Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Brunonek jest już w hoteliku u Ginn. To zupełnie inny pies :) Spokojny, cichy i łagodnego serca. Czyżby kojec tak go odmienił ?
Bardzo prosimy Ginn o relacje z zachowania Bruna, tu na wątku, no i oczywizda zdjęcia mkister Brunona :)

Justynko jest wielka prośba do Ciebie, napisz co Bruno jadł i jakie były zalecenia lekarza, co do ewentualnego dalszego leczenia, jakie miał szczepienia i jakie jeszcze powinien mieć.

  • Replies 416
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Bardzo się cieszę, żę Brunon w końcu będzie w stałym ( na razie) miejscu, mam nadzieję, że to go troszkę uspokoi. Zacytuje mejla którego pisałam do Emilki " [FONT=&quot]haha no proszę. Ale powiem Ci, że jak spędzałam czas z Brunonem to też był do rany przyłóż kochany i miziasty piesek, gorzej było jak go zostawiałam samego, albo z Boryskiem :) Karmiłam Brunonka kurczaczkiem z rozgotowanym ryżem, marchewką i pietruszką. Nie odtłuszczałam wywaru z mięska ale starałam sie jak najwięcej na surowym mięsku poodcinać tłuszczyku i skórki. Dostawał jeszcze taki proszek osłonowy na jelitka jak był u mnie, ale jak trafił do hotelu to Pani podawała mu samego kuraka bez tej osłonówki i nie było rewolucji żołądkowych, więc myślę, że już jest to zbędne. Rozmawiałam dziś z wetem powiedział, że za jakiś czas można mu powoli sprobować wprowadzać normalną karmę. Wiadomo po parwo jelitka są w opłakanym stanie. A gdzie Brunon przebywa? w domu czy w kojcu? Wszyscy którzy mieli kontakt z Brunonem pytają mnie w kółko co z nim, jak sie ma itp. Dziś pojechałam z Borysem na kontrole do weta i pierwsze pytanie jakie padło to jak sie ma Bruno :) Pani z hoteliku też bardzo go polubiła i dzwoniła dziś do mnie i pytała jak Bruno zniósł podroż jak sie zaklimatyzował na miejscu :)"[/FONT]
[FONT=&quot]Mam nadziję, że ten szok który przezył z miejsca do miejsca, z łożka do kojca troszkę nauczyła Robaka pokory.[/FONT]
[FONT=&quot]Ginn bardzo proszę Cię o relację jak tam ma sie Brunon.
[/FONT]

Posted

Justynko - bardzo dziękuję za dokładniejsze informacje o Brunonie. Przyjechał do mnie wczoraj późnym wieczorem, zjadł i poszedł spać - wcale go nie było słychać. Dziś niestety lało cały dzień więc nie wychodził. Kojec ma z dachem i drewnianą podłogą i z budą zewnętrzną - więc ma się gdzie poruszać. Jest bardzo grzeczny - trochę popłacze zwłaszcza jak z pół godziny mnie nie widzi ale potem idzie spać. Brunon (jak każdy nowy pies ma 2 tygodnie kwarantanny). Za dwa tygodnie jak będzie wszystko ok. przyjdzie mieszkać do domu bo uważam, że jest za mały na mieszkanie w kojcu. Zresztą w zimie w ogóle nie trzymam psów w kojcach.
Dziś gotowałam mu tylko ryż z kurczakiem bo nie wiedziałam, że można warzywa. Od jutra będą warzywka. Ja często stosuję dla zwierząt mielone siemię lniane więc mogę mu też dodawać.
Leki mu podaję. Kupkę zrobił bardzo ładną.
Jak będzie tylko trochę pogody to zrobię zdjęcia - bo w tej chwili to jest strasznie.
Jak są jakieś pytania to proszę - ja jestem przy komputerze przeważnie rano i wieczorem bo w ciągu dnia szkoda mi czasu - wolę być ze zwierzakami.

Posted

A ja parę dni temu napisałam do Duoderich (która znalazła Brunonka), bo chciałam dowiedzieć się jak się zachowywał u niej w domu, jak dogadywał się z jej zwierzakami, czy miał objawy choroby i czy jej zwierzaki są zdrowe.

