zakla Posted March 1, 2007 Posted March 1, 2007 Mokka napisał(a): Ja i tak jestem pełna podziwu dla zakli za to, ile zdjęć jej wyszło. Ja mam zazwyczaj o wiele niższy wynik, jak próbuję cos na hali ufocić :evil_lol: . Wyszło? :lol: Aż tak pięknie nie jest, wyszła to może 1/4 tego, co tutaj wrzuciłam:eviltong: Quote
Wind Posted March 1, 2007 Posted March 1, 2007 Mokka napisał(a):Dla wszystkich, którzy domagają się więcej i więcej zdjęć mam propozycję :diabloti: . Weźcie sobie aparacik, jaki macie w domciu i poróbcie trochę zdjęć na hali, podczas zawodów. Może zobaczycie wtedy, jak to wychodzi i ile fotek nadaje się do pokazania. Ja i tak jestem pełna podziwu dla zakli za to, ile zdjęć jej wyszło. Ja mam zazwyczaj o wiele niższy wynik, jak próbuję cos na hali ufocić :evil_lol: . Eeeee ... no co Ty Mokka... hala to wymarzone miejsce do fotografii :cool3: Ja tam lubie wszelakie hale :loveu: Quote
anetta Posted March 1, 2007 Posted March 1, 2007 Akurat nie pisalam o Zakli, bo sama napisala ze juz wszystkie foty wstawila ;) Pisze o innych fotografach ktorzy byli na hali. Ale widze ze to byli jacys "obcy" :placz::placz::placz: Quote
yassue Posted March 2, 2007 Posted March 2, 2007 Wind napisał(a):Eeeee ... no co Ty Mokka... hala to wymarzone miejsce do fotografii :cool3: Ja tam lubie wszelakie hale :loveu: to sie trzeba bylo zjawic! :mad: :cool3: Quote
Robull Posted March 4, 2007 Posted March 4, 2007 To może i ja coś dorzucę od siebie… Nie wypowiadałem się wcześniej, bo nie miałem czasu nawet tu zajrzeć :( Mimo wielkiej ilości psów organizacja była naprawdę SUPER!!! Ale, jeśli chodzi o sędziowanie, to TRAGEDIA!!! Mógłbym mnożyć tu błędy obojga sędziów wynikających z nieznajomości zasad agility i kompletnego braku doświadczenia w tej dyscyplinie sportu, ale nie będę się nad nimi pastwił. Zresztą nikt chyba nie spodziewał się czegoś innego, skoro zawody były sędziowane przez osoby, które nie wiedzą, z czym się je to agility. Osobiście uważam, że to nie jest nawet wina samych papierkowych sędziów, tylko systemu, który im te papierki dał, bez weryfikacji ich umiejętności. Bardzo mi się spodobała wypowiedź dorotak, która przyrównała ich sytuację do jazdy samochodem. Tylko, że kierowca musi najpierw zapisać się na kurs prawa jazdy, na którym instruktor (osoba doświadczona i z odpowiednim uprawnieniem) nauczy delikwenta wszystkich zasad i manewrów, następnie wyjeździć określoną ilość godzin (zdobyć minimum doświadczenia), później zdać egzamin teoretyczny ze znajomości przepisów KRD i praktyczny. Dopiero wtedy uprawnia się osobę do prowadzenia samochodu i pozwala na somodzielne prowadzenia pojazdu. Niestety z sędziami agility zrobiono dokładnie odwrotnie: najpierw dostali uprawnienia, a później samodzielnie stanęli na placu, aby uczyć się sędziowania. Tak, uczyć się sędziowania, a nie jak niektórzy tu piszą: zdobywać doświadczenie, aby w przyszłości móc sędziować. Bo im nie tylko brakuje doświadczenia, ale przede wszystkim podstawowych choćby umiejętności. Najpier nauka, a póżniej doświadczenie - nie odwrotnie! Niektórzy gratulują im odwagi… Fakt, tego im nie brakuje, ale ja bym wolał, żeby oni najpierw nauczyli się regulaminu, później przyznali się do tego, że nie znają się