szarotka11 Posted October 3, 2007 Author Posted October 3, 2007 Wczoraj minęło 9 miesięcy.....Cały czas myślę o Tobie Morusku. Rano nie mogę się wygrzebać do pracy. A jak Ty byłeś to wszystko było takie poukładane... Morusku mój psie tak mi Ciebie brak Quote
Agga Posted October 3, 2007 Posted October 3, 2007 [FONT="Comic Sans MS"]Morusku dla Ciebie [`][/FONT] Quote
Monia70 Posted October 11, 2007 Posted October 11, 2007 Nie było mnie 3 -ego u Ciebie , ale jestem dziś.... Bądź szczęśliwy Morusku. Quote
zurdo Posted October 11, 2007 Posted October 11, 2007 Morusku, wybacz, że tak rzadko do Ciebie zaglądam. Twój uśmiech kpiący z naszych wyobrażeń o szczęściu mam cały czas pod powiekami, tylko sił czasem nie starcza. Pamiętam Quote
szarotka11 Posted October 12, 2007 Author Posted October 12, 2007 Morusku, właśnie dołączył do waszej kompanii staruszek Niko. Zaopiekuj się nim - jesteście prawie równolatkami. Pamiętam o Tobie w każdej chwili dnia. Quote
szajbus Posted October 16, 2007 Posted October 16, 2007 Morusku, nie zapomniałam o tobie pieseczku. Pamiętam o was wszystkich Quote
ma_ruda Posted November 1, 2007 Posted November 1, 2007 Pamiętamy- nie tylko w tym szczególnym dniu, ale właśnie dzisiaj szczególnie Quote
Aga76 Posted November 1, 2007 Posted November 1, 2007 Znicz lampka nagrobna oświetlająca krainę cieni dyskretnym blaskiem i ciepłem ożywia martwotę czasów okowy cieni czmychają w dal, a zaczyna się życie znaczone więzią zmarłych z żywymi Nie poukładane alegorie Ks. Piotr A. Faliński Quote
Monia70 Posted November 5, 2007 Posted November 5, 2007 Na dworze szaro i buro.Rozświetlę ten pochmurny dzień Quote
szarotka11 Posted November 22, 2007 Author Posted November 22, 2007 Mój Kochany Morusku. Płyną dni bez Ciebie. Niby normalne zycie, nowe sprawy, ważne i mniej ważne....Ale gdzieś w sercu ciągła tęsknota i żal. Nieustanne wspomnienia, które wychodzą z każdego zakamarka domu i naszego lasu...i tak bolą. Morusku jesteś przy mnie nieustannie - wiem to, bo nie może być inaczej. Przecież Ty jesteś samą MIŁOŚCIĄ. Quote
szajbus Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 Dni płyną, czas ucieka ale w nas jest wciąż ta sama miłość i tęsknota za wami. Quote
Monia70 Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 Bo wraz z tęskontą i miłością mamy wyrwany kawł serca ! Quote
szarotka11 Posted November 25, 2007 Author Posted November 25, 2007 Morusku dzisiaj spadł w nocy pierwszy śnieg. Już stopniał. Jest zimno, buro i smutno. Przypominam sobie ten czas sprzed roku. Już byłeś chory, ale taki dzielny. Tak bardzo nie chciałeś absorbować sobą, tak nie chciałeś być kłopotliwy...Czas nie leczy rany. To tylko ja staram się ją czymś zamazać, zakryć. Ale nic z tego nie wychodzi.. Niech Ci ten płomyk rozświetli wieczność Quote
Monia70 Posted November 25, 2007 Posted November 25, 2007 Szarotko, tak będzie już chyba do końca naszego życia.Nic nie będzie w stanie zakryć tej miłości.Nawet jak cos robimy, pracujemy , oglądamy tv czy czytamy to mysli nieustannie są wokól tych najmilszych sercu przyjaciół.U mnie Dzeki to niespełna 4 miesiące.Ale Mela to juz 5 lat.I nie ma dni żebym nie myslała, nie przeglądała książeczki, nie oglądała zdjęć. Dla mnie to jest właśnie prawdziwa, czysta miłość. Morusku, skarbie.Pamiętam o Tobie i rozświetlam ten ziemski , szary dzień Quote
szajbus Posted November 25, 2007 Posted November 25, 2007 Morusku, Aniołeczku bądź szczęśliwy w tej pięknej krainie Quote
szarotka11 Posted November 27, 2007 Author Posted November 27, 2007 Śniłeś mi się dzisiaj. Szliśmy wszyscy razem na spacer po naszym lesie. A tam spotkaliśmy duzo innych piesków. Ale szybko obraz się zamazał. Odszedłeś. Jest Ci chyba tam dobrze. Quote
Monia70 Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 Widzisz skarbie jaka radość sprawiłes swej pani taki pieknym snem :loveu: Tam wszystkim pieskom jest dobrze.One tam czekają cierpliwie na nas.A my też musimy uzbroic sie w cierpliwość za nim tam dotrzemy ... I dziesz na spacer? Chodź.... uśmiechnięty pycholku..... Quote
szarotka11 Posted December 5, 2007 Author Posted December 5, 2007 Morusku - w domu jest Czarek na przechowaniu, aż właściciele nie wróca. Znaliście się od 6 lat. Dzisiaj byłam pierwszy raz z nim na spacerze, po naszych dawnych sciezkach. Jak to jeszcze boli...Analizowałam każde szarpnięcie smyczki, każdy jego krok i zaraz Ty stawaleś mi przed oczyma. Różnicie się tak bardzo - on jest mały, kudłaty i czarny, a Ty..... Jak go chciałam zawołac, to zawsze wychodziło mi "Morusku...chodź tu". Nie mam na to siły. A minęło już 11 miesięcy. Morusku Kochany, znowu mam oczy pełne łez..... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.