Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

zwlaszcza w poscie 395 drugie foto to dosc realnie oddaje kolor jej oczu. mnie tez sie wydaje, ze ma lekko zamglone. ale slepa nie jest na pewno.
tak, ma przodozgryz. zwlaszcza prawy dolny kiel mocno wystaje i jest mocno starty i brazowy od gory, ale wet ogladal i mowil zeby nie ruszac go.

holmina, usunelam juz tego maila. nie trzymam takich rzeczy dlugo.

eliza, 3,5 to dla mnie niewyobrazalna kruszynka. ja przyzwyczajona do psow 40kg ;)

  • Replies 572
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

kora78 napisał(a):


eliza, 3,5 to dla mnie niewyobrazalna kruszynka. ja przyzwyczajona do psow 40kg ;)


Wyglądała jak mały kot, a po obcięciu, chuda dupina mieściła się w garstce. Może macie jakiegoś zaprzyjaźnionego fryzjera, który by podciął Majunię, bo widać, że włos zniszczony - to na pewno zwiększyłoby jej szanse. Jak byłam z Majuską nad morzem, to każdy pytał czy to yoreczek - tym durniejszym, którym na nic edukacja odpowiadałam, że odmiana afrykańska, bo czarna :)

Posted

a po czym widac, ze wlos zniszczony? ja sie nie znam... Majcia grzecznie znosi czeste czesanie, nie ma koltunow, ladnie sie czesze, niewiele ją ciagne. czeszemy grzebieniem.
dzis Satrina podziwiala Majke i mowi,ze nie ma oczkow zamglonych, nam sie wydaje :)
wet mowi,ze pies od 4r.z zaczyna dostawac jaskre i zacme i na to leku nie ma, tylko operacja. zaczyna sie w wieku 4 lat i powoli sobie postepuje.
dzis kupilam 2 Sedaliny, jeden mam dac 17-18sta, drugi po 22giej.
ale...


domki sa chetne dla Majci 2 nowe :)
oba pojawily sie dzis.
jeden z Wcha, pan 50lat z zona, dzieci wyrosniete, bez zwierzat, wynajmuja mieszkanie od wielu lat, u kogos w rodzinie tylko kota maja. nie pracuja dlugo. stateczni. podoba mi sie. jutro o 11stej maja przyjechac nas odwiedzic.
tylko dzielnica- ta na ktorej jest schron, brr

drugi domek z Wrocka, pani z dziecmi 16 i 20la, tz i tesc bardzo chory w domu, wiec pani szuka transportu, czy moze tescia zostawic i tu przyjechac. domek jednorodzinny, muchobor, sunia 1,5roczna york, strzyzona, bedzie sterylizowana po 2 cieczce.

no i nie wiem, jak to zrobic... pani z wrocka ma dac znac o 10rano, czy bedzie miala jakis transport. oczywiscie bedzie czekac na wizyte.
panstwo z wcha beda osobiscie.
teoretycznie, jak beda ok, moge od razu Maje im dac.

tylko.. sylwester. lepiej dac przed, czy po ,skoro na sie tak boi petard? bo u mnie tez albo: zostanie sama w domu- ale u nas dosc cicho jest, sama na Sedalinie. albo jedzie do rodzicow, gdzie blokowisko i huk wielki, tez Sedalin.
czy ją oddac przed, czy po? co bedzie dla niej lepsze? mysle o stresie ze zmiana ludzi, miejsca, plus ta noc straszna...
poradzcie i od razu kogos na muchobor do wizyty poleccie.

a jak oba domki beda ok, to ktory wybrac? bez psow, czy z sunia yorka? z sunia troche ryzyko,ze sie nie polubia. Maja z niektorymi psami inicjuje zabawe, z innymi chce sie gryzc, jak tamten zaczyna.

odezwal sie tez dom z warm-mazurskiego, ale odpadl z racji odleglosci, od razu.

Posted

Kora ze ci ludzie z Podgórza to nie znaczy, ze od razu patologia! Ja tam do szkoły chodziłam i -w miare- normalna wyroslam wiec nie uogólniajmy. Spotkasz ich jutro, pogadasz i sama ocenisz.

