lamia2 Posted February 10, 2007 Author Posted February 10, 2007 [quote name='basiagk'] Pako po kąpieli Pako jest SUPER!!! Zakochałam się w jego oczach:loveu: Uwielbiam patrzeć jak on śpi, takie bezpieczeństwo i spokój emanuje z jego twarzy :) A ta zdziwiona mina z ręcznikiem na głowie jest odlotowa :) Quote
andzia69 Posted February 10, 2007 Posted February 10, 2007 a już wiem, która to sunieczka z chorym serduszkiem - taka biedulka, tak mi bylo jej żal - nikt nie dal jej szansy na odejscie w miłości:-(:-(:-( Lamia czy to ta była? co do tego agresywnego psa - lamia dzisiaj własnie czytałam o bulinku, który mając 4 mies. miał już 2 wlaściciela - zakończył żywot mając 8 miesięcy - był agresywny do właścicieli - nie do psów - tylko do ludzi i do tego nie wiadomo było kiedy zaatakuje - tak ni z gruszki ni z pietruszki rzucał się bez powodu...to chyba najgorsze co może spotkać własciciela - mieć nieobliczalnego psa, który rządzi w domu:shake: dziewczyny z forum bulinków próbowaly mu pomóc - jednak nie udało się, nikt nie chcial wziac na siebie tego ryzyka,że on moze komuś zrobić dużą krzywdę - odszedł w ramionach dziewczyny, która podjęła tą ostatnią walkę o niego - ona zabrała go ze schronu,żeby go poobserwować czy da się go wyprowadzić - niestety:-( Quote
lamia2 Posted February 10, 2007 Author Posted February 10, 2007 [quote name='andzia69']a już wiem, która to sunieczka z chorym serduszkiem - taka biedulka, tak mi bylo jej żal - nikt nie dal jej szansy na odejscie w miłości:-(:-(:-( i ja się zryczałam :-( co do tego agresywnego psa - lamia dzisiaj własnie czytałam o bulinku, który mając 4 mies. miał już 2 wlaściciela - zakończył żywot mając 8 miesięcy - był agresywny do właścicieli - nie do psów - tylko do ludzi i do tego nie wiadomo było kiedy zaatakuje - tak ni z gruszki ni z pietruszki rzucał się bez powodu...to chyba najgorsze co może spotkać własciciela - mieć nieobliczalnego psa, który rządzi w domu:shake: dziewczyny z forum bulinków próbowaly mu pomóc - jednak nie udało się, nikt nie chcial wziac na siebie tego ryzyka,że on moze komuś zrobić dużą krzywdę - odszedł w ramionach dziewczyny, która podjęła tą ostatnią walkę o niego - ona zabrała go ze schronu,żeby go poobserwować czy da się go wyprowadzić - niestety:-( ale co uśpili go? bo nasz wet twierdzi, że dla agresywnego psa to jedyne co można humanitarnie zrobić :-( Quote
basiagk Posted February 10, 2007 Posted February 10, 2007 Czy to napewno Zira.?! Bo ja już ryczę!!!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
lamia2 Posted February 10, 2007 Author Posted February 10, 2007 Andzia Ty jesteś niesamowita, tak to Zira :-( to jest stara fotka, ale i tu już widać jej brzuch, bosze jak ona błagała tymi oczami żeby jej pomóc kiedy ja tam byłam :-( :-( :-( Quote
andzia69 Posted February 10, 2007 Posted February 10, 2007 tak - uśpili go.... czasem to jest wybawienie i dla psa (bo on prawdopodobnie jest chory) i dla właściciela Wiesz - co innego jest, gdy umiesz przewidzieć w jakiej sytuacji pies może zareagowac agresywnie (bo się czegoś boi, bo go dotkniesz w coś co go boli) a co innego, gdy rzuca się na ciebie, a pięc min. wcześniej kochal cię całym sercem - a potem jakby nigdy nic znowu się chce przytulać...to nie jest normalne.. były już takie przypadki też goldenów - i do tego 3 szt. młode, niby łagodne...z Poznania wzieli psa do W-wy na obserwacje - pies po 7 dniach rzucil się na chlopaka dziewczyny bez ostrzeżenia - chyba 17 szwów mu zalożyli Jedyne co w tym wypadku mogą jeszcze zrobić to rtg głowy - może to pokaże czy tam się coś nie rozwija - jakiś guz... a jak nie to mogą poradzić się naprawdę dobrego psiego specjalisty (był też wątek sznaucera olbrzyma, który zabrany ze schroniska po jakimś czasie zaatakował syna właściciela - wypowiadała się w nim mrzewińska) lub ryzykować oddając go np. gdzieś do kojca - wtedy nie ma częstego kontaktu z człowiekiem i może się nic nie stanie Quote
