emilia2280 Posted December 27, 2011 Posted December 27, 2011 [quote name='Asia & Ginger']Oj Emi, bo to nowoczesna babcia! :evil_lol: [quote name='elik']A poza tym jaka babcia ? Ona ma dopiero 6 lat :cool3: więc strój jak najbardziej odpowiedni do ćwiczeń na ścieżce zdrowia :) hehe, "babcia" kung-fu :p [quote name='Ginn']My z Brunonem czekamy na ubranko aby umówić się z wetem na szczepienie w przedtem na kosmetykę - bo to obok siebie. Brunonek bédzie szczepiony na wirusówki, czy wscieklizné tez? Tak z ciekawosci pytam, bo nie wiem co on mial podane. [quote name='wiktoria008']mam chetny domek na spanielka do 6 lat może którys z tych , musi jedynie byc nieagresywny bo jest mały dzieciaczek w domku .... taki wyjec tez mógłby byc :) Tak jak pisze Elunia - jesli zgodzá sié na naszá wizyté przedadopcyjná. Jednemu moze byc super a drugiemu na odwrót, wiadomo, nie kazdy zna sié na ludziach i nie mozna nikomu wierzyc na slowo, tylko swoim zaufanym kontaktom :p No i jesli wyjec ok, to przypuszczam ze ktos jest w domu caly czas? Bo np jesli potem obydwoje rodziców poszloby do pracy a dziecko do szkoly, to tez trzeba wziác pod uwagé problem wyyycia :) Ginn, nie masz moze jakichs dzieci po sásiedzku, zeby ich na Brunonka "napuscic"? :evil_lol: Quote
wiktoria008 Posted December 27, 2011 Posted December 27, 2011 cały czas jest ktos w domu a pozatym nawet jesli ktos wyjdzie to nikomu z mieszkanców bloku nie bedzie przeszkadzac wycie czy szczekanie , bardzo życzliwi ludzie tam mieszkaja , maja psy ktore tez nieraz daja o sobie znac :) zgadzaja sie bez problemu na kolejna wizyte :) Quote
emilia2280 Posted December 27, 2011 Posted December 27, 2011 hehe, wyyyjec moze byc? ale numerr. a myslalam ze nie bédzie koneserów psiego spiewu, poza mná oczywiscie :p W takim razie bardzo prosimy o numer telefonu na maila fundacyjnego (Kastor w podpisie), to umówimy wizyté, jak tylko nasz najleszy sprawdzacz potwierdzi ze moze sié na to porwac. Jak nie, to bédziemy szukac innego wizytatora :) Quote
Ginn Posted December 27, 2011 Posted December 27, 2011 Jak będę po wizycie u weta to wszystko dokładnie opiszę co do szczepień. Bruno miał styczność z dziećmi 9 i 12 lat. Młodszych nie znam. Co do tych dzieci - to bez problemu najmniejszego. Quote
emilia2280 Posted December 27, 2011 Posted December 27, 2011 dziéki Ginn, postaram sié zapamiétac te dzieci, jakos mi umknélo ze to kiedys pisalas :) erm, odnosnie adopcji Wiktorii, to chyba mamy z glowy: http://www.dogomania.pl/threads/183865-Czarne-Kwiatki-czyli-na-kogo-warto-uważać.?p=18272822#post18272822 Quote
Asia & Ginger Posted December 27, 2011 Posted December 27, 2011 [quote name='emilia2280']dziéki Ginn, postaram sié zapamiétac te dzieci, jakos mi umknélo ze to kiedys pisalas :) erm, odnosnie adopcji Wiktorii, to chyba mamy z glowy: http://www.dogomania.pl/threads/183865-Czarne-Kwiatki-czyli-na-kogo-warto-uważać.?p=18272822#post18272822 No i wydało się. Za pięknie to wszystko brzmiało jak dla mnie... Quote
