penelopa Posted July 20, 2006 Posted July 20, 2006 Czytam i czytam i i nikt nigdzie nie napisał o bardzoooo ważnej kwestii przy trawieniu kości - surowych (bo tylko takie daję). DO PRAWIDŁOWEGO TRAWIENIA KOŚCI, OPRÓCZ TEGO CO JUŻ WYMIENILIŚCIE, POTREZBNA JEST ODPOWIEDNIA (CZYTAJ DUŻA) ILOŚĆ RUCHU - MNIEJSZE PRAWDOPODOBIEŃSTWO ZAPARĆ. Więc jeśli masz kanapowca i sam taki jesteś - nie podawaj psu kości. Dodam jeszcze, bo zaraz pewnie zaczną na mnie krzyczeć, że duzo ruchu nalezy się po godzinie lub dwóch od zjedzeniua kości - aby uniknac skrętu żoładka (jak po każdym posiłku) Quote
krooffcia Posted January 3, 2007 Posted January 3, 2007 witam pięknie..mam pytanko odnośnie kości cielęcych..w moim mieście nie mozna niestety dostać tych kości,ale jak postaram się je zdobyć,to Dakar zajada się nimi..i dziś właśnie kupiłam całą reklamówkę kości cielęcych,ale nie tych długich z tymi głowami,tylko inne,z dużą ilością mięska na nich..czy takie też mozna podawać psiakowi..? ( moj pies ma 3,5 miesiąca ).. Quote
Śnieżynka Posted January 3, 2007 Posted January 3, 2007 Witam widze ze podajesz maluchowei kosci cielece a moge wiedziec czy sa one gotowane czy surowe ? Ja maluchowi podawalam sparzona kosc cieleca z odrobina miesa i mi ja zwrocil :shake: . Osobiscie jesli kosc nie jest bardzo ostra na koncach to mozesz psu podac bez panewki, jeszcze jak jest na niej mieso. Quote
krooffcia Posted January 3, 2007 Posted January 3, 2007 ja podaję TYLKO surowe kości..Dakar ma troszku luźniejsze kupale po nich,ale to nic..nie spażam ich nawet..zaczynałam od dawania mu tych długich cielęcych z głowami..mozna tez podawać długie wołowe,albo ogony cielęce lub wołowe ( wieprzowe są za tłuste )..pozdrawiam..p.s. może sprobuj z tymi ogonami,ale daj tylko surowe.. Quote
Śnieżynka Posted January 3, 2007 Posted January 3, 2007 Osobiście nie daje nigdy psu surowego miesa ( ani poprzedniemu nie dawaliśmy a nie temu puki oc nie dajemy )i szczerze to sie boje bo nigdy nie wiem czy mieso nie jest jakies trefne! Quote
madalenka Posted January 3, 2007 Posted January 3, 2007 Ja zawsze daje Freyi tylko surowe mieso i kosci. Mysle ze nie masz sie czego bac, a juz na pewno nie wolowiny. Tylko wieprzowiny surowej nie polecam. A kosci gotowanych nie wolno dawac, bo jest to bardzo niezdrowe, moze ci ktos madry wytlumaczy :eviltong: Quote
Śnieżynka Posted January 3, 2007 Posted January 3, 2007 A dlaczego gotowane kosci sa nie zdrowe ?? poprzedniemu psu dawalismy tylko gotowane wolowe gicze i jakso jej nic nie bylo ? wiec nie rozumiem czemu jest nie zdrowe ? Quote
Marta i Wika Posted January 3, 2007 Posted January 3, 2007 Śnieżynka napisał(a):A dlaczego gotowane kosci sa nie zdrowe ?? poprzedniemu psu dawalismy tylko gotowane wolowe gicze i jakso jej nic nie bylo ? wiec nie rozumiem czemu jest nie zdrowe ? Z tego co wiem to są twardsze, mniej elastyczne i bardziej skłonne do rozpadania się na niebezpieczne drzazgi. Kości surowe są łatwiejsze do zjedzenia. No i są dużo zdrowsze, mają więcej cennych składników. Quote
Guest Kamcia_14 Posted January 3, 2007 Posted January 3, 2007 Gotowane kości z kurczaka są po rozgryzieniu bardzo ostre i mogą zrobić psu dużą krzywdę. Surowe skrzydełka czy szyjki nie są niebezpieczne i można dawać je psu. Quote
aggeta Posted January 23, 2007 Posted January 23, 2007 Ja slyszlam ze kosci ogolnie sa zle dla psa...ja mojej sarci nie daje kosci ale czasami cos ze stolu skapnie jak zawsze:P...tak naprawde to jej nie daje bo ona niestety wszystko polyka ale nei gryzie bo jest za bardzo pazerna:D...:evil_lol: Quote
