Poker Posted January 29, 2012 Posted January 29, 2012 Przepiękny ten Orlen.Cudo po prostu.Ja też całe życie uwielbiam kudłacze i zawsze takie miałam szczególnym przykładem jest Zunia ;):evil_lol: , a potem Gusia i teraz Perełka. Trzeba by go dać na metamorfozy . Quote
docha Posted January 29, 2012 Author Posted January 29, 2012 Poker napisał(a):Przepiękny ten Orlen.Cudo po prostu.Ja też całe życie uwielbiam kudłacze i zawsze takie miałam szczególnym przykładem jest Zunia ;):evil_lol: , a potem Gusia i teraz Perełka. Trzeba by go dać na metamorfozy . ..no co ty Pokerku, aż taką zmianę widzicie, ależ mi się przyjemnie zrobiło :oops: :lol: to ja z nim do fryzjera podejdę ;) ...ale do dziewczyn musi podejść na przystrzyżenie łap, okropnie śnieg się mu lepi, a dzisiaj na zamarzniętej wielkiej leśnej kałuży biegał (tzn. tańczył) jak pies Pluto, z duuużym poślizgiem. Quote
Anula Posted January 30, 2012 Posted January 30, 2012 Dorotko Ty tego nie widzisz bo jesteś na co dzień z Orlenem ale my widzimy - kolosalna metamorfoza.Koniecznie wstaw go na metamorfozy. Quote
Onaa Posted January 31, 2012 Posted January 31, 2012 Orlenik faktycznie śliczny :). I zdjęcia ma piękne. Czy dawać go już na fb w formie ogłoszenia czy jeszcze nie :) ? Quote
docha Posted January 31, 2012 Author Posted January 31, 2012 dogo, jeszcze nie ogłaszamy. jak wszystko dobrze pójdzie w tę sobotę pojedziemy z Orlenem do Wrocławia, do behawiorysty na wstępną ocenę a następnie zacznie się intensywna praca od podstaw nad psem. musi się chłopak nauczyć posłuszeństwa dla własnego dobra. Quote
Onaa Posted January 31, 2012 Posted January 31, 2012 A, czyli łobuz jest ;). A opuszki można mu na zimnie smarować, żeby nie pękały. Quote
docha Posted January 31, 2012 Author Posted January 31, 2012 no tak, łobuziak z niego przekochany :) czuję, że można wyprowadzić jego 3 letnie zaniedbanie w zachowaniu na prostą, a do tego potrzeba konsekwencji, dlatego potrzebuję pomocy specjalisty. rozmawiałam dzisiaj telefonicznie z behawiorystką p. Borowiec Mirosławą z Wrocka i naprawdę mówiła bardzo rozsądnie i przekonywająco. Od razu zrozumiała problem włóczącego się latami psa. Jestem zadowolona z tej rozmowy. Quote
badmonique Posted February 1, 2012 Posted February 1, 2012 Przychodzę z wątku Bastka- też kudłacza. Prześliczny ten Orlen:) Quote
docha Posted February 1, 2012 Author Posted February 1, 2012 badmonique napisał(a):Przychodzę z wątku Bastka- też kudłacza. Prześliczny ten Orlen:) Cześć Moniko, zaglądaj do Orlena w wolnych chwilach :) Ciotki orlenowe zajrzyjcie do Bastka, psa mocno podobnego do Orlena, ale będącego zagadką dla nas wszystkich. Bastek właśnie rozpoczął nowy etap życia. grupa dziewczyn kudłaczowych wyciągnęłyśmy go z przytuliska, gdzie nie miałby najmniejszych szans na adopcję, więc nie miał przyszłości. za wszelką cenę chciałyśmy mu dać szansę, ale co będzie dalej? zobaczymy. mam nadzieję, że będzie tylko dobrze. http://www.dogomania.pl/threads/218381-Bastek-smutny-zagubiony-kud%C5%82atek-.-Braku-je-20z%C5%82.-.dekl.aby-by%C5%82-bezpieczny..?p=18531703#post18531703 Quote
Anula Posted February 1, 2012 Posted February 1, 2012 Noo! Ja zaglądam i to kilka razy dziennie a dzisiaj wyjątkowo czekałam na wiadomości. Quote
dorota k. Posted February 2, 2012 Posted February 2, 2012 Ale cudo :) Bastek z dziesięć lat wstecz. Muszę doczytać od początku. Quote