Tigraa Posted December 27, 2011 Posted December 27, 2011 wiktoria008 napisał(a):Domek jest sprawdzony pod Łodzia. Panstwo mieli juz spaniela którego odziedziczyli po dziadku ale psiak niedawno odszedł w wieku 12-13 lat. Tesknia za nim i postanowili adoptowac. Szukaja psiaka do 6 lat. Maja 3,5 roczne dziecko . Mieszkaja w bloku na 2 pietrze, maja blisko łąki i parki, to aktywna rodzina. Szukaja psiaka po zabiegu i nieagresywnego inne rzeczy typu szczekanie niewazne. Nie maja innych zwierzaków. Czekaja na odpowiednia propozycje :) jestem pewa ze psiak ktory tam trafi bedzie wiódł szczesliwe życie. Niestety nie maja auta i trzeba bedzie szukac ewentualnego transportu . To młode małżenstwo do 30 r życia. Z jednym dzieciaczkiem . No, qźwa, ty wstrętna kłamczucho !!! To w końcu dla kogo miał być ten psiak, a dla kogo Kaja, którą jeszcze kilka godzin temu chciałaś adoptować???!!! Poniżej treść wiadomości, jaką otrzymałem od wiktorii008 (wtedy jeszcze nie wiedziałem, że o nią chodzi): "Mieszkamy w bloku , w mieszkaniu na 2 pietrze. Ale w poblizu mamy park i łąkę na której psiak może sie wybiegac, mamy 2 dzieci. My jestesmy młodym małżenstwem i owszem mielismy juz psiaki ale jak nie bylismy jeszcze w związku. Psiak nie bedzie przebywał sam w domu zbyt dlugo , ja nie pracuje zajmuje sie domem wiec jak mam cos do załatwienia na miescie lub musze wyjsc po dziecko do szkoly to ewentualnie wtedy sunia musiałaby zostac sama. Nie mamy innych zwierzat w domu i raczej prócz jednego psiaka nie zamierzamy miec. Podczas gdy nie bedzie nas na dłuzej np. wakacje i jesli nie bedziemy mogli suni zabrac bedzie pod dobra opieka naszej rodziny. Sąsiedzi sa wspaniali i kochaja zwierzeta , nie bedzie absolutnie przeszkadzac nawet gdy bedzie hałasowac. Wiemy jakie wiąża sie ewentualne problemy po adopcji psiaków z przejsciami. Duzo czytałam na ten temat. Gotowi jestesmy na prace z psem jesli bedzie taka potrzeba. NIe mam obaw przed wizyta przed i poadopcyjna.(...)" Sporo rzeczy się zgadza, a tak jak pisały wcześniej inne ciotki, które rozszyfrowały twoje wcześniejsze nicki, raz miewałaś jedno, a drugim razem dwoje dzieci (w zależności od aktualnych potrzeb). W kolejnym twoim wpisie akapit o wyrozumiałych sąsiadach też się pokrywa. Może zorganizujemy jedną, wspólną wizytę przedadopcyjną, a najlepiej jak wypełnisz ankietę i odeślesz - podobno jesteś w tym dobra. Nie nie mogę - tak porażająca bezczelność mnie osłabia. Quote
elik Posted December 27, 2011 Posted December 27, 2011 Jak pisałam na cz.k. to trzeba zgłosić modowi lub adminowi. Przecież to wbrew regulaminowi dogo - jedna osoba ma wiele różnych nicków, a dopuszczalne jest tylko jeden. Powinni ją na zawsze zablokować tak jak te babochy z wątku terierka walijskiego z jaskrą Quote
Tigraa Posted December 27, 2011 Posted December 27, 2011 wiktoria008 miała wcześniej różne konta, które były blokowane (banowane), po czym zakładała kolejne. Ponieważ jednak łączy się przez sieć z dynamicznymi IP (zmiennymi), nie ma możliwości zablokowania jej na stałe. Quote
majqa Posted December 27, 2011 Posted December 27, 2011 Jestem na prośbę Emi. Czy ta wizyta ma dojść do skutku? Jeśli ma to być li tylko sztuka dla sztuki to odpuśćmy, jeśli jednak nie i macie cień wątpliwości (którego ja po tym, co przeczytałam w tym i w podpisie Ani ;-) nie mam) pojadę. Quote
Tigraa Posted December 28, 2011 Posted December 28, 2011 Jeśli masz na myśli mój wpis nr 182, to oczywiście był to typowy sarkazm. O żadnej wizycie nie może być mowy, bo to zwykła oszustka, a na dodatek osoba niespełna rozumu. Więcej na wątku psiaków z Kotlisk, gdzie już przeszła samą siebie. Po tym co przeczytałam, moja złość miesza się ze współczuciem... Quote