Oto odpowiedź:

"[FONT=MS Shell Dlg 2]Cześć! Z moim pieskiem dogadywał się bez większych problemów, bawili się razem, jedli z jednej miski, spali na jednym posłaniu. Spaniel był bardzo grzeczny, radosny i posłuszny. Mam jamnika, psa, który rzadko kiedy dogaduje się z innymi psami, ale ze spanielem nie było problemu co Nas bardzo zdziwiło. Jak piesek był u nas to nic, jeżeli o stan zdrowotny chodzi nie wzbudzało podejrzeń, miał apetyt, oczka zdrowe, jedyne co to pił strasznie dużo wody, ale biorąc pod uwagę to że mógł kilka dni błąkać po ulicach bez wody i jedzenia, to raczej uznaliśmy to za normalne. Jeśli chodzi o wycie podczas nieobecności, to wyglądało to tak, że no niestety jak upatrzył sobie jedną osobę spośród mojej rodziny, tu ja, to nie odchodził ode mnie na krok, miał mnie na oku, jka ja wstawałam i szłam do innego pomieszczenia on szedł za mną, nie mógł mnie stracić z oczu, bo jak tak się stało to szczekał i wył, jednak nie wiem jak reagował jak się go zostawiało samego w domu, bo u nas był przez okres, w którym ktoś zawsze był w domu. Spaniel również nie miał problemu z dzieleniem się zabawkami czy smakołykami z moim jamnikiem, nie ugryzł nikogo, spędził kilka godzin w towarzystwie dziecka, które go głaskało czasami za mocno pociągnęło, i nie reagował agresywnie. I bardzo lubił spedzać czas na świeżym powietrzu, na ogródku działkowym spuściliśmy go ze smyczy, i czuł się jak w 7 niebie. Ja na własną rękę też szukam mu domu, pytam znajomych, rodzinę, ale jak na razie ciężko. Bo wszyscy albo już mają pieski, albo szukają szczeniaków. Jeśli znajdę kogoś, kto chciałby go zaadoptować, napiszę."[/FONT]

Posted

hmm wiec Bruno musiał zarazić się w schronisku, nie ma innego wyjścia. I tu też nie rozumiem dlaczego tak reagował Brunon na Borysa. W takiej syt jak np Bruno lezał ze mną na łóżku i Borys chciał wskoczyć to kilka razy go capnął. Nie jedli z jednej miski nie było o tym mowy, być może dlatego, że Bruno po chorobie był bardzo wygłodniały. Z zabawkami, i zabawą na dworqu też nie widziałam problemów, spuszczony nigdzie nie uciekał, ładnie się bawił.

Posted

A to numer, Brunonek coraz mocniej mnie zadziwia, bo moze byc psem idealnym w stosunku do dzieci psów a z drugiej strony byl niedobry dla szczeniaka (Borysek) a w kojcu 5 dni przed wyjazdem do Ginn to szczekal i wyl prawie non-stop, z przerwá jak ochrypl :( Wychodzi na to, ze w pewnych warunkach jest super, ale trzeba tez wiedziec ze ma ciemná stroné, któá poznalismy jak byl u Justynki. Jestem zupelnie milo zaskoczona jego zachowaniem u Ginn, bo po tych cyrkach w kojcu, myslalam ze pies juz chyba oszalal i nie bédzie adopcyjny przynajmniej przez jakis czas, a tu-niespodzianka :OOO

Justynko, spytaj prosze swojego weta, kiedy i czy potrzeba podac Brunonowi drugá dawké surowicy. Chyba ze já juz dostal w trakcie leczenia? W soboté Elik nada ampulki dla psów zamieszkujácych u Ginn, zeby podac im surowicé oslonowo, jesli Brunonek mialby ich zarazic wirusem. aaa, i spytaj tez proszé po jakim czasie bédzie bezpiecznie Brunonka wykastrowac po tej chorobie.

Posted

[quote name='emilia2280']Jak nasz synus z zachowaniem Ginn? Pstrykniesz mu fotké, chocby telefonem plsss?[/QUOTE]
No niestety pokazuje różki. Jak mnie nie ma to jest nawet spokój. Jak tylko usłyszy otwierane drzwi domu - lamet pod same chmury "Ja jestem najbiedniejszy piesek pod słońcem" - tak go rozumiem.
Jeśli chodzi o zdjęcia to jest bardzo pochmurnie a w kojcu jest zupełnie ciemno. Dziś padało + lało non stop. Niech się to przewali albo Brunonek już w domu będzie - to narobię Wam zdjęć do oporu.
Brunon je z apetytem i kupki robi świetne.
Jeszcze jedno pytanie. Mam karmę Britta do szczeniaków od 3 m-ca - więc bardzo delikatna. Może mu trochę urozmaicić jedzenie. Dojdą różne składniki. Co Wy na to???

