Justyna Jaśńska Posted November 26, 2011 Author Posted November 26, 2011 Dzień Dobry wszystkim Paniom :) Moje chłopaki są cudowne :) A ja kocham Brunonka ponad wszystko :loveu: On jest aniołem nie psem :) Calą noc obaj piszczeli mi pod drzwiami sypialni, że chcą wejść, niestety nie mogłam ich wpuścić, Bruno tak strasznie śmierdział i był brudny, że pomimo mojej miłości do niego musiał spać na kanapie. A jak Bruno nie może wejść to Borysek tez nie, nie moze byc jeden lepszy od drugiego ;) Godz 6,00 juz nie mogłam wytrzymac tych pisków, idziemy na spacer! Przeszliśmy jedną polane, drugą, chłopaki się wybiegali ale jak przyszła pora wracania do domu i jak zobaczyłam ich futerko w szczegołności Bruna to stwierdziłam , że mam to w nosie wsadzam go do wanny i kąpiel :) Więc takim sposobem leżymy jak na sobotni ranek przystało, przytuleni w łóżku :) Brunonek jest strasznym przylepą :) Nawet dostałam dziś buziaka :) :)I jest strasznie głodny, strasznie prosi o jeść, ale wet zabronił serce mi sie kraje :( Asia & Ginger napisał(a):No to kamień serca! :multi: Co do schroniska, to psiak rzeczywiście mógł przyjść już zarażony, ale jeszcze bez widocznych objawów, dlatego wyglądał na zdrowego. A szczepienie mogło dodatkowo nasilić objawy. Czytałam też gdzieś w necie, że testy na parwo mogą przekłamywać do 2 tygodni po szczepieniu i wychodzić fałszywie pozytywne. Ale te objawy na pewno nie wzięły się z niczego i parwo rzeczywiście było. Tak strasznie się cieszę, że wyciągnęłaś psiaka ze schronu, tam mógłby przecież umrzeć. :shake: On zawdzięcza Tobie życie! :Rose: :Rose: :Rose: Oj tam, oj tam. Poprostu jak go tam zobaczyłam to nie mogłam zostawić :) Nie wiem czy już przyszedł do schroniska z parwo czy nie ale mam nadzieję, że najgorsze już za nami :) emilia2280 napisał(a):Justynko a mialas chwilé zapytac weta o wystawienie faktury na Kastora? Wspaniale ze chlopiec wrócil do zycia. Ale jak juz siépochwalilas ze Borysek ma 3 miesiáce :O to nie odpuszczé - wstaw milion zdjéc. Brunonka i Boryska :) Chlopak pójdzie do domu jak buleczka jak wyzdrowieje :) Emilko Borysek ma załozony temat na forum spanieli, ale, że przeniosłam się tu, tam niestety wątek zaniedbany. A pod tym linkiem masz troszkę fotek mojego dzieciaczka Boryska :) https://picasaweb.google.com/108834334922436125939/Borys?authkey=Gv1sRgCLO9gtKinZGKigE on jest jak ja to mówię pomieszaniem z poplątaniem mamusia była spanielkiem a tatus sie przybłąkał ;) Dziewczyny nawet nie wiecie jak się cieszę, że Brunon wrócił do zycia :) Oby znalazł dobry domek zasługuje na to bardzo i potrafi sie odwdzięczyć ma tyle miłości do zaoferowania i pomimo wszytsko bardzo kocha ludzi :) Quote
paulaa. Posted November 26, 2011 Posted November 26, 2011 Nawet nie wiesz jak się ciesze, że z Brunonkiem już okej. :loveu: Niech odpoczywa chłopak, był baaardzo dzielny! ;) Quote
