Jump to content
Dogomania

Szczenięta z Kielc - proszą o domy. NOWE - PILNIE DT! - str. 1


Recommended Posts

  • Replies 5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Kika, Puchatka jedzie już dziś do domku. Wczoraj dzwonili bardzo rozsądni ludzie z Warszawy. Wysłałam im zdjęcia - byli zachwyceni. Od razu oddzwonili. Rozmowa była długa i bardzo rzeczowa. Ludzie bardzo rozsądni, miłosnicy zwierząt z doswiadczeniem. Najmłodsze dziecko konczy podstawowkę. Sunia do bloku. Wiecie jaka jestem wymagająca:razz:
Dziś wieczorem jestem z nimi umówiona - jeśli wizyta wypadnie ok (a na to się zapowiada) to Puchatka u nich zostanie.

Wprawdzie nie było wizyty przedadopcyjnej (bedzie od razu z Puchatką) ale już z rozmowy telefonicznej można bardzo dużo powiedzieć o czlowieku. Odebrałam wiele telefonow i kilka maili w sprawie Puchatki, ale tylko oni przeszli "rozmowę kwalifikacyjną":evil_lol:

Intuicja nie zawiodla mnie po rozmowie z panią, u której jest sunia z lasu i po rozmowie z panem u którego jest łaciatka. Tu też czuję, że będzie bardzo dobrze.

Posted

[FONT=&quot][FONT=Verdana]Byłam na działce ;)
Sunia jest jeszcze bardzo nieśmiała i bojaźliwa, trochę wycofana, boi się gwałtownych ruchów, widziałam, że chciała do mnie podejść jak bawiłam się z Birmą i Daleszką, ale jej strach na to jeszcze nie pozwalał, spogląda tylko z pewnej odległości, a jak podchodziłam bliżej uciekała do budki.
Dlatego zdjęć tylko kilka,nie chciałam jej dodatkowo stresować. pójdę jeszcze raz na tygodniu i spróbuje ją troszkę oswoić
Sunia jest naprawdę śliczna![/FONT]
[/FONT]
[FONT=&quot]









[FONT=Verdana]ogromnie się cieszę z domku Puchatki! :multi:
trzymam mocno kciuki![/FONT]
[/FONT]

Posted

A ja mam złe wieści. My tu odkręcamy ogłoszenia w sprawie Leosi, a ten dom to niewypał. Ci ludzie wysłali dziecko do osoby, która Leosię znalazła, żeby powiedziało, że "ten pies jest agresywny". :angryy: Potem, kiedy ta osoba ich odwiedziła, zmienili zdanie. Ale w tej sytuacji, pies tam zostać nie może. Po pierwsze, to szczenię i jeszcze nie wie, co to agresja. Po drugie, wysyłać dziecko w takiej sprawie... W zasadzie to pewne, że za jakiś czas pozbyliby się psa po jakimkolwiek ich zdaniem "incydencie". Tak więc proszę pomóżcie szukać domku w przyspieszonym tempie. Ten pan, który pojawił się ostatnio odpada.
Musimy szybko znaleźć domek i zabrać ją z tymczasu. W tej chwili trwa oddzwanianie do osób, które dzwoniły wcześniej w sprawie Leosi.:placz:

Posted

MaJa 75 napisał(a):
Puchatka cos nie ma szczęścia. Wczoraj dzwoniła bardzo mila i rozsądna dziewczyna. Pies do bloku, matka + 2 corki studentki. Wcześniej mieli psa przez 16 lat. Niestety dostałam smsa, że zapewne pies do kolan bedzie się męczył w 3 pokojowym mieszkaniu. :crazyeye:

Ale w budzie na łańcuchu lub w schronisku to się już nie męczy?????

Ech ludzie, ludzie...

To i tak nic... Ja dostałam info, że pies owczarkowaty będzie się męczył na 80 metrach w bloku, gdzie są lasy dookoła :flaming:

Posted

Eruane napisał(a):
A ja mam złe wieści. My tu odkręcamy ogłoszenia w sprawie Leosi, a ten dom to niewypał. Ci ludzie wysłali dziecko do osoby, która Leosię znalazła, żeby powiedziało, że "ten pies jest agresywny". :angryy: Potem, kiedy ta osoba ich odwiedziła, zmienili zdanie. Ale w tej sytuacji, pies tam zostać nie może. Po pierwsze, to szczenię i jeszcze nie wie, co to agresja. Po drugie, wysyłać dziecko w takiej sprawie... W zasadzie to pewne, że za jakiś czas pozbyliby się psa po jakimkolwiek ich zdaniem "incydencie". Tak więc proszę pomóżcie szukać domku w przyspieszonym tempie. Ten pan, który pojawił się ostatnio odpada.
Musimy szybko znaleźć domek i zabrać ją z tymczasu. W tej chwili trwa oddzwanianie do osób, które dzwoniły wcześniej w sprawie Leosi.:placz:


Eruane - skontaktuj się z Elzą Milicz - ma domek dla Leosi (podesłałam jej sunię, bo jej kaukazka poszła do domku, a zostały jeszcze kontakty)

Posted

Już się z nią skontaktowałam. Leosia będzie zabrana z DT i jedzie dziś na tymczas do Krakowa. Ci ludzie z DT narzekają, że pies jest dziwny i nie chce się bawić z dziećmi, więc... chyba nie muszę komentować.