na dyscyplinie, do sędziowania której dostali uprawnienia i poprosili o możliwość asystowania na zawodach prowadzonych przez doświadczonych sędziów. To dopiero byłby przejaw prawdziwej odwagi! Dopiero wtedy, gdy będą czuli się pewnie i będą w stanie samodzielnie sędziować, zgodzić się na zaproszenie ich na zawody. A wracając jeszcze na chwilkę do jazdy samochodem i sędziowaniem bez znajomości regulaminu agility i żadnego doświadczenia, to jestem ciekaw, jaka byłaby Wasza reakcja, gdybyście jadąc np. autobusem z kierowcą który gna pod prąd i przejeżdża skrzyżowania na czerwonym świetle, dowiedzieli się, że tak się dzieje, bo facet za kierownicą nie umie jeździć i nie zna przepisów ruchu drogowego (załatwił sobie prawko wiele lat temu nie będąc nawet na kursie prawa jazdy), a prowadzi pojazd, ponieważ chce się tak nauczyć jeździć i zdobyć niezbędne doświadczenie? Żeby nauczyć się dobrze sędziować (jeździć też), to nie wystarczy wiedzieć jak wygląda agility (samochód też), ale trzeba poznać regulamin (kodeks ruchu drogowego), poasystować koło doświadczonego sędziego (instruktor prawa jazdy), kto nam powie jak to robić i będzie nam zwracał uwagę, gdy popełniamy błędy. Wybaczcie, ale od samego popełniania błędów nikt się niczego dobrego nie nauczy, bo przecież nawet nie zdaje sobie sprawy, że je popełnia. Wyraziłem tu swój pogląd raczej, co do samych złych zasad, które są winne tej sytuacji, a nie tych konkretnych sędziów. Jestem przekonany, że ja też, gdybym sędziował jakieś zawody agility 7 lat temu, to też robiłbym te same błędy co ta dwójka. Tyle tylko, że ja, w przeciwieństwie do nich, nie zgodziłbym się na taki wygłup. P.S. Widząc jak się zachwycacie tą parą i co zrobiliście z Olgą, która jako jedyna odważyła się wyrazić swoją krytyczną opinię, wiem czego mogę się spodziewać... Dlatego długo zastanawiałem się, czy skasować ten post, czy go wysłać i doszedłem do wniosku, że jednak to zrobię, bo zawsze mówiłem, to co myślę i nie zamierzam od tego odchodzić, niezależnie ilu osobom to się spodoba. Quote
Sajko Posted March 4, 2007 Posted March 4, 2007 Robull, no fajnie, tylko w rzeczywistości którą mamy, co proponujesz? Żeby od razu dostali sędziowanie PPA, bo dla któregoś oddziału to będzie najlepsza opcja? Pragmatycznie patrząc, ja wolę, jak już pisałam, naukę na nieoficjalnych zawodach a nie ma PPA czy MP. Chciałam zauważyć, że z Olgą to się akurat zgodziłyśmy po krótkim wyjaśnieniu:evil_lol: I skoro już mówimy o doświadczeniu, to ja tu rzucę moje pytanie, które w temacie właściwym pozostaje bez odpowiedzi- na podstawie regulaminu kwalifikacji którego kraju został napisany polski regulamin kwalifikacji do mistrzostw świata? Quote
Robull Posted March 4, 2007 Posted March 4, 2007 [quote name='Sajko']Robull, no fajnie, tylko w rzeczywistości którą mamy, co proponujesz? Żeby od razu dostali sędziowanie PPA, bo dla któregoś oddziału to będzie najlepsza opcja?Sajko, absolutnie NIE! Moim zdaniem wszyscy papierkowi sędziowie (nie tylko ta dwójka) najpierw powinni u doświadczonych sędziów nauczyc się regulaminu agility i zasad sędziowania, nauczyc się układania torków i ustawiania ich, mierzenia długości toru i wyliczania SCP, nauczyć się poruszania po torze i widzenia