indianka Posted November 22, 2011 Posted November 22, 2011 W sobotę 19.11.2011 przywieźliśmy małą 2-letnią panienkę o pięknych i mądrych oczkach: Sunia była bardzo wystraszona, trochę zabiedzona, ale bardzo żwawa i skora do zabawy. Z każdym dniem staje się coraz odważniejsza. Jest przyjaźnie nastawiona do otoczenia i nie boi się dzieci. Po wizycie weterynarza, wiadomo już, że poza wychudzeniem, stan ogólny suni jest dobry. Kontakt w sprawie adopcji: Elza - 692438657 lub Camara - 609741026 ================================================== =========== Wszyscy, którym nieobojętne są jej dalsze losy proszeni są o wpłaty na konto Fundacji Pasterze, z dopiskiem "darowizna na Biankę". FUNDACJA PASTERZE 56-300 Milicz ul. Osadnicza 19 nr konta: 58 9582 0000 2000 0024 2660 0001 Quote
ani@ Posted November 28, 2011 Posted November 28, 2011 Dużo pracy przed nami z Bianką jest bardzo zaniedbana, wychudzona, pogryziona i przerażona :shake: Quote
indianka Posted November 30, 2011 Author Posted November 30, 2011 Bianka boi się własnego cienia...Z pewnością była bita i raczej nie zaznała do tej pory zbyt wiele dobrego w życiu :placz: Quote
Milla.j Posted December 2, 2011 Posted December 2, 2011 Wszystkich tych, którzy nie mają kiedy przeczytać książki, zapraszam na bazarek: Quote
ElzaMilicz Posted December 2, 2011 Posted December 2, 2011 Bianka to drobna, zabiedzona, wiecznie głodna bernenka. Serce krwawi gdy oczy widzą jak sunia za wszelką cenę stara się uniknąć dotyku ludzkich rąk. :-( Gdy jednak uda mi się jej dotknąć wątłe ciałko drży... Bezmózgi człowiek, do którego należała, myślał zapewne, że najłatwiej mieć kontrolę nad zachowaniem psa bijąc czym popadnie, w najlepszym wypadku jedynie rzucając przypadkowym przedmiotem... Brak słów... :shake: Quote
szafranekm Posted December 3, 2011 Posted December 3, 2011 Odwiedzam Biankę z zaproszenia, zaraz obejrzę bazarek dla pięknej suni.Żal ściska serce jak przeczytałam jej watek.Będę zaglądać na watek i postaram się rozsyłać dalej link o bazarki i wsparciu dla Bianki. Quote
jobu33 Posted December 3, 2011 Posted December 3, 2011 Proszę więcej zdjęć Bianki i informacji o jej stanie:) Quote
ani@ Posted December 4, 2011 Posted December 4, 2011 wszystko znajdziesz tutaj http://www.pasterzeforum.pl/index.php?topic=681.0 w pierwszym poście znajdziesz numer tel. - sunia jest u Elzy to prywatny numer telefonu proszę nie dzwonić po 20.00 i przed 9.00 rano :loveu: Quote
ElzaMilicz Posted December 4, 2011 Posted December 4, 2011 Na razie nie dam Biance miłości, ze względu na Medę moją sukę dominującą. Wczoraj mała przeszła "ostre szkolenie" na temat zachowania się psów w domu. Audio-świadkiem tej akcji była Edyta od Kayi http://www.pasterzeforum.pl/index.php?topic=259.msg7796#new która skwitowała sprawę stwierdzeniem: Tak to przerażające. Bianka żyje i czuje się dobrze. :loveu: Oszczędzę Wam i sobie opisu kąpieli. Lekko nie było. ;) Po wszystkim bździągwa patrzyła na mnie wzrokiem pełnym wyrzutu. Nic nie szkodzi! Najważniejsze, że dobrzeje nam malutka. :grin: Quote
feliksik Posted December 4, 2011 Posted December 4, 2011 oj odwiedzam każdego znalezionego berneńczyka na dogo, bo jestem w szoku, że nawet te psy padają ofiarom bezduszności. Sama mam sunię i nie wyobrażam sobie tak oddanego zwierzęcia krzywdzić. Quote
ElzaMilicz Posted December 6, 2011 Posted December 6, 2011 Mamy mały sukces! :evil_lol: Wczoraj po raz pierwszy nie trzeba było osaczać Bianki by podpiąć smycz, a dzisiejszy spacer to powód do jeszcze wiekszej radości- trwał dłużej niż zwyczajowe kilka minut. :cool1: Dotąd Bianka wychodziła na zewnątrz posesji i ok. 50 m od domu odmawiała marszu kładąc się na ziemi. To mamy już za sobą! Nie wiecie jak się cieszę! :diabloti: Quote
jobu33 Posted December 9, 2011 Posted December 9, 2011 Ciesze sie razem z Tobą. Co powiedział wet na ta zmiane na głowie:( Buziaczki dla Bianki Quote
szafranekm Posted December 9, 2011 Posted December 9, 2011 Ja też zaglądam do Bianki i trzymam kciuki za jej zdrówko.:kciuki:Też jestem ciekawa skąd ta zmiana na czole, to nie wygląda na pogryzienie. [URL="http://smajliki.ru/smilie-555262023.html"] [IMG]http://s6.rimg.info/807ca87ea04fa6d769762a73d0948de5.gif[/IMG][/URL] Quote
ElzaMilicz Posted December 10, 2011 Posted December 10, 2011 Nigdy w realu nie ma ciszy! Mamy pełne ręce roboty. Dwie kolejne bernenki: [url]http://www.pasterzeforum.pl/index.php?topic=728.0[/url] [url]http://www.dogomania.pl/threads/219223-LIKWIDACJA-PSEUDO-W-WIEKOPOLSCE-KOSZMAR-potrzebna-pomoc[/url] Quote
indianka Posted December 13, 2011 Author Posted December 13, 2011 Bianka w domu Elzy pięknieje i uczy się życia ... czasami lekcji udziela jej Meda Quote
ElzaMilicz Posted December 16, 2011 Posted December 16, 2011 Zaczyna powolutku ufać człowiekowi. Quote
Pliszka Posted December 16, 2011 Posted December 16, 2011 Śliczna mordka, mocno trzymam kciuki, żeby szybko doszła do siebie. Quote
ani@ Posted December 16, 2011 Posted December 16, 2011 Patrząc na pierwsze skulone zdjęcia - olbrzymia zmiana :loveu: Quote
jobu33 Posted December 16, 2011 Posted December 16, 2011 Witam , mnie na pierwszych zdjeciach uderzyły bardzo smutne oczy:( Natomiast teraz widać w nich ciekawość i chęc do pozowania a to juz pierwszy krok do życia z człowiekiem, dobrym człowiekiem:) Quote
Milla.j Posted December 28, 2011 Posted December 28, 2011 Bianeczka wciąż się uczy: Ciąg dalszy historyjki z oślej łączki czyli podrygi tricolorowego konika. Meda: "Nie wiem skąd moja pani czerpie cierpliwość do tego... pasikonika." "Czy te oczy mogą kłamać ? Chyba nie... Czy ja mogłabym serce złamać ? Itp... Kiedyś to zrozumiesz sama..." Ależ skąd!!! Tutaj mamy obraz odpowiedniego porządku (idealnego porządku!). Chwilę wcześniej Bianka oberwała od Medy za wychodzenie przed szereg. "Całym moim psim serduszkiem...! Na wieki wieków !" Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.