kora78 Posted January 3, 2012 Author Posted January 3, 2012 dzwon i pytaj :) a moze jutro wizyta albo po 2 dniach od adopcji? ja napisze, dzielnice moze, to chyba nie tajne. to nie dokladny adres przeciez. Maciejowice. jakby co to edytuje i usune Quote
kasjas Posted January 3, 2012 Posted January 3, 2012 Podajcie jednak na PW dokładny adres, rozmawiałam z Basią i mówi, ze to bliżej Siemianowic moze być, żebym podała dokładnie ulicę, to ona się dowie. I Maciejkowice miało być :) Quote
malawaszka Posted January 3, 2012 Posted January 3, 2012 W Chorzowie Maciejkowicach ma siedzibę Fundacja SOS dla Zwierząt - na dogo m.in amikat, kuba123 - ale nie wiem czy tak na cito ktoś da radę Quote
kasjas Posted January 3, 2012 Posted January 3, 2012 To piszesz do nich, czy dadzą radę?? Ja wyślę Basi ten adres, dowie się, czy tam nie sa przypadkiem gospodarstwa:) Quote
kasjas Posted January 3, 2012 Posted January 3, 2012 Wysłałam do Basi smska, ale na mapie dobrze to wygląda, blisko park miejski, klub golfowy, bażantaria... cokolwiek to znaczy, ale Heidi raczej byłaby zadowolona mogąc poganiać bażanty hehe Wygląda, że dużo zielonego wokół tej ulicy. Quote
marako Posted January 3, 2012 Posted January 3, 2012 kasjas napisał(a):Heidi raczej byłaby zadowolona mogąc poganiać bażanty hehe. Oj byłaby, była. Quote
kasia-online Posted January 3, 2012 Posted January 3, 2012 marako napisał(a):Siostra tej Pani ma psa, druga też, ona też kiedyś miała (bardzo dawno). To też dobrze wróży, skoro cała rodzina psiolubna. Intuicja jest najważniejsza, więc jeśli wyczuła Pani w nich psiolubnych, to pewnie rzeczywiście są ok. : ) Ja niestety znów rano muszę być w ośrodku, a dopiero co wróciłam do domu, więc się pewnie już z Heidi nie zobaczę : ( Proszę ucałować ode mnie menela, trzymam kciuki, żeby ci ludzie dali jej dom już na zawsze :) P.S. Ciekawe jak Honda zareaguje na brak Heidi, polubiły się jak kiedyś Tajga z Marco. Quote
marako Posted January 3, 2012 Posted January 3, 2012 A tak w ogóle, to wybieramy się do Będzina za 2 tygodnie, a stamtąd tylko 15 km do Chorzowa, więc będę mogła być może też zobaczyć na własne oczy, jak sunia się ma (no i spotkanie Heidi z Hondą to byłoby przeżycie!) Quote
marako Posted January 3, 2012 Posted January 3, 2012 kasia-online napisał(a):rano muszę być w ośrodku, a dopiero co wróciłam do domu, więc się pewnie już z Heidi nie zobaczę : ( Kasiu, a kiedy wychodzisz z ośrodka? Może to da się zgrać, żebyś była na trasie mojego przejazdu ok. 14:30. Bo ja później na dyżur i tak do Wrocka wracam, to mogłabym Cię zawieźć, jakbyś chciała. Quote
kasia-online Posted January 3, 2012 Posted January 3, 2012 marako napisał(a):Kasiu, a kiedy wychodzisz z ośrodka? Może to da się zgrać, żebyś była na trasie mojego przejazdu ok. 14:30. Bo ja później na dyżur i tak do Wrocka wracam, to mogłabym Cię zawieźć, jakbyś chciała. Naprawdę? Mogę się wyrwać na trochę :))) super by było. Dziś też zrobiłam sobie chwilę przerwy, żeby wyprowadzić Certę i Abi. O której i gdzie miałabym być ? Quote