Sęk w tym, że mam kolejne 2 szczenięta do wydania. Problem tym bardziej duży, że dla nich tymczasu nie ma. Obecnie są u mojej siostry ciotecznej w Pińczowie. Zostały tam znalezione na ulicy, przy krawężniku, o mało nie rozjechane, bo zagrzebywały się z zimna w liściach. Moja siostra to młoda dziewczyna, mieszka sama i nie tylko nie ma pieniędzy na utrzymanie maluchów, ale studiuje w Kielcach i w Pińczowie bywa z doskoku. Psiaki zostając same piszczą, o co ma pretensje sąsiadka. Tak więc dziewczyna siedzi z nimi w domu, zawalajac wszystkie sprawy. Weta na miejscu dobrego nie ma. Po prostu katastrofa. :placz: NIe wiem ,co z nimi zrobić. :shake::placz: Wkrótce będę miała zdjęcia, to ponoć dwa małe, białe puchate pieski. Pomocy! :help1::help1:

Posted

Puchatka jest już w nowym domku:loveu: Dziś dostałam smsa z informacją, ze wszystko jest w największym porządku :loveu: Mała spi na wyrku z ich córką i ma się bardzo dobrze. Było też zapoznanie z królikiem:cool3:

Dostałam też maila z podziękowaniami oraz zdjęciami Łaciatki - nie umiem wstawiać zdjęć, więc zaraz prześlę je do Ewelinki by pomogła.

Bubba całą noc wyła z tęsknoty za Puchatką. Spała z moją siostrą ale i tak rozpaczała:shake:

Posted

Mam cichą nadzieję, że jednak znajdzie się tymczas dla tych maluszków. Jeśli nie... nie wiem, co będzie. Dziewczyna, która je przechowuje ma 100 zł na przeżycie najbliższym czasie. Postaram się jej dowieźć karmę, ale finansowo średnio jestem w stanie jej pomóc. W dodatku studiuje w Kielcach, a maluchy są u niej w malutkim mieszkanku w Pińczowie. Samych nie może ich zostawić. Sytuacje ma na tyle trudną, że musiałam wziąć na tymczas... w zasadzie dożywotni jej psa staruszka, który obecnie już jest za TM. Maluchy są piękne, chyba w typie goldenka. Rodzina nalega, aby psy oddać do schroniska, więc sytuacja jets dość trudna. :placz:















Może ktoś sie nad nimi zlituje.... :-( :-( :-(

Posted

One z tych zdjęć nie wyglądają mi na pieski małe docelowo. Ten mniejszy wygląda jak niedźwiadek polarny, uszka ma takie, że jest jakaś szansa, że w przyszłości mogą być stojące, choć nie wiadomo. Jest bardziej nieśmiały i cichy. Ten drugi taki goldenkowaty z kremowymi uszkami jest pewny siebie i nieco rozdarty. Szczenięta wyglądają mi na malutkie jeszcze, dlatego podejrzewam, że docelowo małe mogą nie być.

Posted

uff chociaż tyle, że u Puchatki ok :loveu:
Magda zaraz wejde na meila i zgram fotki ;)

Eruane nieciekawe wiadomości, ale szczeniory są cudne, powinny szybko znaleźć domy, choć z tym różnie bywa :-(

Posted

Mam wielką prośbę o wrzucenie na pierwszą zdjęć kolejnej morawickiej bidy. Szczeniorka przez 2 tygodnie spała pod słynnym morawickim młynem, "opiekowali się" nią pracujący tam robotnicy - tak, ze w końcu 5 miesięcznego szczeniaka łapałyśmy na chwytak :angryy: a w samochodzie zwymiotowała kilkucentymetrowy kawałek wędliny w folii!!!! Niestety złapanie nie rozwiązało jej problemów - mimo, ze zgłosił sie tymczas, to już nastęnego dnia oznajmił, że znalazł dla szczeniorki dom:-o. Fakt, że uparłam sie przy scisłym przestrzeganiu procedór adopcyjnych uratował malej jej czekoladowy tyłeczek, ale mnie ściągnął na głowę złość tymczasu. Ewelinka zna najlepiej szczególy wizyty przedadopcyjnej, w każdym razie ten niby świetny domek nie nadawał się do wyadoptowania absolutnie niczego. Teraz tymczas ma pretensje, że jego wybór został odrzucony, a ponieważ już wcześniej mamawiali mnie, żeby wydać Czekoladkę bez procedór, a dziewczynom z TOZ,u powiedzieć, że się zgubiła:mad: to się obawiam, zeby nie wydali jej za moimi plecami. Dlatego potrzebujemy też tymczasu dla niej.
to Czekoladka:



i jej wątke
http://www.dogomania.pl/forum/f28/mala-czekoladka-wyrwana-z-psiego-horroru-pilnie-potrzebuje-domu-123353/

