maggiejan Posted December 8, 2007 Posted December 8, 2007 Violinek był wybawiony i miał zabawki do gryzienia - a mimo to niszczy ? Próbowałyście mu wytłumaczyć, że nie wolno? Ile on teraz ma? 2 miesiące?
andzia69 Posted December 8, 2007 Posted December 8, 2007 boshe - idzie się zalamać...coraz nowe psiaki, drugie wracają z adopcji:placz::placz::placz:
eliza_sk Posted December 9, 2007 Posted December 9, 2007 Biedny psiak - szczęnięcym niewinnym zachowaniem znięchęca do siebie ludzi :(
magda801 Posted December 9, 2007 Posted December 9, 2007 Violinek wrócił już z jednej adopcji, teraz jest u innych ludzi, ale obawiam się, że może być podobnie, on powinien być adoptowany do domku a nie do mieszkania, bo w mieszkaniu mu sie nudzi, a jeśli chodzi o zabawki miał kupione , koleżanka nawet żel na dziąsła mu kupiła, ale to straszny rozrabiaka, czekam na wieści od nowych Państwa, jak okaże się że go oddają, to nie wiem co my z nim zrobimy, bo nie mam już tymczasu!!!
maggiejan Posted December 9, 2007 Posted December 9, 2007 Szkoda, że mi byłoby bardzo trudno go wziąć. Jest taki śliczny, że pewnie przebolałabym kilka rzeczy pogryzionych. Poza tym, może dałoby się go wychować? Jest dość duży, aby przejść małe szkolenie.
ewelinka_m Posted December 9, 2007 Posted December 9, 2007 magda801 napisał(a):Violinek wrócił już z jednej adopcji, teraz jest u innych ludzi, ale obawiam się, że może być podobnie, on powinien być adoptowany do domku a nie do mieszkania, bo w mieszkaniu mu sie nudzi, a jeśli chodzi o zabawki miał kupione , koleżanka nawet żel na dziąsła mu kupiła, ale to straszny rozrabiaka, czekam na wieści od nowych Państwa, jak okaże się że go oddają, to nie wiem co my z nim zrobimy, bo nie mam już tymczasu!!! nie zakładajmy od razu, że wróci, musimy być dobrej myśli ;)
czarna_zaba Posted December 9, 2007 Posted December 9, 2007 Mam nadzieję, że w sprawie Violinka nie było jeszcze telefonu? Oby trafił na ludziach, którzy będą mieli dużo czasu , silna rękę i cierpliwość aby poczekać aż dorośnie.
erka Posted December 9, 2007 Posted December 9, 2007 Rozmawiałam dzisiaj z panią Kazią, której siostrzenica przywiozła do nas Wegę ze szczeniakami. Opowiedziała mi , jak to było dokładnie. Okazuje się ,że przejeżdżała przez tą wieś zupełnie przypadkowo, bo miała jechać pierwotnie zupełnie inną drogą i natknęła się na taki obrazek: bardzo wycieńczona suka, dosłownie szkielet wyprowadziła swoje szczeniaczki spod jakiegos mostku i prowadziła je w kierunku pobliskiej chałupy, widocznie była już tak zdesperowana,że szukała jakiegoś ratunku, szczeniaczli ledwo brnęły w śniegu. A wtedy z tej chałupy wyskoczyła baba i zaczęła kijem okładać sukę, a szczeniaczkami rzucała podobno, jak kartoflami:angryy::angryy::mad::mad:.Zachowanie typowe dla wsi kieleckiej, a może nie tylko.:angryy: Gosia zadzwoniła wtedy po pania Kazię i chociaż to było bardzo daleko od niej i pora była późńa, to jednak przyejechali z mężemi pomogli dziewczynie złapać przerażoną sunię ze szczeniorkami.:loveu: Wega i jej dzieci dostały dzięki temu szansę na życie, pomóżcie teraz uratowac je do końca i znaleźć im dobre domy.:lol: A pani Kazia z Sitkówki pod Kielcami to jest jedna z tych wrażliwych na krzywdę zwierząt osób, które nie zostawią bez pomocy żadnego biedaka. Sama ma przygarnięte trzy psy i cztery koty , wielu psiakom i kotom przez nią ratowanym pomagaliśmy szukać domów:loveu:. Aktualnie u Potter jest Borysek, którego karmiła przez rok.
andzia69 Posted December 9, 2007 Posted December 9, 2007 straszne:-( ale to "normalny" widok w świętokrzyskm:angryy: Jej się udalo - a ilu nie?????
