Ginn Posted February 8, 2012 Posted February 8, 2012 emilia2280 napisał(a):jak sié czuje nasz jéczácy kawaler? jak mu minéla noc? chodzi i zalatwia sié normalnie? placze jeszcze? Noc przespał - chyba jeszcze po narkozie. W czasie snu robił siusiu w fotel. dziś całkiem dobrze, apetyt ma. Myślę, że będzie wszystko dobrze. Quote
emilia2280 Posted February 10, 2012 Posted February 10, 2012 Jak nasz jéczácy kawaler? Juz apomnial o krzywdach jakie go spotkaly u weta? Quote
Asia & Ginger Posted February 10, 2012 Posted February 10, 2012 Ginn proszę trzymaj jeszcze miejsce dla naszej spanielkowej suni. Jutro wieczorem prawdopodobnie odbędzie się wizyta w potencjalnym DT, mam nadzieję, że się uda, ale różnie to bywa. Quote
Ginn Posted February 11, 2012 Posted February 11, 2012 (edited) Brunonek jak to Brunonek, czuje się bardzo skrzywdzony, choć już coraz częściej o tym zapomina. Jest jeszcze do końca tygodnia na antybiotykach więc nie pozwalam mu za dużo przebywać na spacerach. W związku z powyższym Brunonek w nocy załatwia mi się w domu. Mam nadzieję, że to chwilowe. Mam w drzwiach łazienki drzwiczki przeznaczone dla kotów. Brunonek wciska się tam w nocy, wyżera jedzenie kotom i w podziękowaniu zostawia olbrzymią kupę na środku. Mały zdecydowanie nie toleruje ubranka. Myślałam, że będzie kłopot bo inne będą z niego ściągać ubranko. Ale Brunonek sam to załatwia. Dotąd walczy aż ubranko ściągnie. Myślę, że powinien dostawać jakieś środki lekko uspakajające. Zdecydowanie ma ADHD. Mało śpi, ciągle musi być w ruchu. Dwa kroki przede mną lub dwa za mną. Gdy ja siedzę krąży po pomieszczeniu. Nie pisałam o tym bo potrzebowałam więcej czasu na obserwacje. Poza tym miał inne kłopoty. Sądzę, że teraz ten problem należałoby spróbować rozwiązać bo biedak sam siebie umęczy najbardziej. Edited February 11, 2012 by Ginn Quote
elik Posted February 11, 2012 Posted February 11, 2012 Ginn napisał(a):... Myślę, że powinien dostawać jakieś środki lekko uspakajające. Zdecydowanie ma ADHD. Mało śpi, ciągle musi być w ruchu. Dwa kroki przede mną lub dwa za mną. Gdy ja siedzę krąży po pomieszczeniu. Nie pisałam o tym bo potrzebowałam więcej czasu na obserwacje. Poza tym miał inne kłopoty. Sądzę, że teraz ten problem należałoby spróbować rozwiązać bo biedak sam siebie umęczy najbardziej. A czy rozmawiałaś o tym z wetem ? Quote
Ginn Posted February 11, 2012 Posted February 11, 2012 elik napisał(a):A czy rozmawiałaś o tym z wetem ? Nie rozmawiałam jako, że potrzebowałam czasu. Sądziłam, że może jak się przyzwyczai do domu i mnie to się nieco ustabilizuje. Pies musi mieć trochę czasu na to żeby okrzepnąć po złych przeżyciach. Nauczył się być cicho w nocy ale to nie znaczy, że wtedy śpi. Bawi się z kotami w berka lub chowanego - stąd jego wizyty w łazience. Inne psy w dzień posypiają sobie co i rusz - a Brunonek nie. Jeśli ma mieć powtórzone badanie krwi na obecność białka to myślę, że należałoby się wstrzymać przed przyjmowanie środków. W tej chwili do poniedziałku włącznie łyka antybiotyki więc też trzeba poczekać z innymi środkami. Kastracja była dość inwazyjnym zabiegiem - trzeba było naciąć pachwinkę. Też musi po tym dojść do siebie. W związku z kastracją to wet. pokazywał mi jego jąderka. To normalne było dość duże, kształtne, różowe. Natomiast to drugie było dużo mniejsze szare koloru ścierki od podłogi. Quote
elik Posted February 11, 2012 Posted February 11, 2012 Być może kastracja w jego przypadku była ratunkiem przed chorobą. O stosowaniu jakichkolwiek leków powinien zadecydować lekarz. Państwo, którzy zgłosili chęć adopcji Brunona, zastanawiają się nad procedurami adopcji - wizyt przed i po adopcyjnych. Powiedziałam, że bez tego, adopcja nie będzie możliwa. Mam dostać informacje w poniedziałek. Poczekamy. Quote
