eliza_sk Posted November 1, 2007 Posted November 1, 2007 A teraz szczniory, które przyjechały do Potter z mamusią, z Daleszyc (???). Są to 4 dziewczynki, 3 sklonowane i jedna śliczna szaro-bura. Wybaczcie ilość, ale nie mogłam się powstrzymać (i tak zrobiłam selekcję z 60) Co one tam jedzą beze mnie ???
saga_86 Posted November 1, 2007 Posted November 1, 2007 Szarobura to kopia Lirki jak była szczeniakiem, cudne są wszystkie.....
czarna_zaba Posted November 1, 2007 Posted November 1, 2007 Potter napisał(a):Czarna Żaba - a czy udało Ci się ją odrobaczyć? Bo już po samym zdjęciu widać, że ma robaki, jak stąd na księżyc... Robaki Pestki były tak 5-7 centymetrowe, wiem, bo zostały wydalone na naszym łóżku....TZ zarządał zmiany poscieli, domu, psa!!!:diabloti: W czasie odpchlania pchły spadały w kroplach preparaty, którym wet obficie ją spryskiwał. Po dokładniejszym obmacaniu sunia okazała sie też podejrzanie chuda. Ponieważ garnłęła sie Lunie do cyca, podejrzewam, ze może wyrzucili ja, jak suka definitywnie odmówiła karmienia? Na szczęście Pestka nieźle radzi sobie z normalnym jedzeniem. Ale Ci sie szczenięta rozmnożyły....
Potter Posted November 1, 2007 Posted November 1, 2007 czarna_zaba napisał(a): Ale Ci sie szczenięta rozmnożyły.... Tak, jest wprost cudownie...:mad: Te z Daleszyc są chociaż trochę starsze i odchowane, natomiast te podrzucone :angryy: wsadziliśmy na razie do szuflady z biurka, bo dosłownie nie było gdzie ich wcisnąć :talker:... Nie wiem, co dalej z nimi zrobię... Ale najbardziej obawiam się, że sprowadzą mi do azylu jakieś choróbsko, bo wygladają fatalnie.
Eruane Posted November 1, 2007 Posted November 1, 2007 Ojej, będą potrzebne Potter pieniążki na taką ilość psów... Utrzymanie ,szczepienia szczeniąt, kosztują... :-( Przypominam o Oliwce. Ona nadal czeka i jakoś już nikt się nią nie interesuje. :shake: A to bardzo ładna, wesolutka i docelowo maleńka sunia.
DuDziaczek Posted November 2, 2007 Posted November 2, 2007 Hop szczeniory no niech was ktos zauwazy :multi:
erka Posted November 2, 2007 Posted November 2, 2007 Żadnymi szczeniaczkami nikt sie nie interesuje:shake:. Ja przypominam Bemolka i Violinka, dwa jamnisiowte szczeniaczki, które na takie zimno i padający ciągle deszcz siedzą w zimnej budzie:placz:.
andzia69 Posted November 2, 2007 Posted November 2, 2007 moze jakoś tytuł zmienić na bardziej dramatyczny bo to zdecydowanie za dużo tych maluszkow...:shake: np. szczeniaki z kielc - sytyacja tragiczna????
mag.da Posted November 2, 2007 Author Posted November 2, 2007 Tytuł zmieniony. Może coś pomoże :niewiem:
andzia69 Posted November 2, 2007 Posted November 2, 2007 może....bo to zaczyna być przerażające....:placz::placz::placz:
czarna_zaba Posted November 2, 2007 Posted November 2, 2007 Sytuacja na prawdę jest tragiczna bo muszę dodać 3 szczeniaki ze szpitala w Morawicy. Sa większe niz myślałam, na oko 7-8 tygodni. Zaczęly znacznie oddalać sie od nory w ziemi (zdjecie 1) w której mieszkają, jedzą samodzielnie, ale możemy je karmić najwyżej 1 raz dziennie (czyli jak jesteśmy w pracy) w weekendy nie jedzą.....Są dwie suczki i jeden pies.Potrzebuje jakiegokolwiek miejsca dla nich. Nora jest wilgotna w środku, psiaki są całkiem mokre, matka całkiem przestała sie już nimi zajmować.Zgłosił sie tymczas dla jednej z suczek, ale dopiero od 15 listopada. Proszę o PILNY tymczas, chociaż dla tej jednej, bo ona ma szanse, tylko niech ja ktoś przetrzyma do 15!!!!!Pozostałe dwa najwyżej zawiozę do schroniska:placz: mój telefon 500 154 917 Zdjęcia szczeniaków (borsukowate to dziewczyny, bardziej brązowy, ostatni, to chłopak)
ewelinka_m Posted November 2, 2007 Posted November 2, 2007 pomocy tyle szczeniaków czeka na domy :placz: nie mamy ich gdzie już umieszczać :placz:
katya Posted November 2, 2007 Posted November 2, 2007 Nie wiem jak jest u Was w schronie, ale chyba będą miały większą szansę na dom niż w tej norze.
