Grazyn@ Posted February 26, 2007 Posted February 26, 2007 Fatalnie kiedy sa upasione, ale 40km... Znajoma miala lyzwa, ktory biegal do woli, ile potrzebowal i po osmiu latach poszly mu stawy, wg weterynarza od nadmiaru ruchu; tak jaj ktos napisal, indywidualnosc to klucz do szczesliwego lyzwa; jeden z moich po kwadransie jest wybiegany a drugi dopiero po ok. czterech godz.zaczyna krecic sie przy nodze. Zgadnijcie jaka mamy srednia? Pozdrawiamy Quote
baltazar Posted April 3, 2007 Author Posted April 3, 2007 Moj biega i biega i wlasciwie nigdy nie jest zmecznony! mam warzenie,z dnia na dzien ma coraz wiecej energii! ratujcie dajcie jakies pomysly jak zmeczyc siedmiomiesiecznego wyzla!! On wraca z dwugodzinnego spaceru baardzo intensywnego ( z przeszukiwaniem pola wlacznie)i w domu jeszcze bryka! Quote
sylrwia Posted April 3, 2007 Posted April 3, 2007 Skąd ja to znam:evil_lol: Ja swojego starałam się zmęczyć aportowaniem piłeczki a z czasem drewnianego koziołka. Ale podkreślam starałam się:diabloti: ciężko jest osiągnąć efekt 100%. Ja nie wiem czy jest realne całkowite zmęcznei mojego psa. Nawet na zlocie wstawaliśmy o 7.00 do obiadu były zajęca w terenie potem szalone zabawy z innymi psami w ośrodku. Na wieczór ok. 21.00 pies widać było, że jest już zmęczony ale jak się ruszałam aby go odprowadzić do domku na spanie on znowu szalał. Może wyżly czerpią energie poprzez kontakt z ziemia i w ten sposób siły regeneruja? Jedyne rozwiązanei podwiesić na jakims rusztowaniu aby łapkami ziemi nie dotykały:diabloti: Quote
baltazar Posted April 3, 2007 Author Posted April 3, 2007 sylrwia napisał(a):Skąd ja to znam:evil_lol: Ja swojego starałam się zmęczyć aportowaniem piłeczki a z czasem drewnianego koziołka. Ale podkreślam starałam się:diabloti: ciężko jest osiągnąć efekt 100%. Ja nie wiem czy jest realne całkowite zmęcznei mojego psa. Nawet na zlocie wstawaliśmy o 7.00 do obiadu były zajęca w terenie potem szalone zabawy z innymi psami w ośrodku. Na wieczór ok. 21.00 pies widać było, że jest już zmęczony ale jak się ruszałam aby go odprowadzić do domku na spanie on znowu szalał. Może wyżly czerpią energie poprzez kontakt z ziemia i w ten sposób siły regeneruja? Jedyne rozwiązanei podwiesić na jakims rusztowaniu aby łapkami ziemi nie dotykały:diabloti: Sylrwia: odebralas mi resztki nadziei!!!:mad: tak sie nie robi!!:mad: daj znac jak opatentujesz to rusztownie , gwarantuje, ze sporo zarobisz! Poranny jogging wyglada tak, ze ja po powrocie padam na twarz a pies wcale. Baltazar aportuje pileczke: zanalzlam miejsce z gorka, tak ze pileczka turla sie z gorki i zeby ja pryaniesc musi wbiec na gorke, ale jakos zmecznia po nim nie widac nawet po nastym aporcie!! Umawiam sie tez na spacery z innymi psami o podobnych gabarytach: goldeny i labki wykancza po pol godzinie a po nim ani sladu zmeczenia! Teraz szukam freesbee, moze na jakis czas zadziala zmeczenie psychiczne spowodowane nauka. Dodam,ze usilujemy go zmeczyc na zmiane razem z moi TZ ale zmeczeni to jestesmy my a nie pies! Za to wzrasta moja kretywnosc na wymyslalnie psich cwiczen;). dobrej nocy bo jutro z rana trzeba wybiegac bestie;) Quote
sylrwia Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 Górka a i owszem jest fajna frajdą ale co to dla wyżła:evil_lol: Mój także wykańcza inne psy przy zabawach, nawet beagle i posokowce wysiadaja po 30 min a on mógłby jeszcze wyżłów nie moge namierzyć a po zabawie z labradorem u labka skończyło się nawdyrężeniem stawu w przedniej łapie. Quote
Goshka Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 Dziewczyny, gdzieś tam pomiędzy łapkami psimi powinien być taki czerwony guziczek z napisem OFF. I po sprawie...:diabloti: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Quote