andzia69 Posted February 10, 2007 Posted February 10, 2007 [quote name='lamia2']Andzia Ty jesteś niesamowita, tak to Zira :-( to jest stara fotka, ale i tu już widać jej brzuch, bosze jak ona błagała tymi oczami żeby jej pomóc kiedy ja tam byłam :-( :-( :-( to była wyjątkowa sunia,piękna - szkoda,że nikt jej nie dał szansy:-(:-(:-( Quote
basiagk Posted February 10, 2007 Posted February 10, 2007 Załamałam się... Tak często o niej myślałam...Lamia nie wiedziałam że ją znałaś... Quote
lamia2 Posted February 10, 2007 Author Posted February 10, 2007 [quote name='andzia69']tak - uśpili go.... czasem to jest wybawienie i dla psa (bo on prawdopodobnie jest chory) i dla właściciela Wiesz - co innego jest, gdy umiesz przewidzieć w jakiej sytuacji pies może zareagowac agresywnie (bo się czegoś boi, bo go dotkniesz w coś co go boli) a co innego, gdy rzuca się na ciebie, a pięc min. wcześniej kochal cię całym sercem - a potem jakby nigdy nic znowu się chce przytulać...to nie jest normalne.. były już takie przypadki też goldenów - i do tego 3 szt. młode, niby łagodne...z Poznania wzieli psa do W-wy na obserwacje - pies po 7 dniach rzucil się na chlopaka dziewczyny bez ostrzeżenia - chyba 17 szwów mu zalożyli I mnie się tak wydaje. Znam historię tego poznańskiego goldena, zdaje się, że on teraz na Paluchu siedzi ale nikt go nie weźmie z taką etykietką. Pamiętam, że on się rzucił na na TZ-a dziewczyny kiedy się pakowali bo mieli go zawieźć do nowego domku, do ludzi z małymi dziećmi. Jakby się coś stało to dopiero byłaby pożywka dla mediów, a na nas znów by psy wieszali. Jedyne co w tym wypadku mogą jeszcze zrobić to rtg głowy - może to pokaże czy tam się coś nie rozwija - jakiś guz... a jak nie to mogą poradzić się naprawdę dobrego psiego specjalisty (był też wątek sznaucera olbrzyma, który zabrany ze schroniska po jakimś czasie zaatakował syna właściciela - wypowiadała się w nim mrzewińska) lub ryzykować oddając go np. gdzieś do kojca - wtedy nie ma częstego kontaktu z człowiekiem i może się nic nie stanie Też jej to poleciłam zrobić rtg, ale nasz wet twierdzi, że po takiej operacji pies rośliną może zostać :-( Quote
lamia2 Posted February 10, 2007 Author Posted February 10, 2007 [quote name='basiagk']Załamałam się... Tak często o niej myślałam...Lamia nie wiedziałam że ją znałaś... Znałam, bo ten schron jest wspomagany przez naszą fundację :mad: Quote
invictus hilaritas Posted February 10, 2007 Posted February 10, 2007 oj :( ostatnio na forum czytalam o niej i tak mis ie zal jej zrobilo.. to ta suczke oddali do schronu bo miala wodobrzusze ?? to straszne.. ostatnie jej dni w schronie :( serce peka.. Quote
basiagk Posted February 10, 2007 Posted February 10, 2007 Oddali ją bo sie znudziła!!!!:angryy::angryy::angryy: Choroba podobno przyszła później...:-( Quote
basiagk Posted February 10, 2007 Posted February 10, 2007 Kurcze dopiero teraz się doczytałam, że Zira był po walkach! Naprawdę??? Quote
lamia2 Posted February 10, 2007 Author Posted February 10, 2007 basiagk napisał(a):Oddali ją bo sie znudziła!!!!:angryy::angryy::angryy: Choroba podobno przyszła później...:-( Tak, tak choroba przyszła później. Ona stosunkowo młoda była, ale miała już kilku właścicieli w dresach. Quote
zaba14 Posted February 11, 2007 Posted February 11, 2007 andzia69 napisał(a):tak - uśpili go.... czasem to jest wybawienie i dla psa (bo on prawdopodobnie jest chory) i dla właściciela Racja... a czy ja mogę zobaczyć zdjęcie tego psa? :roll: My w naszym schronisku tez mielismy bullika rudego, ktory zaatakowal wlasciciela, pozniej kierowce samochodu schroniskowego, ale psem zaopiekowal się treser z Katowic, nie wiem jakie sa dalsze losy, pies miał 8 miesiecy jak ten pan go brał... :roll: moze to jakis felerny miot? :roll: Quote