Posted

[quote name='emilia2280']no dziadu jest. ciekawa jestem konca kwarantanny i poznania stada i zachowania w domu dziada :O

tez mysléze powoli mozna go wprowadzac na psie jedzenie :)[/QUOTE]
Też już chciałabym aby był koniec przyszłego tygodnia. Bardzo nie lubię gdy małe psy są w kojcu i szkoda mi Brunona bo bardzo potrzebuje bliskości. No ale co zrobić? Leki dla niego mam jeszcze na jutro. Z mokrym łatwiej mi je podawać więc myślę, że jeszcze do jutra będę mu podawała ryż a od pojutrza spróbuję suche i zobaczymy jak zareaguje.
U nas oczywiście dalej leje.

Posted

[quote name='Ginn']Też już chciałabym aby był koniec przyszłego tygodnia. Bardzo nie lubię gdy małe psy są w kojcu i szkoda mi Brunona bo bardzo potrzebuje bliskości. No ale co zrobić? Leki dla niego mam jeszcze na jutro. Z mokrym łatwiej mi je podawać więc myślę, że jeszcze do jutra będę mu podawała ryż a od pojutrza spróbuję suche i zobaczymy jak zareaguje.
U nas oczywiście dalej leje.[/QUOTE]
Na pocieszenie powiem, że u nas od wczoraj też leje :(

Posted

[quote name='Ginn']Też już chciałabym aby był koniec przyszłego tygodnia. Bardzo nie lubię gdy małe psy są w kojcu i szkoda mi Brunona bo bardzo potrzebuje bliskości. No ale co zrobić? Leki dla niego mam jeszcze na jutro. Z mokrym łatwiej mi je podawać więc myślę, że jeszcze do jutra będę mu podawała ryż a od pojutrza spróbuję suche i zobaczymy jak zareaguje.
U nas oczywiście dalej leje.[/QUOTE]

jak nowa dieta Brunonka? mam nadziejé ze przyswaja elegancko. Nie wiem ile czasu nalezy poczekac do kastracji, moze jak bédziesz rozmawiala ze swoim wetem, zapytasz go o to?

Posted

Dostał dziś ostatnią tabletkę. Do dwóch ostatnich posiłków dodawałam mu suche. Kupka piękna. Od jutra będę mu dawała suche - zobaczymy co się będzie działo. U weta się dowiem w przyszłym tygodniu.

Posted

[quote name='emilia2280']to dobre wiesci, oby tylko tak dalej :) to milego weekendu.[/QUOTE]
I wzajemnie.
W sobotę jadę na dworzec po surowicę. Mam nadzieję, że wszystko będzie OK.

Posted

[quote name='Ginn']I wzajemnie.
W sobotę jadę na dworzec po surowicę. Mam nadzieję, że wszystko będzie OK.[/QUOTE]
Jasna sprawa :) [SIZE=3]Odbiór Kielce Główne ?[/SIZE]

[SIZE=3]Emilko, przypomnij ile ma być tych surowic. Tylko nie bij :evil_lol:[/SIZE]

Posted

[quote name='emilia2280']hahaaaaaaa, nie bédé bic, dzis piátek, to pokojowo, nie to co poniedzialek rano ;ppp

15 eluniu: Ok. 7-8 dla psów u ginn i reszta dla psów z rejonu w razie "w".[/quote]
D Z I Ę K U J Ę [COLOR=palegreen]za nie bicie też :)[/COLOR]

Posted

emilia2280 napisał(a):
hihi, co u naszego królewicza? Stello, przestalo padac i udalo sié poobserwowac zachowanie Brunonka na spacerach?

Królewicz jak to królewicz - daje mi popalić. Głośno i długo wyraża swoje niezadowolenie. Póki nie chodził na spacerki - było lepiej. Sobota i niedziela byliśmy w lesie. Zupełnie nieźle chodzi na smyczy. Jest bardzo niewybiegany co jest zupełnie zrozumiałe.
I za nic nie chce wracać do kojca. Niestety musi jeszcze ten tydzień wytrzymać.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...