Ginn Posted February 11, 2012 Posted February 11, 2012 elik napisał(a):Być może kastracja w jego przypadku była ratunkiem przed chorobą. O stosowaniu jakichkolwiek leków powinien zadecydować lekarz. Państwo, którzy zgłosili chęć adopcji Brunona, zastanawiają się nad procedurami adopcji - wizyt przed i po adopcyjnych. Powiedziałam, że bez tego, adopcja nie będzie możliwa. Mam dostać informacje w poniedziałek. Poczekamy. Dziwne, że się zastanawiają akurat nad tym. Quote
emilia2280 Posted February 11, 2012 Posted February 11, 2012 a to wiesci z brunonkowego swiata :O Berka z kotami, kupsko w nocy i jáderko koloru scierki. Ciekawe czy te wnétrowe jáderka zawsze sá takie czy tylko u Brunonka tak bylo? Z dobrych wiesci to to ze nie spiewa calá noc, oby tylko zaczál zalatwiac sié na dworze jak zacznie wiécej wychodzic na zewnátrz. Panstwo chétni na Brunonka majá dac odpowiedz w poniedzialek, tak jak pisze Elunia. w to miejsce chcielibysmy adoptowac spanielké ze schronu w szczecinie, ale nie wiemy czy jeszcze tyle já przetrzymajá, mam dzwonic jutro bo do 16 tylko czynne biuro. Quote
emilia2280 Posted February 11, 2012 Posted February 11, 2012 Ginn napisał(a):Dziwne, że się zastanawiają akurat nad tym. Ginn, to starsi panstwo, chyba jak wiékszosc ludzi w ich wieku, nie wiedzá co to za inwazja i trzeba im bylo wytlumaczyc ze to tylko sprawdzenie gdzie pies bédzie mieszkal, spal, jadl i normalna rozmowa. Quote
Ginn Posted February 11, 2012 Posted February 11, 2012 emilia2280 napisał(a):Ginn, to starsi panstwo, chyba jak wiékszosc ludzi w ich wieku, nie wiedzá co to za inwazja i trzeba im bylo wytlumaczyc ze to tylko sprawdzenie gdzie pies bédzie mieszkal, spal, jadl i normalna rozmowa. Aaaaa, teraz rozumiem. Quote
Ginn Posted February 11, 2012 Posted February 11, 2012 emilia2280 napisał(a): Panstwo chétni na Brunonka majá dac odpowiedz w poniedzialek, tak jak pisze Elunia. w to miejsce chcielibysmy adoptowac spanielké ze schronu w szczecinie, ale nie wiemy czy jeszcze tyle já przetrzymajá, mam dzwonic jutro bo do 16 tylko czynne biuro. Co znaczy adoptować spanielkę ze schronu - czy to znaczy, że chcecie u mnie umieścić. Jeśli tak to proszę pisać abym trzymała miejsce - bo inaczej wezmę innego i potem będę miała za dużo piesków do nauki. A tego nie lubię i pieski też nie lubią jak jest ich za dużo. Quote
emilia2280 Posted February 11, 2012 Posted February 11, 2012 Ginn napisał(a):Co znaczy adoptować spanielkę ze schronu - czy to znaczy, że chcecie u mnie umieścić. Jeśli tak to proszę pisać abym trzymała miejsce - bo inaczej wezmę innego i potem będę miała za dużo piesków do nauki. A tego nie lubię i pieski też nie lubią jak jest ich za dużo. nie chcé na prózno u Ciebie rezerwowac, bo ani nie mamy pewnosci ze spanielka jeszcze bédzie po weekendzie, ani ze Brunonek rzeczywiscie do domu pójdzie. Narazie to jest za duzy procent niepewnosci, ja mam sama 4 DT do placenia i na piáty juz sié nie chcé pakowac dopóki nie wyadoptujé choc jedego uchola. Quote
Asia & Ginger Posted February 11, 2012 Posted February 11, 2012 Emilko a którą ze Szczecina? Bo jedna ze szczecińskich suniek niedawno była na DT i już znalazła dom i ta sama osoba parę dni temu wzięła już drugą do siebie. :p Quote
elik Posted February 11, 2012 Posted February 11, 2012 Asia & Ginger napisał(a):Emilko a którą ze Szczecina? Bo jedna ze szczecińskich suniek niedawno była na DT i już znalazła dom i ta sama osoba parę dni temu wzięła już drugą do siebie. :p To z pewnością inna sunia. Dzwoniła dzisiaj pani ze schronu, że spanusia jest do zabrania. Quote
Ginn Posted February 12, 2012 Posted February 12, 2012 Brunonek uwielbia owoce tzn. ananasy z puszki, brzoskwinie z puszki, pomarańcze, mandarynki i noveliny. Ostatnio trafiły mi sie kwaśne noweliny. Mnie lekko wykrzywiało - a Brunon "rąbał" aż mu się uszy trzęsły. Quote
