malawaszka Posted November 22, 2011 Posted November 22, 2011 marako napisał(a):My na nią też tak wołamy póki co, ale nie wiem, jak ma w papierach, bo oczywiście zapomieli mi przekazać. Jutro będą miała, jak ich syn nie zapomni przywieźć. Właśnie mnie ugryzła - ma ząbki ostre jak mleczaki, krew mi sikała (chciała złapać zębami węzeł, który trzymałam ja i Honda, a trochę nie wcelowała w węzeł, tylko w mój palec). no to mamy pierwszą krew - szczerze mówiąc to dobrze, że Twoja a nie którejś z suczy ;) Quote
kora78 Posted November 22, 2011 Author Posted November 22, 2011 "niesforna Zuzia" ? pewnie nauczyla sie przy bandzie dzieciakow, ze nie ma delikatnosci na tym swiecie... Quote
marako Posted November 22, 2011 Posted November 22, 2011 malawaszka napisał(a):u mnie nowy zawsze je na początku osobno żeby nie było powodów do awantury jak któreś zjedzą pierwsze Na razie jadła w oddzielnym pokoju. Jednak tak strasznie na jedzenie jest nakręcona, że każdą następną porcję też by połknęła (najwyżej zwróciła). Quote
kora78 Posted November 22, 2011 Author Posted November 22, 2011 lyse nad ogonem: pisalam, mialam lyse plecki od alargii na odchody pchel. byla na to leczona z nakazu SDZ i obrosla sierscia. moze nie do konca jeszcze sierscia po tym obrosla. Quote
justika Posted November 22, 2011 Posted November 22, 2011 Czytałam z zapartym tchem i cieszę się, że na chwilę obecną sunia jest już bezpieczna. Marako-podziwiam za odwagę i serce:) Quote
marako Posted November 22, 2011 Posted November 22, 2011 Odwagi to tu nie widzę żadnej, a serce to tu wszyscy mają. Oj właśnie była rozróba kolejna między Heidi a Hondą. Chyba będę spała na dole (psy nie mają prawa na górę wchodzić, a mała zechce). Może być gorąco. Przyszły foty (słaba jakość okropnie). Jedno zdjęcie pokazałabym chętnie - z kąpieli, bo widać jaki to szkielecik biedny. Ale coś nie mam aktywnego direct lik na imageshack, a inaczej nigdy nie umieszczałam tu zdjęć. Musiałabym popróbować się pobawić w coś innego, a nie czuję się na siłach. Jutro poproszę o to mojego chłopaka, może też będąc w domu w dzień porobi zdjęcia jakieś już stąd i umieści. Wyślę Ci Kora na maila kilka fotek. Quote
kora78 Posted November 22, 2011 Author Posted November 22, 2011 tak, tak wyslij teraz, ja wstawi. Quote
kora78 Posted November 22, 2011 Author Posted November 22, 2011 mam, zaraz wstawie wyspij sie, dobranoc :) Quote
kizimizi Posted November 23, 2011 Posted November 23, 2011 kora78 napisał(a):mam, zaraz wstawie wyspij sie, dobranoc :) i nie wstawila. Ciesze sie ze akcja szybko przebiegła i poki co nie az tak bolesnie -nie liczac palca marako. Czekam jutro na wiesci Quote
stokrotka.af Posted November 23, 2011 Posted November 23, 2011 strasznie się cieszę na takie wesołe wieści :multi: Quote
NikaEla Posted November 23, 2011 Posted November 23, 2011 Z przyjemnością się czyta :) Tylko błagam: nie zostawiajcie suk samych z Heidi skoro na nią warczą , żeby nieszczęścia jakiegoś nie było (mam stale w głowie sprawę Kseni i Nuki w bdt we Wrocławiu) Quote
kora78 Posted November 23, 2011 Author Posted November 23, 2011 przepraszam, zaspalam! znaczy= poszlam spac, zapomnialam Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Quote
