ewelinka_m Posted January 21, 2009 Posted January 21, 2009 szczeniaki od Trinity wszystkie są już w nowych domach! Andziu a co z tą beżową małą sunią ?
ewelinka_m Posted January 21, 2009 Posted January 21, 2009 Dzisiaj Irena przywiozła z Cedzyny Bronię i Czarkę (u nas funkcjonuje jako Doxa) i obie sunie zostały zaszczepione. Sunie są bardzo ufne, miłe, bardzo przyjacielskie, bardzo dobrze znoszą podróż samochodem, jak jechałyśmy je odwieźć na miejsce Brona położyła się spac, natomiast Czarka sama wskakuje do samochodu. Obie suńki są wyraźnie domowe, wiedzą co to kanapa i uwielbiają się na nich wylegiwać, straszne z nich pieszczochy.B.dobrze chodzą też na smyczy. Jak pojechałyśmy odwieźć Bronkę i Czarunię, postanowiłyśmy spróbować złapać Dinę (córka Czarki) na sterylkę, Irenie rano się to nie udało, ale dziś wspólnymi siłami po kilku próbach udało się ją złapać i zaszczepić! Póki co jest u p,Ani i będzie oswajana, a za jakieś 2 tyg. czeka ją sterylka. Sunia jest trochę wystaraszona i przerażona całą sytuacją, ale jest do opanowania ten jej strach. U p.Ani zostanie jakieś 3 tygodnie to pewnie uda sie ją oswoić. Jutro zaś jedziemy pod dworzec bo błąka sie od kilku dni tam jakaś porzucona sunia, będziemy próbować ją także łapać...
iza_szumielewicz Posted January 21, 2009 Posted January 21, 2009 newsy z domu Romki: Właściciele mówią, ze sunia superfajna. miła, aktywna, nieinwazyjna. Wchodzi tylko na korytarz domu, dalej nie chce. odmawia spania w budzie. chce spać na schodach (na zewnątrz), dlatego położyli jej tam poduszkę. Niestety, Romką zestresował się ich 7-omiesięczny kot i wyemigrował kilka dni temu. Do dziś nie wrócił.:shake:
Bazyliah Posted January 22, 2009 Posted January 22, 2009 O Emmę nawet nikt nie pyta. Możecie zrobić jej jakieś ogłoszenia u Was? W Warszawie ostatnio średnie psy nie mogą znaleźć domu, za to biją się o malizny.
Eruane Posted January 22, 2009 Posted January 22, 2009 Dziś odbyłam rozmowę z osobą zajmującą się adopcją Burdy, po której jestem załamana. Prawdopodobnie nie jest prawdą, że Burda jednak do tej pani do Krakowa miała jechać, tylko później. Jak wyglądała rozmowa z tą panią, jak się skończyła i dlaczego mimo usilnych próśb o przesunięcie adopcji w czasie, sunia pojechała i wróciła z drogi - nie wiem. Dowiedziałam się tylko, że Burdzie nic nie jest, że te wszystkie objawy ma na tle nerwowym... Który wet tak powiedział - też nie wiem. Dlatego poprosiłam Ewelinkę o sprawdzenie u weta, jak jest faktycznie. Dziś dzwonił w sprawie Burdy pewien pan z Sosnowca. Mieszkanie w bloku, mieszka z dziewczyną, pracuje. Możliwe, że będę potrzebowała kogoś do sprawdzenia domku, bo z pewnością trzeba porozmawiać osobiście i wszystko sprawdzić. Pan wie o problemach zdrowotnych Burdy. Powiedziałam mu o ewentualnych kosztach i karmie oraz tym, że sprawa leczenia może się dłużej ciągnąć. Ale z racji na specyfikę adopcji Burdy, do tego pana musi ktoś podjechać i porozmawiać osobiście.
Linssi Posted January 23, 2009 Posted January 23, 2009 Eruane, nie od dzis wiadomo ze osoba zajmujaca sie adopcja Burdy chciala sie jej po prostu pozbyc. I fakt, ze byla juz w drodze do Krakowa mowi sam za siebie. A czemu sie wrocila? Podejrzewam, ze po prostu przestraszyla sie, ze bedzie zwrot suni w gorszym stanie i wtedy oberwie jej sie od wszystkich. Fajnie by bylo gdyby pan mimo wszystko sie zdecydowal na Burde. Poza tym - na tle nerwowym? Kurcze, moge wszystko powiedziec o malej, ale nie to ze jest zestresowana czy lekliwa! To zywiolowa i zaczepna pannica!