błędów, czyli... NAUCZYĆ SIE SĘDZIOWANIA. Przy tej okazji zdobyliby trochę doświadczenia i dopiero wówczas powinni sami się za to brać. Właśnie dlatego podkreślam, że to nie jest żaden atak na te parę sędziów. Wiem jakie mamy problemy przez brak naszych krajowych sędziów agility, ale uważam, że nie tak powinno ich przybywać, że ktos komuś przyzna uprawnienia. Zawsze tak uważałem i dziwię się, że inni, którzy do nie dawna mówili to samo, teraz zmienili swe zdanie o 180 stopni. Zresztą napisałem wcześniej: ja bym wolał, żeby oni najpierw nauczyli się regulaminu, później przyznali się do tego, że nie znają się na dyscyplinie, do sędziowania której dostali uprawnienia i poprosili o możliwość asystowania na zawodach prowadzonych przez doświadczonych sędziów. Jesli ktoś uważa inaczej, to może nich zgłosi propozycję, żeby każdy, kto wie co to agility, dostał uprawnienia do sędziowania zawodów, a reszty nauczy sie później i doświadczenie zdobędzie sędziując zawody. Wtedy mielibyśmy dziesiątki sędziów, tylko czy aby napewno tego chcemy? Bo moim zdaniem nie tędy droga. I jeszcze jedno... Skoro oni zapragnęli sędziować zawody (skorzystać z uprawnienień im nadanych), to czemu nie widzieliśmy ich na ani jednych dotychczasowych zawodach? Czemu, choćby w zeszłym roku, nie pofatygowali się i nie zobaczyli żadnego sędziego w akcji? Czyżby tak bardzo wierzyli w swoje umiejętności? [quote name='Sajko']na podstawie regulaminu kwalifikacji którego kraju został napisany polski regulamin kwalifikacji do mistrzostw świata?O ile się nie mylę, nie na podstawie żadnego konkretnego. Quote
Robull Posted March 4, 2007 Posted March 4, 2007 Dorzucę jeszcze, że oboje sędziowie już niebawem mają sędziować oficjalne zawody, o czym pisała Magda... Czyżby po sędziowaniu jednych czy dwóch zawodów mieli już do tego odpowiednie doświadczenie? Jesli do sędziowania zawodów FCI wystarczyłoby posędziowanie jednych nieoficjalnych zawodów, to dziś mogliby to robić wszyscy, którzy sędziowali IALe, zawody o tabliczkę czekolady i o szampana, i wiele innych tego typu imprez. Przypominam przy okazji, że sędziów, którzy posiadają uprawnienia na agility mamy w Polsce dzięciu. Tylko dlaczego do tej pory zapraszaliśmy z zagranicy? Rozumiem, że teraz wszyscy zadowoleni z tego faktu z radością by przyjęli informację, że którys kolejny mianowany sędzia będzie sędziował jakieś kolejne zawody. Quote
OlaAB Posted March 5, 2007 Posted March 5, 2007 Robull napisał(a): Niektórzy gratulują im odwagi… Fakt, tego im nie brakuje, ale ja bym wolał, żeby oni najpierw nauczyli się regulaminu, później przyznali się do tego, że nie znają się na dyscyplinie, do sędziowania której dostali uprawnienia i poprosili o możliwość asystowania na zawodach prowadzonych przez doświadczonych sędziów. To dopiero byłby przejaw prawdziwej odwagi! Dopiero wtedy, gdy będą czuli się pewnie i będą w stanie samodzielnie sędziować, zgodzić się na zaproszenie ich na zawody. a gdzie Ty Robull widziałeś jakiekolwiek zawody (nie tylko prowadzone przez doświadczonych sędziów) w Polsce w okresie od grudnia 2006 do lutego 2007? bo musiałam coś przeoczyć :p z jednej strony piszesz o nauce sędziowania a z drugiej zarzucasz że to robią :-o , przecież nikt nie ukrywał, że