baltazar Posted January 4, 2007 Posted January 4, 2007 wiem, ze to pies bardzo wytrzymaly i lubiacy ruch. Mam wiec pytanie: il minimum urchu dziennie nalezy mu zapewnic zeby zdrowo sie rozwijal i zeby mu nie uszkodzic stawow?? z drugiej strony nie moge mu ograniczyc ruchu bo go az energia roznosi! ma 4 miesiace i jakby mogl to by biegal non stop!jest zdrowy i ladnie rosnie w tygodniu spedz ok 2H dziennie na zewnatrz, w weekendy: ile sie da. czy to za duzo, za malo dla takiego pieska??? dziekuje z gory za odpowiedzi! Quote
grallinka Posted January 4, 2007 Posted January 4, 2007 baltazar napisał(a): w tygodniu spedz ok 2H dziennie na zewnatrz, w weekendy: ile sie da. te 2h na zewnatrz dzinnie to na spacerze,nauce i zabawie z wlascicielem,czy sam podskakuje w ogródku? Quote
baltazar Posted January 4, 2007 Author Posted January 4, 2007 grallinka napisał(a):te 2h na zewnatrz dzinnie to na spacerze,nauce i zabawie z wlascicielem,czy sam podskakuje w ogródku? te 2H to spacery i zabawa: czesc na smyczy, wiekszosc bez. oprocz tego krotkie wypuszczanie na siusiu i kupke ( ale tego nie licze jako ruch, bo pisur zaraz gramoli sie do domu). Quote
sylrwia Posted January 4, 2007 Posted January 4, 2007 Im wiecej tym lepiej tylko nie obciążaj szczeniaka wymuszonym ruchem czyli bieganiem przy koniu, rowerze, takie atrakcje później jak podrośnie i się juz ukształtuje kościec:lol: Quote
baltazar Posted January 4, 2007 Author Posted January 4, 2007 dziekuje za odpowiedz sylrwia!! mysle o canicross ale pozniej jak juz bedzie ladnie chodzil przy nodze, na razie biega za pilka i ucze go aportowac. zauwazylam, ze po jakiejs godzince spaceru meczy sie i chodzi przy nodze a po powrocie do domku idzie spac. od wiosny zaczyna polowania,wiec ruchu mu nie zabraknie, chodzi o to ze boje sie go przemeczyc tak na codzien! Quote
sylrwia Posted January 4, 2007 Posted January 4, 2007 Spokojnie jeśli nie jest to tylko spacer nic mu nie bedzie nawet po trzech godzinach. Zawsze łatwiej zostawić wymęczoneog malucha w domu jak trzeba wyjśc, spi i glupoty mu do głowy nie przychodza:razz: Quote
baltazar Posted January 5, 2007 Author Posted January 5, 2007 dzeiki dogomaniacy: dodajecie mi otuchy i zdrowy rozsadek przez was przemawia, bo ja co i rusz to mam poczucie winy ze tego za malo a tego za duzo. staram sie jak moge, ale zawsze sie znajda ludziska co powiedza ze powinnam wszytko robic inaczej. Quote
sylrwia Posted January 5, 2007 Posted January 5, 2007 Wiesz radców to można mieć całe stada tylko chyab najlepiej wsłuchac się w siebie i w swój rozsadek:p Quote
baltazar Posted January 7, 2007 Author Posted January 7, 2007 dzieki sliczne za odpowiedz! ja czasem mam warzenie ze moj rozsadek jest wystawiany na ciezkie proby: i przez doradcow i przez psa: dzis jest wybiegany ile tylko chcial ale ani w glowie mu spanie!! chyba skonczy sie zaprowadzeniem do koszyka i zgaszeniem swiatla! Quote