Eruane Posted January 23, 2009 Posted January 23, 2009 Z Burdą huśtawka. Czekam z odpowiedzią dla pana z Sosnowca, a okazuje się, że Burda jednak ma jechać do Krakowa... :angryy: Żeby chociaż pewna osoba odpowiedziała mi, kiedy pytałam, co z tą adopcją. Wet faktycznie twierdzi, że dolegliwości mogą być w wyniku stresu i proponuje leki, ale jak dla mnie szpikować ją przy niepewnych nerkach lekami uspokajającymi, jak nie wykazuje stresu, jest bez sensu. Najlepiej byłoby, gdyby dało sie ją skonsultować u speca.
andzia69 Posted January 23, 2009 Posted January 23, 2009 ja dzisiaj rozmawiałam z panią Anią...twierdzi, że Burda ma wszystkie badania ok!:crazyeye: i nerki ok, cukier ok, krew ok...wiec ja już nic nie rozumiem:shake: podobno ma dostawać furagine...tylko po cholerę skoro badania moczu są ok - nie wiem:shake: Co do beżowej sunieczki...chyba trzeba ją zdjąć z ogłoszeń - prosiłam panią zajmującą się sunią, żeby dała mi znać co dalej - podałam jej kontakt do sympatycznej pani z W-wy - miały się dogadywać - nie zadzwoniła więc dalej nic nie wiem...chyba na razie nie ogłaszajcie jej
Eruane Posted January 23, 2009 Posted January 23, 2009 Nie wiem, po co furaginum, jak niby te nerki ok. Furaginum nie daje się tak po prostu. Burda miała brać 6 tygodni leki hormonalne, co z nimi? Ewelinka dowiadywała się u weta, co i jak. Wet uważa, że suni trzeba podać psychotropy - po co? Przecież te leki rozwalają organizm, a to jeszcze szczenię. Nie wiem, czy sunia miała USG nerek. Naprawdę szkoda mi tej Burdy. :-(
Od-Nowa Posted January 24, 2009 Posted January 24, 2009 patowa sytuacja. może by małej znaleźć inny dt? żeby mogła być pod wnikliwą obserwacją. Na razie same niewiadome w jej sprawie a czas nieubłaganie leci. Nie jest już małą kuleczką, rośnie jak na drożdżach. Ewelinko, może masz jakieś nowe jej zdjęcia?
andzia69 Posted January 24, 2009 Posted January 24, 2009 do starszaków już prawie nikt nie zagląda:-( dobrze, ze tu od czasu do czasu ktos napisze... mała beżowa 3-mies suczynka jedzie jutro do W-wy
ewelinka_m Posted January 24, 2009 Posted January 24, 2009 Więc tak, mocz badany za pierwszym razem był prawidłowo zagęszczany, teraz jest trochę bardziej rozcieńczony co może wskazywać,że prawdopodobnie Burda ma moczówkę na tle psychogennym, wykluczone zostały: -schorzenia wątroby, nerek -moczówka hormonozależna -zaburzenia elektrolitowe, wapń i potas w normie - nie zagęszczanie moczu przez nerek, po odstawieniu wody ciężar i barwa moczu jest ok. Burda za dużo pije, jest to prawdopodobnie wina jej psychiki, narazie póki co można ograniczać dostęp do wody. Wet ma jeszcze poszperać w internecie i specjalistycznych książkach, bo to rzadkie schorzenie. Ma dostać prozac lub jakiś odpowiednik.
ewelinka_m Posted January 24, 2009 Posted January 24, 2009 Od-Nowa napisał(a): Ewelinko, może masz jakieś nowe jej zdjęcia? niestety nie, aczkolwiek Burda wygląda tak samo jedynie łapki ma ciut dłuższe ;) a z lepszych wieści państwo od Bety są nią zachwyceni :loveu: sunie już zaszczepili i mówią, że jest kochanaa :loveu:
ewelinka_m Posted January 24, 2009 Posted January 24, 2009 Natomiast sunia Dina, która obecnie przebywa u p.Ani bardzo sie oswoiła, już ładnie spaceruje na smyczce, jest wesoła i towarzyska. wkrótce zrobie jej nowe zdjęcia.
