Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 169
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

mmd napisał(a):
A jak ja się cieszę :)
Mam coś takiego w domu. Mój waży 10 kg i nie jest tłusty. Jak patrzę na takie "klony" mojego paniczyka, to mi w gardle klucha rośnie :( Wiem, wszystkim nie da się pomóc...

..klucha rośnie...masz rację...patyczek malutki....

Posted

Koreczku wszystkiego naj na nowej drodze życia:)
coprawda w końcu nie spotkaliśmy się z tym piesinkiem, ale to cudnie że ma domek:)
a u nas teraz siedzi inny misiek:)

Posted

jacenty napisał(a):
Koreczku wszystkiego naj na nowej drodze życia:)
coprawda w końcu nie spotkaliśmy się z tym piesinkiem, ale to cudnie że ma domek:)
a u nas teraz siedzi inny misiek:)


pochwal się jaki :)

Posted

jacenty musi zalozyc watek Julkowi :)

dzwonila pani Malgosia, pancia korka. dojechali do domu na polnoc. zapoznania pieskow nie robia na razie, bo musza byc same 8godz w domu- z tym spacerkiem mamy, i siedza zamknieci osobno.
korus byl spragniony i glodny. a
jechal z rude na kanapie, spal grzecznie, mial wyjscie na siku.
nie chcial sie od pani odkleic i isc do pani Malgosi, a z kolei rano, jak pani Malgosia odchodzila kawale to jej nie chcial wypuscic. plakal w nocy pol godz, jak byl zamkniety sam.
kapiel dopiero dzis wieczorem po powrocie od weta. pani nie chce go sresowac i dobrze :) ale rzadkie to naprawde!
ma sobie nieurzadzony swoj pokoj 30metrowy to moze tam robic, co chce, gdy jest sam, jak panciostwo w pracy :)

domek cudowny, nie mogl byc lepszy :)


teraz sluchajcie, mam kilku chetnych po Korku, isadora na maila ci wyslac? nr tel i maile? bo ja nie mam podobnych psow, zeby polecic i nie mam teraz czasu,zeby sie w to bawic. bo zawsze sie nawysylam mailowo, a nikly procent z tego sie na psa decyduje. mnie sie nie chce i nie mam czasu, ale macie sporo podobnych psow na pewno, chcecie probowac?
dom w Wawie, na slasku, reszta nie wiem skad.

Posted

kora78 napisał(a):
isadora, wysle za jakis czas, net mi szwankuje bardzo. moze to pare dni zajac.

czy za jakiś miesiąc-dwa da się załatwić foty? bo newsy pewnie bedą.

Posted

da sie, da sie :) czekamw sumie na tel od pani, miala dzwonic wczoraj, po wizycie u weta. ja dzwonic nie moge, za duzo juz nabilam na tel. moge ew ms wyslac, ale glupio tak troche. popoludniu wysle, jak pani z pracy wroci to bedzie miala czas oddzwonic.

  • 3 weeks later...
Posted



Uploaded with ImageShack.us




Uploaded with ImageShack.us





Uploaded with ImageShack.us




Uploaded with ImageShack.us




Uploaded with ImageShack.us



wklejam czesc maila. dodatwkowo dzis rozmaialam z pancia Buffiego.


Buffer vel „ Korek” bo takie imię otrzymał piesek, jest po pierwszej wizycie u Pani doktor, która oceniła go jako w miarę zdrowego choć strasznie wychudzonego. Buffi otrzymał kropelki przeciwko pchełkom, kleszczom etc. i został poddany 2-cyklicznej kuracji odrobaczania. W tej chwili dokładamy wszelkich starań aby trochę przytył, a za tydzień ma wyznaczoną ponowną wizytę kontrolną u Pani doktor – jeśli osiągnie wystarczającą wagę, otrzyma szczepienia przeciw innym chorobom zakaźnym (innym niż wścieklizna bo to szczepienie otrzymał w schronisku, zgodnie z kartą zdrowia i nie będziemy go teraz powtarzać). Z terminem kastracji wstrzymujemy się do decyzji Pani doktor.



Buffi już po pierwszej nocy, świetnie się odnalazł w nowym domku, jest ślicznym, grzeczniutkim i przesłodkim psiakiem. Na początku był przestraszony, bardzo spokojniutki i smutny teraz nabrał odwagi i wigoru, biega, wącha, poznaje, przytula się przy każdej okazji i wywija z radości ogonkiem na wszystkie strony no i nareszcie ma wesołe oczy. Jest wesoły, bardzo ciekawski i strasznie towarzyski – takie małe ADHD. O dziwo, pięknie chodzi na smyczy i bardzo pilnuje się nogi nowego Pana lub Pani, choć nikt go tego nie uczył. Dziś po raz pierwszy był na spacerku bez smyczy (oczywiście w ogrodzie) i strasznie mu się to spodobało – wywijał ósemki w tą i z powrotem i slalom między krzewami z piłeczką w pyszczku.

Musimy jeszcze popracować nad toaletą, ale już widać duże postępy. W stosunku do obcych osób jest raczej nieufny i chowa się za moimi nogami lub męża – myślę, że to minie jak już upewni się że go nigdzie nie oddamy.



W tej chwili (po 2 tygodniach) Buffi już ładnie przytył, jeszcze go nie ważyłam ale tak na oko to ze 2 kilogramy. Już nie widać żadnych kosteczek i przestał się tak garbić, choć czasami jeszcze widać lekkie skrzywienie szczególnie na spacerku jak jest zimno. Ma ładną błyszczącą sierść, i zdrowe uszy choć końcówki uszu troszkę przemarznięte i w strupkach krwawiły mu na początku przez tydzień, ale teraz już ładnie się goją.

Posted

nie mial jeszcze spotkania z rezydentem, bo wetka pani jest bardzo ostrozna i zalecila zapoznanie dopiero po powtornym odrobaczeniu obojga na raz ;0

maial pani do mnie pisala pare dni temu, ale dzis dopisala swieze info i dopiero wyslala po naszej rozmowie tel.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...