stokrotka.af Posted December 30, 2012 Author Posted December 30, 2012 nio powoli zaczynam się ogarniać po świątecznej zawierusze :lol: rodzinka wyjechała, ja jestem w trakcie "regeneracji sił" w czym lampka wina baaaaaaaaaaaardzo mi pomaga :evil_lol: i w nagrodę za cierpliwość cioteczek dogomaniackich i 1 wujka :diabloti: wstawię fotki a co mi tam zaszaleję :evil_lol: mikołajkowa sesja Rufolca :loveu: Quote
stokrotka.af Posted December 30, 2012 Author Posted December 30, 2012 na świątecznym spacerku an rynku w drodze do teściów a tak walczymy z nadmiarem kg :diabloti: Rufolec i junior dzielnie mnie dopingują, choć Rufiemu starcza cierpliwości na 4 przyrządy potem zaczyna szczekać :mad: Quote
stokrotka.af Posted December 30, 2012 Author Posted December 30, 2012 my wigilijnie :lol: buciki Arti dostał od cioteczki Shilomaniak :loveu: mój słodki misiaczek :loveu: taki jestem długiiiiiiiiiiiiiiiiii :razz: szykujemy się na spacerek :multi: mały baletmistrz :evil_lol: Quote
stokrotka.af Posted December 30, 2012 Author Posted December 30, 2012 a to obiecany filmik z Rufolem :crazyeye: [video=youtube;L9QdGHqB25M]http://www.youtube.com/watch?v=L9QdGHqB25M&feature=youtu.be[/video] Quote
M&S Posted December 30, 2012 Posted December 30, 2012 Super!!!!!!!!!!!!!! Junior rośnie w oczach;) Rufolec:loveu: Pozdrawiamy. Quote
Ty$ka Posted December 30, 2012 Posted December 30, 2012 Ależ czapeczka postawiona na sztorc :D Fajnie wygląda Rufolec w roli Mikołaja :loveu: A Arturek naprawdę jest do Ciebie podobny :) I jaki już duuuuży :loveu: Quote
stokrotka.af Posted December 30, 2012 Author Posted December 30, 2012 nio Rufolec nie był najszczęśliwszy podczas sesji mikołajkowej, ale dzielnie to zniósł ;) a junior fakt szybko rośnie ;) Quote
Shilomaniak Posted December 30, 2012 Posted December 30, 2012 No brawo, Arturek pięknie i fotogenicznie pokazuje nam ozorek. Fotogeniczny jest bardzo. Ciekaw jestem czy Rufi po tych zdjęciach z czapką nie zechce komuś świni podłożyć?:cool3: Gdyby wiedział o tym że zdjęcia porządnego psa są w necie w czapce czerwonej , o zgrozo, wybuchłby na 100 %. Quote
stokrotka.af Posted December 30, 2012 Author Posted December 30, 2012 hi hi hi Rufolek potworek zaczął się bać wystrzałów :( a 2 lata dzielnie znosił Sylwka, nie wiem czemu teraz mu się odwidziało... a juniorek to fotogeniczny po mamusi of course :) Quote
Shilomaniak Posted December 31, 2012 Posted December 31, 2012 Jasne,że sure, bo po kim?:evil_lol: Quote
Shilomaniak Posted December 31, 2012 Posted December 31, 2012 Jasne,że sure, bo po kim:evil_lol:? Quote
M&S Posted December 31, 2012 Posted December 31, 2012 Oczywiście, że TYLKO po mamusi:) Shilomaniak, gdzie masz swoją galeryję...? Quote
stokrotka.af Posted January 2, 2013 Author Posted January 2, 2013 no tego Sylwestra nie zapomnimy do końca życia :mad::shake: do 19 było całkiem miło Rufol nie zdążył się załapać na fotkę w czapecce :mad: Quote