Justyna Jaśńska Posted November 26, 2011 Author Posted November 26, 2011 Witam :) wróciliśmy własnie od weta bruno dostał kroplóweczkę i glukoze, chciałam Bruna tam zostawić i jechać do schoniska popytać o tego bokserka, no ale niestety sie nie udało. Jak tylko wyjechałam zadzwonił do mnie wet, że mam wracać bo bruno tak skomle i szczeka, że nie da się rozmawiać z pacjentami. A dziś mieli tam niezły sajgon + szuczka do uśpienia :( Także podjadę do schronu w poniedziałek. Powiem Wam, że mam z Brunonem problem. Dziś wróciliśmy do domu od weta i oczywiście zakazał mu jeść. Zamknełam go w innym pokoju i nakarmiłam Borysa. Posprzatałam miski i wypuściłam Bruna. Jak tylko poczuł u Borysa jedzenie zaatakował go, gdybym go nie odszarpała to nie wiem .... Borys teraz bardzo boi sie Bruna, jak tylko do niego podchodzi to Borys zaczyna skomleć. I teraz nie wiem co mam zrobić czy dać trochę jedzenia Brunonowi np gotowanego kurczaka, no bo nie wyobrazam sobie jak to ma dalej wyglądać. Za kazdym razem jak bede karmiła boryska będą takie ataki. :shake: Quote
Asia & Ginger Posted November 26, 2011 Posted November 26, 2011 Szczerze powiedziawszy dziwna jest ta głodówka, aż tak bardzo rygorystyczna, przecież on nie jadł już kilka dni! Jeśli psiak czuje się dobrze i nie ma już biegunki i wymiotów, ja bym mu chyba dała coś lekkostrawnego. Psiak jest okrutnie wygłodzony, więc stąd pewnie ta reakcja. Takie info wyczytałam w artylułach na temat parwowirozy: "Ponieważ wskazana jest bezwzględna głodówka (przynajmniej do czasu ustąpienia wymiotów), wraz z płynami podawana jest glukoza i inne preparaty odżywcze (zawierające m.in. witaminy, aminokwasy, kwasy tłuszczowe). Bardzo ważnym elementem terapii jest dieta. Na początku choroby, kiedy występują wymioty konieczna jest całkowita głodówka. Psy często wykazują chęć do picia, ale każde napicie się wody powoduje podrażnienie żołądka i wywołuje wymioty. Dlatego też choremu zwierzakowi nie można podawać nawet wody. Kiedy wymioty ustąpią karmienie psa rozpoczyna się od podawania bardzo małych porcji rozgotowanego ryżu kilkakrotnie w ciągu dnia. Należy pamiętać iż wirus sieje ogromne spustoszenie w śluzówce jelit cienkich, co prowadzi do upośledzenia wchłaniania w jelitach nawet dłuższy czas po przechorowaniu parwowirozy. Psom, które przechorowały parwowirozę zaleca się, przez pewien czas, podawanie specjalnego pokarmu. Może to być albo dieta lekkostrawna przygotowywana w domu, albo gotowa dieta weterynaryjna dla psów z chorobami jelit. Pozytywne efekty daje stosowanie leków działajacych osłonowo na śluzówkę przewodu pokarmowego (np. dodatek siemienia lnianego)." "Kiedy wraca apetyt, podajemy psu niewielkie ilości kleiku ryżowego lub marchwianki z mięsem kurczaka, gotowaną rybą czy dietetycznym pokarmem puszkowym (Hills AID, Royal convalescent). Kości, mleko, jaja i inne ciężko strawne pokarmy można podawać dopiero gdy zwierzę zacznie oddawać prawidłowy kał." "PIERWSZE OZNAKI POWROTU DO ZDROWIA: spadek gorączki, wzrost apetytu i pragnienia, brak biegunki, zwierzę przestaje wymiotować, powraca chęć do życia , zmniejsza się bolesność brzucha. W tym czasie powinniśmy rozpocząć terapię wspomagającą, która pomoże zwierzęciu wrócić do zdrowia. Nadal można podawać rozpuszczony Gastrolit. Do jedzenia właściciel powinien przygotowywać pieskowi marchwiankę (wywar z marchwi). Jej składniki działają kojąco i regenerująco na przewód pokarmowy. W pózniejszym okresie można sporządzać kleiki ryżowe z dodatkiem gotowanej cielęciny. Najlepiej pokarm zmiksować. Do picia można też podawać wywar z siemienia lnianego, sok