te zawody (właśnie NIEOFICJALNE) są dla nich formą nauki czy Ty lub inny członek podkomisji (która ma zdaje się stać na straży polskiego agility, je promować i starać się aby byli dobrzy sędziowie i zawody - Czuwaj! :cool3: ), zaproponował któremuś z polskich sędziów (nieważne "nowemu" czy "staremu") naukę sędziowania, jakieś seminarium dla nich czy kurs? czy chociażby uczestnictwo w treningach aby się uczyli? bo dla mnie wygląda to tak: nic im nie powiemy, nic im nie pokażemy, powiemy, że są do bani zgadzam sięz Tobą, że najpierw powinna być nauka a później uprawnienia - ale skoro było/jest inaczej to należy uczynić WSZYSTKO aby Ci ludzie stali się dobrymi sędziami - bo to jest możliwe - trzeba tylko chcieć - Oni chcą się nauczyć nikt nikogo na zawody nie zaciąga siłą, każdy wcześniej wie kto sędziuje - zawsze można się wycofać - mnie nie zależy na medalu z zawodów nieoficjalnych ale zależy mi aby na MOIM przebiegu z psem ktoś mógł się nauczyć jakie błędy mogą przydarzyć sie torze tak aby kiedyś po zawodach oficjlanych nie zastanawiała się "z którego księżyca wziął się ten sędzia" - a to już mi się w Polsce zdarzało :evil_lol: Quote
Magda i Saga Posted March 5, 2007 Posted March 5, 2007 Robul ma na myśli zawody 2 maja, one musza być oficjalne, bo są organizowane przez "oficjalna sekcję", my nie możemy zorganizować innych zawodów, bo nam na to nie pozwala regulamin. Jednak ranga tych zawodów będzie równa zawodom nieoficjalnym, poniewaz nie będa to żadne kwalifikacje, nie będzie egzaminów. Nie mozna na nich zdobyc nic, poza nagrodą, pucharkiem i satysfakcją i dobra zabawą. Będzie za to konkurencja zerówkowa i weteranów. Quote
OlaAB Posted March 5, 2007 Posted March 5, 2007 nie Magda Robull pisał o asystowaniu przy zawodach ZANIM wystąpią samodzielnie - z tego co pamiętam to jeszcze na zebraniu w Łodzi Beata nie miała uprawnień - otrzymała je po seminarium w grudniu, nie wiem jak Pan Janusz a więc w okresie od grudnia do lutego powinna u kogoś asystować - więc pytam się NA KTÓRYCH ZAWODACH? bo nie pamiętam aby były jakieś w tym czasie :evil_lol: Quote
Magda i Saga Posted March 5, 2007 Posted March 5, 2007 "Dorzucę jeszcze, że oboje sędziowie już niebawem mają sędziować oficjalne zawody, o czym pisała Magda... Czyżby po sędziowaniu jednych czy dwóch zawodów mieli już do tego odpowiednie doświadczenie?" Mnie chodzi o tą wypowiedź i odzywam się, aby zwrócić uwagę na rangę tych zawodów. Quote
Sajko Posted March 5, 2007 Posted March 5, 2007 Magda, ale my i tak przyjedziemy, dla pucharków zrobimy wszystko:evil_lol: Robull, większość z nas podobnie myśli, doświadczenia, kursy, asystowanie zanim się dostanie uprawnienia (zresztą jak w każdym sporcie), ale tu rzeczywistość mamy inną, więc przynajmniej 'wyciśniejmy' z niej maksymalnie dużo korzyści. A że przedtem oddziały nie korzystały z listy polskich sędziów- cóż, według mnie było to oczywiste, że jest to kwestia czasu... I w odróżnieniu od pozostałych 7 sędziów już z uprawieniami, Ci byli na seminarium, teorię mają opanowaną, i w przeciwieństwie do pozostałych 8 przychodzą popatrzeć na treningi, na sędziowanie innych, na agility jako sport i trochę próbują biegać. o A że jest jak jest- cóż, taka uroda naszego ZK, tak jak na wystawach rozszerzanie na inne rasy/ grupy 'za zasługi', bez wiedzy i ich wyczucia, a często i znajomości wzorca... Quote
