Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

marako napisał(a):
My na nią też tak wołamy póki co, ale nie wiem, jak ma w papierach, bo oczywiście zapomieli mi przekazać. Jutro będą miała, jak ich syn nie zapomni przywieźć.

Właśnie mnie ugryzła - ma ząbki ostre jak mleczaki, krew mi sikała (chciała złapać zębami węzeł, który trzymałam ja i Honda, a trochę nie wcelowała w węzeł, tylko w mój palec).



no to mamy pierwszą krew - szczerze mówiąc to dobrze, że Twoja a nie którejś z suczy ;)

  • Replies 452
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

malawaszka napisał(a):
u mnie nowy zawsze je na początku osobno żeby nie było powodów do awantury jak któreś zjedzą pierwsze


Na razie jadła w oddzielnym pokoju. Jednak tak strasznie na jedzenie jest nakręcona, że każdą następną porcję też by połknęła (najwyżej zwróciła).

Posted

lyse nad ogonem: pisalam, mialam lyse plecki od alargii na odchody pchel. byla na to leczona z nakazu SDZ i obrosla sierscia.
moze nie do konca jeszcze sierscia po tym obrosla.

Posted

Odwagi to tu nie widzę żadnej, a serce to tu wszyscy mają.

Oj właśnie była rozróba kolejna między Heidi a Hondą. Chyba będę spała na dole (psy nie mają prawa na górę wchodzić, a mała zechce). Może być gorąco.

Przyszły foty (słaba jakość okropnie). Jedno zdjęcie pokazałabym chętnie - z kąpieli, bo widać jaki to szkielecik biedny. Ale coś nie mam aktywnego direct lik na imageshack, a inaczej nigdy nie umieszczałam tu zdjęć. Musiałabym popróbować się pobawić w coś innego, a nie czuję się na siłach. Jutro poproszę o to mojego chłopaka, może też będąc w domu w dzień porobi zdjęcia jakieś już stąd i umieści.

Wyślę Ci Kora na maila kilka fotek.

Posted

kora78 napisał(a):
mam, zaraz wstawie
wyspij sie, dobranoc :)


i nie wstawila.
Ciesze sie ze akcja szybko przebiegła i poki co nie az tak bolesnie -nie liczac palca marako.
Czekam jutro na wiesci

Posted

Z przyjemnością się czyta :)
Tylko błagam: nie zostawiajcie suk samych z Heidi skoro na nią warczą , żeby nieszczęścia jakiegoś nie było
(mam stale w głowie sprawę Kseni i Nuki w bdt we Wrocławiu)

Posted

Nikaragua napisał(a):
Tylko błagam: nie zostawiajcie suk samych z Heidi skoro na nią warczą , żeby nieszczęścia jakiegoś nie było
(mam stale w głowie sprawę Kseni i Nuki w bdt we Wrocławiu)


Nikaraua, mój syn był już u nas o 6:00 rano, żeby nie zostawała z nimi sama. Jak pojedzie do przedszkola po swojego synka, to z nią.

Kora, czy ona w schronisku dostała odrobaczanie i odpchlanie? Bo kupiłam dziś, ale nie wiem, czy zakrapiać, bo może powtórne zaszkodzić tak zaraz zaaplikowane. Może w papierach wyczytam, ale nie wiem, czy są takie informacje.
Dzięki za wstawienie fot.

Posted

One wszystkie mogą być chude, skołtunione, chore , wystraszone - w zasadzie norma po wyciągnięciu ze schronu , ale i tak ogromny głaz narzutowy spada mi z serca, kiedy widzę te pierwsze foty w autkach ratowniczych, potem w łazience...i po wyczesaniu :):):)

Marako - DZIĘKI :loveu::loveu::loveu:

Posted

w papierach beda pieczatki i daty.
w sumie to nie wiem,co ci odpowiedziec. bo to jest robione, ale czy na wejsciu, czy pozniej okazjonalnie to ja nie wiem...
dzis bede w schronie to sie dowiem, ok?

krople na pchly i kleszcze- po kapieli 3 dni, np fiprex. wczoraj kanapa, wiec za wczesnie.

pchly- ona ma na to uczulenie, alergie. wiec nie mozna dopuscic do lokatorow na gape.

pchly w schronie- nie ma, bo pryskaja advantixem

Posted

Syn póbował ją wziąć ze sobą jak jechał po swojego synka do przedszkola, tak było w planie, ale tak biegała po aucie (nie mamy transporterka, nasze suki leżą plackiem, więc nie zakupiliśmy nigdy), że musiał ją zostawić w domu. Ale zamknął w osobnym pokoju (na klucz, bo wszystkie umieją otwierać sobie, ona też), więc jestem spokojna (o psy, nie o drzwi i sprzęty).
Już zaraz dojedzie do suczydeł. 60 km w obie strony, więc to nie tylko mała chwila niestety, zapewne wydzierają się do siebie, albo i drzwi obdrapane są już z lakieru.

Posted

Haha, u mnie sporo rzeczy jest już (po pięciu latach mieszkania) obdrapanych. Tak już jest, jak się ma, to co się lubi, czyli stado dzikusów. One są bardzo grzeczne i karne, ale jak słyszą, że ja już wchodzę, niestety skaczą jedna przez drugą i wejściowe drzwi są w strzępach. Innych rzeczy nie niszczą.

Po szczeniakach pamiątka, to obgryzione krzesła. Po Tajdze, jak przysżła ze schronu szafka, Marko = tymczas podrasował schody. Nic mnie już aż tak nie rusza, ale tylko lekko zakłuje kolejna dewastacja.

Jak już na coś się składać, to na karmę, bo ona je tyle, co moje trzy czarnuchy łącznie i chyba pójdę z torbami.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...