ewelinka_m Posted January 24, 2009 Posted January 24, 2009 postanowiłam w 1 miejscu zebrać różne banerki do naszych głównych wątków jakie zdołałam znaleźć :lol: szczeniakowe: proszę się częstować!! :razz:
ewelinka_m Posted January 25, 2009 Posted January 25, 2009 Burda dziś pojechała do tego domku do karkowa... sama nie wiem co o tym wszystkim myśleć... póki co może nie ściągajmy jej z 1 strony
andzia69 Posted January 25, 2009 Posted January 25, 2009 ewelinka_m napisał(a):Burda dziś pojechała do tego domku do karkowa... sama nie wiem co o tym wszystkim myśleć... póki co może nie ściągajmy ją z 1 strony to się Eruane zdziwi:razz::shake: moze panu z Sosnowca jakis inny psiak podpasuje....
Eruane Posted January 25, 2009 Posted January 25, 2009 andzia69 napisał(a):to się Eruane zdziwi:razz::shake: moze panu z Sosnowca jakis inny psiak podpasuje.... Właśnie wcale nie jestem zdziona, bo to przewidziałam. Temu panu zaproponuję innego psiaka. A Burdy, jak pisze Ewelinka, lepiej z wątku nie zdejmować. :shake: Wkrótce napiszę do tej pani z Krakowa, żeby dowiedzieć się, czy u Burdy wszystko w porządku. Tyle mogę...
Linssi Posted January 26, 2009 Posted January 26, 2009 Ja tez trzymam kciuki za Burde, choc sposob w jaki zostala wyadoptowana pozostawia WIELE do zyczenia. Praktycznie jedna jedyna osoba zadecydowala o wszystkim...wspaniale... no coz... dobrze, ze za reszte adopcji my odpowiadamy i liczymy sie ze zdaniem innych :cool1:
andzia69 Posted January 27, 2009 Posted January 27, 2009 i znowu cisza... a tu nowe szczeniory do adopcji - same pieski, są w podkieleckiej miejscowosci. mają ok. 2,5 mies, matka jest do połowy łydki, ojciec...nn
ewelinka_m Posted January 27, 2009 Posted January 27, 2009 ze szczeniaków z działki został 1 maluch ten czarny, łaciaty i czarna sunia znalazły domy, czarna sunia ma natomiast domek w brzegu (za opolem) szukamy więc transportu! :p Na Dinę Irena woła Kinia, więc myślę, że aby nie było jakiś sprzecznych informacji zmieńmy na taki zapis na pierwszej, bardzo ładnie zresztą reaguje na to imię. Górka zaś bardzo ładnie dogaduje się z Birmą, przebywając z nią robi się dużo odważniejsza i nie jest aż tak zestresowana, dlatego jeśli zdarzyłby sie cud to Birma razem z Górką mogą iść do jednego domku do budy,
GoskaGoska Posted January 27, 2009 Posted January 27, 2009 prosze dzeiwczynki kasujcie szczeniaki co sa w domkach, bo czasami je gdzie wrzucam, to patrze na pierwszy post, czyli rozumiem ze oglosznie moge kasowac?a te nowe szczeniaki to na kogo namiary?
andzia69 Posted January 28, 2009 Posted January 28, 2009 GoskaGoska napisał(a):prosze dzeiwczynki kasuej szczeniaki co sa w domkach, bo czasmi je gzie wrzucam a patrze na pierwszy pt, czyli rozumiem ze oglosznie moge kasowac?a te nowe szczeniaki to na kogo namiary? Gosiu - na te kudłate maluszki? podaję ci namiary: Monika 505 307 201 e-mail moze być mój:andzia69@poczta.fm
Od-Nowa Posted January 28, 2009 Posted January 28, 2009 Eruane, masz jakieś wieści od nowych opiekunów Burdy? nie daje mi spokoju ta sunia
kika22 Posted February 1, 2009 Posted February 1, 2009 Zapraszam na bazarek :loveu:Róznosci na koty z Kielc pomoz nam pomagac - 17 luty 09
Recommended Posts