Guest Fiorka Posted January 7, 2007 Posted January 7, 2007 Ja prowadze notatki co aktynosci psa ... wtedy jest mi latwiej rozplanowac trening ... Moj Kes w godzinnach porannych najbardziej pobudzony ...wiec zawsze wtedy wystarcza mu okolo 20-30 min intensywnego biegania za pilka ... bo ani na przywolaniach ani na cwiczeniach nie moze sie skupic :). Popoludniu jest najbardziej ustabilizowany wiec ten czas spedzam na 1,5 godzinnym spacerku z cwiczeniami siad , waruj , przywolania.. Wieczorami na ostatnim spacerze spedzam okolo 20 minut na bieganiu z pilka ... wtedy lepiej spi i nie doprowadza ludzi do szalu :D W weekendy spacery po okolo 4 godziny w polu. Ma ten program od 6 miesiaca zycia i sie sprawdza :) tyle ze na poczatku dluzsze spacery mialam krotsze niz dzis ... ale nie uwazam zeby za mocno moglo to obciazyc stawy mlodego psa. Moze sproboj tez stworzyc wlasny program dnia - zgodnie z aktywnoscia ... :) :multi: Quote
Guest Fiorka Posted January 7, 2007 Posted January 7, 2007 Ja prowadzę notatki co do aktywności psa ... wtedy jest mi łatwiej rozplanować trening ... Mój Kes w godzinach porannych jest najbardziej pobudzony ...wiec zawsze wtedy wystarcza mu okolo 20-30 min intensywnego biegania za pilka ... bo ani na przywalaniach ani na cwiczeniach nie moze sie skupic :). Popoludniu jest najbardziej ustabilizowany wiec ten czas spedzam na 1,5 godzinnym spacerku z cwiczeniami siad , waruj , przywolania.. Wieczorami na ostatnim spacerze spedzam okolo 20 minut na bieganiu z pilka ... wtedy lepiej spi i nie doprowadza ludzi do szalu :D W weekendy spacery po okolo 4 godziny w polu. Ma ten program od 6 miesiaca zycia i sie sprawdza :) tyle ze na poczatku dluzsze spacery mialam krotsze niz dzis ... ale nie uwazam zeby za mocno moglo to obciazyc stawy mlodego psa. Moze sproboj tez stworzyc wlasny program dnia - zgodnie z aktywnoscia ... :) :multi: Tak jak napisala Sylwria doradcow mozna miec duzo ... ale najlepiej samemu dopasowac wszystko ... najlepiej do potrzeb psa :D Quote
baltazar Posted January 7, 2007 Author Posted January 7, 2007 dzieki Fiorka wiec sprobuje pisac moj plan dnia: rano wyjscie na trawke na 2 min an siusiu i kupke, ( ale to sie nie liczy jako ruch) potem ok 20 minut biegania za pilka patykani itepe, plus szkolenie: wroc, aprtuj itd jedzonko; jakies 45 minut po psim jedzeniu wychodzi z panem na znow ok 20 minut potem zostaje sam w domu z zabawkami i pelna micha po poludniu: spacerek minimum godzinny! wieczorem znow 30- 45 minut spaceru. na spacerach ma rozne zajecia: plike, uczenie przychodzenia i aportowania, na koniec kazdego spaceru rundka po osiedlu na smyczy- nauka chodzenia bez ciagniecia ( to jest najtrudniejsze, bo jak psiur jest niewybiegany to ciagnie jak szatan).weekendy jest roznie: jak jedziemy na wies to praktycznie wiekszosc dnia spedza na zewnatrz plus dlugasnie spacery z nauka z innymi psami. Gdy nie wyjezdzdzamy to ma min 3 spacerki po 2h. Quote
Guest Fiorka Posted January 7, 2007 Posted January 7, 2007 :) Nio to pozazdroscic dnia maluchowi ... :D Quote
baltazar Posted January 7, 2007 Author Posted January 7, 2007 no dzieki maluchowi to i my sie rozruszalismy sliczne masz pieski cmok!!:loveu: Quote
Guest Fiorka Posted January 7, 2007 Posted January 7, 2007 :p dzieeeeeeekuje ... tiak ja tez uwazam ze sliczne, ale wiadomo wlasciciel zawsze sie bedzie zapieral ze jego dzieci najpiekniejsze :D Quote
