kora78 Posted November 30, 2011 Posted November 30, 2011 uff kamien z serca :) Rufi szuka przyjaciela, nie obiadu :) jednak. Quote
JOAPG Posted November 30, 2011 Posted November 30, 2011 Przepraszam Stokrotko, że nic nie wyszło z naszego spaceru, ale wczoraj przywiozłam z Piły dwie sierotki jedna duża druga mała i mszę je ogarnąć, bo to duże to psisko 5 lat i 3 w schronie, a to malutkie to 8 miesięczna sunia maleństwo i do tego Mesia istne szaleństwo, spacer to jak wycieczka z grupą przedszkolaków. Quote
JOAPG Posted November 30, 2011 Posted November 30, 2011 na pocieszenie powiem Ci że Mentor ( to to duże) reaguje tak samo na psy jak Rufi, ale widzę, że to z niepewności robi bo jak widzi że Mesia zna i nie atakuje, to jakby troszkę spokojniejszy. Na dzieńdobry to nawet Mesinkę obwarczał, ale już jest spoko. Zapraszam na wątek tych psinek z Piły http://www.dogomania.pl/threads/215326-Sznaucery-z-Piły-i-Jędrzejewa-latami-czekają-na-szansę-pomóż!-Ogłoszenia-DT! Quote
stokrotka.af Posted November 30, 2011 Author Posted November 30, 2011 Cioteczki ja osobiście uważam, że Rufi to najmądrzejszy i najkochańszy pies na świecie :loveu: Zuzy wcale nie chce zjeść tylko się z nią bawić, ale jeszcze Zuza o tym nie jest do końca przekonana :evil_lol: Asia wcale się nie gniewam, spacerek nie ucieknie, w końcu nigdzie się nie wybieramy :razz: zaraz zajrzę na wątek tych bidulek :-( no i mam nadzieję, że uda nam się wybrać kiedyś całą sforą :evil_lol: myrchanka przekazane :razz: Quote
M&S Posted November 30, 2011 Posted November 30, 2011 stokrotka.af napisał(a):Cioteczki ja osobiście uważam, że Rufi to najmądrzejszy i najkochańszy pies na świecie :loveu: Oczywiście:):):):) Quote
Shilomaniak Posted November 30, 2011 Posted November 30, 2011 Gratulacje Rufi !!! Stoicki spokój to właśnie to, o co chodzi Stokrotce :) Poczytałam o Twoich zmaganiach z drzwiami i mój mąż wymyślił, żeby drzwi zabezpieczyć pleksi. Można kupić całe arkusze gładkiego pleksi w marketach budowlanych, przytną nawet na wymiar. Przyklei się toto taśmą dwustronną i niech Rufi się ślizga :). Ja mam w dalszym ciągu problemy z przywołaniem Shili (ale już coraz mniejsze :)). Trenujemy ostro - kieszenie wypchane przysmakami i całe stado zabawek do zwracania na siebie uwagi. W końcu mnie zamkną w wariatkowie bo latam po lesie, macham kiełbasą i rzucam piłeczkami, ale czego się nie robi dla swojego piesa. Quote
stokrotka.af Posted November 30, 2011 Author Posted November 30, 2011 też myślałam o plexi...ale chyba jak dobrze pójdzie to tylko wymienię okleinę, bo Rufik chyba zaprzestał niszczycielskiej działalności w końcu :multi: na spacerkach z przywołaniem nie ma problemu, kieszenie też pełne usmaczków :evil_lol: ; natomiast w kwestii zabawek lipa, ani patyk, ani piłka ani sznur :shake: nic nie jest ciekawe oprócz wąchania :razz: Rufi robi szalone postępy :multi: Quote
sota36 Posted December 1, 2011 Posted December 1, 2011 Boze....morka mi sie smieje widzac-n to jest czytajac, ze jestes z tym potffforkiem cudnym i on z Toba szczesliwi!!!!!! Quote
stokrotka.af Posted December 1, 2011 Author Posted December 1, 2011 Joluś Ty wiesz, że nigdy nie zapomnę o Boreckim :loveu: a Rufi jest kochaniutki i daje mi dużo radości "mimo wszystko" :loveu: myślę, że trafiliśmy na siebie w odpowiednim momencie :multi: Quote
sota36 Posted December 1, 2011 Posted December 1, 2011 Jasne, ze sie nie zapomni, nigdy. pio prostu serduszko staje sie pojemniejsze, i znajduje sie miejsce dla Nastepcy, bo zastepca nigdy zaden psiak nie bedzie. Quote
M&S Posted December 1, 2011 Posted December 1, 2011 Cześć Rufi:) Wiadomo, że następca nie zastąpi....ale kocha się każdego nastepnego równie mocno, tylko trochę inaczej. Quote
stokrotka.af Posted December 1, 2011 Author Posted December 1, 2011 Kocha się równie mocno :loveu: a jednak inaczej ;) Quote