pomidorowy oraz świeżą przegotowaną wodę. Wraz z poprawą zdrowia stopniowo wracamy do poprzedniego żywienia. Zaraz po ustąpieniu choroby należy zwierzę odrobaczyć." "Całkowita głodówka przez 24-48 godzin! Potem - według zaleceń lekarza. Najczęściej wprowadzamy w małych ilościach gotowe karmy dietetyczne (np. Eukanuba Veterinary Diet Intestinal Puppy lub Royal Canin Intestinal Diet). UWAGA!!! Psy, które przechorowały parwowirozę należy izolować od od innych, zdrowych psów przez co najmniej 1 tydzień od całkowitego wyleczenia." Quote
Justyna Jaśńska Posted November 26, 2011 Author Posted November 26, 2011 ugotuje mu kurczaczka z ryzem i marchewką edit: dałam mu trzy łyżki ugotowanego kurczaka z rozgotowanym ryzem i marchewką wszytsko w postaci papki. Wsunął szybciutko i teraz spi, zobaczymy jak zareaguje, czy nie będzie wymiotów Quote
Asia & Ginger Posted November 26, 2011 Posted November 26, 2011 Justyna Jaśńska napisał(a):ugotuje mu kurczaczka z ryzem i marchewką edit: dałam mu trzy łyżki ugotowanego kurczaka z rozgotowanym ryzem i marchewką wszytsko w postaci papki. Wsunął szybciutko i teraz spi, zobaczymy jak zareaguje, czy nie będzie wymiotów Będzie dobrze. :-) Trzymam kciuki za ładną kupkę. :kciuki: :kciuki: ;-) Quote
Justyna Jaśńska Posted November 26, 2011 Author Posted November 26, 2011 Wymiotów nie było! :) Nawet zrobił kupkę (bo wczorajszy cały dzień nie było jej wcale) co prawda nie była idealna lekko wodnista ale nie wzbudza jakichś większych podejrzeń :) Poszłam z chłopakami na boisko szkolne ogrodzone, z bramą. Zamknelismy się i spróbowałam spuścić brunona ze smczy. Nigdzie nie uciekl biegał cały czas blisko :) Ale po raz kolejny rzucił się na Borysa :( Musiałam go odciągać od malucha, co prawda Borys jest troche upierdliwy ale jak to szczeniak. Martwi mnie ta jego agresja :( Tym sposobem nie mogę zostawić ich razem samych w domu Quote
Asia & Ginger Posted November 26, 2011 Posted November 26, 2011 Ale rzucił się bez powodu, czy chciał odgonić Boryska, bo go zaczepiał? Czy masz możliwośc izolowania psiaków w domu? Quote
Justyna Jaśńska Posted November 26, 2011 Author Posted November 26, 2011 wiesz co zauważyłam, że Bruno jest bardzo zaborczy. Na początku jak tuliłam Borysa to tylko powarkiwał. Teraz jak byliśmy na boisku zawolałam ich i przytuliłam Boryska wtedy Bruno sie na niego rzucił. Choc jemu tez okozuje wiele czułości, przytulania, głaskania i uśmiechu. Niestety nie mam możliwości izolowania piesów i tu jest ten problem.Wynikało by z tego, że Brunon nie moze isc do domku z innym psiakiem? Quote
Asia & Ginger Posted November 26, 2011 Posted November 26, 2011 Justyna Jaśńska napisał(a):wiesz co zauważyłam, że Bruno jest bardzo zaborczy. Na początku jak tuliłam Borysa to tylko powarkiwał. Teraz jak byliśmy na boisku zawolałam ich i przytuliłam Boryska wtedy Bruno sie na niego rzucił. Choc jemu tez okozuje wiele czułości, przytulania, głaskania i uśmiechu. Niestety nie mam możliwości izolowania piesów i tu jest ten problem.Wynikało by z tego, że Brunon nie moze isc do domku z innym psiakiem? Myślę, że jest trochę za szybko, żeby to ocenić. Postaraj się robić tak, że gdy tylko Bruno źle się zachowa wobec Boryska (albo jeszcze lepiej, jak tylko zauważysz jakieś pierwsze objawy zazdrości), powiedz "nie wolno", "brzydki pies" lub coś w tym stylu, odwróć się od niego i nie zwracaj na niego uwagi, wyjdź z pokoju lub wyprowadź go do innego pomieszczenia. Chodzi o to, żeby go ukarać, a w tym przypadku największą karą będzie brak Twojej uwagi, skoro Bruno o nią konkuruje z Boryskiem. Quote
