Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

basiagk napisał(a):
Ok. Muszę wymyslec coś fajnego. Czy to długie musi byc? Bo nie wiem czy mam się rozpisywac.:mdrmed:


Pewnie, że nie musi być długie, bo to treść najważniejsza :razz::razz::razz:

  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

O rany Basia, dobrze, że zasiałaś ziarenko niepewności na tym wątku o ludziach co chcą Telmę i Luise, wystraszyłam się po przeczytaniu komentarzy dziewczyn.
I mnie się udzieliła ta euforia o chęci adopcji.

Posted

basiagk napisał(a):
Lamia napisałam pisemko. Mam nadzieję, że nie przesadziłam?:oops: Ale wszystko na 200% szczerze!!!:grins:



Dostałam, jest super !!!!! najdumniejsza jestem z siebie, ale fajna ze mnie kobitka, jutro zawiozę do fundacji i skompletuję papierzyska, buziaczki :klacz:

Posted

invictus hilaritas napisał(a):
napisali mi ze nie mialam w aukcji napisane ze zdjecie wysylam poczta.. :(



Przecież to duperala, qurczę szkoda, bo czas się liczy :-(

Posted

invictus hilaritas napisał(a):
napisali mi ze nie mialam w aukcji napisane ze zdjecie wysylam poczta.. :(


w mojej aukcji na dobcię z Ligoty "sprzedaję" tapetę na pulpit i napisałam,że wysyłam meilem - no bo niby jak inaczej? na razie nikt antyzwierzęcy się noe dopatrzył niczego, ale ciiiiiiiiiiii;)

Posted

andzia69 napisał(a):
w mojej aukcji na dobcię z Ligoty "sprzedaję" tapetę na pulpit i napisałam,że wysyłam meilem - no bo niby jak inaczej? na razie nikt antyzwierzęcy się noe dopatrzył niczego, ale ciiiiiiiiiiii;)



Andzia jak Togo, bo nie mogę się wieści doczekać?

Mam informację, że sunia amstaffka z Łomianek nie doczekała nowego domku i odeszła za TM (to była sunia po walkach).

Posted

lamia2 napisał(a):
Andzia jak Togo, bo nie mogę się wieści doczekać?

Jestem zauroczona Togo!:loveu:

Mam informację, że sunia amstaffka z Łomianek nie doczekała nowego domku i odeszła za TM (to była sunia po walkach).


:-(


Lamia ma nadzieję, że pisemko pomoże.:cool3:

Posted

basiagk napisał(a):

Lamia ma nadzieję, że pisemko pomoże.:cool3:


Też tak myślę, w zeszłym roku to nawet na karty adopcyjne nie chcieli patrzeć (tylko zliczyli), a fotki i listy wertowali :cool3:

Posted

Dziewczyny może macie jakąś teorię, co z robić z psem który rzuca się na wszystko co żyje.

http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=34633&page=46


Tigress adoptowała od Morisowej zagłodzonego psiaka, chorował, dochodził do siebie, jest cudny, ale zaczął się rzucać na psy, teraz na ludzi i własnych opiekunów.
W zeszłym tygodniu wykastrowałyśmy go i jest jeszcze gorzej, co to może być, bo ja już głupieję.

Posted

Lamia jeśli mozesz wyślij protest do wojewody w sprawie Ligoty:

Szanowny Panie Wojewodo,

Proszę o podjęcie natychmiastowych kroków, aby władze lokalne, które
zwoziły bezdomne zwierzęta do pseudo-schroniska w Nowej Ligocie,
bezzwłocznie przeznaczyły środki finansowe na pomoc weterynaryjną jak i zabezpieczenie bytu poszkodowanym i zaniedbanym przez urzędników i ludzi zwierzętom,które obecnie przebywają w tym haniebnym miejscu kaźni.

Polska, a tym samym jej władze samorządowe, jako członek UE, winna
przestrzegać praw zwierząt i ustawowo zagwarantować tymże pomoc i opiekę!
Niewiarygodne wprost jest, że w naszym kraju tak okrutnie traktuje się
bezdomne zwierzęta i umieszcza je w obozie koncentracyjnym podczas gdy
Artykuł 1 Ustawy o Ochronie Zwierząt mówi wyraźnie -
"Zwierzę jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, NIE JEST
RZECZĄ!!!! Człowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę i opiekę."