majqa Posted December 28, 2011 Posted December 28, 2011 Ania-tygrysiczka napisał(a):(...) O żadnej wizycie nie może być mowy (...) Po tym co przeczytałam, moja złość miesza się ze współczuciem... OK, kwestia wizyty wyjaśniona. Hm... górujesz nade mną Aniu z tym współczuciem. We mnie go nie ma. Quote
emilia2280 Posted December 28, 2011 Posted December 28, 2011 majqa napisał(a):Jestem na prośbę Emi. Czy ta wizyta ma dojść do skutku? Jeśli ma to być li tylko sztuka dla sztuki to odpuśćmy, jeśli jednak nie i macie cień wątpliwości (którego ja po tym, co przeczytałam w tym i w podpisie Ani ;-) nie mam) pojadę. dziékujé zuuote za gotowosc pomocy. niestety nici z tego domu. ale dobrze ze wyszlo co mialo wyjsc :) Brunonkowi krzywda sié nie dzieje, poczeka na swojá szansé. Ginn, napisz pls jak wyjec sié zachwouje? Jak wygláda jego przeciétny dzien, co kiedy robi, jak spi itp. Glodnam wiesci o syneczku :) Quote
majqa Posted December 28, 2011 Posted December 28, 2011 emilia2280 napisał(a):dziékujé zuuote za gotowosc pomocy. (...) Tobie, zwierzakom, w tym leżącym Ci na sercu zawsze, Emi... Quote
Ginn Posted December 28, 2011 Posted December 28, 2011 emilia2280 napisał(a):dziékujé zuuote za gotowosc pomocy. niestety nici z tego domu. ale dobrze ze wyszlo co mialo wyjsc :) Brunonkowi krzywda sié nie dzieje, poczeka na swojá szansé. Ginn, napisz pls jak wyjec sié zachwouje? Jak wygláda jego przeciétny dzien, co kiedy robi, jak spi itp. Glodnam wiesci o syneczku :) Faktycznie, krzywda mu się nie dzieje. Piesek ma charakter bardzo dobry. Jest przyjacielski w stosunku do psów, do kotów. Nie obsikuje mi ścian, nie gryzie mebli. Ale nikt nie jest bez wad, więc i on ma wady. Jak znajduje się w miejscu, które mu w danym momencie nie odpowiada - to wyje. Od kiedy przyszedł do domu, nie mam jednej nocy spokojnie przespanej. Zrywa mnie 3 razy, a czasem i 5 razy w nocy. W nocy psy śpią w dwóch pokojach, a on sobie nagle przypomni, że jest bardzo biedny - no i się zaczyna. Nie wiem czy mu to kiedyś przejdzie - mam nadzieję, że tak. Tłumaczę sobie, że nie jest pewny ani mnie ani miejsca, w którym się znalazł. Jest psem z przeszłością - no i trzeba trochę czasu aby się uspokoił i nabrał pewności siebie. Quote
emilia2280 Posted December 28, 2011 Posted December 28, 2011 najwazniejsze ze nie jest agresorem, myslé ze jak ktos go zechce i bédzie z nim w domu caly czas, plus wsadzi do sypialni, nie bédzie mial powodów do wyyycia Brunonek. Quote
Ginn Posted December 28, 2011 Posted December 28, 2011 emilia2280 napisał(a):najwazniejsze ze nie jest agresorem, myslé ze jak ktos go zechce i bédzie z nim w domu caly czas, plus wsadzi do sypialni, nie bédzie mial powodów do wyyycia Brunonek. Wiesz - myślę, że to nie jest wyjście z sytuacji. Nigdy nie ma tak, że człowiek ma warunki i możliwości przebywania z psem 24 godziny na dobę. Jak się nie pracuje - to trzeba pójść po zakupy, do lekarza, do kina. Trudno cale życie dostosować do humorów psa. Raczej należy nauczyć psa aby spokojnie w domu czekał na przyjście ludzi. No ale na to trzeba czasu aby pies nabrał pewności, że ten człowiek z całą pewnością do niego wróci, że nie trzeba wyć. Quote
emilia2280 Posted December 28, 2011 Posted December 28, 2011 Mozliwe, ja znam sié na rozpuszczaniu dziadów :p A on sié uspokaja sam czy musisz do niego isc za kazdym razem jak zaczyna koncert? Quote
