Victoria Posted November 21, 2011 Posted November 21, 2011 (edited) Lusia rasa: w typie yorkshire terriera data urodzenia: 28.02.2008r jest u nas od: 26.04.2008r Nana rasa: cundel bury data urodzenia: ok. 06.2009r. jest u nas od: 07.09.2009r. Zapraszamy do częstego nas odwiedziania! :) Edited January 1, 2014 by Victoria Quote
Victoria Posted December 11, 2011 Author Posted December 11, 2011 buuu nikt nie komentuje zabójcza ta minka;p Quote
Aleksandrossa Posted December 11, 2011 Posted December 11, 2011 Pisze coś xdd Lustasta <33 Te jej buziaki :P I Śmierdziuszek Nana <33 Quote
Victoria Posted December 21, 2011 Author Posted December 21, 2011 Nuśka ;P Dziękujemy za odwiedzinki :* Quote
vege* Posted January 28, 2012 Posted January 28, 2012 Może jakieś nowe zdj? :lol: Co to za śliczny psiak w twoim avatarze? :-) :loveu: Quote
Victoria Posted January 28, 2012 Author Posted January 28, 2012 Nikt nie paczył to po co zdjęcia:diabloti: No ale skoro mój avek wzbudza zachwyty, no to może i galeria będzie miała większe zainteresowanie:evil_lol: A oto i śliczny psiak - Baster (muszę go dodać do tytułu gal.) Quote
vege* Posted February 4, 2012 Posted February 4, 2012 http://img827.imageshack.us/img827/2198/1326807090771.jpg jaki fajny z niego psiak, to dorosły osobnik już czy jeszcze szczylek? ;-) Napisz coś o nim :loveu: Quote
Victoria Posted February 4, 2012 Author Posted February 4, 2012 Ma ok. roku. Znalazłam go na ulicy ;P No i tyle :lol: Quote
Bobryna Posted March 21, 2012 Posted March 21, 2012 To ja sobie "popaczę" ;) Fajne psiaki, najbardziej podoba mi się Nana, jakie robi minki :D, może napisz coś więcej o nich? Jak się u Ciebie znalazły itp. Quote
Victoria Posted March 21, 2012 Author Posted March 21, 2012 Miło nam :) Lusiaka kupiłam z ph... będąc jeszcze w nieświadomości... Wredota aktualnie ma 4 lata i jest upierdliwa jak nikt. ;] Umie sporo sztuczek, ale nic za darmo nie zrobi. Lubi inne psy, ale jest 'asertywna', potrafi pokazać kiedy jej się coś nie podoba - nie da sobie w kaszę dmuchać. Ciągle jest chora, problem leży w jej brzuszku i żaden wet nie wie co jej jest. Oprócz tego, że jest rozpieszczona i okropna - to jest mój kochany agilitowiec :) Nana znaleziona 2.5 roku temu pod czyimś samochodem. Pamiętam, że był to pierwszy poniedziałek w roku szkolnym ;] Koleżanka do mnie zadzwoniła, że znalazła malutką sunię w ciąży. Po wizycie u weterynarza okazało się, że mała ma ok. 2 miesięcy i oczywiście w ciąży nie jest - była tak wygłodzona i chora, że brzuszek jej spuchł do gigantycznych rozmiarów. Pamiętam, że przez pierwsze dni tak się bała, że kiedy ktoś do niej podchodził, to warczała i nawet próbowała dziabnąć, a w szczególności Lusię. Reagowała agresją, bo nie mogła uciekać. Była tak słaba, że nie stała o własnych łapkach. W miarę jak rosła przekonaliśmy się, że była bita, bo bała się ręki nad łepkiem oraz długich przedmiotów i hałasu. Szukaliśmy jej domu, a już w szczególności ja - dzięki mnie niewiele osób zdołało ujrzeć jakiekolwiek ogłoszenie ;];];] :lol: No i mamy Nanę :) Kundel ma bardzo trudny charakter, rzuca się na inne zwierzęta, czasami na ludzi, a zbliżenie się do mnie grozi utratą jakiejś części ciała ]:-> Nie umie zbyt wiele, bo teraz u mnie z czasem krucho, no i przede wszystkim z cierpliwościa... Otwarcie powiem, że moim zdaniem rodzice ją koszmarnie popsuli ;/ Już od początku byla poniżana przez tatę, który po powrocie z pracy dawał Lusi furę buziaków, a przed Nana w najlepszym wypadku tylko drzwi zamykał. Za każdym razem jak przyszli goście Nana nie miała możliwości ich nawet powąchać. Za KAŻDE niepożądane w danej chwili zachowanie jest odsyłana na miejsce, tą samą komendę dostaje przed smakołykiem. Dzięki temu z tym psem nie da się zrobić prawie nic, bo nawet jak ją wołam imieniem, to idzie na swoje posłanie. Dobra kończę już, bo wylewając z siebie żal do rodziców zaczynam przynudzać :lol: Baster prawdopodobnie wyrzucony z samochodu kilka miesięcy temu. Ma ok. roku, jest bardzo pogodny, szybkko się uczy i uwielbia dzieci Nie mieszka u mnie, tylko u sąsiadów, ale jako że ja go znalazłam, ja wychodzę na spacery i chodzę do weterynarza, kupuję obroże, smycze itp. to oficjalnie pół psa jest moje ;] a nawiązując do nanowych minek: Quote
