asiamm Posted November 21, 2011 Posted November 21, 2011 Rano przyjechałam do pracy, budynek jeszcze zamkniety, a w środku pies. Wygląda na zadbanego, nie jest wychudzony, ale widać jakby już trochę mieszkał na dworze, nie ma obroży. Dziewczynka, chyba nie ma roku - ząbki malutkie i bielutkie. Zabrałam go do biura, szef chce go wywalić razem ze mną (już zrobiła siusiu u niego na wykładzinę dywanową). Dałam znać ochronie. Na razie nikt im nie zgłaszał, że zginął mu pies. Mieszkam w wynajętym mieszkaniu, w którym jest zakaz na psy i koty, w dodatku koleżanka ma alergię :( Dowiozę na terenie Warszawy. Co mam z nim zrobić? Wypuścić na pastwę rolników, którzy handlują tu na giełdzie? Błagam ratujcie. link do zdjęcia: http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/e50866c6e62e2a40.html Quote
paula82 Posted November 21, 2011 Posted November 21, 2011 Śliczny jest. Może jednak komuś się zgubił? Sprawdziłaś, czy ma czip? Niestety nie wiem jak pomóc. Quote
asiamm Posted November 21, 2011 Author Posted November 21, 2011 Mała słodka jest, ale miałam nóż na gardle, bo nie wiedziałam co z nią zrobię po pracy, zwłaszcza że nawet nie miałam czasu żeby na dogo zaglądać. Na szczęście znalazł się chętny domek. Wiem że to szybko i bez sprawdzania, ale kobieta ogarnięta i mamy z nią kontakt ponieważ przyjeżdża czasem do firmy pomóc naszej księgowej. Dzisiaj akurat przyjechała na kilka dni i zdecydowała, że ją weźmie do siebie, do Ostrołęki. Mam nadzieję, że będzie jej tam dobrze. Kobieta miała wcześniej dwa boksery. Przepraszam, że wcześniej nie odpisałam, ale w pracy to mi ciężko w necie siedzieć. Uffff Tatuażu nie ma (sprawdzałam w pachwinach). Wymacałam skórę i czipu nie wyczułam, ale nie wiem czy zawsze jest wyczuwalny gołą ręką. Quote
malagos Posted November 21, 2011 Posted November 21, 2011 O, jak chcesz, to w Ostrołęce mamy swoich dogomaniackich ludzi, a ja mam 35 km do Ostrolęki, można sprawdzić dom. Quote
asiamm Posted November 22, 2011 Author Posted November 22, 2011 malagos wyślę Ci pw; Dziewczynka została wczoraj wykąpana. Podczas kąpieli aniołek. Potem nie mogła się odkleić od swojego nowego Pańcia (bo Pani na razie została w Warszawie). Oczywiście nie mogło być mowy o spaniu na podusi leżącej na podłodze skoro łóżko wygodniejsze ;) Tylko kicia naprychała na psinkę niezadowolona. Na dwór wyłącznie z ludziem, bo nawet jak są otwarte drzwi na zewnątrz (ogrodzony dom) to czekamy na progu aż pańcio też raczy wyjść za pieskiem. Ogólnie bardzo wpatrzona w człowieka i kochana suńka. Teraz pozostaje im wybrać imię. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.