magda801 Posted November 2, 2007 Posted November 2, 2007 Tak ja zabieram jedną sunię z nory, ale po 15 listopada -dopiero, wcześniej nie będzie mnie w kraju....mam nadzieję, że znajdę jej dobry dom....
manforte Posted November 2, 2007 Posted November 2, 2007 Pilnie potrzebne domki dla mnóstwa maluchów.
ewelinka_m Posted November 2, 2007 Posted November 2, 2007 katya napisał(a):Nie wiem jak jest u Was w schronie, ale chyba będą miały większą szansę na dom niż w tej norze. jeśli nasze schronisko można nazwać odpowiednim miejscem dla takich maluchów... dla ścisłości tam psy są w jednym boksie z sukami z cieczką, chore ze zdrowymi :shake:
Fiona.22 Posted November 2, 2007 Posted November 2, 2007 Dziewczyny zawieźć je do naszego schronu :crazyeye: Już bardziej humanitarnie będzie je uśpić...:-( Onee w schronie nie mają szans, to są szczeniaki...wrzucą je do zasyfionego boksu, maluchy zaraz złapią parwo... Ja bym je zostawiła w tej norze...moze zgłosi sie jakiś tymczas dziś lub jutro...
Guest Kassie Posted November 2, 2007 Posted November 2, 2007 Rzeczywiście sytuacja tragiczna. Popytam znajomych czy szczeniorka nie chcą jakiegoś...
czarna_zaba Posted November 2, 2007 Posted November 2, 2007 Rzecz w tym,choć nora jest nędzna strasznie, to ponieważ jest ukryta w krzakach, dawała dobre schronienie przed różnymi osobami, które maja za zadanie przepędzanie psów z terenu szpitala. Juz o praktykach naszych placowych pisałam - w stosunku do szczeniąt jest to podobno zakopywanie żywcem lub topienie. Jeśli szczenięta będą wychodziły to prędzej czy później je znajdą....a ten maluchy są już bardzo ciekawe świata, dlatego tymczasy są takie pilne..chociaz ten jeden, na kilka dni do powrotu Magdy 801
DuDziaczek Posted November 2, 2007 Posted November 2, 2007 katya napisał(a):Nie wiem jak jest u Was w schronie, ale chyba będą miały większą szansę na dom niż w tej norze. Watpie w to... Ja bym je osobiscie zostawila w tej norze.... Niz zawiozla do naszej umieralni :placz: to spore psiaki a nuz trafia na lancuch :-(
erka Posted November 2, 2007 Posted November 2, 2007 To ja rozpaczam nad szczeniorkami jamnisiowatymi,że bidulki w budzie na działce, a tam teraz takie błoto, nóżki umarznięte:-(. A te bidulki z nory w ziemi jeszcze biedniejsze:placz:, bo tamte chociaż dobrze odżywione, a te w mokrej norze i głodne!!!:placz::placz::placz: Zaraz zapytam Elwiry,czy możemy je wziąć na działkę. Prawdopodobnie we wtorek wyjedzie Bilbo i Mora pójdzie na sterylkę, to trochę miejsca się zwolni.
czarna_zaba Posted November 2, 2007 Posted November 2, 2007 Ja tak panikuję, bo sie boję, że je ktoś stamtąd weźmie potopi, czy zakopie.....Mogę jechać choćby jutro je zabierać, tylko muszę mieć gdzie
Recommended Posts