docha Posted February 2, 2012 Author Posted February 2, 2012 Dorotko :) Bastek ma zupełnie inną przeszłość, Orlen na pewno w przeszłości nie zaznał przemocy fizycznej, nie jest wycofany lecz odważny, nie wie co to jest uniesiona ręka, nie boi się mopa, szczotki, podniesionego głosu. taki bezstresowy pies. Mógł być ciągany za kark, bo ma w tym miejscu nienaturalnie zgrubiałe fałdy skórne. Quote
dorota k. Posted February 3, 2012 Posted February 3, 2012 Myślałam o fizycznym podobieństwie;) Powolutku doczytuję wątek Orlenika, ale miał Chłopak szczęście. Pozdrawiam cieplutko i poproszę głasknko dla Orlena. Quote
docha Posted February 6, 2012 Author Posted February 6, 2012 (edited) Taki jestem po dzisiejszym SPA :) zrobiły mi przedziałek, czymś wyperfumowały, że Dośka dostała świrgla i mnie udręcza swoimi podrywami babskimi. Przycięły mi pazurki wilcze i sierść na spodach skarpetek. [coś spikselowały się za bardzo nam zdjęcia ;)] Edited February 6, 2012 by docha Quote
dorota k. Posted February 7, 2012 Posted February 7, 2012 Z tymi metamorfozami to super pomysł - najnormalnie w świecie podmieniłaś psiaka :) Boższeszszsz żeby wszystkie bidy tak trafiały.... Docha- myślałaś o klonowaniu :) Quote
docha Posted February 7, 2012 Author Posted February 7, 2012 dorota k. napisał(a):.... Docha- myślałaś o klonowaniu :) siebie? czy Orlena?;) eee tam.... i w jednym i w drugim to tylko powierzchowność, a w środku diabełek nie wart klona :) Dosię bym sklonowała mimo, że wygląda jak przybysz z kosmosu to jest cudowna psica, za nic bym jej nie oddała. to jest mój skarb :) Quote
docha Posted February 7, 2012 Author Posted February 7, 2012 ..aha, planowaliśmy na poprzednią sobotę spotkanie u behawiorystki z Orlenem i w związku z mrozami przełożyliśmy na po. Quote
dorota k. Posted February 7, 2012 Posted February 7, 2012 siebie, czyli Ciebie oczywiście :) diabełek diabełkiem ale niezwykły:) A Dosia to to cudo z czarnymi jak nietoperek uszkami :)? Quote
Anula Posted February 7, 2012 Posted February 7, 2012 docha napisał(a):..aha, planowaliśmy na poprzednią sobotę spotkanie u behawiorystki z Orlenem i w związku z mrozami przełożyliśmy na po. No i słusznie,teraz spacer jest koszmarny. Quote
docha Posted February 10, 2012 Author Posted February 10, 2012 jestem zła na to sypanie solą chodników, nie wiem czy to są jakieś środki chemiczne czy czysta sól, ale moje psy nie mogą po tym chodzić. Orlen co prawda ma grubsze podeszwy, więc mu łatwiej, natomiast Dosia po dwóch metrach dokładnie zesztywniała, jak by ją mróz od łap ściął i okrakiem na pazurach wróciła do domu. Tak ją bolało, że na ręce nie dała się wziąć. Dostałam od weta dla Orlena jakiś środek na opuszki żeby mu nie pękały(maź w płynie) i nie wiem czy to ochroni łapki przed mrozem i chemią. Quote
dorota k. Posted February 11, 2012 Posted February 11, 2012 Pomoże na pewno. Mojemu, dodatkowo jak idzie, między opuszkami robią się takie kulki lodowe i wtedy łapki w górę po kolei , bo pewnie go to boli i trzeba ratować. A łatwo tych grudek lodowych nie da się pozbyć. Już coraz bliżej wiosny. Głaskanko dla Orlenika a dla Dochy pozdrowionka. Quote
Anula Posted February 11, 2012 Posted February 11, 2012 Dorotko dość skuteczny jest linomag.Przed spacerem i po umyciu łap też konieczny. Quote
docha Posted February 12, 2012 Author Posted February 12, 2012 wcześniej pisałam, że gdy wróci TZ to psi świat kręci się w okół niego. Mina Dosi mówi, jeszcze mnie drap pod tym piątym żebrem ;) przy posiłkach Orlen przeważnie pod stołem leży, a Dosia ma swoją pufę przy stole i oknie zarazem, i grzejniku. ..i Dosia w pieleszach cały dzień! wybiega dziarsko na dwór i po minucie jest pod drzwiami- w łapki marznie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.