A co do Sylwka to mysle, ze jesli ktotykolwiek z potencjalnych domow zamierza spedzic Nowy Rok w domu to chyba lepiej zostawic z nimi psa niz u ciebie sama. ZReszta psa po sedalinie powinno sie dogladac mimo wszytsko. Pies nie bedzie przeciez spal jak kloda przez 8 godz. bedzie za to mocno zamroczony i na pewno w tym stanie bedzie probowal wstac, napic sie czy wysikac. No i kazdy roznie to znosi wiec ja bym sie bala ja sama zostawic.

Posted

wiec u rodzicow, tam dom zna, ale mnie nie bedzie i bedzie i tak miala stresa. no i glosno na podzamczu.
sedalin uspokajajaco. maja na daleki dzwiek petardy na spacerku robi w tyl zwrot i do domu- kizi widziala na wlasne oczy. sedalin na uspokojenie, zeby na zawal nie padla.
a co? zly jest jakis?

Posted

Sylwester? Pies po sedalinie? Dziewczyny o czym Wy piszecie? Wiecie jak działa sedalin? I to jeszcze w dwóch dawkach? Lekarstwem na strzaly jest od wczoraj - czy wcześniej - podawanie leków na uspokojenie typu Kalm Aid. Zaczynamy od podwójnej dawki, zmieniejszamy ją do "normalnej". Ale Broń Ci Panie Boże sedalin!

Posted

to musze pozniej poczytac o sedalinie. maja go raz brala, jak szlismy sciagac szwy, chodzila z zataczajaca sie dupka, ale chodzila. spac nie chciala. u weta byla za to spokojna. nosilam ja na rekach z auta i do auta, itp.
nie pomyslalabym,ze to cos zlego...

Posted

zapraszam do poczytania:

(ps nie moge wrzucić linka - wpisz w google sedalin golden retriver - wyskoczy Ci bardzo dobry artykuł)

w skrócie - pies jest unieruchomiony ale wciąż wszystko słyszy i czuje. I wyobraźcie sobie, że zaczyna się 3 wojna światowa (bo Sylwester dla nas ludzi to jak wybuch wojny) a Wy wszystko słyszycie, czuecie a nie możecie uciec... - tak własnie działa sedalin.

Posted

ja mam mieszane uczucia co de sedalinu bo raz tabletki wogole nie dzialaly (musialabym dac dawke chyba potrojna) a drugi raz mialam duuuzy problem zeby pies zaczal kontaktowac po sedalinie w zelu -Buniek zreszta. I podalam mniej niz sie zaleca.
Jedni weci polecaja sedalin zel ( nie slyszalam, zeby tabsy ktos polecal) inni preferują tabletki na tle ziolowym, ktore z mojego wieloletniego doswiadczenie nie pomagaja nic a nic.
U mnie Sylwester to porazka bo jeden pies próbuje wejsc do pralki albo pod wanne, a 2 usiadzie jak muł na srodku pokoju i sie bedzie trzasł jeszcze tak przez 3 dni. Od wielu juz lat mama podaje, rozne "specyfiki" ale nic nie pomaga.

-no to pomoglam ;)

edit:
tu negatywne komentarzy i wlasciwie dobre wytlumaczenie jak to dziala:

Uwaga na SEDALIN!!!
Zbliżają się święta i Nowy Rok, zaczną strzelać petardy, a wraz z nastanie nimi okres wzmożonego stresu i lęków dla niektórych psów.
Chciałam Was bardzo przestrzec przed zapisywanym przez niektórych wetów lekiem o nazwie SEDALIN.
Niestety, weci nadal zalecają go jako lek uspokajający, a tak naprawdę to środek, który może wywołać u psa jeszcze większy lęk, który zgeneralizuje się na sytuacje dotąd prawie obojętne dla psa.
Dlaczego?
Bo Sedalin to lek, który prowadzi to do obniżenia ekscytacji (sedacji) i obniżenia
ruchliwości (hipokinezja) z relaksacją mięśni zasadniczo bez obniżania świadomości.
Ten stan względnej obojętności na środowisko prowadzi do apatyczności z
obniżonym progiem odczuwaniem bólu, co ułatwia manipulacje na
zwierzęciu. Zahamowane są: agresja, niepokój, odruchy obronne,
psychiczne rozdrażnienie.