Liczę na to, że ze środków gminnych przeznaczonych ustawowo na opiekę
nad bezdomnymi zwierzętami, zostanie udzielona wszechstronna pomoc
weterynaryjna oraz zapewnione podstawowe wyżywienie zwierzętom ,którym
nieodpowiedzialny opiekun przy cichej zgodzie lokalnych władz,stworzył
piekło na ziemi. Ufam, że te nieszczęsne stworzenia zostaną otoczone
należytą opieką nie zaś poddane eutanazji aby szybko i "czysto"
rozwiązać problem.
To człowiek zawinił i człowiek jest teraz winien naprawić wszelkie
krzywdy wobec tych zwierząt.
Jestem przekonany, że Pan Wojewoda doprowadzi do surowego ukarania
wszystkich tych urzędników , którzy swoimi zaniedbaniami w wypełnianiu
powierzonych im obowiązków (brak nadzoru nad losem wyłapywanych zwierząt bezdomnych, przyzwolenie na istnienie pseudo- schroniska , gdzie prawdopodobnie miała miejsce defraudacja i tak więcej niż skromnych funduszy przeznaczanych na utrzymanie psów) ) doprowadzili do tak wielkiej tragedii, cierpienia i śmierci w męczarniach niczemu niewinnych istot.

Z poważaniem



na adres: wojewoda@duw.pl

Można rozesłac do znajomych żeby też wysłali.

Posted

Ja też nic, ale mi przykro bo Tigress wzięła psa od mojej koleżanki i śledziałm jej walkę o jego życie, a teraz taka przykrość kiedy psiak już taki zdrowy i piękny :shake:

Posted

lamia2 napisał(a):
Andzia jak Togo, bo nie mogę się wieści doczekać?

Mam informację, że sunia amstaffka z Łomianek nie doczekała nowego domku i odeszła za TM (to była sunia po walkach).


lamia - która to sunia była, bo ja już pogubiłam sie troszke - biedula, a co jej było - tak sama z siebie ideszla czy co?????

Togo dzisiaj nawrzeszczał na klatce schodowej na malego psa, ktory z kolei na niego pierwszy zacząl wrzeszczeć. Togo vel Zgredek dostal klapa w tyłek i byl bardzo nieszczęśliwy jak mu wygarniałam jeszcze u pani w dt jak on niedobry jest!:diabloti:

A co do tego agresywnego psa - miałam kiedyś kaukaza, od szczeniaka. Do pół roku był do rany przyłóż. Potem zaczął się rzucać na wszystko co się ruszało. Mial legowisko obok łóżka mojego tz (wtedy jeszcze nie męża) - jak mój tz się obracał to Dex warczał. Nie można było go pogłaskać, chyba,ze mial na to ochotę - np przychodził, kladł łeb na kolana i można było głaskać - ale tylko do czasu,jak łeb podniósł - od razu był warkot. Kiedyś leżał na podłodze a ja przechodziłam - złapal mnie za łydkę. Był nieobliczalny. Poszliśmy do tresera - facet staszy gościu, treser, sędzia kynolog. - jego psy po PO zajmowały czołowe miejsca w pokazach - Dex rzucił się na niego 3 razy!!! Powiedział nam,że pies jest niezrównoważony. Postanowiliśmy go oddać w takie miejsce, gdzie nie zrobi krzywdy swoim ludziom, a najwyżej uszkodzi nieproszonych gości - poszedł pilnować firmy, do kojca - na noc był spuszczany, pan chodził z nim na spacery. Tam było mu dobrze i inni byli bezpieczni. Więc nie wiem co poradzić - ale na pewno powinien go zobaczyć specjalista.

Posted

[quote name='basiagk']Lamia jeśli mozesz wyślij protest do wojewody w sprawie Ligoty:

Szanowny Panie Wojewodo,

Proszę o podjęcie natychmiastowych kroków, aby władze lokalne, które
zwoziły bezdomne zwierzęta do pseudo-schroniska w Nowej Ligocie,
bezzwłocznie przeznaczyły środki finansowe na pomoc weterynaryjną jak i zabezpieczenie bytu poszkodowanym i zaniedbanym przez urzędników i ludzi zwierzętom,które obecnie przebywają w tym haniebnym miejscu kaźni.

Polska, a tym samym jej władze samorządowe, jako członek UE, winna
przestrzegać praw zwierząt i ustawowo zagwarantować tymże pomoc i opiekę!
Niewiarygodne wprost jest, że w naszym kraju tak okrutnie traktuje się
bezdomne zwierzęta i umieszcza je w obozie koncentracyjnym podczas gdy
Artykuł 1 Ustawy o Ochronie Zwierząt mówi wyraźnie -
"Zwierzę jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, NIE JEST
RZECZĄ!!!! Człowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę i opiekę."