Robull Posted March 5, 2007 Posted March 5, 2007 Ola, dobrze wiesz, o co mi chodzi i proszę nie udawaj... Ryl rozszerzyła swoje uprawnienia sędziowskie dopiero teraz (grudzień 2006) bez znajomości dyscypliny agility, to niezbyt dobrze o niej świadczy. Chciała być sędzią agility, to mogła wcześniej zadbać o swoją edukację w tym zakresie (to miałem na mysli pisząc m.in, że ani razu nawet nie pofatygowali się, żeby zobaczyć sędziego agility w akcji), ale po co? Zapewne wyszła z założenia, że jak będzie miała sędziego agility, to wtedy się nauczy i jakoś to będzie. A przecież nikt jej tego sędziego nie dał na siłę! Mogła najpierw się nauczyć, poasystować i dopiero wtedy robić rozszerzenie. Nie mów mi teraz, że to maja wina, że ona ma uprawnienia, mimo, że nic nie umie. Sama przyznajesz, że kolejność była zła, tylko do diabła, czyja to wina, że na taką właśnie kolejność ci sędziowie się zdecydowali? A co moim zdaniem w zaistniałej sytuacji powinni zrobić, to napisałem we wcześniejszym poscie. Wiem, że większość tu obecnych jest płci pięknej, ale wrzuce porównanie do piłki nożnej... Ciekawa jaka byłaby reakcja wszystkich, gdzyby sędzia w czasie meczu towarzyskiego (nie od razu mistrzostwa czy puchar kraju) nie wiedział jak sędziować i chodziłby do jednego z terenrów drużyny grającej na boisku i pyatał, czy był faul, czy był spalony, ile trwa 1 połowa meczu, a w ogóle, to jakie w piłce nożnej są zasady? Jedni mogliby powiedzieć ale odważny ten sędzia, bo się nie zna, a sędziuje, ale dla mnie takie zachowanie sędziego byłoby przejawem lekceważenia zaowdników i kibiców. Może nie wiesz, ale przecież przez całe lata Fort głosił wszem i wobec, że tworzenie sędziów agility poprzez rozszerzanie swoich uprawnień przez sędziów prób pracy innych dyscyplin, jest totalnym nieporozumieniem! Ileż to razy słyszałem, że to obniży poziom zawodów, a więc tez zawodników… że zniszczy to tę dyscyplinę, tak jak kiedyś zniszczyło flyball… jakie było oburzenie na samą myśl, że Russ mógłby zrobić sobie sędziego agility... ile wtedy było zarzutów, że on się nie zna na tym sporcie, bo sam nigdy nie biegał i w związku z tym nie umiałby nic posędziować. Podsumować to mogę krótko – czysta hipokryzja. Ola, ja wyraziłem swój pogląd na ten temat i uważam, że wypowiedziałem wyczerpująco… każdy kolejny post będzie biciem piany, co nie jest moim zamiarem, a więc życzę miłego dnia :) Quote
OlaAB Posted March 5, 2007 Posted March 5, 2007 Robull, również życzę Ci miłego dnia ale dlaczego nie odpowiadasz mi na pytanie? ok, mamy sędziów mianowanych - co podkomisja ma zamiar zrobić aby ich wyszkolić? skoro ich mamy - to będą zapraszani, a zarzucanie im braku wiedzy bez dania możliwości zdobycia tejże... zapytam wprost: czy ma to działać na zasadzie: pozapraszamy ich, zawodnicy będą się skarżyć na sędziów, jak sędziowie sami się "nie poddadzą" to "odgórnie" przyjdzie decyzja, że się nie nadają i po sprawie czy nie lepiej jest zrobić 50 zawodów "o pietruszkę", niech sędziują i się uczą (nie musi to być Magda, możesz być Ty, może być Leszek) sędziowie się nauczą, zawodnicy będą szczęśliwi mogąc poskakać w Polsce - same plusy Quote