Cala2 Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 Albo poczekać aż się bateryjki wyczerpią i nie zmieniać ich za szybko Quote
baltazar Posted April 4, 2007 Author Posted April 4, 2007 Cala2 napisał(a):Albo poczekać aż się bateryjki wyczerpią i nie zmieniać ich za szybko dobra przestane mu dosypywac bateryjki do michy;) Quote
mila_2 Posted April 11, 2007 Posted April 11, 2007 a może poszukać w oklolicy jakiegoś faflaka pod nazwą bokser;) z tego co wyczytałam w tym topicu - jak znalazł byłby to towarzysz dla Waszych wyżełków:) my mamy taką zaprzyjaźnioną suczkę;) choć mój pies to sznaucer olbrzym:eviltong::eviltong: btw. sznaucery też polecam - patrząc tak na moją sucz też by się nadawała;) a i zająca lub sarenkę wytropi:angryy::angryy::angryy: Quote
baltazar Posted April 11, 2007 Author Posted April 11, 2007 Niestety, w okolicy jest jeden mlodziutki bokserek ale wlasciciele nie spuszczaja go ze smyczy :( Sznaucera jeszcze nie widzialam. wywiozlam psa na 4 dni na wies i udalo mi sie go zmeczyc: dzis nawet na spacerku byl bardzo spokojny. Jak go znam to porzadnie sie wyspi i wieczorem znow podokazuje;) Quote
sacred PIRANHA Posted July 13, 2007 Posted July 13, 2007 witam! niedawno zarejestrowałam sie na dogomanii i siedze sobie i pzregladam ciekawe wątki, tez mam wyżla wiec szybko trfailam tutaj:) co do aktywnosci, niezmordowanego temperamentu....rozumiem w pelni, na pocieszenie moge powiedziuec, ze to im troche ( troszeczke) przechodzi z wiekiem... moj Tim ma 8lat i teraz czasem zdarza nam sie spotkac psy, które są w stanie go zmeczyc( na jakas godzine robi sie wręcz leniwy)...i zwykle to są szczeniaki, ale koniecznie niziutkie ( moze męczy go schylanie się do nich i uwazanie zeby nie zrobic krzywdy?) bo większe to wymiękaja przy nim:) ale coz taki urok tych psow...energii zyciowej to one maja za kilka psow jednoczesnie:) pozdrawiam wszystkich wlascicieli wszelkich wyzelkow! Quote
Goshka Posted July 13, 2007 Posted July 13, 2007 A jakiej rasy jest TIM??:lol: Poprosimy o jakieś zdjęcia w galerii :cool3: Quote
chicken Posted July 13, 2007 Posted July 13, 2007 Niki-lidka napisał(a): tez mam wyżla wiec szybko trfailam tutaj:) ;) Pytanie tylko jakiego Quote
sacred PIRANHA Posted July 13, 2007 Posted July 13, 2007 hihih jakiego?...a to trudno okreslic...powiedziano mi "wyzel niemiecki" (dostalam go jako szczeniaka od pana mysliwego) nie jest gladziutki jak krotkowlosy ale tez nie taki owlosiony jak szorstkowlose, wiec albo to jakis wybrakowany szorstek albo mieszanka ....musze przyznac wybuchowa:) a zdjecia dodam jak tylko opanuje tą sztuke:D nie mialam jeszcze czasu usiasc spokojnie i poczytac co i jak sie tutaj robi ( praca i spacery z psem zajmuja mi cale dnie) a weszlam na dogo tylko dlatego ze dostalam linka z psiakiem ktoremu byc moze ida mi sie znalezc dom...i musze przyanc ze ta stronka to dla mnie raj i juz zaluje ze nie przesiadywalam tutaj wczesniej:) Quote
lafuma-82 Posted July 13, 2007 Posted July 13, 2007 Moja sunia jest jeszcze malutka, a juz teraz trudną ja zmęczyć. Ciągły ruch, zabawa, diabeł wcielony z tej mojej Zahry:evil_lol: Zahra w biegu: Czasem jakis spacer Albo zabawa z Kesi No i przychodzi pora na sen Quote
Theogonia Posted July 13, 2007 Posted July 13, 2007 witamy w swiecie wyzlow niemieckich- one takie wlansie sa... wcielone diabelki, u mnie minal rok, zanim psy zrozumialy, ze dziur nie kopiemy, nie sprawdzamy co jest pod altanka, nie gryziemy roz, cisow, krzaczkow, tujek... sosny takze nie da sie wykopac... ach... ale te chwile kiedy zmeczony wyzel przychodzi do Ciebie i wtula sie do Ciebie do snu...:) fantazja co do tego ile wyzel potrzebuje ruchu- ja swoje psy puszczam luzem za rowerem- i tak 2 godziny z amna biegaja:) i musze powiedziec- ruchu maja z amalo, bo sil maja jeszcze duzo... Quote
