kora78 Posted November 23, 2011 Author Posted November 23, 2011 tutaj dalam fotke Maji kudlatej, jadacej do dt..... pomyłka! Quote
malawaszka Posted November 23, 2011 Posted November 23, 2011 kora dałaś tak podobne tytuły tych dwoch wątków, ze sama się mylisz :lol: ja też Quote
kora78 Posted November 23, 2011 Author Posted November 23, 2011 malawaszka napisał(a):kora dałaś tak podobne tytuły tych dwoch wątków, ze sama się mylisz :lol: ja też o w morde. hehee juz poprawiam! Quote
marako Posted November 23, 2011 Posted November 23, 2011 Niunia startuje do jedzenia z szybkością światła. Wyrwała dziś (po trzech obfitych posiłkach) mężowi z ręki kromkę, którą trzymał nawet dość wysoko, prawie przy twarzy. Jadła dziś 4 duże posiłki. Trzy w odosobnieniu, a czwarty - wymyśliłam, żeby jadła jednak w pomieszczeniu z sukami, coby się uczyć, że można jeść spokojniej (na początek na smyczy). Swoją porcję połknęła bez jakiegokolwiek gryzienia w 10 sekund (moje suki jadły od minuty do 2 minut. Jej musiałam dwie dokładki kulek zrobić, bo szczekała okropnie i rwała się do ich misek. Heidi jak gdzieś w zasięgu ma jedzenie, gdziekolwiek, przestaje w ogóle myśleć, obserwować otoczenie, wyłącza jej się instynkt samozachowawczy i atakuje duże psy. Ugryzła dziś w pysk Grace, która jej nie oddała, tylko z żalem popatrzyła na mojego męża. Grace jest naprawdę niebezpiecznym psem jeśli trzeba bronić czegoś ważnego, ale bardzo nie lubi bić słabszych (od yorków też obrywała czasem), tylko z równymi sobie w ogóle nawiązuje walkę, jak musi i wygrywa bez trudu. Ale mam nadzieję, że Heidi w końcu zrobi się spokojniejsza i nie będzie zatargów (które w sumie ona prowokuje). Quote
kizimizi Posted November 23, 2011 Posted November 23, 2011 marako a jakie ty masz psy tak w ogole? Ten na avatarze -zapewne prywatny- wyglada na sznaucera olbrzyma. Hyyyyy??????? Quote
malawaszka Posted November 23, 2011 Posted November 23, 2011 biedna myśli, ze musi walczyć o jedzenie nadal :( Quote
marako Posted November 23, 2011 Posted November 23, 2011 kizimizi napisał(a):marako a jakie ty masz psy tak w ogole? Ten na avatarze -zapewne prywatny- wyglada na sznaucera olbrzyma. Hyyyyy??????? Ten na avatarze to młodziutka sznaucerka olbrzymka (aktualnie Mł.ChPl), córka drugiej olbrzymki nie tak pięknej, ale o złotym sercu, która jest z nami od 7 lat. Oprócz tego prawie 3 lata jest z nami Tajga - mix "olbrzymka" ze schronu ze smutną przeszłością. Tylko trzy i aż trzy. I pomieszkiwały przez kilka miesięcy 2 yorki, ale od jakiegoś czasu już we Wrocławiu, a tylko odwiedzają nas czasem. A Ty, sądząc po avatarze masz jakieś mieszańce psów i ptactwa? Quote
kizimizi Posted November 23, 2011 Posted November 23, 2011 marako napisał(a): A Ty, sądząc po avatarze masz jakieś mieszańce psów i ptactwa? moje psy redbulla piją i wtedy ida owce mi zaganiac ;) Quote
NikaEla Posted November 23, 2011 Posted November 23, 2011 Przed snem tu zaglądnę i przy okazji zaproszę na bazarek z super książkami dla dzieci (zwłaszcza chłopców) w wieku 6-12 lat. Może tutaj są jacyś rodzice? Link w podpisie. Quote
marako Posted November 24, 2011 Posted November 24, 2011 Nawet są rodzice małego chłopca (dziadkowie w zasadzie), pięcioletniego co prawda, ale czyta. Pokaż te książki. My startujemy do weta z Heidi. Już po spacerze i na koniec zdążyłam na ogródku zrobić parę zdjęć, w tym ufociłam ulubione czynności małej: quupanie (około 8-10 dziennie, ale dobrze uformowane), zagrzebywanie quu, zabawa patykiem (jest nakręcona na to i baaaardzo zawzięta), darcie japy. Ale fotami się nimi po powrocie (czyli za minimum kilka godzin), zresztą muszę najpierw opanować sztukę ich publikowania na tym forum, bo jak pisałam na imageshack nieaktywny mam direct link. Quote
jambi Posted November 24, 2011 Posted November 24, 2011 są rodzice, są ;) cudnie, że Suńka bezpieczna! :) marako - ukłony dla Ciebie :) marako napisał(a):A Ty, sądząc po avatarze masz jakieś mieszańce psów i ptactwa? :roflt: Quote