Kuba P Posted December 9, 2007 Posted December 9, 2007 Ciężko jest czytać coś takiego,a kogoś takiego trudno nazwać człowiekiem.
dorrick Posted December 9, 2007 Posted December 9, 2007 nawet nie myslalam ze ktos mogl "rzucac" szceniakami..:shake: jak wogole tak mozna!!! ale musze przyznac ze Wega jednak ma jakis dystans do ludzi jak sie wyciaga reke. to pewnie dlatego...
mag.da Posted December 9, 2007 Author Posted December 9, 2007 dorrick napisał(a):a moze Pongo albo Lilo ?? :mdrmed: Wpisuję na razie Pongo, a jeśli ma już jakieś inne, to zmienię.
Ulka18 Posted December 10, 2007 Posted December 10, 2007 Dobrze, ze Wega juz bezpieczna ze szczeniakami :roll: Ile juz to suczydlo przeszlo :shake: I kiedy wreszcie w tym kraju beda normalnie karac za znecanie sie nad zwierzetami :angryy: Przeslalam do Potter zapytanie z allegro o Bulinke. Moze wreszcie obserwatorzy zaczna sie powaznie zastanawiac nad adopcja.
ewatr Posted December 10, 2007 Posted December 10, 2007 Szczeniaczki z Kielc czyli Polot shiba inu mix :) Cały czas sa na allegro i nawet sa ogladacze ale jakos na domki to sie zwlaszcza teraz przed swietami nie przekłada ......... Szczeniaczki z Jędrzejowa ! Szczeniaczki Wegi z Kielc !
erka Posted December 10, 2007 Posted December 10, 2007 Dzisiaj ktoś ma przyjśc oglądać szczeniaczki Wegi, zobaczymy, może chociaż jednemu się uda.:roll:
erka Posted December 10, 2007 Posted December 10, 2007 Podnoszę szczeniorki, jeszcze bardzo dużo ich zostało, a domków brak:placz:.
DuDziaczek Posted December 10, 2007 Posted December 10, 2007 erka napisał(a):Dzisiaj ktoś ma przyjśc oglądać szczeniaczki Wegi, zobaczymy, może chociaż jednemu się uda.:roll: Czy cos wiadomo :roll:
maggiejan Posted December 10, 2007 Posted December 10, 2007 Violinek chyba nie wrócił z adopcji. Spodobał się pewnie maluch.
erka Posted December 10, 2007 Posted December 10, 2007 Poszedł beżowy chłopczyk Wegi, największy:loveu:. Cieszymy sie bardzo , ale zaraz wstawię zdjęcia następnych szczeniaczków do wydania:-(. I jeszcze jednio mamy zmartwienie, Polocik cos nie najlepiej się czuje:shake:. Nie ma apetytu i jest jakis niewyraźny:-(. A o Violinka nawet sie boje pytać, mam nadzieję,że wszystko ok.
Ulka18 Posted December 10, 2007 Posted December 10, 2007 Poszedł beżowy chłopczyk Wegi, największy Brawo :klacz: Oby wszystkie maluchy szybko znalazly dobre domy :kciuki:
erka Posted December 10, 2007 Posted December 10, 2007 A to szczeniorki bezdomnej suni, którą wzięła na DT znajoma Elwiry. 5 przecudnych szceniaczków:lol:. Niestety , to jeszcze nie koniec. Zdjęcia następnych szczeniaczków mam dostać wkrótce. Tym razem będa to szczeniaczki dzikiej suni z Marzysza, którą pani ratująca tam bezdomne psy zdołała wprpwadzić na swoje podwórko. Ale na razie te kieleckie.
magda801 Posted December 10, 2007 Posted December 10, 2007 Violinek, u nowych Państwa zjadł już w ciągu jednego dnia klawiaturę od kompa i mysz :), Pan zadzwonił i powiedział, że jest trochę zły ale daje jeszcze jedną szanse małemu ....trzymamy kciuki
Recommended Posts