Ptysiak Posted August 18, 2012 Posted August 18, 2012 Dobry wieczór :) Z tą komendą zostań to dobry pomysł :) Ja Ptysia jak na razie nie zostawiam samego pod sklepem, zawsze z Kimś zostaje. Ale i tak piszczy za mną jak oszalały... Zaczęłam mówić siad i zostań i widzę, że coraz bardziej to skutkuje. Co prawda jak zostanie z Kimś Kogo za bardzo nie zna to troszkę ponarzeka ale już nie robi takich cyrków jak kiedyś. Może jeśli masz taką możliwość też na początek zostawiaj Rufolka z Kimś pod sklepem by sam nie był i ćwicz przy okazji "zostań" ? Quote
stokrotka.af Posted August 19, 2012 Author Posted August 19, 2012 ze smaczkiem nie wyjdzie bo Rufol nic nie chce ruszyć jak zostaje sam.... nie mam z kim ćwiczyć póki co :( a ja właśnie jak wychodziłam z domu to mówiłam do Rufolka "zostań" i robiłam mu "pa,pa" i on wtedy szedł sobie na dywanik i się kładł a ja spokojnie wychodziłam.... jak zostawiam go przed sklepem to też mówię "zostań" a Rufol jak tylko wchodze zaczyna drzeć japkę :( Quote
junoo Posted August 19, 2012 Posted August 19, 2012 hmmm ogólnie jest przyjęte, że komenda "zostań" oznacza, że pies ma zostać w konkretnym miejscu. Czyli np. mówisz "siad" a za chwile "zostań" i pies zastyga w komendzie, aż do Twojej komendy "koniec" Jak wychodzisz z domu komenda "zostań" w takim przypadku by się nie sprawdzała... Temu jak ja wychodzę z domu mówię do psa "nara" i wychodzę i on wie, że zostaje sam ;) "a ja właśnie jak wychodziłam z domu to mówiłam do Rufolka "zostań" i robiłam mu "pa,pa" i on wtedy szedł sobie na dywanik i się kładł a ja spokojnie wychodziłam...." Tak, bo on widział cały Twój proces szykowania się do wyjścia, ubieranie butów, branie torebki itp. Więc psiur akceptował Twoje wyjście z domu. A wydaje mi się, że komendy "zostań" jako takiej nie zna i nie rozumie. "jak zostawiam go przed sklepem to też mówię "zostań" a Rufol jak tylko wchodze zaczyna drzeć japkę :-(" No właśnie... i tu się potwierdza, że pies nie zna komendy "zostań". Przywiązujesz go mówisz mu coś czego on nie rozumie i znikasz. Więc on alarmuje, bo się zwyczajnie boi. Poćwicz z nim tak jak Ci mówiłam kilka postów wcześniej. Nagradzaj go smakołykami i powinno być coraz lepiej :) Quote
stokrotka.af Posted August 19, 2012 Author Posted August 19, 2012 będziemy zatem ćwiczyć, dzięki :) Quote
stokrotka.af Posted August 21, 2012 Author Posted August 21, 2012 wczoraj ucieliśmy sobie bardzo miłą pogawędkę z panią ze sklepu zoo, która oczywiście zachwycona Rufolem niemiłosiernie :loveu: nawet stwierdziła,że on kompletnie nie zachowuje się jak pies schroniskowy....:roll: cokolwiek miało to oznaczać to chyba był komplement :razz: no a wieczorem podniósł mi cisnienie jeden starszy pan z białym pudlem :angryy: wieczorkiem Rufol lata luzem a ten pan szedł z pudlem na smyczy, Rufi ruszył w jego kierunku w celu zapoznawczym i zatrzymał się w odleglości 4 metrów od psa i jego właściciela....pan niestety zaciągał swojego pupila na smyczy (ten się darł w niebogłosy :shake:) i krzyczał na Rufola coś w stylu "poszedł", "odejdź" itp. a Rufol nawet nie zamruczał tylko poszedł sobie w druga stronę :lol: no a pan zaczął do mnie skakać,że czemu pies nie na smyczy, żebym uważała bo to się dla mnie drogo skończy (naśle straż miejską, której tutaj nie ma czy co :evil_lol: ) generalnie jak on mógł grozić kobiecie w ciąży :mad::razz: ja wiem,że starszych ludzi się nie zreformuje i na nic tłumaczenia wszelkie i najlepiej nie wdawać się w dyskusje tylko olać i iść dalej ;) tylko dlaczego ja tego nie potrafię :oops::placz: no to się wyżaliłam:lol: Quote