Bobryna Posted March 21, 2012 Posted March 21, 2012 Szkoda Nany... Ah Ci rodzice :shake: Może Twój ojciec traktuje tak Nanę, bo jej tak naprawdę nie chciał (rozumiem, że mieszkasz z rodzicami)? Z moją suką było trochę podobnie, ale to mama była jej "przeciwna" (w końcu adoptowałam psa bez czyjejkolwiek zgody :eviltong:). Na początku traktowała suńkę oschle, ale w końcu się do niej przekonała (wiedziałam, że tak będzie, mama ma miękkie serce ;)) i Blue jest teraz "jej kochaną sunieczką" ;) Co do Bastera, to dziwnie mieć psa z kimś na spółkę, ale skoro sąsiadowi to nie przeszkadza (a pewnie się jeszcze cieszy ;)), to czemu nie :eviltong: Wychodzi na to, że Lusia ma "najlepiej", jak jakaś księżniczka ;) Quote
Victoria Posted March 21, 2012 Author Posted March 21, 2012 Dokładnie - Lusia ma najlepiej :) Tak, tata był baaardzo przeiwny. Ale teraz czasami ją nawet pogłaszcze i zabawkę rzuci ;] Quote
Victoria Posted March 26, 2012 Author Posted March 26, 2012 W czwartek (22.03.2012) uciekł z posesji w Otwocku (pod Warszawą) Baster. Nie miał na sobie żadnej obroży. Pies około roku, lgnie do ludzi, lubi inne zwierzęta Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Każdego kto chociażby o nim słyszał bardzo proszę o kontakt!!! Quote
Victoria Posted April 1, 2012 Author Posted April 1, 2012 Nie ;( nawet najnieistotniejszej wiadomości o nim nie mam. Nikt nie dzwonił, nie pisał Cisza Quote
Bobryna Posted April 1, 2012 Posted April 1, 2012 To niedobrze :( A macie jakieś schronisko w okolicy/najbliższej miejscowości? Chociaż pewnie już tam sprawdzaliście/dowiadywaliście się. A może ktoś go przygarnął... Quote
Victoria Posted April 1, 2012 Author Posted April 1, 2012 w schronach nie ma no mógł go ktoś przygarnąć, ale mało prawdopodobne bo ogłoszenia wiszą.. jeszcze muszę się przejsc troche dalej i porozwieszac, bo przeciez przez tydzien mogl przejsc wiele kilometrow... najbardziej to ja sie boje ze znalazl go jakis kretyn i go sprzedal.. albo ze gdzies w lesie biedak siedzi i nie wie gdzie iść. Albo ze znalazla go jakas starsza osoba ktora ani w internecie nie siedzi ani ogloszen nie czyta. Różne wizje mi chodzą po głowie.. Quote
Victoria Posted April 2, 2012 Author Posted April 2, 2012 Mina 'nuuudzi mi się' pomimo tego, że jakość masakrycznie masakryczna, to mina na tym zdjęciu mnie osobiście rozwala xD Przepraszam, że te zdjęcia są tak cudowne.. Jednak proszę o zrozumienie - ciężko jest robić foty z fleszem psu z ADHD jednocześnie rzucając królika :570: 'No rzuuuuuć' po czym zostałam dziabnięta w kolano xD :roll: wbrew pozorom to zwierze tez sie czasami męczy xP Buziakii :*** Quote
Aleksandrossa Posted April 29, 2012 Posted April 29, 2012 aaaa <3 Niedługo będzie dostawa fotek by Aleksandrossa :evil_lol: Quote
Molowe Posted May 6, 2012 Posted May 6, 2012 Witamy się po raz pierwszy :) zachęcona fotkami w galerii Nera postanowiłam wpaść i zobaczyć więcej zdjęć Twoich suczek obie są cudne :loveu: postaram się wpadać jak najczęściej. Quote
Victoria Posted May 6, 2012 Author Posted May 6, 2012 witamy serdecznie :) miło, że zajrzałaś dziewczyny dziekuja za komplementy:evil_lol: Quote
Molowe Posted May 6, 2012 Posted May 6, 2012 haha niech się dziewczyny cieszą bo to czysta prawda :) no i oczywiście zapraszamy do nas ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.