Robull Posted March 5, 2007 Posted March 5, 2007 [quote name='OlaAB']Robull, również życzę Ci miłego dnia ale dlaczego nie odpowiadasz mi na pytanie? ok, mamy sędziów mianowanych - co podkomisja ma zamiar zrobić aby ich wyszkolić? skoro ich mamy - to będą zapraszani, a zarzucanie im braku wiedzy bez dania możliwości zdobycia tejże...Ola, to mój naprawdę ostatni post w tej sprawie... Muszę go napisać, ponieważ widzę tu jakieś nieporozumienie i chcę to raz na zawsze wyjaśnić. We wszystkich postach na dogomani reprezentuję wyłącznie siebie i wypowiadam jedynie moje własne poglądy. Nie jestem ani prezesem podkomisji, ani jej rzecznikiem :) Tym samy nie reprezentuję tu podkomisji (klubu, w którym trenuję, też nie), więc proszę nie pisz do mnie w liczbie mnogiej (zarzucanie im...) i nie zadawaj pytań o to, co podkomisja ma zamiar zrobić w tej czy innej kwestii. Quote
dorotak Posted March 5, 2007 Posted March 5, 2007 [quote name='Robull']Ciekawa jaka byłaby reakcja wszystkich, gdzyby sędzia w czasie meczu towarzyskiego (nie od razu mistrzostwa czy puchar kraju) nie wiedział jak sędziować i chodziłby do jednego z terenrów drużyny grającej na boisku i pyatał, czy był faul, czy był spalony, ile trwa 1 połowa meczu, a w ogóle, to jakie w piłce nożnej są zasady? Jedni mogliby powiedzieć ale odważny ten sędzia, bo się nie zna, a sędziuje, ale dla mnie takie zachowanie sędziego byłoby przejawem lekceważenia zaowdników i kibiców. Gdyby to była jedyna możliwość rozegrania meczu, z perspektywą wyuczenia tego sędziego tak, żeby z czasem można było podnieść rangę tego "meczu towarzyskiego", to myślę że ludzie by uczestniczyli w takim meczu i pobłażliwie patrzyli na poczynania sędziego. Zresztą, Robull - nie byłeś w Pruszkowie? Przecież masz dowód czarno na białym! Wiadomo było, że sędziowie są początkujący. Było to ogłaszane od początku. A mimo to zgłosiło się więcej osób niż na kilka oficjalnych zawodów sędziowanych przez doświadczonych sędziów razem wziętych! Dlaczego zaprzeczasz faktom! Prawda jest taka, że ludzie chcą biegać. I szanowna podkomisja może wreszcie zacznie coś w tym kierunku robić. Chcemy mieć oficjalne zawody jak najczęściej (na początek w każdy weekend sezonu :razz: :lol:). To powinien być absolutny priorytet. Jak zamierzacie temu sprostać, jeśli teoretycznie mamy swoich sędziów i oddziały zaprą się, że nie będą zapraszały sędziów z zagranicy? Przez Wasze zaparcie i brak współpracy z nowymi sędziami dojdziemy wkrótce z powrotem do 4 zawodów w roku... Czy to naprawdę tak trudno zrozumieć? Nie zarzucaj Fortowi zmiany zdania. Z tego co wiem, zdanie się nie zmieniło. Natomiast priorytetem pozostaje możliwość organizowania zawodów. I jeśli sytuacja jest jaka jest (przecież to nie Fort mianował tych sędziów :razz:), to trzeba szukać dróg wyjścia. [quote name='Robull']więc proszę nie pisz do mnie w liczbie mnogiej (zarzucanie im...) i nie zadawaj pytań o to, co podkomisja ma zamiar zrobić w tej czy innej kwestii. Prezentujesz może swoje zdanie, ale Rauni zaprezentowała też swoje, więc mamy już opinie dwóch członków sześcioosobowej podkomisji. Traktujemy Was jako jej przedstawicieli i poprzez Was chcemy mieć z nią kontakt. Zachęcamy zresztą - w razie przekłamań czy zbyt daleko posuniętych wniosków - do prezentowania nam tutaj oficjalnego stanowiska podkomisji i prostowania błędów. :cool3: Byłoby bardzo miło... Miłego dnia :loveu: Quote