marako Posted January 3, 2012 Posted January 3, 2012 Około 14:15 wyjeżdżam spod szkoły, po drodze gdzieś w okolicach Kromera kazałam czekać Adze, bo nie mam czasu pod jej szkołę jechać, więc pojadę tak, by i Tobie i mnie było optymalnie. Mogę przez Most Milenijny, Obornicką, Kasprowicza, Kromera. Mogę też Długą, Dubois, Bema, Jedności i tam Agę łapać, jeśli byś Ty też gdzieś tam mogła być. Czy po ośrodku jedziesz do Certy i Abi? Quote
kora78 Posted January 3, 2012 Author Posted January 3, 2012 malawaszka napisał(a):W Chorzowie Maciejkowicach ma siedzibę Fundacja SOS dla Zwierząt - na dogo m.in amikat, kuba123 - ale nie wiem czy tak na cito ktoś da radę kasjas napisał(a):To piszesz do nich, czy dadzą radę?? Ja wyślę Basi ten adres, dowie się, czy tam nie sa przypadkiem gospodarstwa:) napisalyscie? do amikat pisalam popoludniu i cisza. kuba chyba rzadko na dogo. Quote
kora78 Posted January 3, 2012 Author Posted January 3, 2012 o 19.18 misiek89 odpisal,ze jak do 20.00dostaie namiary to dzis wizyte zrobi. wyslalam je o 19.58 i cisza :( nieaktywny jest. cholera nie zdazylam :( Quote
kasia-online Posted January 3, 2012 Posted January 3, 2012 marako napisał(a):Około 14:15 wyjeżdżam spod szkoły, po drodze gdzieś w okolicach Kromera kazałam czekać Adze, bo nie mam czasu pod jej szkołę jechać, więc pojadę tak, by i Tobie i mnie było optymalnie. Mogę przez Most Milenijny, Obornicką, Kasprowicza, Kromera. Mogę też Długą, Dubois, Bema, Jedności i tam Agę łapać, jeśli byś Ty też gdzieś tam mogła być. Czy po ośrodku jedziesz do Certy i Abi? Zrobię tak, żeby Certa i Abi były już wyprowadzone. Skontaktuje się tel. za moment. Quote
kora78 Posted January 3, 2012 Author Posted January 3, 2012 misiek zrobi wizyte w czw o 19.stej. juz dzwonil do pani. Quote
kasjas Posted January 3, 2012 Posted January 3, 2012 To super, ale to w końcu jutro przyjadą i wizyta będzie po, czy przekładają przyjazd?? Quote
marako Posted January 3, 2012 Posted January 3, 2012 Nic mi nie wiadomo o przekładaniu, jutro cały dzień poprzekładałam pod to, więc lepiej dla mnie już byłoby nie zmieniać. Choć już zaczynam patrzeć na Niunię z czułością niespotykaną (lubię ją od zawsze, ale dziś to po prostu brakuje skali, tak bardzo i smutno mi, że zrobi się znowu u nas tak czarno jakoś). Quote
kasjas Posted January 3, 2012 Posted January 3, 2012 Zaraz Ci coś maławaszka załatwi, nie martw się ;) Dla odmiany dostaniesz coś malutkiego może, zebyś poczuła jak fajnie mieć takie na kolankach, rączkach hehe Quote
kora78 Posted January 3, 2012 Author Posted January 3, 2012 tak, jasne i male, zeby czarno nie bylo :) nie przekladali, bedzie jako expresowa poadopcyjna Quote