Liczę na to, że ze środków gminnych przeznaczonych ustawowo na opiekę
nad bezdomnymi zwierzętami, zostanie udzielona wszechstronna pomoc
weterynaryjna oraz zapewnione podstawowe wyżywienie zwierzętom ,którym
nieodpowiedzialny opiekun przy cichej zgodzie lokalnych władz,stworzył
piekło na ziemi. Ufam, że te nieszczęsne stworzenia zostaną otoczone
należytą opieką nie zaś poddane eutanazji aby szybko i "czysto"
rozwiązać problem.
To człowiek zawinił i człowiek jest teraz winien naprawić wszelkie
krzywdy wobec tych zwierząt.
Jestem przekonany, że Pan Wojewoda doprowadzi do surowego ukarania
wszystkich tych urzędników , którzy swoimi zaniedbaniami w wypełnianiu
powierzonych im obowiązków (brak nadzoru nad losem wyłapywanych zwierząt bezdomnych, przyzwolenie na istnienie pseudo- schroniska , gdzie prawdopodobnie miała miejsce defraudacja i tak więcej niż skromnych funduszy przeznaczanych na utrzymanie psów) ) doprowadzili do tak wielkiej tragedii, cierpienia i śmierci w męczarniach niczemu niewinnych istot.

Z poważaniem



na adres: wojewoda@duw.pl

Można rozesłac do znajomych żeby też wysłali.


Protest wysłałam, ale może mu fotkę ku przytomności jeszcze podsłać?

Do znajomych wysyłam z fotkami.

Posted

[quote name='andzia69']lamia - która to sunia była, bo ja już pogubiłam sie troszke - biedula, a co jej było - tak sama z siebie ideszla czy co?????

sunia była w schronisku, sama zamknięta w klatce, byłam tam i widziałam, dla amstaffa klatka to gorsze niż śmierć, cała w bliznach po walkach i to ostrych, do tego miokardiopatia (nie wyleczalana choroba serca, a utrzymanie bardzo kosztowne, choroba ta powoduje gromadzenie się płynu w brzuchu który utrudnia oddychanie, pies się po prostu dusi, odciąga się wtedy płyn, ale w ten sposób pozbawia psa substancji życiowych), śmierć długa, powolna i bolesna. Chciałam ją zabrać 3 mies. temu do uśpienia, bo już wtedy była w ciężkim stanie, ale baba mi nie dała, pożarłyśmy się. Zawiozłam jej tylko worek leków. A teraz ona nie żyje. Wiem tak dużo o tej chorobie bo to już przechodziałm ze swoją sunią, a mój ojciec jest kardiologiem. Widziałam gdzieś na dogo jej stare fotki i że do adopcji, ale nie pamiętam gdzie.

Togo dzisiaj nawrzeszczał na klatce schodowej na malego psa, ktory z kolei na niego pierwszy zacząl wrzeszczeć. Togo vel Zgredek dostal klapa w tyłek i byl bardzo nieszczęśliwy jak mu wygarniałam jeszcze u pani w dt jak on niedobry jest!:diabloti:


To cudownie, to znaczy, że wraca do sił, poczochraj go ode mnie za uszkami, że taki dzielny jest :)

A co do tego agresywnego psa - miałam kiedyś kaukaza, od szczeniaka. Do pół roku był do rany przyłóż. Potem zaczął się rzucać na wszystko co się ruszało. Mial legowisko obok łóżka mojego tz (wtedy jeszcze nie męża) - jak mój tz się obracał to Dex warczał. Nie można było go pogłaskać, chyba,ze mial na to ochotę - np przychodził, kladł łeb na kolana i można było głaskać - ale tylko do czasu,jak łeb podniósł - od razu był warkot. Kiedyś leżał na podłodze a ja przechodziłam - złapal mnie za łydkę. Był nieobliczalny. Poszliśmy do tresera - facet staszy gościu, treser, sędzia kynolog. - jego psy po PO zajmowały czołowe miejsca w pokazach - Dex rzucił się na niego 3 razy!!! Powiedział nam,że pies jest niezrównoważony. Postanowiliśmy go oddać w takie miejsce, gdzie nie zrobi krzywdy swoim ludziom, a najwyżej uszkodzi nieproszonych gości - poszedł pilnować firmy, do kojca - na noc był spuszczany, pan chodził z nim na spacery. Tam było mu dobrze i inni byli bezpieczni. Więc nie wiem co poradzić - ale na pewno powinien go zobaczyć specjalista.


No właśnie, musi go zobaczyć specjalista. Tigress załamana, nie wiem co jej doradzić, to pies po przejściach, oddanie go po raz kolejny to będzie dla niego tragedia, nie wiadomo czy nie wzrośnie agresja, nie wiadomo jak zareagowaliby nowi właściciele, może zaczęliby go bić. Qurczę tak mi przykro.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...