Ginn Posted December 29, 2011 Posted December 29, 2011 emilia2280 napisał(a):Mozliwe, ja znam sié na rozpuszczaniu dziadów :p A on sié uspokaja sam czy musisz do niego isc za kazdym razem jak zaczyna koncert? Problem w tym, że on w miarę jęków i wycia nakręca się coraz bardziej. Gdybym wiedziała, że gdy przeczekam jakiś sensowny czas - to się uspokoi - zrobiłabym to. Niestety u niego jest na odwrót - im dłużej wyje tym mocniej. Boję się, że mi tu dziki i sarny powystrasza tym wyciem. Jak już zaczyna wyć za długo to idę do niego, trochę posiedzę - on się uspokaja i na jakiś czas starcza. Dziś przeszedł sam siebie bo jeszcze (praktycznie po godzinie od wieczornego spaceru) załatwił mi się w pokoju. A tego do dzisiaj nie było. Myślę, że to wszystko minie jak poczuje się pewnie w tym domu i może zapomni o przeszłości. Ktoś musiał go nauczyć takiego a nie innego zachowania. Quote
emilia2280 Posted December 30, 2011 Posted December 30, 2011 Napisala wczoraj pani chétna na Lunké, ale ze ma 4-letnie dziecko, oczywiscie odmówilam. Za to zaproponowalam Brunonka i... pani mimo wycia jest chétna, ponoc babcia niechodzáca jest na stale w domu, wiéc nigdy nie zostawalby sam :) Co lepsze, pani mieszka w Krakowie, wiéc usmiechné sié do Eli i bédzie wszystko wiadomo po wizycie czy to dobry dom dla Brunonka, czy moze choc dla inego psiaka. Quote
elik Posted December 30, 2011 Posted December 30, 2011 emilia2280 napisał(a):...Co lepsze, pani mieszka w Krakowie, wiéc usmiechné sié do Eli i bédzie wszystko wiadomo po wizycie czy to dobry dom dla Brunonka, czy moze choc dla inego psiaka. Tak, to dobra sytuacja, umówię się z panią na wizytę i będziemy wiedziały, czy to dom odpowiedni dla naszego królewicza :) Emi, Ty łobuzie, nooo... Quote
emilia2280 Posted December 31, 2011 Posted December 31, 2011 huhu, nawet na Lunké mamy chyba wyjátkowo odpowiedzialnych kandydatów! Chcá Bruna, chcá Lunké, cyrk :) Bédziemy brali kolejne sapniele jak te znajdá dobre domy :) Quote
elik Posted December 31, 2011 Posted December 31, 2011 emilia2280 napisał(a):Napisala wczoraj pani chétna na Lunké, ale ze ma 4-letnie dziecko, oczywiscie odmówilam. Za to zaproponowalam Brunonka i... pani mimo wycia jest chétna, ponoc babcia niechodzáca jest na stale w domu, wiéc nigdy nie zostawalby sam :) Co lepsze, pani mieszka w Krakowie, wiéc usmiechné sié do Eli i bédzie wszystko wiadomo po wizycie czy to dobry dom dla Brunonka, czy moze choc dla inego psiaka. Emi podrzuć mi telefon do pani, po Nowym Roku będę dzwoniła do obu domków. Oby dobrze się zaczął Nowy Rok :) Quote
emilia2280 Posted December 31, 2011 Posted December 31, 2011 elik napisał(a):Emi podrzuć mi telefon do pani, po Nowym Roku będę dzwoniła do obu domków. Oby dobrze się zaczął Nowy Rok :) Elu, zerknélam i nie mam na domowym mailu ;/ Jesli nie wyslalam Ci z pracy (a myslalam ze wyslalam, ale moze nie), to mam tylko tam ;/ We wtorek bédé mogla wtedy podac, bo poniedzialek wolny. Quote
elik Posted December 31, 2011 Posted December 31, 2011 emilia2280 napisał(a):Elu, zerknélam i nie mam na domowym mailu ;/ Jesli nie wyslalam Ci z pracy (a myslalam ze wyslalam, ale moze nie), to mam tylko tam ;/ We wtorek bédé mogla wtedy podac, bo poniedzialek wolny. Ok i tak wcześniej nie będę dzwoniła :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.