stokrotka.af Posted August 21, 2012 Author Posted August 21, 2012 a tu takie tam bzdety ;) [video=youtube_share;QW4xX52lTtY]http://youtu.be/QW4xX52lTtY[/video] Quote
junoo Posted August 21, 2012 Posted August 21, 2012 jaki śliczny króliczek :) i widzę, że wyprawka dzidziusiowa stoi na straży :cool3: A co do pudla... no cóż, Pan mógł mieć złe wspomnienia z luźno biegającymi psami. Nas już 2 razy pies zaatakował. Raz bezpośrednio atakował Arona a raz chciał mnie a Aron stanął w mojej obronie. Teraz sama jak widzę dużego psa lecącego luzem w moim kierunku lekko się stresuję, bo nie wiem czego się spodziewać. Quote
Ty$ka Posted August 21, 2012 Posted August 21, 2012 Zu widzę też jest fanką telewizji :D Fajnie sobie biega - ona ma non stop otwartą klatkę? Rufolec śpi jak zabity na filmiku :P Quote
stokrotka.af Posted August 21, 2012 Author Posted August 21, 2012 no nie mam jeszcze łóżeczka, ale w razie "W" to choć bryka jest :cool3: Rufol udaje,że Zuzy nie widzi :evil_lol: on w ogóle większość dnia przeleży i prześpi dopiero się na wieczór uaktywnia o ile nie jest za gorąco :roll: poza tym łazi za mną i leży tam gdzie ja :evil_lol: tak Zuza jak jestem w domu to ma non stop otwarta klatkę i w zasadzie to jest poza nią, wskakuje ja chce coś zjeść lub się napić; teraz korzystamy z pogody i się "balkonujemy" :lol: nio u mnie zoo raczej na wolności żyje :razz: w kwestii pana z pudlem, ja rozumiem wszelki obawy, ale nie można było zapytać "czy pies ugryzie" a nie jeszcze chwila a gdyby Rufol podszedł bliżej to by mu kopa zasunął takie sprawiał wrażenie :mad: Quote
Ty$ka Posted August 21, 2012 Posted August 21, 2012 Podziwiam Rufolca właśnie za te ignorowanie króliczyny - mój by zaraz sapał i się ślinił byle tylko móc popaść jakieś zwierzątko... :roll: To Zuzia fajnie z Wami ma. Nasz niestety całą dobę wypuszczony być nie może, a szynszyla nawet jak ma otwartą klatkę to woli być u siebie - no, ale tam ma karuzelę, zabawki i żarcie, a że ludzie nie pozwalają się gryźć to na zewnątrz jest nuda zupełna :lol: Dlatego też zawsze odwołuję swojego psa i go zapinam/zajmuję się z nim intensywnie, gdy widzę innego psa czy ludzia - by ludzie do mnie nie mieli pretensji. I uważam to za normalną reakcję ;) Quote
stokrotka.af Posted August 22, 2012 Author Posted August 22, 2012 każdy ma swoje racje w kwestii psów....wczoraj wieczorem spotkąłm laskę z sunią "ala husky", ogromną, która była na smyczy i startowała do Rufolca (on uznał,że skoro nie chce się zaprzyjaźniać to on ma ją w nosie ;) ) po chwili rozmowy okazało się,że laska psa nigdy ze smyczy nie spuszcza bo jest niesłuchany (sunia ma już 7 lat)...i co cioteczki na to? chciałam nagrać filmik jak Zuza bryka i podskakuje, ale mi się nie udało :( a Rufola to mogłabym sfilmować jak usiłuje muchy pyskiem łapać :) Quote