Posted

Czekoladka wygląda jak mini dobka troszkę. ;)

A maluchy niedźwiadkowate na mnie proszę ogłaszać eruane@interia.pl, tel. 694175796. Obydwaj to chłopcy. Jeden mniejszy, biały, mniej śmiały i drugi goldenkowaty, domagający się wszystkiego piskiem. Są słodkie, ale co z nimi zrobić? :-( Pilnie potrzebny im tymczas, naprawdę bardzo pilnie. Jutro ich opiekunka powinna być w Kielcach na uczelni i niestety nie może się ruszyć z domu. Nie mówiac o tym, żę sama ledwo wiąże koniec z końcem, na utrzymanie szczeniąt jej nie stać. Maja75, prześlę Ci ich foty, jak wrócę do domu, ale możesz je ściągnąć póki co z dogo.

Posted

To jeszcze ja dołożę do tych nieszczęść. Nie wiem dokładnie w jakim wieku jest ta sunieczka, czy jeszcze na szczeniaczkach ją umieszczać, może mieć ok.6-7 mies.
Sunieczkę znalazła córka Elwiry w Wolbromiu k.Krakowa. Taka trochę huskowata, ma niebieskie oczy , jest miła , spokojna, grzeczna, początkowo nie umiała chodzić na smyczy, ale już jest ok.
Milka wzięłą ja tam do wyjmowanego mieszkania, ale ona jest cały dzień w Krakowie na zajęciach, a sunia cały czas sama w domu.

Bardzo proszę ogłoście ją na krakowskich stronach. Tez b. pilne, bo w tym DT nie będzie mogła długo być:shake:.







Posted

CZekoladka wygląda jak pinczer średni. :cool3:

Erka ta sunia krakowska to przecudne stworzenie. :loveu: Musi szybko znaleźć dom.

Link do moich polakowych niedźwiadków:
http://www.dogomania.pl/forum/f28/2-niedzwiadki-polarne-pilnie-dom-choc-dt-pomocy-kielce-123489/#post11132984

Sytuacja z nimi jest straszna. Moja kuzynka powinna już być w Kielcach, lada dzień ma mieć obronę. Siedzi w Pińczowie, bo szczenięta... NIe ma warunków ani lokalowych, ani finansowych dla maluchów. Do tego jak tylko jej rodzina zjedzie na święta, psiaków się pozbędą. :placz:

Posted

Od-Nowa napisał(a):
zrobiłam allegro na Kraków tej suni niebieskookiej.
zaraz zrobię małym puchatkom Eruane


Taniu, zrobiłam Puchatkom allegro x 5 województw. Także nie rób.

Posted

Potrzebuję pilnie osoby do sprawdzenia domku w Warszawie dla białego polarka. Obydwa polarki są w DT w Starachowicach i mają się bardzo dobrze. :loveu: Dziś włąśnie białego zamówiął sobie pani z Warszawy, bardzo miła. Chciałabym prosić kogoś o wizytę przedadopcyjną.
Drugi, kremowy polarek ma szczątkowy ogonek, prawdopodobnie urodził się z takim. Obydwa są kochane. Kremowy pewniejszy siebie i wszędobylski, przytulaśny, pies dla cierpliwych. :loveu: Biały waży 1,45 kg, kremowy 1,90kg.

Dzwoniłam do DT Leosi. Ponoć szalenie grzeczna jest i bardzo zrównoważona. Nie boi się duuużych leonbergerów i ładnie się z nimi socjalizuje. Jak na szczenię jest bardzo spokojna i grzeczna. :loveu: Jest wciąż chudziutka, ale nadrabia straty.

Posted

dzisiaj dostałam rozpaczliwy telefon od...dziecka:-( rozmowa wyglądała mniej więcej tak:

proszę pani...znaleźlismy z koleżanką szczeniaka na śmietniku...koleżanka wzięła go do wózkarni, ale rodzice kazali go jutro wyrzucic:-( próbowaliśmy znaleźć mu domek, ale nie znaleźliśmy - pomoże pani??????


i co ja mam zrobić?????:placz::placz::placz:

Posted

[quote name='Eruane']O rany, co z tym kolejnym szczeniaczkiem... Duży jest?


jeśli ci chodzi o tego maluszka, o którego do mnie dzwonił ten chłopiec to go już nie ma...chłopczyk zadzwonił do mnie rano i powiedział, że tata tej koleżanki go wydał....ale ja w to nie wierzę, bo ten chłop chciał się go dzisiaj pozbyć...i pewnie się pozbył:-(


mam zdjęcia tego brzydala - malucha 7 mies, którego właściciele chcą uśpić bo...brzydki i nie może chodzic po schodach, bo ma za krótkie łapki:-(

psiaczek wielkości ratlerka ino bardziej masywny...języczek wisi cały czas...nóżki malusie, taki psi - karzełek:-(

a to brzydalek:









tu chciałam zrobić dla poglądu jego wielkosć...ale chyba nie wyszło

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...