Sajko Posted March 5, 2007 Posted March 5, 2007 Robull, ale większość z nas (a przynajmniej powiedzmy ja, żeby nie było) się z Tobą zgadza, tylko w zaistaniałej sytuacji wolę pragmatyczne podejście do sprawy i wyłapanie błędów na nieoficjalnych zawodach, a nie na PPA gdzie by mnie szlag trafił... a jak widać po oddziale Bydgoszcz- sędziowie Ci będą zapraszani, i to coraz częściej. Jak to się mówi- life is brutal:lol: Robull napisał(a):O ile się nie mylę, nie na podstawie żadnego konkretnego. Robull, widzisz, i dla mnie to jest niekonsekwencja (nie bierz tego personalnie, żeby nie było, bo to nie do Ciebie osobiście, tylko do Podkomisji). Bo sędziom zarzuca się brak doświadczenia i branie się za coś, na czym się nie znają (jak mówiłam- słuszne zarzuty), a jakoś przy ustanawianiu podstaw polskiego agility nie korzysta się z doświadczeń państw dużo bardziej w tej mierze rozwiniętych. Jak dla mnie to niekonsekwencja. Quote
LALUNA Posted March 5, 2007 Posted March 5, 2007 A ja tak naprawdę nie rozumiem Robull o co robisz burzę.:crazyeye: Zawody były nieoficjalne a te zawody zawsze były sędziowane przez samych zawodników. Którzy nie mają doswiadczenia w asystowaniu u prawdziwych sędziów agility. Z tego co pamiętam jak Ty sedziowałeś takie zawody to też były zastrzeżenia ze nie znałeś regulaminu - sędziowanie zrzutek na podwójnej przeszkodzie. A jednak podjałes sie sedziowania Wobec czego wszyscy którzy jezdzą na takie zawody zgadzają sie ze mogą wyniknac błędy sedziowania wynikajace z braku doswiadczenia sędziowskiego zawodników. Ale skoro nieoficjalne zawody są sędziowane przez zawodników to twój zarzut poprosili o możliwość asystowania na zawodach prowadzonych przez doświadczonych sędziów. Jest nie na miejscu, bowiem jak pisała Faire, nad sędziowaniem czuwała Magda. Zdarzały się przypadki (nie tylko Cira), gdzie sędzia z takiego czy innego powodu nie sygnalizował detki, ale wtedy następowała konsultacja z Magdą i po ustaleniu, czy detka miała być, czy nie, sekretariat reagował odpowiednio. Magda czuwała nad sędziowaniem i niestety zdarzało się, że musiała poprawić to, co sygnalizował sędzia. I skoro już porównujesz do jazdy z samochodem, to mimo iż dostali uprawnienia to wykazali sie olbrzymim rozsądkiem bowiem chcą sie uczyc pod okiem bardziej doswiadczonych. I nie przeszkadza im to że mimo uprawnien robią to pod nadzorem doswiadczonego zawodnika. A przy okazji jazdy samochodem to wiele osób które ma prawo jazdy nie koniecznie musi jeszcze umieć jeździc i rozsadni też odświeżają sobie technikę jazdy wykupując dodatkowe jazdy z instruktorem. Chyba to nic złego?:cool3: Quote
Robull Posted March 5, 2007 Posted March 5, 2007 [quote name='dorotak']Prezentujesz może swoje zdanie, ale Rauni zaprezentowała też swoje, więc mamy już opinie dwóch członków sześcioosobowej podkomisji.Prywatne opinie każdego z osobna człoków podkomisji są prywatnymi opiniami tych osób, a nie oficjalnym stanowiskiem podkomisji. Quote
