŚCI, ciągle jesteś ze mną. W każdej chwili dnia.Wciąż widzę Ciebie na naszych dróżkach leśnych - jakby to było wczoraj. Te obrazy są bardzo żywe i realistyczne. Codziennie widzę nas razem na drodze do wybiegu, codziennie ją mijam 2 razy i zawsze tam jesteśmy...
Morusku nigdy Cię nie zapomnę. Taki przyjaciel zdarza sie tylko raz w zyciu.
Morusku, Miśku mój, bądź szczęśliwy w tym drugim roku Twojej bytności za Tęczowym Mostem.
Kocham Cię

Posted

Migaczku

Dziś są Twoje narodziny.....

Teraz wszystko czego chcesz
O czym tylko marzysz
Dzisiaj życzę ci
Wszystkiego co już jest o czym
Jeszcze nie wiesz
Abyś zawsze sobą był!!!

Posted

Morusku tyle jest nieszczęśliwych psów na tej naszej ziemi. I to przez nas ludzi tak cierpią. Znowu czytam o psie maltretowanym, przywiązanym do drzewa, ukamieniowanym - dla rozrywki, głupoty z czystego sadyzmu?
Albo o wiernych przyjacielach porzuconych przez emigrantów. Jadą po nowe zycie, a stary przyjaciel na bruk,
Morusku zaopiekujcie się nimi wszystkimi.

Posted

Morusku - przypadkiem otworzyłam pierwszą Twoją stronę. Przeczytałam dwa zdania i znowu płaczę. Nie wiem, czy kiedykolwiek przeczytam jeszcze pierwsze wpisy po Twoim odejściu.
Piesku mój na pewno spoglądasz na nas z wysoka i ogarniasz swoją miłością.
Kocham Cię bardzo. Bądź szczęśliwy.

Posted

ja tez nie widzialam Mojego Ukochanego Pieska gdy umierał :( :( :( :( jedyne co mnie pociesza to to ze nie umieral na mrozie,Moj Portosi byl mala powsinoga :) kochal zwiedzac swiat ale zawsze wracal :) zawsze az do tamtego dnia :( po dwoch dniach bez niego rozwiesilam ogloszenia,nastepnego dnia rano.. dostalam telefon zebym popoludniu zjawila sie u Pani ktora go znalazla :) ale... gdy sie zjawialam :( dowiedzialam sie ze MOJEGO SKARBA zaatakowal rottweiler (ktorego jego bardzo intelegentny pan puszcza bez smyczy obrozy i co najwazneijsze kaganca) Moj piesek zaraz po tym trafil do kliniki :( szanse uratowania byly 0. Ale ta kobieta nie tracila nadzieji,czekala na wlasciciela ... niestety gdy bylo juz makabrycznie i cierpial niemilosiernia postanowili go uspic :( mimo iz mial 11 lat weterynarze opisali go na rocznego psa. Za pozno mnie poiformowano o wszytskim i tez nie moglam byc przy nim. :( teraz tez piszac to znow co przezywalam - placze, ale chcialam Ci to napisac, wiedzac ze nie tylko Ja nie moglam tulic mojego kochanego pieska :( pametaj ze MY bedziemy zawsze o nich pamietac i ich kochac... a oni zawsze juz beda z nami obok nas do konca swiata i o jeden dzien dluzj :( zawsze !

Posted

Szarotko, Morusek nieustannie jest przy Tobie.W każdej sekundzie Twojego życie.Jest w myślach , sercu, w każdej ścieżce spaceru, przy każdym mijanym drzewie.I tak zostanie na zawsze.

Posted

Morusie, wczoraj musiałam pogrzebać w koszu ze starociami i wzięłam do rąk Twoje posłanie. To duże legowisko otoczone wałkiem z gąbki. Trzymam je nie wiem po co. Ale wiem, że nie mogę tego na razie wyrzucić. Oczywiście ogarnęły mnie znowu wspomnienia. Widziałam znowu Twoje oczy, kiedy leżąc już sparaliżowany na tym posłaniu, wodziłeś za mną wzrokiem. Byłoa tam czysta miłość i całkowite oddanie. I znowu serce mi się rozrywa na kawałki.
Morusku, taki ładny dziś dzień, poszlibyśmy na długi spacer do lasu....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...