NikaEla Posted November 24, 2011 Posted November 24, 2011 marako napisał(a):Nawet są rodzice małego chłopca (dziadkowie w zasadzie), pięcioletniego co prawda, ale czyta. Pokaż te książki. .kliknij na czerwony napis w moim podpisie :) Quote
JOAPG Posted November 24, 2011 Posted November 24, 2011 :Rose:Ale super szybka akcja, cztery dni i psinka w DT Marako- chylę czoła:modla: Quote
JOAPG Posted November 24, 2011 Posted November 24, 2011 CO JA GADAM, teraz się doczytałam że nie cztery tylko dwa dni , noooo nawet nie wiem co powiedzieć!!! WOW, cudnie!!! Quote
marako Posted November 24, 2011 Posted November 24, 2011 wilczy zew napisał(a):Marako,podziwiam Ty, zdaje się też jakąś biedę nową teraz masz na stanie? To mamy podobne przeżycia. Quote
wilczy zew Posted November 24, 2011 Posted November 24, 2011 ale ja nie mam tak zapsiałego domu Quote
Satrina Posted November 24, 2011 Posted November 24, 2011 I jak minął kolejny dzień?Czy dziewczyny się przyzwyczajają do siebie? Quote
marako Posted November 24, 2011 Posted November 24, 2011 Satrina napisał(a):I jak minął kolejny dzień?Czy dziewczyny się przyzwyczajają do siebie? Może trochę... Świadczy o tym to, że nie zrobiły z niej miazgi po kolejnych zaczepkach. One są OK, to Heidi okropnie jest zadziorna i uparcie próbujecoś im pokazać. One po kolejnej zaczepce reagują zgodnie z zasadami fair play, krew się nie leje, tylko dużo hałasu i wygląda groźnie. To dobrze, że ją wzięłam i to odrzucając Twoją propozycję przywiezienia jej. Nie wiem, czy ona do soboty tam by wytrzymała. Musiałam zdecydować szybko, w ogóle o jej zabraniu, kierowana odruchem serca, odrzucając racjonalne argumenty /głównie natury finansowej, ale też i czasowej/. Zupełnie jednak nie żałuję decyzji. Heidi jest przekochaną sunią, z temperamentem i charakterem, odważną (jak kamikaze) i przebojową. Poza tym ma wiele uroku, jest śliczna. Jak się ją trochę odkarmi i uspokoi, będzie czyjąś radością na lata. Mój mąż jest już w niej zakochany i nawet przebąkiwał, że szkoda będzie będzie ją oddawać. Jednak trudno nam już z naszymi trzema dać radę, więc to będzie konieczność. I nie ukrywam, że będę się starała ją wyprowadzić na prostą jak najszybciej, żeby się nie przywiązała za mocno (i my też). Wrócilimy od weta, dopiero tam ją dokładnie obejrzałam razem z lekarzem. Ma zapalenie skóry - plamy ciemno czerwone na brzuchu i w wielu miejscach innych, takie jakby wybroczyny, jak również takie jakby otarcia, czy raczej zgrubienia jakby chropowate, być może odczyn po pchłach. Skórkę ma w ogóle (tę bez plam i zgrubień) cieniutką i jaśniutką, delikatną. W schronie była odrobaczana i odpchlana, ale pozostałości takie mogą być po zapchleniu. Dostała antybiotyk (Enroxil). Umówiłam się na pokazanie jej za 2-3 tygodnie, a jeśli będzie już na wadze parę kilogramów więcej, to zrobimy wyniki i na sterylkę. Dziś ważyła 14,5 kg. Trochę też już od wtorku wieczorem kuleje na przednią łapkę, liże ją też doć często i wygryza coś. Próbowałam zajrzeć, ale nie pozwala dotknąć się pomiędzy palcami (nawet ostrzegawczo gryzie). Muszę trochę zaskarbić jej zaufania, żeby takie zabiegi próbować na niej. Zabiorę się jutro i za to i za sierść, bo w końcu weekend! Zdjęcia jakieś już stąd nawet mam, ale nie czuję się już na siłach czegokolwiek z nimi robić. Padam - codziennie pobudka o 5:00, a otatnie dni pełne wrażeń. Jeszcze muszę rozwiesić pranie i przygotować materiały do pracy na jutro. Quote
marako Posted November 24, 2011 Posted November 24, 2011 Cieszę się, że czytasz, bo myślałam, że już teraz piszę tylko do siebie (ja często mówię do siebie, z czego śmieje się moja córka, więc teraz mi może przeszło to na pisanie). Quote
kora78 Posted November 24, 2011 Author Posted November 24, 2011 czytam i naczytac sie nie moge. jak dobrze, ze sunia juz w dobrych rekach. widac, ze to lobuzica, ale raczej - niewychowana, co sie dziwic z taka przeszloscia? i tak chyba nie jest tak zle, jak mogłoby byc po tym, co przeszla. a dzis jakis wymaz robil wet pod katem cieczki? ma cieczke, czy nie? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.