Jump to content
Dogomania

Szczenięta z Kielc - proszą o domy. NOWE - PILNIE DT! - str. 1


Recommended Posts

  • Replies 5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Violinek wrócił już z jednej adopcji, teraz jest u innych ludzi, ale obawiam się, że może być podobnie, on powinien być adoptowany do domku a nie do mieszkania, bo w mieszkaniu mu sie nudzi, a jeśli chodzi o zabawki miał kupione , koleżanka nawet żel na dziąsła mu kupiła, ale to straszny rozrabiaka, czekam na wieści od nowych Państwa, jak okaże się że go oddają, to nie wiem co my z nim zrobimy, bo nie mam już tymczasu!!!

Posted

Szkoda, że mi byłoby bardzo trudno go wziąć. Jest taki śliczny, że pewnie przebolałabym kilka rzeczy pogryzionych. Poza tym, może dałoby się go wychować? Jest dość duży, aby przejść małe szkolenie.

Posted

magda801 napisał(a):
Violinek wrócił już z jednej adopcji, teraz jest u innych ludzi, ale obawiam się, że może być podobnie, on powinien być adoptowany do domku a nie do mieszkania, bo w mieszkaniu mu sie nudzi, a jeśli chodzi o zabawki miał kupione , koleżanka nawet żel na dziąsła mu kupiła, ale to straszny rozrabiaka, czekam na wieści od nowych Państwa, jak okaże się że go oddają, to nie wiem co my z nim zrobimy, bo nie mam już tymczasu!!!


nie zakładajmy od razu, że wróci, musimy być dobrej myśli ;)

Posted

Mam nadzieję, że w sprawie Violinka nie było jeszcze telefonu? Oby trafił na ludziach, którzy będą mieli dużo czasu , silna rękę i cierpliwość aby poczekać aż dorośnie.

Posted

Rozmawiałam dzisiaj z panią Kazią, której siostrzenica przywiozła do nas Wegę ze szczeniakami. Opowiedziała mi , jak to było dokładnie.
Okazuje się ,że przejeżdżała przez tą wieś zupełnie przypadkowo, bo miała jechać pierwotnie zupełnie inną drogą i natknęła się na taki obrazek:
bardzo wycieńczona suka, dosłownie szkielet wyprowadziła swoje szczeniaczki spod jakiegos mostku i prowadziła je w kierunku pobliskiej chałupy, widocznie była już tak zdesperowana,że szukała jakiegoś ratunku, szczeniaczli ledwo brnęły w śniegu.
A wtedy z tej chałupy wyskoczyła baba i zaczęła kijem okładać sukę, a szczeniaczkami rzucała podobno, jak kartoflami:angryy::angryy::mad::mad:.Zachowanie typowe dla wsi kieleckiej, a może nie tylko.:angryy:

Gosia zadzwoniła wtedy po pania Kazię i chociaż to było bardzo daleko od niej i pora była późńa, to jednak przyejechali z mężemi pomogli dziewczynie złapać przerażoną sunię ze szczeniorkami.:loveu:

Wega i jej dzieci dostały dzięki temu szansę na życie, pomóżcie teraz uratowac je do końca i znaleźć im dobre domy.:lol:

A pani Kazia z Sitkówki pod Kielcami to jest jedna z tych wrażliwych na krzywdę zwierząt osób, które nie zostawią bez pomocy żadnego biedaka.
Sama ma przygarnięte trzy psy i cztery koty , wielu psiakom i kotom przez nią ratowanym pomagaliśmy szukać domów:loveu:.
Aktualnie u Potter jest Borysek, którego karmiła przez rok.

Posted

nawet nie myslalam ze ktos mogl "rzucac" szceniakami..:shake: jak wogole tak mozna!!! ale musze przyznac ze Wega jednak ma jakis dystans do ludzi jak sie wyciaga reke.
to pewnie dlatego...

Posted

Dobrze, ze Wega juz bezpieczna ze szczeniakami :roll:
Ile juz to suczydlo przeszlo :shake:
I kiedy wreszcie w tym kraju beda normalnie karac za znecanie sie nad zwierzetami :angryy:


Przeslalam do Potter zapytanie z allegro o Bulinke. Moze wreszcie obserwatorzy zaczna sie powaznie zastanawiac nad adopcja.

Posted

Poszedł beżowy chłopczyk Wegi, największy:loveu:.

Cieszymy sie bardzo , ale zaraz wstawię zdjęcia następnych szczeniaczków do wydania:-(.

I jeszcze jednio mamy zmartwienie, Polocik cos nie najlepiej się czuje:shake:. Nie ma apetytu i jest jakis niewyraźny:-(.

A o Violinka nawet sie boje pytać, mam nadzieję,że wszystko ok.

Posted

A to szczeniorki bezdomnej suni, którą wzięła na DT znajoma Elwiry.
5 przecudnych szceniaczków:lol:.

Niestety , to jeszcze nie koniec. Zdjęcia następnych szczeniaczków mam dostać wkrótce. Tym razem będa to szczeniaczki dzikiej suni z Marzysza, którą pani ratująca tam bezdomne psy zdołała wprpwadzić na swoje podwórko.

Ale na razie te kieleckie.



Posted

Violinek, u nowych Państwa zjadł już w ciągu jednego dnia klawiaturę od kompa i mysz :), Pan zadzwonił i powiedział, że jest trochę zły ale daje jeszcze jedną szanse małemu ....trzymamy kciuki

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...