Jump to content
Dogomania

Szczenięta z Kielc - proszą o domy. NOWE - PILNIE DT! - str. 1


Recommended Posts

Posted







To są Ciapek i Łapek i ich mama.
Wczoraj byliśmy w odwiedzinach u rodziny TZ-ta w Łagowie, jako atrakcje zaproponowano nam obejrzenie szczeniaków bezdomnej suki. Opowieść pana domu była następująca:
Zauważył, że jakaś przybłęda łaziła mu koło drewutni. Gdy szedł, żeby ją przegonić, ktoś go zaczepił i przez długi czas zawracał głowę. Po paru godzinach wrócił do drewutni przepędzić psa, gdyby nadal tam się czaił. Okazało sie że była to suka i w właśnie urodziła.
Chyba go rozbawiła ta sytuacja, bo jej nie przegonił. Teraz robi za atrakcje dla gości, byliśmy zachęcani do brania małych do rąk, oglądania, jak zabawki. Suka zestresowana sytuacja, ale bardzo wystraszona, spokojna, nieagresywna. Pan mówi, ze szczeniaki wnuki opchną w szkole, jak będzie można je odstawić od matki, a sukę pogoni, bo nie potrzebuje psa.
Mam wrażenie, że nawet nie z okrucieństwa, tylko zwykłego totalnego braku wyobraźni:( Na razie sunia śpi w drewutni w maleńkiej skrzynce, ale ma ciepło i karmią ją nieźle. Szczeniaki to dwa pieski, podobno niedawno otworzyły oczy. Proszę o pomoc w ogłaszaniu matki i małych, musimy zdążyć, zanim wnuki (nastolatkowie) zamienia je na słodycze i papierosy, o dalszym losie matki nie mówiąc!

  • Replies 5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dostałąm dzisiaj takiego maila:

"Wyczerpałam juz wszelkie możliwości znalezienia domku dla dwoch szczeniaków. Nie wiem jak zacząć więc zacznę od początku. Dwa tygodnie temu w Gornie przy głównej drodze, w rowie, zauważyłam dwa szczeniaki przed domem mojego chłopaka. od razu poszliśmy do nich. okazało sie ze ich matkę zabił samochód, najprawdopodobniej wszystko na to wskazuje ze to była ich matka, zwłoki leżały w rowie, a one od tygodnia juz tam "mieszkały" obok niej, czego ja i moj chłopak nie wiedzieliśmy. Pieski spały w rurze odpływowej takiej jakie spotyka sie w rowach. Daliśmy im jesc.okazało sie ze pieski są dzikie, nie dają sie w ogóle złapać, ani pogłaskać i dojść do siebie. jeszcze przez tydzień ich nie łapaliśmy, było ciepło w miarę i dostawały jedzenie. Jednak zauważyliśmy ze coraz chętniej wychodzą na ulice i postanowiliśmy je zlapać zeby ich auto nie zabilo. Udało nam sie jakoś to zrobić. chociaż pogryzieni byliśmy wszędzie ich małymi igiełkami. Nie są to malutkie szczeniaki. Będą to napewno duze psy i nadające sie na jakąś posesje. niestety w gornie u mojego chłopaka nie mogą zostać. Są tam juz dwa psy. mają swoj kojec i nie jest raczej mozliwe zeby "dołożyć" te dwa szczeniaki bo by mogly je pogryźć. brama na podwórko jest wiecznie otwarta, i jeszcze jest pare innych miejsc którymi mogłyby uciec. nie jest mozliwe trzymanie ich tam. Tymczasowo pieski siedzą w stodole, w sianie, dostają jedzenie, wodę. Niestety dalej są płochliwe. i tu mam problem. nie jest to mój dom i stodoła i nie mogę ich trzymać tam za długo. Pytałam juz wszędzie gdzie tylko mogłam, nikt nie chce ich przygarnąć niestety. Jeszcze z tydzień udałoby mi sie je tam trzymać ale potem będę zmuszona odwieźć je do schroniska, co jest ostatecznością. Proszę o pomoc w znalezieniu dla nich domku. Wczoraj zrobiłam im pare zdjęć, chociaż nie było to łatwe bo oczywiście uciekały i chowały sie pod deskami, w kącie. Ten beżowy, ktorego na zdjęciach praktycznie nie widać to na 100% piesek, ten biało kolorowy, naprawde nie wiem. ale wydaje mi sie ze suczka. pieski są nierozłączne, spią wtulone do siebie. Nie wiem co mogłabym jeszcze napisać. Jeżeli udałoby sie coś zrobić byłabym wdzięczna.
pozdrawiam"

A to te biedaki







Czy macie jakis pomysł? Dwa zdziczałe szczeniaki, wymagające kontaktu z ludźmi i socjalizacji, może jeszcze coś by się dało z nimi zrobić.
Czy ktoś jest w stanie im pomóc?
Jak trafią do schronu, to nie sądzę,żeby miały jakąkolwiek szansę na przeżycie. Czeka ich tylko ogromny stres i zdziczenie juz nie do nadrobienia.

