Od-Nowa Posted December 15, 2007 Posted December 15, 2007 jakby tak było to bym SE co nieco zażyła :evil_lol: bo już wali na łeb :diabloti: pytam, bo czasami rezygnuje się z działań na pozór niemożliwych... a czasami ralnych jak się powie je głośno :cool3:
ewelinka_m Posted December 15, 2007 Posted December 15, 2007 ja tylko powiem, że kciuki nadal są potrzebne, ale z parwo nigdy nie wiadomo
eliza_sk Posted December 15, 2007 Posted December 15, 2007 tyle nieszczęść i jeszcze się choróbsko przyplątać musiało :placz:
ewelinka_m Posted December 15, 2007 Posted December 15, 2007 zdjęcia maluszków najnowsze :cool1: tylko mało które wyszły ponieważ oczywiście zrobić im jakiekolwiek zdjęcie graniczy wręcz z cudem
dorrick Posted December 15, 2007 Posted December 15, 2007 aaa co ja tutaj robie !! nie tylko bez zdjec!!:eviltong: a tak pozatym to psiaki sa cudowne lataja kolo nog, odgonic sie ich nie da ale przynajmniej zabawnie jest :cool3: i wogole dzisiaj z Ewelinka jak zanioslysmy jedzonko dla psiakow Wegunia i Oktawia strasznie sie wystraszyly fajerwerkow bo ktos wystrzelil a to byl tylko jeden co bedzie w sylwestra...?:shake: ale przechodzac do nastepnego tematu WEGA DALA SIE DISIAJ POGLASKAC!!!:multi: WYMACALYSMY JA DZISIAJ TAK ZE MALA GLOWA:evil_lol: i wcale nie miala nic przeciwko tylko miala jeszcze troszke podkulony ogonek ale to i tak sukces:lol: rano jak poszlysmy to tylko skakala po nas a wieczorkiem... no jestem z niej dumna:thumbs:
saga_86 Posted December 15, 2007 Posted December 15, 2007 Jakie cudeńko:razz: I pomyśleć, że muszą marznąć na mrozie........
dorrick Posted December 15, 2007 Posted December 15, 2007 saga_86 napisał(a):Jakie cudeńko:razz: heh mowisz o mnie czy o psiaku...:eviltong:
saga_86 Posted December 15, 2007 Posted December 15, 2007 Oj chyba muszę cie zasmucić, bo chodziło mi o szczeniaczka:lol:
dorrick Posted December 15, 2007 Posted December 15, 2007 :placz: a juz myslalam...:evil_lol: ale w pelni sie z toba zgadzam...:loveu:
pati Posted December 15, 2007 Posted December 15, 2007 http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9100780#post9100780 bazarek dla kieleckich psiaków jak dojdzie mi czytnika kart dozuce kilka drobiazgów
erka Posted December 15, 2007 Posted December 15, 2007 Dobrze,że chociaż te biedulki są zdrowe, oby tak dalej. Walka o życie Polocika trwa dalej. Przedwczorajszą całą noc Elwira podawała mu kroplówki, a wczoraj został na noc w lecznicy. Jesteśmy pełnie uznania dla doktora Steinhoffa, który został z nim na noc, mimo tego,że ta lecznica nie ma dyżurów.:loveu: Okazało się,że stan Polocika był tej nocy krytyczny i zdecydował się , na operację . Szczegółów na razie nie znam , ale po tym stan troche się poprawił. Psiuniek został dalej w lecznicy i dr Steinhoff mimo,że miał dzisiaj uroczystość rodzinną swojego dziecka, to co jakis czas przyjeżdżał do lecznicy zaglądać do Polocika. Na razie nie mam więcej wiadomości, ale trzymamy się nadziei,że będzie dobrze.
Ulka18 Posted December 16, 2007 Posted December 16, 2007 Rzeczywiscie nieciekawie :shake: nawet nie smiem spytac co sie stalo, ze Polocik musial byc operowany.... jak on sie dzisiaj czuje? Trzymam kciuki za malca :kciuki:
andzia69 Posted December 16, 2007 Posted December 16, 2007 a może on coś zeżarl...i coś z jelitami bylo nie tak:cool3:
erka Posted December 16, 2007 Posted December 16, 2007 Dzisiaj jeszce nie rozmawiałam z Elwirą, nie ma jej w domu, więc nie wiem na razie co z Polocikiem. Natomiast wczoraj Elwira przeżyła znowu chwile grozy. Jak przyszła na działkę zauważyła ,że jeden ze szczeniaczków Wegi jest jakis niewyraźny, osowiały, ale potem zobaczyłą,że nie może zrobić kupki i cos mu wystaje z pupki:diabloti:. Okazało się,że połknął kawałek plastikowej siatki, takiej dosyć twardej. Nie obyło się bez wizyty u weta,żeby to wyciągnąć:mad:.
dorrick Posted December 16, 2007 Posted December 16, 2007 p.Elwira opowiadala nam jak leciala z maluchem do weterynarza ale na szczescie wszystko jest dobrze a moze bysmy gdzies usuneli te siatki bo nastepnym razem nie wiadomo czy ktos to dojrzy tak jak p. Elwira
ewatr Posted December 17, 2007 Posted December 17, 2007 Polociku trzymaj sie maluszku ............. zdjełam go z aukcji chwilowo az nie wydobrzeje :oops:
Miśka79 Posted December 17, 2007 Posted December 17, 2007 3mam kciuki za Polocika.Kiedyś jak znalazłam takiego dużego szczeniaka (wet powiedział ze to kaukaz)to nic nie chciał jeśc i dopiero podczas operacji okazało się, ze problemem są własnie jelita (jedno weszło w drugie).Ale Polocik musi z tego wyjśc.. Bardzo się ciesze, że Bąbelkowi się udało-mam nadzieję, ze coraz wiecej szczeniaków znajdzie dobre domy..
erka Posted December 17, 2007 Posted December 17, 2007 Dzisiaj Elwira odebrała Polocika z lecznicy. Jest lepiej,ale jest słabiutki i leczenie cały czas jeszcze trwa. Jeszcze dzisiaj Elwira musi podłączyć mu dwie kroplówki. Najgorsze jest to ,że Elwira może go tylko przetrzymać do świąt w domu, potem przez święta weżmie go jedna pani, ale po świętach , nawet , jak jeszcze nie wydobrzeje będzie musiał wrócić do budy, bo nie będzie co z nim zrobić:shake:. No i niestety jeden ze szczeniaczków Wegi dzisiaj źle sie poczuł:-(, znowu wizyta u weta. Nie wiem , co będzie dalej. Jutro postaram się zrobić rozliczenie finansowe, ale jesteśmy dużo na minusie:shake:. Ale reszta szczeniaczków ogłaszanych na naszym wątku jest zupełnie zdrowa, sa w innych miejscach i cały czas czekają na domki. Będę miała zdjęcia następnych szczeniaków z Marzysza, których adopcja jest bardzo pilna.
Ulka18 Posted December 18, 2007 Posted December 18, 2007 Podnosze kieleckie maluszki...przydalyby sie domy przed swietami :modla:
eliza_sk Posted December 18, 2007 Posted December 18, 2007 Trzymam kciuki za Polota i resztę towarzystwa.
beka Posted December 18, 2007 Posted December 18, 2007 Trzymam kciuki :( Cieżko teraz z kasą , ale jakiś bazarek wystawię.
maggiejan Posted December 18, 2007 Posted December 18, 2007 A co u Violinka? Czy Pan dzwonił? Wiadomo jak mu sie wiedzie? Są wszyscy zadowoleni?
Recommended Posts