stokrotka.af Posted December 1, 2011 Author Posted December 1, 2011 Mam pytanko do bardziej doświadczonych cioteczek :razz: wytłumaczcie mi proszę jak to jest...kiedy wracam do domu (dzwonie domofonem 2 razy-nie mam klucza do furtki ani do drzwi w klatce :shake: ), jak wejdę do mieszkania to Rufi szaleje z radości :crazyeye: ; początkowo sądziłam, że on tak reaguje na dźwięk domofonu bo kojarzy go z moim powrotem :roll: ale ostatnio dzwonił kurier i Rufi "olał" temat całkowicie :cool3: ; dlatego, że byłam w domu? Quote
kizimizi Posted December 2, 2011 Posted December 2, 2011 Moze nie chodzi o dzwiek domofonu tylko o to, kto pozniej stoi za drzwiami ;) Quote
kizimizi Posted December 2, 2011 Posted December 2, 2011 [quote name='kora78']uff kamien z serca :) Rufi szuka przyjaciela, nie obiadu :) jednak.[/QUOTE] i niech tak zostanie. AMEN Quote
M&S Posted December 2, 2011 Posted December 2, 2011 [quote name='stokrotka.af']Mam pytanko do bardziej doświadczonych cioteczek :razz: wytłumaczcie mi proszę jak to jest...kiedy wracam do domu (dzwonie domofonem 2 razy-nie mam klucza do furtki ani do drzwi w klatce :shake: ), jak wejdę do mieszkania to Rufi szaleje z radości :crazyeye: ; początkowo sądziłam, że on tak reaguje na dźwięk domofonu bo kojarzy go z moim powrotem :roll: ale ostatnio dzwonił kurier i Rufi "olał" temat całkowicie :cool3: ; dlatego, że byłam w domu?[/QUOTE] Rufi wie kiedy Ty wracasz do domu. Psy przecież ta mają;) Quote
JOAPG Posted December 5, 2011 Posted December 5, 2011 [quote name='stokrotka.af']Mam pytanko do bardziej doświadczonych cioteczek :razz: wytłumaczcie mi proszę jak to jest...kiedy wracam do domu (dzwonie domofonem 2 razy-nie mam klucza do furtki ani do drzwi w klatce :shake: ), jak wejdę do mieszkania to Rufi szaleje z radości :crazyeye: ; początkowo sądziłam, że on tak reaguje na dźwięk domofonu bo kojarzy go z moim powrotem :roll: ale ostatnio dzwonił kurier i Rufi "olał" temat całkowicie :cool3: ; dlatego, że byłam w domu?[/QUOTE] No właśnie, na kogo ma czekać jak ty jesteś w domu. Nie umiem tego wytłumaczyć ale nasza Meśka rozróżnia pracę silników samochodowych. Jak mieszkaliśmy na Grójeckiej to zrobiła straszną scenę że Pan wraca, a Pan nie wrócił. Kiedy przyszedł do domu po pół godzinie zapytałam o co chodzi. A TZ poprostu przejeżdżała Grójecką pod oknem 30 minut wcześniej, tylko pojechał jeszcze do sklepu. A psina usłyszała swój samochód wśród dziesiątek innych na 3pasnowej jezdni w godzinach szczytu. Chciałam przez to powiedzieć że on czuje kiedy wracasz i wie że to Ty a nie listonosz czy ulotkarz. Quote
stokrotka.af Posted December 5, 2011 Author Posted December 5, 2011 Cioteczki dziś spacerek w lesie w strugach deszczu :shake: a Rufi w kubraczku przeciwdeszczowym :evil_lol: spotkaliśmy Pep -Nowofunlandkę (wielką miłość Boreckiego :evil_lol: ) Rufi zachowywał się grzecznie, próbował nawet amorów :evil_lol: Poza tym już wiem na 100%, że jak wychodzę do pracy to Ruficzek jest grzeczny i cichy :multi: Quote
kizimizi Posted December 5, 2011 Posted December 5, 2011 a jakies fotki Rufola w plaszczyku masz? Quote
stokrotka.af Posted December 5, 2011 Author Posted December 5, 2011 no właśnie nie mam :oops: :-(, ale jak wróci TZ to będą już foty w zimowym kubraczku :evil_lol: Quote
kora78 Posted December 5, 2011 Posted December 5, 2011 plaszczyk jaki nosi kolor? oby nie jakis babski, czerwony, co? przyznaj sie! :) i jak sie w nim czuje? Rufi grzeczny w domu, super :) biedulek byl tylko zestresowany zmianami, madry psiak nasz kochany! Quote
stokrotka.af Posted December 5, 2011 Author Posted December 5, 2011 płaszczyk przeciwdeszczowy jest czarny z odblaskowymi lamówkami i łapkami na boku ;) natomiast ten na zimę jest w czerwoną kratkę :evil_lol: na początku Rufi położył uszy po sobie, ale zaraz dzielnie ruszył przed siebie jakby w ogóle nie miał nic na sobie :multi: ani razu nie próbował go ściągnąć ani nic z tych rzeczy ;) na spacerku wieczornym spotkaliśmy jeszcze jedną sunię i było ok, jej właścicielka mówiła, że początkowo też skakała do wszystkich psów (też jest ze schronu), ale z czasem jej przeszło oby z Rufim było tak samo... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.