Posted

Cytuję Kiwi "dzwonila do mnei pani z opola, chciala dwa szczeniaki, ale za daleko i nie damy, czy macie w opolu psiaki potrzebujace pomocy?
chetnie oddam nr, prosze sie zlgosic na prv :smile:"
Może by była szansa dla tych szczeniaków?

Posted

Zapytać można, ale kto weźmie dwa zdziczałe psy? Im przydałaby sie wcześniej jakaś socjalizacja w DT, ale gdzie?
Kika22 weż ten nr od kiwi.

Posted

Erko mamy kolejne zapytanie o Szyszkę :razz:
(celowo jej nie zdjęłam jeszcze coby swoja urodą przyciągała potencjalnych adoptujących)
Oto treść wiadomości: witam.jestem zainteresowana adopcja szyszki.Mieszkam w Warszawie,mamn dwoch synow na tyle duzych,ze moga sie juz zaopiekowac pieskiem.Pozatym ich mama czyli ja duzo jestem w domu Pytający podał następujący adres zwrotny:iwona.sokulska@onet.eu

może by im zaproponować Hektorka? :cool3:

Posted

Ewelinko_m, jak Szyszka czekała u nas miesiąc na dom, to kompletnie nikt sie nia nie interesował, a teraz ma takie powodzenie:cool3:.

Napiszę do niej, ale szczeniaczków, które by były docelowe małe już na razie nie mamy, Hektorek chyba będzie spory.

Posted

Szyszka dopiero teraz ma swoje 5 minut :cool3:
a jak ja się martwiłam, że to taka piękność i cisza o nią nikt nawet nie napisał :cool1:
a może coś z dorosłych psiaków im podpasuje :cool3:

Posted

Wiem, że darowanemu koniowi..., ale mam wielką prośbę do wszystkich ogłaszajacych jędrzejowskie psy w Anonsach: wpisujcie proszę Jędrzejów, a nie Kielce.

Dzwonią potem różne typy, którym nigdy w życiu bym nie dała psa i jeszcze się człowiek musi nasłuchać pretensji :mad:, że robię sobie żarty, że złe miasto jest wpisane i że narażam ich na koszty niepotrzebnych połączeń tel., bo do Jędrzejowa to oni w życiu po psa nie przyjadą...

Posted

[quote name='Potter']Wiem, że darowanemu koniowi..., ale mam wielką prośbę do wszystkich ogłaszajacych jędrzejowskie psy w Anonsach: wpisujcie proszę Jędrzejów, a nie Kielce.
Potter nie złość się. Ale ja jak daje do anonsow krakowskich to tam musisz wpisać Kraków;)
A na świetokrzyskie bede juz pisać Jędzrejów:oops:

Posted

Niestety ci ludzie , gdzie jest Hektorek na DT nie chcą go juz oddać.
Wcale mnie to nie cieszy, bo to nie jest dla niego dobry dom. Ludzie juz są starsi, a przecież przed Hektorkiem co najmniej kilkanaście lat...
Znajoma ma jeszcze z nimi rozmawiać.
Ale co z tego, gdyby był jakiś chętny na niego, to by był jakis argument, a tak, to nic:shake:.

Natomiast u nas juz tak bardzo długo czeka Gonzo, piękny, miły szczeniak i też zero zaintersowania:shake:.

A u Potter w Jędrzejowie kilka wilczkowatych szczeniorów płci żeńskiej:lol:.

I jeszcze te bidulki z Łagowa, które pewnie też juz są do wydania, a ich los jest niepewny.

Posted

Nie mam pojęcia co w Łagowie, bo mój TZ już nie chce tam dzwonić - dali mu do zrozumienia, że oboje jacyś dziwni i nachalni jesteśmy i może by jakiejś normalniejszej narzeczonej poszukał:diabloti:.
Na moje oko psiaki będą do wydania za tydzień, góra dwa. Najgorsze, ze oni tą sukę potem przepędzą

Posted

Dzwoniła dzisiaj pani z Warszawy zainteresowana Tusią:lol:.
Tylko,że Tusi dopiero co skończyła sie cieczka, więc najwcześniej za 2 tyg.może być sterylizowana .
Pani ma jeszcze zadzwonić do Baghery i dowiedzieć się więcej o suni.

Czyli proszę ogłaszajcie ją jeszcze, bo to jeszcze do końca nie wiadomo.

Posted

jak pierwszy raz zobaczyłam Gonzo pierwsze co mi przeszło przez myśl, że na pewno szybko znajdzie domek.. a tu on już tyle czeka :shake:
czego chcieć więcej wspaniały psiak, piękny, mądry..kochany :shake:
a zainteresowanie zerowe

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...