baltazar Posted January 8, 2007 Author Posted January 8, 2007 Fiorka napisał(a)::p dzieeeeeeekuje ... tiak ja tez uwazam ze sliczne, ale wiadomo wlasciciel zawsze sie bedzie zapieral ze jego dzieci najpiekniejsze :D bo sa najpiekniejsze!! musze zaczac mojemu robic ladne fotki! Sek w tym ze ciezko go zlapac w fajnej pozie bo przemieszcza sie z predkoscia swiatla!:mad: Quote
Guest Fiorka Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 hheheheh... skad ja to znam ... to zacznij od wydawania komend siad,:p waruj w celu zrobienia zdjecia :lol: a masz juz jakies foty? Pokaz :) Quote
baltazar Posted January 8, 2007 Author Posted January 8, 2007 sa na galerii jego pierwsze fotki: baltazar ( tylko data jest niewlasciwa) urodzil sie 12 wrzesnia bede pracowac nad ujeciami buzka Quote
moniczka42 Posted February 23, 2007 Posted February 23, 2007 z tego co mi powiedzial wet gdy Lucek trafil do mnie- wyzel potrzebuje dla dobrej kondycji przebyc dziennie ok 40 km- jedyna pociecha ze na spacerze biega zygzakiem i <w tę i powrot> bo zaden wlasciciel by tego nie wytrzymal- pozdrawiam Quote
Goshka Posted February 23, 2007 Posted February 23, 2007 moniczka42 napisał(a):z tego co mi powiedzial wet gdy Lucek trafil do mnie- wyzel potrzebuje dla dobrej kondycji przebyc dziennie ok 40 km- jedyna pociecha ze na spacerze biega zygzakiem i <w tę i powrot> bo zaden wlasciciel by tego nie wytrzymal- pozdrawiam :cool1: Hmm, ciekawe skąd to wielce szanowny wet takie dane posiada? Badania jakieś robił? 40km dziennie... Quote
baltazar Posted February 24, 2007 Author Posted February 24, 2007 tez sie zastanawiam jak sie liczy te 40 km??? czy moze istnieja liczniki przypinane do psich lap na wzor tych rowerowych;)????? Quote
frruzia Posted February 24, 2007 Posted February 24, 2007 ostatnio na spacerze miałam zderzenie dwóch światów, najpierw spotkałam starszego pana z przepięknym WNK, pies był pięknie utrzymany, dobrze zbudowany, było mu widać "wszystkie mięśnie", oczywiście musiałam pana zagadać i opowiadał, że pies jest polujący, a także wystawiany na wystawach, no poprostu cud miód dla mojego oka, bo rzadko tak ładnie zbudowane psy widuję, no po paru metrach szok, wyżeł wejmarski, tak tłusty, że aż przykro bylo na niego patrzeć, wyglądał jak pokraka, ale co się dziwić wychodzi na 10 minut do parku i tyle ma tego ruchu Quote
Saskja Posted February 25, 2007 Posted February 25, 2007 Na każdego przykro patrzeć, gdy jest zbyt tłusty - i na człowieka, i na psa (każdej rasy). Ale masz rację, że u weimara, który powinien być jak sarenka, to może wyjątkowo razić. Quote
baltazar Posted February 25, 2007 Author Posted February 25, 2007 w naszym ulubionym parku chodzi pani z zapasionym beaglem, nie spuszcza bo sie boii , ze ucieknie. Z mojego doswiadczenia wiem, ze jak psa nie zmecze choc troche na spacerze to mnie zameczay nadmiarem energii w domu. Ja tez uslyszalam pogadanke od pani weterynarza na temat potrzeby ruchu mojego psa;) w sumie to lepiej zeby weterynarze uswiadamiali ludzi o tym ze pies musi sie ruszac. Zaobserwowalam, ze moj pie gdy bawi sie np z zaprzyjaznionym goldenem to doprowadza do zmeczenia goldena a sam ma jeszcze powera;) pozdrawiam Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.