Ten lek działa na motorykę, nie działa na świadomość.
Pies wydaje się obojętny, ale to nie jest prawda - wszystko słyszy,
widzi, jednak nie jest w stanie zareagować w naturalny sposób czyli
najczęściej schować się gdzieś. Ten lek nie wyłącza także pamięci -
pies wszystko pamięta, a więc i swój strach. Dlatego następnym razem,
kiedy pies usłyszy petardę - zareaguje jeszcze bardziej panicznie.

z.: http://www.goldenretriever**********/zdrowie,78/uwaga-na-sedalin-po-raz-kolejny,8710.html

tu tez ciekawie: http://www.dogomania.pl/threads/14254-Sedalin-PILNE

Posted

Kora na dogo się czyta o sedalinie złe opinie.Trochę dziwię się,że Twój wet to zalecił,przecież są inne środki uspokajające absolutnie nie sedalin.Nie chciałam się wypowiadać bo to Ty decydujesz o Majce ale w 100% popieram Rewelację.

Posted

ok, wyrzuce te tabletki. nie wiedzialam.
a pisalam Wam wczesniej, ze raz to dostala to nikt nic nie pisal, nie czytacie uwaznie, co u majki slychac, nu nu.

ale ja nie bede w domu siedziala,ze psa tulic i podnosic na duchu :( 3 lata siedzialam to teraz chce wyjsc.
u rodzicow tez bedzie miala stresa, bo glosniej i troche nie u siebie.

czy wiec ds jutro, ten z wcha, jak bedzie ok, to lepsze wyjscie? jesli ten ds w domu siedzi i chce maje na juz?

anula, maja jest Twoja, przypominam, prawnie ;)

Posted

Ja osobiście zostawiłabym ją tym ludziom, którym ufam i wierzę, że sunia np. nie zerwie się ze smyczy i nie pójdzie w siną dal.
Spacerki minutowe wystarczą. Moje - sylwestrowe panikary - tez nie mają co liczyć na dłuższe....

Posted

kizi niech napisz,e jak spacer wyglada. wyjdziemy z bramy, cos strzeli i maja juz znow pod drzwiami. nie ma mowy,zeby ja namowic, ciagne na smyczy to sie duzi i harczy. nie ma sily na nią wtedy. ani siku, ani nic, nie chce sie ruszyc. u mnie to jeszcze ok, ale u rodzicow bylo z tym gorzej.

wlasnie lata temu dalismy sunie na ds we wrocku przed sylwestrem tydzien, czy cos. i niby po wizycie pa, a domek w sylwestrowa noc poszedl z sunia do monopolowego. sunia sie zerwala i w tamtym schronie wyladowala nastepnego dnia... ludzie pozniej do mnie dzwonili,zeby im ja oddac, bo ja tak kochaja, itp. nie dostali oczywiscie. ale co sunia przezyla i ja ile nerwow, to nigdy nie zapomne.

Posted

A Majeczka jest nasza wszystkich Cioteczek i wszystkie się o nią martwią.Kora ja zawsze tymczaski mam w szelkach i oddaję do domku w szelkach,ponieważ one są najpewniejsze.Nawet dostaję zwrot pieniążków za szeleczki.W Nowy Rok wszystko się może zdarzyć.Moja Maja jak wystraszyła się huku to zaczęła się kręcić w kółko,chciała się wyrwać i uciec całe szczęście,że miała szelki bo z obróżki na bank by się uwolniła.
Ja bym osobiście nie ryzykowała oddania suni przed Nowym Rokiem,zawiozłam bym ją do Rodziców,włos jej z głowy nie spadnie a przynajmniej będzie bezpieczna.Na spokojnie po Nowym Roku jak się wszystko wyciszy z czystym sumieniem bym wydała sunię.