emilia2280 Posted February 12, 2012 Posted February 12, 2012 elik napisał(a):To z pewnością inna sunia. Dzwoniła dzisiaj pani ze schronu, że spanusia jest do zabrania. tak jest, ta sunia to 8 latka grubiutka ale kochana :) Ginn napisał(a):Brunonek uwielbia owoce tzn. ananasy z puszki, brzoskwinie z puszki, pomarańcze, mandarynki i noveliny. Ostatnio trafiły mi sie kwaśne noweliny. Mnie lekko wykrzywiało - a Brunon "rąbał" aż mu się uszy trzęsły. to wspaniala wiadomosc o Brunonku! to bardzo zdrowe, ja swojá od dziecka karmié owocami i dziéki temu nie jest utyta bo kocha jesc duzo, to já owocami "dopycham" ;ppp Quote
elik Posted February 14, 2012 Posted February 14, 2012 (edited) Jest chętna pani na Brunonka, ale pyta j\ki on jest do dzieci. Czy coś w tym temacie możesz nam Ginn powiedzieć ? I jak zachowuje się w samochodzie. Czy mogę podać Twój telefon ? Pani chciała dopytać o kilka spraw. Edited February 14, 2012 by elik Quote
Ginn Posted February 14, 2012 Posted February 14, 2012 elik napisał(a):Jest chętna pani na Brunonka, ale pyta j\ki on jest do dzieci. Czy coś w tym temacie możesz nam Ginn powiedzieć ? I jak zachowuje się w samochodzie. Czy mogę podać Twój telefon ? Pani chciała dopytać o kilka spraw. Do dzieci jest w porządku. Myślę o dzieciach 8 i 10 lat bo z mniejszymi nie miał do czynienia, przynajmniej u mnie. W samochodzie tez w porzadku, nie wymiotuje. Najchetniej siedziałby z przodu. Telefon proszę podać. Quote
elik Posted February 14, 2012 Posted February 14, 2012 Ginn napisał(a):Do dzieci jest w porządku. Myślę o dzieciach 8 i 10 lat bo z mniejszymi nie miał do czynienia, przynajmniej u mnie. W samochodzie tez w porzadku, nie wymiotuje. Najchetniej siedziałby z przodu. Telefon proszę podać. Dziękuję :) Quote
emilia2280 Posted February 14, 2012 Posted February 14, 2012 elik napisał(a):Jest chętna pani na Brunonka, ale pyta j\ki on jest do dzieci. Czy coś w tym temacie możesz nam Ginn powiedzieć ? I jak zachowuje się w samochodzie. Czy mogę podać Twój telefon ? Pani chciała dopytać o kilka spraw. super :) dzieki za udostépnienie telefonu, Ginn :) Quote
emilia2280 Posted February 16, 2012 Posted February 16, 2012 elik napisał(a):Być może kastracja w jego przypadku była ratunkiem przed chorobą. O stosowaniu jakichkolwiek leków powinien zadecydować lekarz. Państwo, którzy zgłosili chęć adopcji Brunona, zastanawiają się nad procedurami adopcji - wizyt przed i po adopcyjnych. Powiedziałam, że bez tego, adopcja nie będzie możliwa. Mam dostać informacje w poniedziałek. Poczekamy. Niestety, panstwo chyba ze wzglédu na koniecznosc wizyty PA w ich domu, nie przelamali sié wiéc ne mogá dostac Brunonka. Wczoraj wyróznilam chlapaczka a Elunia miala telefon o niego o ile dobrze kojarzé. Quote
emilia2280 Posted February 22, 2012 Posted February 22, 2012 co slychac u naszego owocowego potffora? Nadal grzecznie spi w nocy? jest troché spokojniejszy za dnia czy nie? Quote
Ginn Posted February 22, 2012 Posted February 22, 2012 [quote name='emilia2280']co slychac u naszego owocowego potffora? Nadal grzecznie spi w nocy? jest troché spokojniejszy za dnia czy nie?[/QUOTE] Wszystko jest w porządku. Śpi nadal w nocy spokojnie. Przestał się załatwiać w nocy w domu (miał to po zabiegu). W zasadzie jest najfajniejszym psem pod słońcem jeśli nie wychodzę w domu. Gdy tylko nogę wystawię poza drzwi domu a jego nie zabieram ze sobą jest koniec świata. To nie tylko wycie ale wskakiwanie na okno i drapanie pazurami szyb i drzwi, rwanie wszystkiego co w zasięgu zębów i pazurów. Ostatnio zgryzł mi w drobny mak dyktafon. Do dziś nie wiem jakim cudem otworzył szafkę. Rwanie koców itp itd. W ogóle natychmiast reaguje na dźwięk otwieranych drzwi (każdych) i jest zawsze w drzwiach przede mną, co nie zawsze jest wygodne. Quote
emilia2280 Posted February 29, 2012 Posted February 29, 2012 Jutro Elunia pójdzie na poczté przelac deklaracjé za kolejny miesiác na naszego wyjca. Wyrózniam dziada non stop i cisza ;/ chyba mu caly pakiet odnowic trzeba. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.