Ty$ka Posted August 22, 2012 Posted August 22, 2012 Ja na to jestem jak najbardziej ZA. Husky i malmany to psy o silnym instynkcie łowieckim, uważam że na smyczy czy długiej lince krzywda im się nie dzieje. Tym bardziej, że są stworzone do pracy w zaprzęgu, a nie do okładania pola ;) Trzymamy kciuki za filmiki. I czekamy na nie :D Rufi widzę pożyteczny jest :lol: Quote
junoo Posted August 22, 2012 Posted August 22, 2012 Wielu właścicieli husky przy wyborze psa nie kierowało się predyspozycjami psa tylko ich wyglądem. Stąd tak wiele husky w potrzebie, bo nagle pies urósł i zaczyna uciekać, robić podkop pod ogrodzeniem, itd. Jeżeli pies faktycznie ucieka i nie słucha to jak najbardziej smycz byłaby lepsza niż niekontrolowana wolka, która może skończyć się tragicznie. Ale mając husky Pani powinna wiedzieć, że to psy bardzo energiczne i potrzebujące się wybiegać. Więc może niech kupi jakąś 30-50metrową linkę i na niej wyprowadza psa? Albo może niech pójdzie na kurs posłuszeństwa? Bo może pies jest "nieusłuchany" bo nikt go niczego nie uczył ;) Quote
Ptysiak Posted August 22, 2012 Posted August 22, 2012 Jaki fajny ten filmik z króliczkiem :loveu: Ten Pan to niech się sam kopnie i straż na siebie nasyła bo psa Ci straszy :evil_lol: A tak w ogóle to jak się czujesz w takie upały ? :) Quote
stokrotka.af Posted August 23, 2012 Author Posted August 23, 2012 no witamy, witamy :) całe szczęście husky to nie moje zmartwienie ;) w upały zdychamy oboje ja i Rufol ;) wczoraj wieczorem Rufolec dostał głupawki świnkowo-piłkowej :) dywany tylko fruwały :) Quote
stokrotka.af Posted August 23, 2012 Author Posted August 23, 2012 tak mnie jakoś wzięło na wspominki...sorki,że na Rufolowym wątku, ale za pare tygodni będzie rocznica odejścia Boreckiego i tak sobie filmik znalazłam.... http://www.youtube.com/watch?v=cULUzrLS1vU&feature=plcp Quote
junoo Posted August 23, 2012 Posted August 23, 2012 Boro był niesamowity :( Odejścia za Tęczowy Most są takie przykre :( Dlaczego one tak krótko z nami żyją :( Quote
bianka19 Posted August 23, 2012 Posted August 23, 2012 cześć wam! wpadliśmy przypadkiem, ale będziemy zaglądać.:D Rufi jest śliczny, jej.:loveu: a i macie fajowy dywanik z beaglem. :lol: Quote
stokrotka.af Posted August 24, 2012 Author Posted August 24, 2012 witamy nową cioteczkę :) miałam dziś na porannym spacerku zabawną sytuację...Rufol szedł sobie luzem po chodniku a z naprzeciwka szła babcia z wózkiem (głębokim), Rufol jakoś tak przechodząc jakby się odwrócił w stronę wózka, tylko głową...a babka wózkiem od razu się zastawiła...chyba się bała,że jej Rufol dzieciaka porwie albo co ;) a jak mnie mijała to tak mnie wzrokiem mierzyła,że bez siekiery nie podchodź.... dziwni ludzie tu mieszkają... miłego dnia cioteczki Rufolkowe :) Quote
junoo Posted August 24, 2012 Posted August 24, 2012 hah ja nawet jak mam psa na smyczy to ludzie się boją ;) a to przechodzą na drugą stronę, a to wyłapują dzieci i każą im stanąć za sobą ;) dziwni są ;) a tak swoją drogą nie boisz się tak luzem psa prowadzić? wiesz nie chodzi mi o to, że Ruf kogoś pogryzie, ale że jemu jakiś pies coś zrobi i wtedy Twoja wina, bo Twój piecho bez smyczy i kagańca... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.