marako Posted November 23, 2011 Posted November 23, 2011 Nikaragua napisał(a):Tylko błagam: nie zostawiajcie suk samych z Heidi skoro na nią warczą , żeby nieszczęścia jakiegoś nie było (mam stale w głowie sprawę Kseni i Nuki w bdt we Wrocławiu) Nikaraua, mój syn był już u nas o 6:00 rano, żeby nie zostawała z nimi sama. Jak pojedzie do przedszkola po swojego synka, to z nią. Kora, czy ona w schronisku dostała odrobaczanie i odpchlanie? Bo kupiłam dziś, ale nie wiem, czy zakrapiać, bo może powtórne zaszkodzić tak zaraz zaaplikowane. Może w papierach wyczytam, ale nie wiem, czy są takie informacje. Dzięki za wstawienie fot. Quote
Satrina Posted November 23, 2011 Posted November 23, 2011 Ostatnie zdjęcie super, taki ciekawski pyszczek.Bardzo podobna do Rufiego. Quote
malawaszka Posted November 23, 2011 Posted November 23, 2011 chudzinka kochana - dobrze, że już bezpieczna! Quote
farmerka63 Posted November 23, 2011 Posted November 23, 2011 One wszystkie mogą być chude, skołtunione, chore , wystraszone - w zasadzie norma po wyciągnięciu ze schronu , ale i tak ogromny głaz narzutowy spada mi z serca, kiedy widzę te pierwsze foty w autkach ratowniczych, potem w łazience...i po wyczesaniu :):):) Marako - DZIĘKI :loveu::loveu::loveu: Quote
kora78 Posted November 23, 2011 Author Posted November 23, 2011 w papierach beda pieczatki i daty. w sumie to nie wiem,co ci odpowiedziec. bo to jest robione, ale czy na wejsciu, czy pozniej okazjonalnie to ja nie wiem... dzis bede w schronie to sie dowiem, ok? krople na pchly i kleszcze- po kapieli 3 dni, np fiprex. wczoraj kanapa, wiec za wczesnie. pchly- ona ma na to uczulenie, alergie. wiec nie mozna dopuscic do lokatorow na gape. pchly w schronie- nie ma, bo pryskaja advantixem Quote
marako Posted November 23, 2011 Posted November 23, 2011 Syn póbował ją wziąć ze sobą jak jechał po swojego synka do przedszkola, tak było w planie, ale tak biegała po aucie (nie mamy transporterka, nasze suki leżą plackiem, więc nie zakupiliśmy nigdy), że musiał ją zostawić w domu. Ale zamknął w osobnym pokoju (na klucz, bo wszystkie umieją otwierać sobie, ona też), więc jestem spokojna (o psy, nie o drzwi i sprzęty). Już zaraz dojedzie do suczydeł. 60 km w obie strony, więc to nie tylko mała chwila niestety, zapewne wydzierają się do siebie, albo i drzwi obdrapane są już z lakieru. Quote
NikaEla Posted November 23, 2011 Posted November 23, 2011 marako złożymy się na pomalowanie drzwi ;) Quote
marako Posted November 23, 2011 Posted November 23, 2011 Haha, u mnie sporo rzeczy jest już (po pięciu latach mieszkania) obdrapanych. Tak już jest, jak się ma, to co się lubi, czyli stado dzikusów. One są bardzo grzeczne i karne, ale jak słyszą, że ja już wchodzę, niestety skaczą jedna przez drugą i wejściowe drzwi są w strzępach. Innych rzeczy nie niszczą. Po szczeniakach pamiątka, to obgryzione krzesła. Po Tajdze, jak przysżła ze schronu szafka, Marko = tymczas podrasował schody. Nic mnie już aż tak nie rusza, ale tylko lekko zakłuje kolejna dewastacja. Jak już na coś się składać, to na karmę, bo ona je tyle, co moje trzy czarnuchy łącznie i chyba pójdę z torbami. Quote
kasjas Posted November 23, 2011 Posted November 23, 2011 Marako super!! Wielkie brawa dla Ciebie :multi: Ja już sie zaczynam gubić w tych wątkach psowych, za dużo ich... za dużo... :-( Quote
kora78 Posted November 23, 2011 Author Posted November 23, 2011 byla prysakan advantixem w dzien szczepienia na wscieklizne. i odrobaczana. wirusowek nie robiono. Quote
justika Posted November 23, 2011 Posted November 23, 2011 Jeśli będzie jakaś zbiórka pieniędzy na maleńką, to proszę dać znać, dorzucę coś. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.