emilia2280 Posted November 26, 2011 Posted November 26, 2011 o kurka, a to zuczus niedobry z teg Brunonka. Zazdrosnik jest, malo który psiak nie bylby zazdrosny o szczenié chyba ;/ Justynko, moze w osobnych pokojach zamykaj dziadów jak wychodzisz? Nie ma co ryzykowac stresu pod Twojá nieobecnosc. Jak wygláda rachunek? Wypisza na Kastora i wyslesz/czy tez klinika do Krakowa na nasz adres? potrzeba Ci wyslac karmé dla Brunonka albo inne przybory? Quote
Justyna Jaśńska Posted November 27, 2011 Author Posted November 27, 2011 Kurcze ale mi dogo muli. No jak tylko Brunon przejawia jakąkolwiek agresję mówię "brzydki pies" i odwracam sie do niego plecami . Teraz też leżymy w łóżeczku tzn z Brunonem i Borys chciał wskoczyć to Brunon warknął i wystawił zębiska. Emilko jeżeli chodzi o koszta to wet wystawi dwie osobne fv jedną na to co zapłaciłam gotówką i tą prześlę Ja (gdyż nie zgodził się na zwrot gotówki), a drugą oni już prześlą do Krakowa. Jeżeli chodzi o przybory to raczej wszystko mam, dziękuję. A co do karmy to na razie będę mu gotowała kuraka z ryzem. Póki całkowicie nie dojdzie do siebie. Powiem Wam, że na noc też dałam mu dwie łyżki kuraka i nie było wymiotów ani biegunki :) A na podłodze znalazłam sześć kup :) :) Ale to mogły być Borysowe bo on ma zwyczaj zostawiania niespodzianek po nocy. I to po bobku na kazdym metrze pokoju :) Dziś też jedziemy do weta, powiedział, że zobaczymy jak sie będzie czuł Bruno i czy bedziemy mu podawać kroplówkę. Quote
elik Posted November 27, 2011 Posted November 27, 2011 Justynko, jesli wet nie zgodził się na zwrot kasy, to nie przysyłaj nam tej faktury, bo nie będziemy mogli zwrócić Ci pieniędzy. Faktura musi być wystawiona na Fundację, tego wymagają przepisy finansowe. Fundacja w kwestiach finansowych podlegają tym samym przepisom, co i przedsiębiorstwa. Żeby zapłacić za towar, czy usługę musi być faktura wystawiona na to przedsiębiorstwo - nie może finansować "cudzych" faktur. Quote
Justyna Jaśńska Posted November 27, 2011 Author Posted November 27, 2011 Wróciliśmy od weta Brunon nie dostał dziś już kroplówki, za to utrzymuje mu sie temp 39,8, Jutro na antybiotyk. Dostalismy do domu proszek taki osłonowy na jelitka i co godz, dwie mam podawać małe porcje jedzenia Brunonowi. Pewnie chcecie zobaczyc nowe zdjecia Brunonka? Nawet jesli nie chcecie to Wam pokażę :eviltong: Reszta fotek jest w albumie Brunonka na pierwsze stronie jest link, albo podam po raz kolejny https://picasaweb.google.com/108834334922436125939/Bruno?authkey=Gv1sRgCPm8hJTWloLgfg# miłego ogladania :) Quote
Asia & Ginger Posted November 27, 2011 Posted November 27, 2011 Mi też dogo okropnie muli albo nie otwiera się wcale. Wrrr! Piękne zdjęcia! Obejrzałam cały album i to mnie powaliło na kolana: Jak tak patrzę na Brunonka, to wydaje mi się, że on może być jeszcze młodszy, bo ma taką szczenięcą sierść. Quote