andzia69 Posted February 11, 2007 Posted February 11, 2007 [quote name='zaba14']Racja... a czy ja mogę zobaczyć zdjęcie tego psa? :roll: My w naszym schronisku tez mielismy bullika rudego, ktory zaatakowal wlasciciela, pozniej kierowce samochodu schroniskowego, ale psem zaopiekowal się treser z Katowic, nie wiem jakie sa dalsze losy, pies miał 8 miesiecy jak ten pan go brał... :roll: moze to jakis felerny miot? :roll: Zaba - podejrzewam,ze to był właśnie TEN bulik - bo on był na Sląsku(Ruda Śląska!!!): ale zdjecie proszę: Quote
andzia69 Posted February 11, 2007 Posted February 11, 2007 no i jakby ktoś chciał o nim poczytac to proszę: http://www.forum.bulterier.pl/viewtopic.php?t=871&start=0 Quote
lamia2 Posted February 11, 2007 Author Posted February 11, 2007 Ale na fotkach ma taki słodki uśmiech, szkoda, że był chory :-( Quote
basiagk Posted February 11, 2007 Posted February 11, 2007 Cytuję ogłosznie: Nebra ma już rok i 3 miesiące. Jest brązowa w czarne pręgi.Bardzo ułożony i grzeczny pies.Nie mogę jej zatrzymać jeśli nikt jej nie zechce będę musiała oddać ją do schroniska. A to nie jest dobre rozwiązanie bo będzie się tam męczyła.:( Bardzo proszę o pomoc. Mieszkam koło Olsztyna szukam dla suni osoby która pokocha ją tak jak ja.proszę pisać o to moj mail i gg : wueska_blond@wp.pl ,gg 8876563 .Zdjęcia inne mogę przesyłać na maile. Quote
zaba14 Posted February 11, 2007 Posted February 11, 2007 [quote name='andzia69']Zaba - podejrzewam,ze to był właśnie TEN bulik - bo on był na Sląsku(Ruda Śląska!!!): ale zdjecie proszę: A wiec zgadza się to własnie tego bullika widzialam na obserwacji, jak on sie cieszyl ze sie nim zainteresowałam, biedactwo.. ale to dla niego było jedyne wyjście... Quote
lamia2 Posted February 11, 2007 Author Posted February 11, 2007 [quote name='basiagk']Cytuję ogłosznie: Nebra ma już rok i 3 miesiące. Jest brązowa w czarne pręgi.Bardzo ułożony i grzeczny pies.Nie mogę jej zatrzymać jeśli nikt jej nie zechce będę musiała oddać ją do schroniska. A to nie jest dobre rozwiązanie bo będzie się tam męczyła.:( Bardzo proszę o pomoc. Mieszkam koło Olsztyna szukam dla suni osoby która pokocha ją tak jak ja.proszę pisać o to moj mail i gg : wueska_blond@wp.pl ,gg 8876563 .Zdjęcia inne mogę przesyłać na maile. O rany Basia a skąd ona się wzięła? Quote
basiagk Posted February 11, 2007 Posted February 11, 2007 Podobna do Urana, co? znalazłam ja przypadkiem w ogłoszeniach nawww.4lapy.pl i zapropnowałam tej osobie żeby ja umieścic na forum. Quote
lamia2 Posted February 11, 2007 Author Posted February 11, 2007 basiagk napisał(a):Podobna do Urana, co? znalazłam ja przypadkiem w ogłoszeniach nawww.4lapy.pl i zapropnowałam tej osobie żeby ja umieścic na forum. Normalnie skóra zdjęta z Urana, tylko on nie ma białych skapetek tylko sme końcóweczki łapek, ale to spojrzenie ..... Quote
lamia2 Posted February 11, 2007 Author Posted February 11, 2007 A ja muszę się z Wami podzielić wczorajszą akcją. Trzy miesiące temu odbierałam z interwencji zagłodzoną sukę ze szczeniakami (3 dziewczyny i chłopak). W ich adopcji pomagała mi Camara z Krakowa. Wszystkie trafiły do fajnych domków. Jedyny chłopak z rodzeństwa (to nasz kontakt) trafił do ludzi do domu z ogrodem. Ponieważ nie było z nimi kontaktu podjechałam na kontrolę poadopcyjną, mało nie zeszłam na zawał, gdy od sąsiadów dowiedziałam się, że to dom letniskowy, a ludzie już wyjechali. Pies został sam, podobno w soboty podjeżdżają i wrzucają suchą karmę przez ogrodzenie i już (wody tyle co sobie nałapie z deszczu). Powiadomiłam straż, ale oni nic nie mogą zrobić bo nikogo nie ma. Zaplanowałam akcję odbioru psa na wczoraj, ściągnęłam straż, weterynarza, władze fundacji .... i nic, nikt się nie pojawił, a wszyscy się rozjechali oprócz mnie i jednego pracownika schroniska. Psa odebrałam, nie będę opisywać szczegółów bo to podchodzi pod paragraf, ale mam i już go ulokowałam na tymczasie, pies tylko jadł i pił. Dziś dostałam telefon i cieszę się nieludzko, psiulek jedzie w sobotę do nowego domku (kontakt od Sagi). Wiem, że źle zrobiłam, ale gdybym miała to jeszcze raz zrobić .... zrobiłabym. Dziś tak wygląda: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.