Marta i Wika Posted January 24, 2007 Posted January 24, 2007 aggeta napisał(a):Ja slyszlam ze kosci ogolnie sa zle dla psa... Jak mogą być złe dla psa, skoro pies należy do rodziny psowatych, a wszystkie psowate żywią się w dużej mierze właśnie kośćmi? Mają do tego świetnie przystosowaną budowę i fizjologię. ja mojej sarci nie daje kosci ale czasami cos ze stolu skapnie jak zawsze:P... Właśnie takie kości - resztki ze stołu mogą być niebezpieczne, bo to zwykle są pieczone kości z drobiu. Już lepiej surowe! Quote
sugarr Posted February 27, 2007 Posted February 27, 2007 Moj pies wlasnie dostal kosc cieleca, gotowana... Od mojej mamy. Nie bylam w sumie pewna, czy wolno, przeczytalam tutaj na pierwszych stronach ze nie i kosc jest w koszu. Czy napewno ABSOLUTNIE NIE? Moglabym prosic o wszystkie powody? :) Przy okazji dodam ze pierwszy raz dostal w ogole kosc (i tak biedakowi odrazu ja zabrano :D) Quote
Niufka Posted February 28, 2007 Posted February 28, 2007 sugarr napisał(a):Moj pies wlasnie dostal kosc cieleca, gotowana... Od mojej mamy. Nie bylam w sumie pewna, czy wolno, przeczytalam tutaj na pierwszych stronach ze nie i kosc jest w koszu. Czy napewno ABSOLUTNIE NIE? Moglabym prosic o wszystkie powody? :) Przy okazji dodam ze pierwszy raz dostal w ogole kosc (i tak biedakowi odrazu ja zabrano :D) A dlaczego nie? Jedyne "nie" stawiam kościom drobiowym (chociaż są takie elementy, które psy mogę jeść, ale ponieważ ja dokładnie nie wiem, które to kości, to nie ryzykuję) i wieprzowym. Gotowana kość zawiera mniej składników odżywczych od kości surowej, ale jest bezpieczna dla psów. Quote
taks Posted February 28, 2007 Posted February 28, 2007 Przyznam, że nie czytałam całego wątku więc jeśli coś powtarzam to przepraszam Po pierwsze co rozumiemy przez "kość" bo dla mnie to nie goły gnat tylko kość+chrząstki+resztki mięcha+ew. szpik+ścięgna, błony W stanie surowym taką obrośniętą kość pies świetnie potrafi "obrać". W przeciwieństwie do surowej kość gotowana rozpada się zbyt łatwo (to umożliwia łapczywe łykanie) i jest pozbawiona wartości odżywczych ( przechodzą w wywar) a co najgorsze w procesie gotowania zmienia się sama struktura tkanki kostnej (robi się duuużo gorzej strawna dla psa) Jeśli panujemy nad psem na tyle żeby mu odebrać kość po obgryzieniu tych "dodatków" to jest to zupełnie zdrowe, strawne i stanowi świetne ćwiczenie dla psich szczęk, oczyszcza kamień (nie mówiąc o zabawie). Wyjątkiem są psy stare (grozi wyłamanie zębiska) i o bardzo wrażliwym przewodzie pokarmowym. Podsumowując: jestem przeciw kościom gotowanym ( może do zabawy ale nie do jedzenia) jestem za obgryzaniem pyszności przyrośniętych do kości surowych ( raczej odradzam zjadanie samej kości) Quote
sugarr Posted February 28, 2007 Posted February 28, 2007 Moj pies ma ponad 4 m-ce, dostal surowa (ponoc miekka) kosc cieleca (wet nam to doradzil dla dobra uzebienia a przy okazji gryzak, zabawka) Psiak poradzil sobie ze wszystkim co kostke "obrasta" a pozostalej czesci i tak nie jest w stanie zjesc, po prostu sie nia bawi. To chyba jest ok? Smieszne jest to, ze do niedawna byl u nas pies przez dlugie lata i nigdy nie dostawal kosci! Dlatego teraz mam takie obawy. 'Cos nowego' :) :) Quote
taks Posted February 28, 2007 Posted February 28, 2007 I to jest dla mnie właśnie idealne rozwiązanie. A za jakiś czas podmień tę obgryzioną na nową. Quote
krooffcia Posted April 2, 2007 Posted April 2, 2007 ja juz sie przyzwyczaiłam do "zapachu" żwaczy,daję po jednej lasce codziennie Dakarowi juz od dłuższego czasu..pamiętaj,zeby za dużo nie dać,bo wtedy to o chlistawicę pupkową łatwo..:cool3: :lol: ;) Quote