Posted

Anula, nigdy nie ufaj szelkom. Pies w panice może zrobić unik a mianowicie stojąc przodem do Ciebie zaczyna się wić. Ściągasz smycz (zazwyczaj tak robimy w panice), robi się naprężona. W tym momencie psiak ściąga łopatki i zostajesz ze smyczą i szelkami w ręku. Miałam taką sytuację. Na szczęście psiak zaplątał się w krzaki i tam go dorwałam. Najbezpieczniejsza jest obroża zaciskowa lub pętla zrobiona ze smyczy. Szelki to tylko dodatek, niestety mizerny...

Posted

no wlasnie, bo ja bede wciaz o niej myslec i sie martwic. a jak im ucieknie to sie pochlastam chyba.
niech jutro przyjada, poznaja sunie, pomysla.
w ten czas drugi dom moze wizyte miec.
i bedziemy wybierac spokojnie.

ja mam przechodnie szelki, obrozki i smycz nie oddaje do ds zazwyczaj. zostawiam dla dt nastepnego. to uniwersalne sa, mam jedne wieksze, jede mniejsze. bo i boksery mialam na dt, Rufi wielki tez, sczyla jamnikowatego i po nim Maja ma szelki, a obrozke w spadku po tym panstwie z mazur.
kaze ds zawsze kupic sobie nowe, podaje wymiary. ds tez lubia kupic kolor i material, jaki tam im sie podoba.

a Maja dzis robi strajk i nie chce jesc. wczoraj wcinala to samo,az jej sie uszy trzesly. dorzucilam botwinke zamrozona moja wlasna i nac pietruchy do ryzu z mielonym.

Posted

Kora czytamy uwaznie -bynajmniej ja- i wiem ze podalas jej sedalin jak szlas na sciagniecie szwow.
Sluchaj widzialas co sie dzialo z nia wtedy -byla ospana ale przytomna bo wiedziala co sie dzieje. Nie mogla tylko podjac zadnej reakcji.
Ja bym psa na sedalinie (zdaza mi sie zcasem uzyc ale zel) w zyciu nie zostawila samego -yyyyy!!!!
Przypuszczam, ze Mania w Sylwka bedzie od rana wystraszona wiec najlepiej byloby wyjsc z nia na smyczy na sile na dwor zanim wyjedziecie do rodzicow, poznije wyprowadzic ja zanim wejdziecie do bloku a jak juz zostanie z nimi to z nerwow na 100% nie bedzie chciala nigdzie wylazic. I tu problem "minutowych" spacerow zalatwiony bo co to za przyjemnosc wyjscia jak wszedzie straszy?
Uwierz mi ze psy jak trzeba maja silne zwieracze ;) hehe

Posted

kizimizi napisał(a):
Kora czytamy uwaznie -bynajmniej ja- i wiem ze podalas jej sedalin jak szlas na sciagniecie szwow.
Sluchaj widzialas co sie dzialo z nia wtedy -byla ospana ale przytomna bo wiedziala co sie dzieje. Nie mogla tylko podjac zadnej reakcji.
Ja bym psa na sedalinie (zdaza mi sie zcasem uzyc ale zel) w zyciu nie zostawila samego -yyyyy!!!!
Przypuszczam, ze Mania w Sylwka bedzie od rana wystraszona wiec najlepiej byloby wyjsc z nia na smyczy na sile na dwor zanim wyjedziecie do rodzicow, poznije wyprowadzic ja zanim wejdziecie do bloku a jak juz zostanie z nimi to z nerwow na 100% nie bedzie chciala nigdzie wylazic. I tu problem "minutowych" spacerow zalatwiony bo co to za przyjemnosc wyjscia jak wszedzie straszy?
Uwierz mi ze psy jak trzeba maja silne zwieracze ;) hehe


Dokładnie. Ja bym ją do rodziców oddała. Nie ufam ludziom. A jak rodzice będą w domu to niech z nią na kolanach siedzą i tulą. żadnego sedalinu. Ew można podawać (ale trzeba od jutra tabletki KALMS - ziołowe dla ludzi albo jakieś inne. Szkoda, że nie śledziłam Majeczki na bieżąco - bo mam Kalm Aid - odlałabym dla małej i wysłała, ale już za późno.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...