OlaAB Posted March 5, 2007 Posted March 5, 2007 a podkomisja ma jakieś oficjalne stanowisko w tej sprawie? wiem, wiem powinam wysłać pytanie gdzieś tam i czekać ileś tam na odpowiedź:eviltong: jeżeli nie ma wystarczy mi krótkie "nie ma" a jeżeli ma to poproszę o informację gdzie mogę znaleźć i przeczytać to stanowisko Quote
Robull Posted March 5, 2007 Posted March 5, 2007 [quote name='OlaAB']wiem, wiem powinam wysłać pytanie gdzieś tam i czekać ileś tam na odpowiedź:eviltong: Ola, obawiam się, że jak wyslesz pytanie gdzieś tam, to faktycznie możesz czekać na odpowiedź ileś tam :lol:. Ale poważnie, to proszę nie udawaj, że nie wiesz, jak skontaktować się z Podkomisją Agility GKSP i poznać jej oficjalne stanowisko w jakiejś konkretnej sprawie. Wystarczy wejść na stronę zkwp, gdzie masz podanego maila do GKSP gksp@zkwp.pl . Jestem pewien, że, jak zatyrułujesz maila do przewodniczącego podkomisji, to zostanie jemu przekazany. Możesz też wybrać inna drogą, którą ja bym wybrał, wysłac maila bezpośrednio do Leszka. Quote
OlaAB Posted March 5, 2007 Posted March 5, 2007 Robull na adres głównej komisji już kiedyś pisałam maile i na żaden nie dostałam odpowiedzi :eviltong: a jeżeli wyślę na adres Leszka to też mogę dostać odpowiedź, że jest to odpowiedź prywatna-tak jak skrzynka, tak jak mogę wysłać maila na prywatny Twój adres czy któregokolwiek z członków podkomisji Quote
Berek Posted March 5, 2007 Posted March 5, 2007 Jestem lajkonik jeśli chodzi o agility, więc poprawcie mnie, o ile się mylę: - 1. Są w Polsce sędziowie agility "z nadania" - ktorzy nie za bardzo mają do czynienia z tą dyscypliną (tu kłania się sytuacja w GKSP oraz, no przecież, w poszczególnych podkomisjach, ktoś do tego dopuścił, wszak prawda????:razz: ) - 2. Dwoje z w/w postanowilo się intensywnie kształcić i nabierać doświadczenia, nie robiąc obciachu, w związku z czym - 3. Posędziowali NIEOFICJALNE zawody, czyli wzięli udział w ZABAWIE sportowej, traktując to jako okazję do zebrania doświadczeń, nie krzywdząc jednocześnie nikogo ewentualnymi pomyłkami w sędziowaniu - bo to była tylko zabawa, spotkanie towarzyskie, a nie sport z liczącymi się gdziekolwiek wynikami - - i dlatego nalezy ich odsądzać od czci i wiary...? :-o Czegoś tu nie rozumiem. Jakiż problem dla osob z rozmaitych klubów sportowych pomoc trochę tym sędziom nieszczęsnym, żeby faktycznie poziom sędziowania był jak się należy - wysoookiii...? Rozumiem, że problem taki istnieje i to realny - i na dodatek jak znalazł się klub ktory wziął takie zadanie na swoje barki - to jeszcze obrywa po całości, jak można, a fe itd. :razz: Ot, typowe polskie piekiełko - nie pomożemy, co najwyżej jak się kto pozytywnie wychyli, jak komuś innemu się będzie chcialo pomóc - to ochoczo będziemy dawać po uszach... :cool1: :mad: :-o Quote
LALUNA Posted March 5, 2007 Posted March 5, 2007 nie krzywdząc jednocześnie nikogo ewentualnymi pomyłkami w sędziowaniu - bo to była tylko zabawa, spotkanie towarzyskie, a nie sport z liczącymi się gdziekolwiek wynikami - Berek uściślij wypowiedź. Sędziowali pod nadzorem Magdy która bardzo często sędziuje zawody nieoficjalne. Czyli było jak zwykle z tym że bardziej pozytecznie. I chyba niektórzy robią z igły widły.:mad: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.