stokrotka.af Posted January 2, 2013 Author Posted January 2, 2013 wzięłam Rufola na spacer żeby zdążyć przed wystrzałami :shake: niestety jakiś kretyn zaczął strzelać :mad: do tej pory (2 Sylwki ) Rufol nie zwracał uwagi na petardy itp. a w tym roku zaczął się bać, nie rozumiem czemu tak nagle.... no i jak usłyszał te strzały to pognał przed siebie na oślep :placz: nie reagował na wołanie :shake: pobiegłam go szukać, bez skutku, wróciłam i czekałam pod klatką licząc,że wróci.... niestety :placz: potem co 1h schodziłam na dół i zaglądałam czy wrócił.... następnego dnia zgłosiłam zaginięcie na safe-animal; Rufol miał na sobie obrożę z adresówką: imię i mój numer komórki TZ jeździł pół dnia i szukał go w strone Rybnika (tak biegł), ja zgłosiłam to w schronisku jakby ktoś go przyprowadził... to jakaś masakra :shake: późnym popołudniem dostałam telefon od babeczki,że znalazła delikwenta uff kamień z serca :multi: okazało się,że Rufol biegał całą noc po lesie w okolicy Czerwionki (to jakieś 10 km od Żor :crazyeye: ) tam się schronił przed wystrzałami...Państwo, którzy go znaleźli przywieźli mi go pod dom i nawet nie chcieli kasy za benzynę :crazyeye: zaczynam odzyskiwać wiarę w ludzi :loveu: Rufol w jednym kawałku, umorusany i troszkę kuleje na przednią łapkę :-( ale już bezpieczny :multi: idziemy do weta sprawdzić co mu jest, ale apetyt ma i pije normalnie, na spacerki chętny tyle,że jeszcze tak ostrożnie i pomalutku i nasłuchuje, póki co trzymam go na smyczy bo jeszcze jakieś wystrzały się zdarzają :mad: a jak wrócił do domu to padł i spał jak zabity :shake: boszeeeee całe szczęście,że się znalazł :multi: ale strachu się najadłam :-( Tz straszył,że go na wsi do łańcucha wezmą jak znajdą, albo wyrzuca obrożę i sobie wezmą bo ładny :shake: Taki to sylwester w tym roku smutny a Nowy Rok radosny :multi: Quote
M&S Posted January 2, 2013 Posted January 2, 2013 O kurcze, ale miałaś atrakcje....:shake: Dobrze,że nic mu się nie stało. Aiko podczas tego sylwestra był niespokojny, denerwował sie i też mnie trochę to zdziwiło, bo do tej pory było ok., ale jak widać było... Quote
Shilomaniak Posted January 2, 2013 Posted January 2, 2013 O kurcze, to szczęście w nieszczęściu- biedny Rufi, domyślam się co przeżywałaś jak uciekł. Debile nie debile ,co roku jest to samo, musimy z tym żyć. Ja żeby pies nie zapomniał że bywa głośno, na szkoleniu strzelałem z pistoletu hukowego, pies był na smyczy/ wtedy ja jestem przewodnikiem/jeśli strzelam koło Shili, to tak musi być, była tylko zdziwiona kolorami na niebie w czasie kanonady sylwestrowej. Ja wiem że nie każdy pies jest w stanie sobie z hukiem poradzić, szczególnie że nasze odczucia a psie to różne bajki,ale staram się żeby wiedziała - cały rok się strzela a w Sylwestra nieco więcej. Najważniesze że Rufi cały, no niech Twój mąż nie będzie taki straszący:mad:. Quote
stokrotka.af Posted January 2, 2013 Author Posted January 2, 2013 nio wszystko dobre co się dobrze kończy :) Quote
M&S Posted January 3, 2013 Posted January 3, 2013 stokrotka.af napisał(a):nio wszystko dobre co się dobrze kończy :) Tak!!! Miłego dnia i głaski dla Rufolca:) Quote
Ty$ka Posted January 3, 2013 Posted January 3, 2013 Świetnie wyglądacie w czapeczkach :) Rany, współczuję tego, co przeżyłaś. Dlatego też, by uniknąć takich sytuacji, ja wieczorem nie wychodzę z psem na spacer, a przez najbliższe dni Sylwestrowe nie odpinam psa ze smyczy, bo ludzie kochają strzelać petardy, a mój pies w panice też mógłby zwiać. Quote
stokrotka.af Posted January 4, 2013 Author Posted January 4, 2013 a to zaległe foty Sylwestrowe Rufola ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.