sacred PIRANHA Posted July 20, 2007 Posted July 20, 2007 mialam mala przerwe z dogo...nadal nie wiem jakw stawiac zdjecia hihihi przegladalam posty wlasnie na tym watku...i jesli chodzi o zabawy z innymi psami, to wlasnie moj dzis urządzil sobie polowanko razem z dalmatynczykiem, owczarkiem niemieckim i bokserem.... bilans: dalmatynczyk wygladal jakby chcial zeby go wlascicielka niosla do domu, owczarek sie juz w koncu zaczal denerwowac na mojego Tima i na kazda probe zabawy reagowal niezlym warkotem ( a jest lagodny jak baranek zwykle)...a bokser...trafil do weta i okazalo sie ze nadwyrezyl sobie lapke...a moj? moj po powrocie poszedl spac...2 godziny go nie bylo...a potem przyszedl do mnie z pileczka bo mu sie aportowac zachcialo...takie są wyzly:D Quote
lafuma-82 Posted July 31, 2007 Posted July 31, 2007 Dzis byłam z moja Zahrą na dość dlugim spacerze, chodziłyśmy po bardzo podmokłym terenie, jakies zalane pola, stawy. Naprawde świetne miejsce na spacery, tylko duzo zajęcy się tam kręci (boje sie reakcji Zahry na widok zająca, nie wiem czy nie pojdzie w dlugą), no ale nie to było celem napisania tego postu.Ogromna radość mnie dzis spotkała. Zahra zrobiła pierwszą STÓJKĘ na widok ptaków:loveu:. Juppi. Niestety nie miałam aparatu i nie mogłam tego uwiecznić, ale mam nadzieję, że teraz bedzie częsciej przyjmowała taką pozycje, to na pewno zrobię fotkę. Quote
Theogonia Posted July 31, 2007 Posted July 31, 2007 wow!! pierwsza stojka- to gratuluje!! pogonia za zajacem na razie sie nie przejmuj- jesli pogoni to ma pasje..a potem wspolnymi silami ze swoja sunia nauczycie sie siebie nawzajem:) a ile miesiecy Zahra ma? Quote
lafuma-82 Posted July 31, 2007 Posted July 31, 2007 Zahra konczy 2 sierpnia trzy miesiące, może to juz najwyzsza pora na stojkę, ale mimo to mi radośc tym sprawiła Quote
Theogonia Posted July 31, 2007 Posted July 31, 2007 szczerze mowiac, nawet jako wlascicielka wyzlow nie potrafie powiedziec czy to jzu czas- na pewno w tym wieku poprzez stojke wyzlaki pokazuja swoje zdziwienie, jednak poprzez wlasnie takie chwile utrwala sie stojka. Quote
sacred PIRANHA Posted July 31, 2007 Posted July 31, 2007 moj wyzel mial pol roku i nie widzialam ani razu stojki...:( juz sie zaczynalam bac...wszystko bylo niby ok, ruchliwy, zadziorny, zainteresowany wszystkim dookola, bardzo chetnie podejmowal trop i utrzymywal go ...ale zero stojki:( pan hodowca zapewnial mnie jednak, ze wszystko w swoim czasie i u kazdego psiaka jest troche inaczej, co prawda u nas to juz bylo pozno, ale kazal czekac... teraz Tim ma 8 lat i stojke ma ponoc wzorcowa:D Quote
Saskja Posted August 1, 2007 Posted August 1, 2007 Lafuma, to nie jest jeszcze najwyższy czas, ta stójka może zniknąć na parę miesięcy, potem znów się pojawi. Spokojnie i powoli :-). Quote
Goshka Posted August 1, 2007 Posted August 1, 2007 Lafuma, gratuluję!!!! Może było to bardziej tzw. zaznaczenie, ale zawsze coś:evil_lol: i to w tym wieku:lol: Teraz dużo zalezy od Ciebie,bo chociaż stójka jest cechą wrodzoną to jednak należy utrwalać ją cały czas. I masz też SKARB, tzn. pola, gdzie jeszcze można spotkac łowne ptactwo.:cool3: Quote
sacred PIRANHA Posted August 10, 2007 Posted August 10, 2007 o rany...niech mi ktos powie kiedy ten pies wreszcie sie uspokoi hihihi:D 8letnie psy nie powinny byc juz spokojne, ciche, malo ruchliwe???? dzis pan spotkany na spacerze ( pola niedaleko mnie, odwieczne psie spotkanka) zapytal mnie : " ile on ma? mlody jest, no nie? tak z rok, poltora?" ja do niego, ze on ma 8 lat juz prawie, a facet wprost nie mogl uwierzyc bo jego 8letni owczarek to na spacery 5 minutowe wychodzi i to smetnie sie za nim wloczy na smyczy...a moj bryka jakby drugą mlodosc odkryl:) cale wyzly:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.