M&M&O&I Posted April 3, 2007 Posted April 3, 2007 wrr.. mój wczorajszy post zniknął. :/ narazie żadnych sensacji żołądkowych nie było i raczej nie będzie :) Quote
krooffcia Posted April 3, 2007 Posted April 3, 2007 Goldenmanka..ale ja go zdazyłąm przeczytać i odpowiedzieć właśnie na niego..:mad: :lol: Quote
Delay Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 Wiecie co, ja się przekonałam że problemem może się okazać tak samo kość gotowana jak i surowa - KAŻDA. Nie powiedziałabym też że takie "surowe skrzydełka" nie są niebezpieczne - może "nie zawsze są" - a przede wszystkim "MOGĄ BYĆ" - dlatego jedyne co uważałabym za dobrą radę jest - podać psu, oczywiście na początku coś "małego" - przyzwyczaić psa do trawienia takich cudów i sprawdzić od razu jak pies reaguje. Dawanie psu kości, mimo, że pies ma jakiekolwiek powtarzające się problemy z ich trawieniem uważam za głupotę i widziałam kilkakrotnie bardzo niefajne skutki takiej "głupoty". Quote
la_pegaza Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 Delay, a co jest mniejszego od skrzydła?? ;) a poważnie problemem może być jak pies nie gryzie tylko je łapczywie i połyka takie skrzydełko, dlatego jak się psa uczy jeść :lol: to trzymamy skrzydło w ręce i pies gryzie, wtedy mamy pewność, że nie będzie tragedii. Psy przy zmianie pożywienia reagują różnie, jedne bez sensacji inne gorzej, tak jak przy suchej karmie :) Quote
author Posted July 14, 2010 Posted July 14, 2010 chciałbym sam zacząć przygotowywać jedzenie dla 4 miesiecznego dalmatyńczyka. pytanie czy kupić mu wielką kość którą będzie sobie gryść czy jak słyszałem mielić kości, tylko jakoś nie widzę żeby mój robot kuchenny przerobił wielką kość? wiec jak to jest z tymi kośćmi ? Quote
Modlishka. Posted July 14, 2010 Posted July 14, 2010 [FONT=Times New Roman]Ale zaraz...Chcesz przerzucić psa na Barf-a tz. karmić tylko surowym? Bo wątek jest w tym dziale...[/FONT] [FONT=Times New Roman]Czy chcesz mu gotować, a od czasu do czasu podawać surową kość? ( Chociaż gotowanego z surowym się raczej nie miesza)[/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman]Jeśli chcesz karmić psa Barf-em to zajrzyj do gotowych jadłospisów na samej górze działu...Na pewno nie kończy się to na 1 wielkiej kości....[/FONT] [FONT=Times New Roman]Barf polega na karmieniu psa wyłącznie surowym jedzeniem tz. Kości drobiowe ( czyli, korpusy, skrzydełka, szyje, udka) Kości wieprzowe, wołowe ( Ogony, mostki itp.) Warzywa i owoce, podroby, jogurty/kefiry, twaróg w odpowiednich proporcjach, wiec na początek skorzystaj z gotowych jadłospisów...[/FONT] [FONT=Times New Roman]Dla szczeniaka na pewno będziesz musiał na początku mielić właśnie w maszynce do mięsa czy coś, najłatwiej idą korpusy i kości drobiowe...[/FONT] [FONT=Times New Roman]Potem jak pies będzie starszy dajesz normalnie, całe kości..[/FONT] [FONT=Times New Roman]Poczytaj wątki w tym dziale, a dowiesz się więcej o Barf-ie [/FONT][FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]J[/FONT][/FONT][FONT=Times New Roman].[/FONT] Quote
Becia23 Posted May 18, 2011 Posted May 18, 2011 Odkopuję. Niewiele się mówi o kościach jagnięcych, wnioskuję że to dlatego, że trudno je dostać. Tak czy siak, chciałam się upewnić, czy są bezpieczne i czy surowe resztki mięsa znajdujące się na nich również? Żadnych przeciwwskazań? (oczywiście o ile pies dobrze reaguje na nie) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.