Justyna Jaśńska Posted November 27, 2011 Author Posted November 27, 2011 heh to zdjęcie jest od weta jak Brunon był na kroplówce. Nudziło nam sie i zrobiłam Brunonowi różki, bo był taki smutny a jak człowiek sie przy nim śmieje to on też ma oczka weselsze. Quote
emilia2280 Posted November 27, 2011 Posted November 27, 2011 elik napisał(a):Justynko, jesli wet nie zgodził się na zwrot kasy, to nie przysyłaj nam tej faktury, bo nie będziemy mogli zwrócić Ci pieniędzy. Faktura musi być wystawiona na Fundację, tego wymagają przepisy finansowe. Fundacja w kwestiach finansowych podlegają tym samym przepisom, co i przedsiębiorstwa. Żeby zapłacić za towar, czy usługę musi być faktura wystawiona na to przedsiębiorstwo - nie może finansować "cudzych" faktur. Tak, to prawda co pisze Elunia, ale to ja Ci kochana oddam sama prywatnie. Przeslij mi tylko swoje dane konta na pw i kwote i wyslé pojutrze (jestem jutro w biegu, mam siostré w gosciach na moich wakacjach w Warszawie ;p). a przyszle faktury na Fundacjé bédá ok :) hahaaaaaa, rogaty Brunonek! padlam. piékny jest ze hoho! no i zébaty do tego! czyli chlopak wraca do zdrowia to chyba mozna zaczác go oglaszac? Asiu, podasz moze kontakt na siebe? Masz wprawé ;p Quote
Asia & Ginger Posted November 27, 2011 Posted November 27, 2011 emilia2280 napisał(a):hahaaaaaa, rogaty Brunonek! padlam. piékny jest ze hoho! no i zébaty do tego! czyli chlopak wraca do zdrowia to chyba mozna zaczác go oglaszac? Asiu, podasz moze kontakt na siebe? Masz wprawé ;p Nie ma sprawy. Trzeba tylko napisać jakiś tekst. I poszukam bazarku ogłoszeniowego. :p A tak poza tym, to zrobię bazarek na naszego Brunonka. Nawet jak dla niego pieniążki nie bedą potrzebne, to przydadzą się na innego psiaka. Emilia a jeszcze chciałam dopytać o surowicę. Jaki ona ma termin ważności i ile teraz kosztuje? Zastanawiam się, czy zamówić ze 2-3 ampułki, tak w razie "W". Quote
emilia2280 Posted November 27, 2011 Posted November 27, 2011 dziéki Asiu. Surowica jest wazna do przyszlego sierpnia o ile mnie pamiéc nie myli. Kosztuje tyle co w czeskiej hurtowni, bez transportu i innych hihi: 32zl za ampulké 6ml (na 6kg zywej wagi) :p Quote
Asia & Ginger Posted November 27, 2011 Posted November 27, 2011 emilia2280 napisał(a):dziéki Asiu. Surowica jest wazna do przyszlego sierpnia o ile mnie pamiéc nie myli. Kosztuje tyle co w czeskiej hurtowni, bez transportu i innych hihi: 32zl za ampulké 6ml (na 6kg zywej wagi) :p Na 6 czy na 12 kg, bo gdzieś kiedyś czytałam, że na 12? A przesyłki konduktorskie ile kosztują? Jest to uzależnione od długości trasy? Quote
elik Posted November 27, 2011 Posted November 27, 2011 Asia & Ginger napisał(a):Na 6 czy na 12 kg, bo gdzieś kiedyś czytałam, że na 12? A przesyłki konduktorskie ile kosztują? Jest to uzależnione od długości trasy? Odepowim za Emilke, bo Ona pewnie sie baluje :diabloti: To porcja na 12 kg psa :) chiba, a opłata za przesyłkę konduktorską jest jednakowa, bez względu na długość trasy i wynosi 26 zetów. Quote
Asia & Ginger Posted November 27, 2011 Posted November 27, 2011 elik napisał(a):Odepowim za Emilke, bo Ona pewnie sie baluje :diabloti: To porcja na 12 kg psa :) chiba, a opłata za przesyłkę konduktorską jest jednakowa, bez względu na długość trasy i wynosi 26 zetów. Bardzo dziękuję za odpowiedź. :p Porozmawiam jeszcze z dziewczynami z Leszna czy nie będą też chciały do schroniska i dam znać co i jak. ;) Quote