marako Posted January 3, 2012 Posted January 3, 2012 [quote name='kasjas']Zaraz Ci coś maławaszka załatwi, nie martw się ;) Dla odmiany dostaniesz coś malutkiego może, zebyś poczuła jak fajnie mieć takie na kolankach, rączkach hehe Co do załatwiania, to powiedzieliśmy mężowi, że jak ogarniemy się, to coś znowu weźmiemy, a ona na to "czyście poszaleli?, mało Wam jeszcze?". Na to my: "no, jak się ogarniemy, ale to nie znaczy, że za tydzień, ale za dwa, trzy niewykluczone zwłaszcza coś, co mało je". Jakoś musimy go troszkę pozmiękczać i przygotować na jeszcze. A co do małych jasnych, to właśnie była interwencja w hodowli (i to zarejestrowanej w ZK ponoć) pod Wrocławiem, z grzywkami, wielka ilość. Widziałam zdjęcia, okropność. Mojej zajomej z pracy synowa była tam na interwencji, oni sami na święta mieli dwa stamtąd (do 2 swoich psów). Właśnie w pracy mnie pytała, czy nie chcę grzywacza na przechowanie (albo raczej nawet w ogóle na zawsze). Jakby ktoś chciał takiego, to są do wzięcia. Quote
NikaEla Posted January 3, 2012 Posted January 3, 2012 [quote name='marako'] tak bardzo i smutno mi, że zrobi się znowu u nas tak czarno jakoś). [quote name='kasjas']Zaraz Ci coś maławaszka załatwi, nie martw się ;) Dla odmiany dostaniesz coś malutkiego może, zebyś poczuła jak fajnie mieć takie na kolankach, rączkach hehe i bielutkiego koniecznie :) [quote name='marako'] A co do małych jasnych, to właśnie była interwencja w hodowli (i to zarejestrowanej w ZK ponoć) pod Wrocławiem, z grzywkami, wielka ilość. Widziałam zdjęcia, okropność. Mojej zajomej z pracy synowa była tam na interwencji, oni sami na święta mieli dwa stamtąd (do 2 swoich psów). Właśnie w pracy mnie pytała, czy nie chcę grzywacza na przechowanie (albo raczej nawet w ogóle na zawsze). Jakby ktoś chciał takiego, to są do wzięcia. tutaj jest wątek: http://www.dogomania.pl/threads/220069 Quote
kasjas Posted January 3, 2012 Posted January 3, 2012 Wiemy Marako o grzywkach, na FB od razu było :( Oddzwoniła Basia i potwierdziła, ze ewentualny nowy domek dla Heidi jest w bardzo fajnym miejscu. Jest dużo zieleni, dużo przestrzeni, jest gdzie wybiegać psa i pobawić się w psie sporty :) Super! Trzymam kciuki za jutro! Quote
kasia-online Posted January 3, 2012 Posted January 3, 2012 marako napisał(a):Jakoś musimy go troszkę pozmiękczać i przygotować na jeszcze. A co do małych jasnych, to właśnie była interwencja w hodowli (i to zarejestrowanej w ZK ponoć) pod Wrocławiem, z grzywkami, wielka ilość. Widziałam zdjęcia, okropność. Mojej zajomej z pracy synowa była tam na interwencji, oni sami na święta mieli dwa stamtąd (do 2 swoich psów). Właśnie w pracy mnie pytała, czy nie chcę grzywacza na przechowanie (albo raczej nawet w ogóle na zawsze). Jakby ktoś chciał takiego, to są do wzięcia. haha coś czuję, że jednak jakaś grzywka trafi do Was :) Ale to super, grzywacze to nawet nie psy, a sama radość : ))) Niestety, z tej hodowli nie wszystkie psy zostały zabrane. Kilkanaście (17?) zabrała Ekostraż, kilkanaście (14?) zabrała Viva do Warszawy. Na miejscu zostało prawie 50% psów, właściciele niby zobowiązali się do poprawy warunków ich bytowania, więc ciężko odebrać kolejne egzemplarze :( Quote
kora78 Posted January 3, 2012 Author Posted January 3, 2012 ciesze sie, ze okolica ladna :) ale cicho! nie dzielcie skorki na niedzwiedziu, bo zapeszycie! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.