Justyna Jaśńska Posted November 28, 2011 Author Posted November 28, 2011 Dzień Dobry :) Myślę, że najgorsze już za nami i można spokojnie robic ogłoszenie Brunonowi. Może ja napiszę tekst? Tylko, że mogłabym to zrobić dziś wieczorem i chętnie bym zobaczyła jakiś przykład, bo robie ogloszenie o adopcji psiaka po raz pierwszy :) Bruno nauczył sie reagować na swoje imię tzn już może za chwilkę nie bedzie jego. Powiem Wam, że jak pomyśle, że za troche może go tu nie być to serce mi ściska, on jest taki kochany. Tylko musimy pamiętać, że czeka go jeszcze kastracja, niestety w schronisku :( emilia2280 napisał(a):Tak, to prawda co pisze Elunia, ale to ja Ci kochana oddam sama prywatnie. Przeslij mi tylko swoje dane konta na pw i kwote i wyslé pojutrze (jestem jutro w biegu, mam siostré w gosciach na moich wakacjach w Warszawie ;p). a przyszle faktury na Fundacjé bédá ok :) hahaaaaaa, rogaty Brunonek! padlam. piékny jest ze hoho! no i zébaty do tego! czyli chlopak wraca do zdrowia to chyba mozna zaczác go oglaszac? Asiu, podasz moze kontakt na siebe? Masz wprawé ;p Emilko wszytskie fv będą na fundację, te za gotówkę też, więc spokojnie wyślę ją Wam na koniec miesiąca bo tak ją wystawi wet. Dziękuję, że mi tak pomogłyście gdyby nie Wy nie wiem za co leczyłabym Brunona. Mnie też wydaje się że Bruno jeszcze młodszy jest sika nawet jak szczeniak, ale nie wiem może to zostaje niektórym psom. Nie podnosi łapki tylko kuca. Quote
elik Posted November 28, 2011 Posted November 28, 2011 Justyna Jaśńska napisał(a):... Mnie też wydaje się że Bruno jeszcze młodszy jest sika nawet jak szczeniak, ale nie wiem może to zostaje niektórym psom. Nie podnosi łapki tylko kuca. Nic to nie znaczy :) Mój sznupek ma 8,5 roku, a zdarza mu się siusiać jak panienka :eviltong: Quote
Asia & Ginger Posted November 28, 2011 Posted November 28, 2011 Justyna Jaśńska napisał(a):Dzień Dobry :) Myślę, że najgorsze już za nami i można spokojnie robic ogłoszenie Brunonowi. Może ja napiszę tekst? Tylko, że mogłabym to zrobić dziś wieczorem i chętnie bym zobaczyła jakiś przykład, bo robie ogloszenie o adopcji psiaka po raz pierwszy :) Bruno nauczył sie reagować na swoje imię tzn już może za chwilkę nie bedzie jego. Powiem Wam, że jak pomyśle, że za troche może go tu nie być to serce mi ściska, on jest taki kochany. Justyna jasne napisz, Ty najlepiej znasz Brunonka, najlepiej opiszesz jego charakter. W sumie to nie ma jakiegoś modelu pisania ogłoszeń. Jedni opisują historię psiaka w sposób bardzo chwytający za serce, inni piszą czyste fakty, a jeszcze inni piszą tak, jakby to był tekst pisany przez psa. Ja w sumie lubię takie psie pisanie. Trzeba jednak pamiętać, żeby tekst nie był bardzo długi, bo czasem ludziom nie chce się tyle czytać. Niektóre rzeczy lepiej dopowiedzieć podczas rozmowy telefonicznej. Justyna Jaśńska napisał(a):Tylko musimy pamiętać, że czeka go jeszcze kastracja, niestety w schronisku :( Kurczę boję się, żeby znowu czegoś nie załapał... :roll: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.